szymiszymek
09.02.11, 09:31
Zainspirował mnie jeden z poprzednich postów, gdzie pisaliście jak zachowują się mężczyźni, gdy kobieta składa pozew. W moim przypadku pozew złożyłem ja. Najpierw separacja, mamy dzieci, chciałem, żeby dla nich to nie był szok. Potem moja wyprowadzka, potem złożyłem pozew o rozwód. Czekam na wyznaczenie terminu. Od 3 lat próbuję więc się rozstać. Najpierw żona chyba myślała, że straszę, bo nie reagowała. Od roku mam koszmar. Nie może zrozumieć, że jej nie kocham, nie mam nikogo, ale nie chcę z nią być!!! Po prostu nie chcę. Kiedy złożyłem pozew sprawa jeszcze się skomplikowała. Szantażuje mnie, że wyjedzie z chłopakami za granicę, opowiada im niestworzone historie, śledzi mnie i nachodzi, dzwoni do moich rodziców, siostry. Wszyscy mają tego dość. Błagają, żebym się w końcu rozwiódł, ale wiem, że to łatwe nie będzie. Boję się, że naprawdę zabierze mi synów, a kocham ich jak nikogo i nie chcę ich stracić. Jestem na skraju załamania, bo ciągle mówi o wyjeździe, chyba nawet coś robi w tym kierunku. W końcu wrócę, wrócę przez jej szantaż.