morfeusz1805
08.02.11, 17:16
Witam wszystkich serdecznie. Jest to mój pierwszy post na tym forum. Chciałbym zasięgnąć porady i mam nadzieję, że ktoś przeczyta ten wątek i poradzi mi co mógłbym w takiej sytuacji zrobić.
W ubiegłym tygodniu miałem finalną sprawę rozwodową. Po sprawie dowiedziałem się, że żona jest ze swoim kochasiem w ciąży. Romans między nimi zakończył się, ale dziecko jest już w drodze. Zostało poczęte w okresie kiedy jeszcze formalnie byliśmy małżeństwem. Oczywiście po urodzeniu według polskiego prawa, dziecko będzie przypisane mi, bo nie minie jeszcze ustawowe 300 dni po ogłoszeniu wyroku w sprawie rozwodu. Z ex żona od kiedy zaczął się romans miałem ciągły problem w kontaktowaniu się. Tym bardziej że mieszka za granicą. Więc po urodzeniu dziecka myślę, że też nic się w tym kierunku się nie zmieni.
Do złożenia wniosku o zaprzeczenie ojcostwa potrzebny jest m.in. akt urodzenia dziecka. Chciałby dowiedzieć się, jaka jest procedura jeżeli nie będę w stanie takiego aktu uzyskać, bo ex po prostu jest bierna na moje maile i nie odbiera telefonów.
Podczas rozwodu jeżeli ktoś się zachowuje jak moja ex małżonka i nieznany jest jej adres, sąd wyznacza kuratora, najpierw kogoś z rodziny, a jak nikt się nie zgodzi, to sądowego. I sprawa pomimo tego może być zakończona.
A jak polskie prawo odnosi się do takiej sytuacji jaka jest moja? Mam na własną rękę starać się o akt urodzenia dziecka? Mam dzwonić do polskiego konsulatu? Bo bez tego aktu chyba raczej nie jestem w stanie złożyć wniosku o zaprzeczenie ojcostwa?
Następne pytanie. Jeżeli jednak mojej ex coś się odmieni w głowie i sama złoży ten wniosek, czy muszę być osobiście obecny na tej sprawie, czy wyjaśnienia mojej żony wystarczą sądowi?
Zapomniałem dodać. Dzwoniłem do sądu rodzinnego i pani nie była w stanie mi odpowiedzieć. Powiedziała, że nie spotkała się z taką sprawą i moją ex musi postarać się o ten akt urodzenia dziecka. Niby musi, ale nikt ją za to nie zabije jeżeli tego nie zrobi. I proszę nie pytać się mnie o jej stan psychiczny i odpowiedzialność. Ona rządzi się swoimi prawami więc wszystko jest możliwe. Więc to, że mogą być z tym problemy jest bardzo realne bo z dnia na dzień postępowanie jej się nie zmieni. A chciałbym być przygotowany na wszelkie okoliczności.
Za wszelkie wyjaśnienia i pomoc z góry bardzo dziękuje.
Pozdrawiam