Baby są wredne

27.02.11, 00:40
Zadźgają obmową, krytyką i jadem inną kobietę za źdźbło , belki w swoim oku nie widząc.
Nienawidzić będą swojego mężczyzny który nie spełnił ich oczekiwań, od dziwek wyzwą każdą jego następną partnerkę, a równocześnie po cichu ukradną męża innej kobiecie przymilając się mu do wyrzygania i głosząc wyższość swoich celów. Hipokrytki, plotkary, zawistne fałszywe jędze. Brrrr.
    • nangaparbat3 Re: Baby są wredne 27.02.11, 01:09
      Coś podobnego powiedziałam dzisiaj do córki. Zadziwiła się.
      Ale to na szczeście tylko rewers - jeszcze jest awers .
      • jarkoni Re: Baby są wredne 27.02.11, 07:42
        A skąd takie uwagi i opinie? Nie powiem, że niecelne momentami..
    • noboru_terao Re: Baby są wredne 27.02.11, 08:04
      Tak, to prawda, czesto tak jest. Przerazony jestem co tutaj czytam w wielu postach. Wygralam z nim, udowodnilam mu, teraz podzial majatku, zabiore mu dzieci, nigdy ich nie zobaczy. I podszepty kolezanek - zabezpiecz kase, nie daruj mu, zabierz mu wszystko... zalosne.
      • noname2002 Re: Baby są wredne 27.02.11, 08:26
        Jakoś nie zauważyłam żeby tu ktokolwiek zachęcał do zabrania dzieci ojcu, raczej pamiętam posty kobiet które pytają jak nakłonić mężczyzn do widywania się z własnymi dziećmi.
        Za to był post mężczyzny, który chce oskarżyć byłą żonę o pedofilię, ale na tej podstawie nie twierdzę, że wszyscy mężczyźni to dranie.
        W sumie współczuję wizji świata i negatywnych doświadczeń, znam dobre, uczciwe i altruistyczne osoby z obu płci.
        • kalpa Re: Baby są wredne 27.02.11, 09:16
          takie posty najczęściej pisze sie w emocjach, po cięzkim doświadczeniu, jakimś ogromnym bólu, ktory przyslonił dobre doświadczenia. Też jestem kobieta, wiem, że kobiety potrafią byc okropne i wredne, podobnie jak mężczyxni. I raczej źródła tych trudnych cech i zachowan upatruje w jakis cięzkich przezyciach niż w płci jako takiej.
          Autora postu pozdrawiam i życze spotkania takich kobiet, ktore pokażą i pozwolą doświadczyc pieknej relacji ze sobą.
        • szizumami Re: Baby są wredne 27.02.11, 09:18
          subiektywne odczucia..bolesne,...miną
          nie ma co pielegnowac takich teorii

          mimo wszystko świat jeszcze jest piekny i ludziska kochane
          a jak nie--jest jeszcze 3 płeć!
          a ciekawe czy ta łagodniejsza jest--mniej syczy i mniej zdradza np?
          • mps61132 Re: Baby są wredne 27.02.11, 09:40
            Jaki to wredne te kobietysad Tylko jak facet ma seksalne potrzeby to wtedy wszystko mu pasuje w tej wrednej kobieciesmile
    • nowel1 Re: Baby są wredne 27.02.11, 09:45
      To LUDZIE tacy są.
      Albo raczej bywają.
      Nie "kobiety", nie "mężczyźni". LUDZIE.
      • malgolkab Re: Baby są wredne 28.02.11, 16:05
        nowel1 napisała:

        > To LUDZIE tacy są.
        dokładnie takwink
        Niektórzy jednak niezmiennie będą tkwić w podziałach, bo tak wygodniej... zawsze można zwalić na to, że wszyscy faceci zdradzają i wszystkie kobitki są wrednesmile)
    • damodia Re: Baby są wredne 27.02.11, 10:14
      Mam podobne obserwacje. Znam kilka wspaniałych kobiet, przyjaciółek które za serce dają serce, za bezinteresowność wdzięczność, za przykrość przepraszam. I znam cały tłum kobiet agresywnie zdobywających terytorium dla siebie, knowaniem, fałszem, obmową. Pracowałam wśród mężczyzn: nie byli święci, ale nie zachowywali się tak po kołtunersku jak grupa kobiet wśród których pracuję teraz. Pretensje do wszystkich tylko nie do siebie, lenistwo i podsrywanie tych które pracują więcej i osiągają sukcesy, zawiść, obmowa, narzekanie, wszczynanie kłótni i donoszenie, by wytępić lepszą konkurencję. Nagminne wtrącanie się do życia osobistego innych i osądzanie, krytykowanie, z pozycji wszystkowiedzącej... a sama w życiu świństw i błędów narobiła tyle , że lepiej zamilczeć... Brak zdrowego osądu siebie i to co dla mnie niepojęte: to walka z innymi kobietami, ustawieczne porównywanie się i zazdrość by któraś nie była "lepsza" a do tych rywalizacji wrzucone wszystko, mimo, że relacje są czysto zawodowe to rywalizacja i obmowa jest w dużej części o aspekty osobiste. Słuchać się ich nie da atmosfera fałszywych uśmiechów.
      Poza pracą, długo stawałam zawsze po stronie kobiet w męsko damskich konfliktach, uważałam, że tak być powinno. A potem koleżanka na wakacjach wskoczyła do śpiwora mojego ówczesnego faceta - myślałam, to tylko przypadek a nie reguła że "w zdobywaniu faceta nie ma granic przyzwoitości". Obecnie... dwie koleżanki mężatki mają żonatych kochanków (w rozmowie nieraz dyskutują o przyzwoitości bo za takie się uważają, podnosząc aspekty np że jakaś tam to jest utrzymywana przezkochanka a one nie(a po cichu liczą na rozwód i majątek kochanka))
      Najbardziej, parszywy charakter niektórych kobiet uświadomiła mi długoletnia przyjaciółka, chętnie korzystała z mojej pomocy gdy była sama, a gdy udało jej się zdobyć męża a ja akurat byłam sama to okazało się, że już nie jestem zapraszana w miejsca gdzie oni są razem(bo jej mąż może ccieć mnie do tańca zaprosić a przecież jest jej!, albo jadąc w jednym samochodzie jej mąż może ze mną rozmawiać i okażę się inteligentna!-jechaliśmy kilkaset km w to samo miejsce, ale oddzielnie..) ... ponad rok zastanawiałam się o co dziewczynie chodzi, że takie dziwne uniki robi, aż zrozumiałam, że moja przyjaciółka jest zwyczajnie zazdrosna i zawistna o moje zalety, i dopóki będę sama to nie dopuści bym była gdzieś gdzie jest jej mąż, tylko jako kobieta-innego faceta mogę zaszczytu dopuszczenia dostąpić...Po latach znajomości potraktowała mnie jak konkurentkę. żałosne.

      • altz Re: Baby są wredne 27.02.11, 10:42
        Coś w tym jest wink
        Babki pojedynczo mogą być całkiem miłe, ale jak się zejdą razem, to już jest masakra, ze względu na rywalizację. Może, jakby trzymać osobno kobietę bez porad koleżanek, to rozwody byłyby normalniejsze? wink

        Jeśli mam pracować z facetami i kobietami, to wybieram facetów. Nawet rozmawiałem z kobietami, które też tak mówiły. Jeśli kobiety potrafią puścić wiązankę, to zdecydowanie wolą pracę z facetami, pomimo że ci stosują częste prymitywne zaczepki seksualne, to nie ma takiego podgryzania i raczej się mówi wiele rzeczy wprost, atmosfera pracy jest lepsza.
        • ro35 Re: Baby są wredne 27.02.11, 10:47
          altz napisał:
          > Może, jakby trzymać osobno kobietę bez porad
          > koleżanek, to rozwody byłyby normalniejsze? wink
          >
          sugerujesz coby zamknąć to forum ? suspicious
          • altz Re: Baby są wredne 27.02.11, 11:00
            Na czas rozwodu trzymać w areszcie. big_grin
        • nangaparbat3 Re: Baby są wredne 27.02.11, 10:53
          Ja myślę tak: są kobiety i kobiety, mężczyźni i mężczyźni. A nawet jeszcze: ta sama osoba może się w najróżniejszy sposób zachowywać w rożnych środowiskach, sytuacjach.
          Znam mnóstwo kobiet, na których polegać mogę jak na Zawiszy - ale fakt, nigdy nie konkurowałyśmy o tego samego mężczyznę, nawet takiej możlliwości nie byłowink
        • damodia Re: Baby są wredne 27.02.11, 10:55
          Ja widze jeszcze jedno: jeśli jest układ 1.kobieta+mężczyzna i coś się sypie to kobieta w mniejszym lub większym stopniu oskarża mężczyznę. Ale jak wie, że jest +2kobieta, to większość jadu i agresji kieruje na drugą kobietę. U mężczyzn tak nie ma, na ogół obwiniają zdrajczynię za zdradę, a drugiemu może raz dadzą w pysk i tyle. Kobiety zaś atakują często drugą kobietę. Są agresywne wobec własnej plci. Jak walczące samce o prawo dostępu do samicy wśród zwierząt.
          • noname2002 Re: Baby są wredne 27.02.11, 11:48
            A to akurat pewnie wynika z tego przekonania, że mężczyzna taki szlachetny, prawdomówny i prostolinijny a ta druga to kobieta-wiadomo podstępna i fałszywa, otumaniła biedaka swymi wdziękami.
            Tu bardzo ładnie to widać:
            forum.gazeta.pl/forum/w,898,121254993,,niechciana_zdrada_szantaz.html?v=2
          • szizumami Re: Baby są wredne 27.02.11, 13:10
            w pracy --to fakt--faceci sa konkretni i mówią prosto z mostu-nwet jęsli po chamsku
            a kobiety faktycnie potrfią niesamowicie namieszać i naknowac jednoczesnie uśmiechając sie
            --i bez obrazy-ale siostrzyczki blondynki w tym przeważały
            z facetami pracuje sie spokojniej-i wiadomo na czym stoi--tzn czego po kim sie można spodziewac
            WARTO KOBITKI NIE POWIELAC
            są kultury i miejsca na ziemi ,gdzie kobiety nawet w haremach sie wspierały
            [roponuje--babskie kawiarnie i łażnie otworzyć i o tychże problemach pogadać
        • mayenna Re: Baby są wredne 27.02.11, 20:05
          Pieknie. Czy ten post inspirowany jest poprzednim wieczorem??
          • szizumami Re: Baby są wredne 28.02.11, 14:08
            -a dlaczego,że niby wieczorem??
      • takajuzpo Re: Baby są wredne 27.02.11, 18:43
        Znam kobiete, ktora ma swoje, male czy duze za uszami i od tej pory nie wypowiada się w kwestiach, kto winien bardziej czy mniej. Poproszona bardzo o zdanie wali prosto z mostu szczerze co mysli.
        Znam też takie co w lyzce wody by potopily inne co są zle bo cudzych facetow odbierają. Ja uważam, że to wina faceta, że ulegl wdziękom innej a nie tej co te wdzięki posiada. On ma miec rozum i tu i tam.
        Pracuje z facetami - najblizej i ich chamski dowcip, wulgaryzmy, seksistowskie kawaly bardzo mi pasują. Po prostu lubie taka pracę z nimi. Nie obgadują siebie nawzajem, tlyko od czasu do czasu dochodzi do klotni, konkrety i po krzyku. Obok pracują 4 panie, w swoim dziale i... zdecydowanie wolę pracę z facetami.
    • gazeta_mi_placi Re: Baby są wredne 27.02.11, 10:59
      To prawda, dlatego ja wolę facetów, jestem chłopomanką.
    • mola1971 Re: Baby są wredne 27.02.11, 14:57
      Też mi odkrycie big_grin Przecież to kwintesencja kobiecości. Nie tyle samej kobiecości co jej złej strony (bo kobiecość ma też dobrą stronę jak ciepło, czułość, etc). I jedno nie przeczy drugiemu.

      A tak swoją drogą to strasznie młodziutka musisz być skoro widzisz tylko to a nie zauważasz kobiecej solidarności, za którą choćby na tym forum kobietom się obrywa czasem.
    • kuwra1 Re: Baby są wredne 27.02.11, 18:58
      To jest, niestety, prawda.
      Muszę powiedzieć, że miałem całkiem niezłą opinię o kobietach dopóki nie zacząłem czytać forum Gazety Wyborczej. Masakra, i chociaż zdaję sobie sprawę, że to forum nie jest reprezentatywne i jest tu masa różnych totalnie wykrzywionych feministek, kobiet "wyzwolonych" i innej menażerii, to przyznaję rację - kobiety w dużej części to zimne i wyrachowane draństwo w czystej postaci.
      A wyłazi z nich cała ich ludzka mierzwa jak zejdą się w jedno miejscesmile
      • maheda Re: Baby są wredne 27.02.11, 19:13
        A kobiety, które znam osobiście, to fajne, ciepłe kobiety, niektóre twarde, ale są w porządku.
        Nie znam ani jednej kłótliwej, fałszywej i podstępnej baby.
        Możliwe, że mam szczęście.
        • mola1971 Re: Baby są wredne 27.02.11, 19:35
          Maheda, to nie jest kwestia szczęścia tylko po prostu Ty nie zachowujesz się w sposób, który wzbudziłby babską wredność. A ta wredność siedzi w każdej z nas tylko budzi się w specyficznych okolicznościach - gdy ktoś ją sprowokuje wink
          Ja sama czasem przerażona aż jestem poziomem własnej wredoty big_grin
          • maheda Re: Baby są wredne 27.02.11, 19:43
            Ja nie powiedziałam, że ja nie bywam wredna wink

            Stwierdziłam tylko, że żadna ze znanych mi kobiet nie jest podstępna, fałszywa, i tak dalej.
            No i u Ciebie poziomu wredoty nie stwierdziłam big_grin
            • mola1971 Re: Baby są wredne 27.02.11, 19:50
              No fakt, bycie podstępną i fałszywą to nie to samo co bycie wredną. A nawet wręcz przeciwnie - wredoność wymaga bycia szczerą.
              A Ty u mnie wredoty nie stwierdziłaś bo nie dałaś mi nigdy żadnego powodu do tego bym w stosunku do Ciebie wredna była smile
              • maheda Re: Baby są wredne 27.02.11, 19:52
                Nic straconego jeszcze wink
                • mola1971 Re: Baby są wredne 27.02.11, 20:02
                  Prowokatorka wink
      • nangaparbat3 Re: Baby są wredne 27.02.11, 20:47
        kuwra1 napisała:

        > przyznaję rację - kobiety
        > w dużej części to zimne i wyrachowane draństwo w czystej postaci.
        > A wyłazi z nich cała ich ludzka mierzwa jak zejdą się w jedno miejscesmile

        O kuwra!
    • zabelina Re: Baby są wredne 28.02.11, 11:45
      Jasne, jak powiedział św. Klemens "...U kobiety sama świadomość jej istnienia powinna wywoływać wstyd..."big_grinbig_grinbig_grin
      -
    • puzzle33 Re: Baby są wredne 28.02.11, 12:06
      Pechowiec z Ciebiesmile
    • hanyszka Re: Baby są wredne 28.02.11, 16:39
      fosfata napisała:

      > Zadźgają obmową, krytyką i jadem inną kobietę za źdźbło , belki w swoim oku nie
      > widząc.
      > Nienawidzić będą swojego mężczyzny który nie spełnił ich oczekiwań, od dziwek w
      > yzwą każdą jego następną partnerkę, a równocześnie po cichu ukradną męża innej
      > kobiecie przymilając się mu do wyrzygania i głosząc wyższość swoich celów. Hip
      > okrytki, plotkary, zawistne fałszywe jędze. Brrrr.

      Jestem kobietą ale: nie dźgam, nie nienawidzę, nie wyzywam i nie kradnę. Nie przymilam się również do wyrzygania i wyższości nie głoszę wink
      Azali zatem nie wszystkie "baby" są wredne albo ja nie jestem kobieca (ojej, zdecydowanie wolę to pierwsze).

      A tak poważniej, to post brzmi jak tania podpucha.
    • anbale Re: Baby są wredne 28.02.11, 20:11
      Chyba nie ma kobiety, ktorej inna kobieta nie wbiła noża w plecy, nie usiłowała wdeptać w ziemie dla czystej przyjemności wdeptywania- ale z drugiej strony, jak się ma jakieś poważne tarapty, to żaden mężczyzna tak się nie pochyli, nie poświęci tyle czasu, nie wysłucha tak cierpliwie litanii żalów do całego świata- jak właśnie inna kobieta...Więc w sumie rachunek wychodzi na zero.
      • maheda Re: Baby są wredne 28.02.11, 20:25
        Być może za wcześnie na to - ale mnie żadna inna kobieta nie wbiła noża w plecy.

        Możliwe, że to dlatego, że nigdy nie uciekałam wink
        • anbale Re: Baby są wredne 28.02.11, 23:01
          To naprawdę masz szczęście.
          Psycholodzy twierdzą, że agresja kobieca różni się od męskiej tym, że nie jest taka "spod serca", sprowokowana niskim afektem- tylko skalkulowana na zimno, zaplanowana, no i najchętniej realizowana zza czyichś pleców, lub nawet czyimiś rękami. Czyli to słynne judzenie.
          Mnie to spotkało, parę razy, nawet w gronie najbliższej rodziny. Niezapomniane przeżycie :]
          Jednak spotkałam zbyt wiele naprawdę świetnych kobiet, żeby twierdzić, że jest wszechobecna jak tlen. Przy odrobinie szczęścia faktycznie można się z nią nie zderzyć.
    • buba2002 Re: Baby są wredne 28.02.11, 21:53
      Jedna zalazła za skórę, albo może odpłaciła pięknym za nadobne i zaraz takie daleko idące uogólnienia?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja