Przeszlam kolejny etap

23.02.11, 19:01
W niedziele od malego synka ( 7 lat) po pobycie u Taty dowiedzialam sie, ze ma kogos. Mlody byl tak zaaferowany, ze opowiadal, a pani to, a jej dziecko tamto... Minelo 5 mies. od rozwodu i myslalam, ze juz jestem na prostej, a tu nagle ...kuRRRRR***** CIOS. Ale wiecie co...poczatek to byl szok, wczoraj minal szok, przyszly przemyslenia....Dobrze sie stalo, ze sie rozwiodlam... wszystko dobrze, zaliczam kolejne etapy porozwodowe...i mimo wszystko jest lepiej niz bylo...ku pokrzepieniu serc. Pozdrawiam wszystkich rozwodnikow, bez wyjatku....
    • altz Re: Przeszlam kolejny etap 23.02.11, 19:09
      Czemu szok i cios?
      Fajnie, że się Młodemu podoba.
      • niutka Re: Przeszlam kolejny etap 23.02.11, 22:40
        Hmm... Nie bylo wzmianki, ze mlodemu sie podoba, tylko ze jest zaaferowany...
      • ag13ag13 Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 19:08
        szok, bo prawie do konca mowil jak mnie kocha, szok, bo nie przygotowal syna do pani, tudziez obsciskiwan z nowa kobieta.... itd. itp. Poza tym....odwozil wieczorem nowa pania z dzieckiem, a moj syn zostal w nowym mieszkaniu sam przez ten czas... sam... kurde sam... ja nawet na ogrodku jak jest nie spuszczam go z oczu, a mlody jest. b. pomyslowy. Poza tym tak to przezywal, ze nie mogl spac, chyba cos nie tak...wg mnie.
    • xciekawax Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 04:32
      ja po 2ch miesiacach zobaczylam exa na 20 sekund a potem caly wieczor plakalam. Mysle ze sobie radzisz ok wink

      • altz Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 06:03
        > ja po 2ch miesiacach zobaczylam exa na 20 sekund a potem caly wieczor plakalam.
        Ja tego akurat nie rozumiem, ale kobiety jednak są innej konstrukcji. smile
        Ja sobie popłaczę, jak się spotkam z dziećmi, ale żeby płakać za żoną? Co to, to nie wink
        • malgolkab Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 09:16
          altz napisał:

          > Ja tego akurat nie rozumiem, ale kobiety jednak są innej konstrukcji. smile
          > Ja sobie popłaczę, jak się spotkam z dziećmi, ale żeby płakać za żoną? Co to, t
          > o nie wink
          a czemu, akurat kobiety?wink osobiście też tego nie rozumiem, nie po to się człowiek rozwodzi, żeby żyć życiem ex czy przeżywać spotkanie go...
          co do partnerów ex - ja się cieszę, że mój kogoś ma, skończył się interesować moim życiem, mam spokójwink i cieszę się, że syn lubi tę panią, martwiłabym się gdyby było inaczej.
          • niutka Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 20:30
            Ja tez chcialabym, aby ex sobie kogos znalazl (a paradoksalnie, gdy jak bylismy malzenstwem to mial...).
        • argentusa Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 09:29
          Eeee, jak podjam decyzję o rozwodzie, przestałam (na siłę przestałam, to fakt) się interesować eksem.
          Na każdej płaszczyźnie. Pewnie, że pokusa była, że ciągnęło, ale wiedziałam, że mi to nie służy.
          Potem trzymałam się tego i info o Next mojego Eks nie zabolało. W końcu normalne, że ludzie się "parują". Ale może dlatego, że sama byłam zakochana, to Eks mnie nie obchodził zanadto. (obchodził wyłącznie w kategoriach czy jego Next nie wpłynie na ostudzenie kontaktów z naszymi dziecmi).
          A potem to już zupełnie mnie nie interesiło co eks robi/ł/będzie robił. W końcu to obcy człek.
          • altz Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 09:42
            > W końcu to obcy człek.
            Oddajesz w opiekę dzieci obcemu człowiekowi? smile
            • argentusa Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 09:47
              Tak - Tak samo jak oddaję dzieci pod opiekę Niani, Pani w skzole, pań w przedszkolu. Ba - rodzicom kolegów moich synów (np na imprezach urodzinowych). Dokłądnie tak samo obcy. Co nie znaczy, że nieznajomi.
        • hanyszka Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 09:47
          altz napisał:

          > > ja po 2ch miesiacach zobaczylam exa na 20 sekund a potem caly wieczor pla
          > kalam.
          > Ja tego akurat nie rozumiem, ale kobiety jednak są innej konstrukcji. smile
          >
          To się nazywa ambiwalencja uczuć, Altz wink
      • ag13ag13 Re: Przeszlam kolejny etap 24.02.11, 19:08
        tez mysle ze sobie radze... po 2-dniowym szoku przetrawilam kwestie i jest ok...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja