POMOCY! SZYBKO!

27.02.11, 12:08
Powiem tak, dalem sie zrobic. Z mojej winy. Tylko, ze jeszcze kocham, przed nami dobre zycie, ktore wlasnie wygralismy, ale ona odchodzi. Bylo tak:
Bylem kiedys z dziewczyna, zareczylismy, sie. Jednak nie szanowalem jej, zaczalem ja zdradzac, mimo, iz bardzo ja kochalem. Sprawa wyszla na jaw, narzeczona nie chciala mnie widziec - bardzo sie na mnie zawiodla, mimo iz wiem, ze mnie kochala. Dzis ma dzieciaka, jest podobno szczesliwa. Ciesze sie. Po ostatnich miesiacach szmacenia sie u jej stóp i WIELKIM CIERPIENIU, kojac smutki u kochanki i wybiegajac od niej na skinienie exnarzeczonej powiedzialem: STOP, starczy. I zamieszkalem u kochanki, a wlasciwie wtedy juz dziewczyny/konkubiny. Nie obylo sie bez dramatu emocjonalnego i wycia do tamtej na kolanach nowej, co ta dzielnie znosila. Po 3 latach mieszkania razem wzielismy slub, zwiazek okazal sie byc o wiele doroslejszy, ona kochala mnie na zaboj. To cos we mnie, przestalem sie starac, ona byla, ale jakby przestawalem ja widziec. Powiedzialem kiedys jakas bzdure na temat seksu, ona pod pozorem "urazenia" od tamtej pory przestala go inicjowac. Ja tez foch. No i tak jakos rozlazlo sie na kilka sexow na rok. Zal, wiem. Zastanawialismy sie co z tym zrobic, probowalismy, ale cos nie dzialalo. Wzielismy kredyt, czyli jak to sie mowi kredyt mocniej wiaze od slubu, zartowalismy, po 4 latach malzenstwa, na wymarzone mieszkanie. To bylo w wakacje, na ktorych mimo ze bylo pieknie, zrobilismy "to" raz. Przydazyla jej sie okazja na darmowa (prawie) wycieczke do tropikow na drugo polkule - kto by nie pojechal. To byl okres kiedy z cala rodzina konczyla wykonczenia (ojciec jej, wujek, brat itd) wg swojego projektu (uwielbia simsy, mowie kochanie - baw sie dobrze). Ogrom pracy, mnóstwo stresu, ja w pracy finiszowalem powazny projekt - zostalem przez rodzine "oddelegowany" do jego skonczenia, tak, zeby bylo na pierwsza i kolejne raty. W koncu jest - mieszkanko, gniazdko, (dzieci nie chcemy). Po stresie zwiazanym z tym wszystkim, niewyjasnionych do konca nawarstwiajacych sie klotniach warczelismy na siebie jak psy, nie lubilismy sie mielismy miec czas na rozmowy i mieszkanie w naszym nowym życiu. Zapytala, bo ta okazja dziwnym zrzadzeniem losu pojawila sie znow, czy moze jeszcze raz tam jechac na miesiac. Mowie - jedz kochanie, odpocznij, ja sie zajme tutaj reszta, razem z rodzina (jej, ktora w miedzy czasie a i po slubie stala sie moja rodzina). Dwa dni temu dowiedzialem sie, ze rucha tam jakiegos typa 9 mlodszego odemnie (pierwszy raz bez gumy, bo jej siostra jej tajniacko tam test slala), (ona 4 lata mlodsza ode mnie), ze przemyslala sobie wszystko, ze moglem jej tak nie traktowac, ze od 4 lat nie byla szczesliwa (gowno prawda), ze prowadzila mi moja firme i nic z tego nie ma, ze chce zrobic kurs nurkowania, i tak zarabiac na zycie, zamieszkac z nim w ameryce lacinskiej (on corka - ona dzieci nie lubi, po rozstaniu, steward, lata po swiecie). Gadam z nia, "ja sie poprawie, bede grzeczny,tylko wroc". Ona: "za pozno, 1000razy mowilam, on nie jest mi obojetny". Jest tak, dzis wraca, cala rodzina na przedzawalowym chodzi, ja po scianach, ale wiem, ze ona serio tego chce, bo jest uparta jak osiol. rycze, krzycze ale staram sie jakos myslec racjonalnie, dlatego dotarlem tu. Co o tym myslicie. Ja ja kocham, ona mnie nie wie, sytuacja jest taka jak wyzej (plus ta firma moja w ktorej pracuje jej/nasza rodzina, ktora(firme) ona prowadzi). Mowie: bede o Ciebie walczyl, ona mi: nie rob tego. Pojutrze(dam jej dzien, niech odespi i pogada ze starszymi, bo jedzie do nich. jej rodzice nie chca jej puscic na drugi koniec swiata przeciez - to bardzo zzyta rodzina) z nia rozmawiam. Czym rozwalic te jej myslenie? Zakladam, ze go nie kocha, ze jest zauroczona. Poradzcie cos mocnego.
    • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 12:55
      Daj dziewczynie spokój. To już druga, której zmarnowałeś kawałek życia i najwyraźniej nadal wszystko co umiesz, to jojczeć.

      Pomocy, szybko ? Proszę bardzo. Weź rozpęd i tryknij najsilniejszego baranka jakiego umiesz, a potem nie zbliżaj się do żadnej normalnej dziewczyny tak długo, póki nie przestaniesz być nadętym egoistą. Game over
      • madalenka25 Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 13:05
        dobrze powiedziane Gubiśwink jak mija niedziela?

        pana najwyraźniej pociąga to co straciłwink
        • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 13:15
          panowie, ja nie prosze o wasze zdanie tylko o rade.
          • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 13:33
            Rady dostałeś i to dwie. Krótkoterminową :

            > Daj dziewczynie spokój.

            i długoterminową

            > nie zbliżaj się do żadnej normalnej dziewczyny tak długo, póki nie przestaniesz być nadętym egoistą.

            Przykro mi, ale nie ma mientkiej gry. Nauczyłeś się ślizgać od konsekwencji swoich czynów, ale w końcu trzeba je ponieść. Albo zaciśniesz zęby, zachowasz się jak facet i wyciągniesz z tego lekcję, albo wiecznie będziesz jojczał w ramionach jakichś pocieszycielek, z zerowymi szansami na wartościowy związek.

            Po mojemu, nawet jeśli jakimś cudem Ją odzyskasz, to po chwilowej euforii i tak nie będziesz Jej już ufał. A brak zaufania skazuje związek na śmierć znacznie skuteczniej niż brak miłości.
          • altz Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 13:45
            Szybko to można wymienić część samochodową, a nie czyjś mózg.
            Musisz wszystko przemyśleć, szczerze porozmawiać z żoną, przeprosić za swoje winy i długo czekać zachowując się bardzo przyzwoicie. Inaczej się nie da, a i to nie daje gwarancji sukcesu. Może żona się nabierze jeszcze raz, chociaż już dobrze Cię poznała.

            Myślę, że nie mówisz całej prawdy.

            Dla mnie to jest dziwne, że nie chcieliście dzieci, no chyba że ktoś się nazywa Gucwiński, wtedy rozumiem motywy. Według mnie to brak dojrzałości do bycia ze sobą.
            Może to jeszcze nie ten czas dla Was?
            Brak komunikacji i duma ponad wszystko.
            Może za szybko wchodziłeś w związek? Może ona również?

            Nie chce mi się wierzyć, żeby żona została na zawsze ze stewardem.
          • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 13:58
            31latek napisał:

            > panowie, ja nie prosze o wasze zdanie tylko o rade.

            przepraszam, pani oczywiscie tez przeoczenie.
            • maheda Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 14:23
              Ale chyba dostałeś, o ile widziałam?

              Radą jest - zrobić coś ze sobą, coby nie spieprzyć kolejnego związku, po tym.
        • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 13:41
          Hej Madziu smile Ok, dzięki
      • mankatoja dokladnie! 27.02.11, 14:30
        w calej rozciaglosci sie zgadzam, chociaz pewnie sama napisalabym to bardzo delikatnie...
    • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 15:07
      Dziękuję za odzew. To na prawdę dobre podforum. Nawet mnie nakarmiliscie nadzieja, ktora daje odrobine spokoju, bo moj stan psychiczny teraz to...eh

      Wydaje mi się właśnie, ze kiedy skonczylismy mieszkanie i projekt moj to wlasnie wtedy automatycznie zaczelo do mnie docierac jakie mam szczescie z nia obok i w jak waznym jestem momencie zycia. Nie zdazylem jej tego przekazac. To przyszlo automatycznie wiec mam nadzieje, ze baran w sciane sam sie odfajkowal. Tylko wg niej za 'pozno'.

      Szczera, długa rozmowa sie odbedzie, to jasne. Jutro. Ja "wiem" o wszystkim od 2 dni, zdazylem sobie poukladac jakos sytuacje, przydala sie kartka i rozmowy z rodzina i przyjaciolmi. Wiem, ze zechce ostatecznie rozwodu.

      Co do nie "mówienia calej prawdy" - to jakby oczywiste, ze nie powiem wszystkiego, ale tez nie ukrywam, ze bylem dupkiem. Co do dzieci, to serio nie chcielismy ich miec, tak nam wygodniej (dink - double income no kids). Brak komunikacji i duma na pewno, choc na poczatku swietnie sie dogadywalismy, bylismy z siebie dumni pod tym wzgledem. Teraz spraw bylo tyle, ze nie mielismy czasu ich przerobic. Ona wyjechala i spojrzala z "szerszej perspektywy". No i stwierdzila, ze nie chce juz tego ciagnac. Teraz, po tym jak uwilismy gniazdko. Nie kumam. Co to oznacza? Jest szansa? Skoro nie sądzisz, ze bylaby ze stewardem? Mowila, ze dopiero gdy tam wyjechala, to zamiast jak po zwyklej klotni po jakims czasie zatesknic, poczula spokoj i wolnosc.
      • altz Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 15:32
        Steward to taki człowiek bez związania, dzisiaj jest w jednym hotelu, jutro w drugim, a pojutrze na statku. Trudno z kimś takim wiązać się na stałe, chyba że się lubi taką pracę i ma się ochotę tak żyć. Ale trzeba się liczyć z oczekiwaniem na kobietę z pół roku.
        Na pewno nie rób awantur, chce rozwodu, zgódź się, podziel się, jak się należy, majątkiem, nie rób afer, kup bukiet kwiatów, przeproś i się rozwiedź, nic w nerwach i na siłę nie zdziałasz.
        Mi kiedyś kobieta poszła w długą, chciała wrócić po roku, ja nie wierzę w powroty, więc się nie zgodziłem, ale Ty znasz żonę lepiej i pewno wierzysz w takie rzeczy.
      • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 15:46
        > Dziękuję za odzew. (...) Nawet mnie nakarmiliscie nadzieja

        Taa, szczególnie ja wink Ale na swoją obronę mam to, że nie próbowałem Cię czarować. Dalej uważam, że szanse masz bardziej niż blade, choć mimo, że się nie przyznam, to trochę mi Cię jednak szkoda

        > bo moj stan psychiczny teraz to...eh

        Poczytaj wątek Wertigoadi, to poczujesz, że nie jesteś sam, a na moje, Werti jest w gorszej sytuacji, bo wygląda, że zawinił marginalnie, a sprawy zaszły dużo dalej niż u Ciebie

        > Teraz, po tym jak uwilismy gniazdko. Nie kumam.

        Kobiety różnią się od nas. My albo zapominamy, albo zrywamy. Ona zawsze będzie pamiętać Wasz początek i to jak Cię kochała a Ty szlochałeś Jej w rękaw za poprzednią. I przy każdym tarciu, tamta sytuacja stawała Jej przed oczami. W Jej oczach winien Jej byłeś pół życia zadośćuczynienia za tamte grzechy, a Ty szybko uznałeś, że temat rozszedł się po kościach i nie ma o czym gadać. Pogadaj z Nią a się przekonasz, że gros Jej bólu pochodzi z tamtych początków, kiedy była dla Ciebie niczym więcej prócz pocieszycielki

        Mimo wszystko - powodzenia ! smile
    • triss_merigold6 Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 18:24
      Masz 31 lat, a pani żona przed 30-tką?
      Przeszła jej faza zakochania na zabój, uznała, że nie rokujesz na dalsze wspólne życie i że należy się rozejrzeć na spokojnie za kimś innym. Nigdy nie pisz w liczbie mnogiej "nie chcemy dzieci", kobiety często zaczynają chcieć właśnie koło 30-tki.
      Sprawiasz wrażenie mało stabilnego emocjonalnie faceta i jednoczesnie szalenie wymagającego, absorbującego swoja osobą.
    • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 19:24
      Przeczytalem juz sporo tego forum. Jesli nie dostane na dzien dobry pozwu, to po wysluchaniu jej wersji historii glowne tematy jakie chce jej przekazac (oczywiscie spokojnie):
      jest dla mnie wazna.
      jej zdrada to wynik mojej obojetnosci.
      chce sie udac na terapie, bo wiem, ze ta niska empatia wynika z dziecinstwa.
      nasze problemy wynikaja z braku komunikacji spowodowanej dumą.
      musimy zaplanowac nasz zwiazek, ustalic granice i sposoby radzenia sobie z problemami, bo to nasz zwiazek i nam sie on nalezy.
      oraz kilka innych. Wierze w to, wiele tematow otwarlo mi oczy, w koncu wiele osob tutaj wie o czym gada. Mysle o tym ciagle. Czy ta terapia jesli sie zgodzi jest kluczem? Poza tym zmieniam juz tak od ok miesiaca swoje zle nawyki, czuje, ze sie zmieniam. Mam nadzieje, ze nie ide jutro po kulke w leb. Napisze wam moze, jak mnie nie rozsmaruje.
      • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 19:26
        PS: jakby komuś coś wpadło do głowy, proszę o dopis, sprawdzę rano, bo chyba zaraz padne spac. w koncu. I dzieki za nowe odpowiedzi!
        • anka_cyganka35 Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 19:46
          coś mi się zdaje, że będzie miała głeboko gdzieś co będzisz chciał jej powiedzieć
        • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 20:01
          Cholera, nie sposób chyba Ci nie kibicować mimo wszystko. Brzmisz jakbyś faktycznie chciał się zmienić. No i kochasz Ją najwyraźniej, mimo, że po tym co zrobiła, wielu facetów nawet mając świadomość swej winy, już by nie umiało.

          Jeśli mogę coś zasugerować, to staraj się poprowadzić tą rozmowę spokojnie. Nie przyciskaj Jej. Oczywiście powinno bić z Ciebie, że Ci zależy, ale nie za wszelką cenę. Nie szantażuj Jej, nie stawiaj pod ścianą. Przedstaw Jej po prostu obraz sytuacji, jej przyczyny i to co gotów jesteś zrobić, by to zmienić. Ale zostaw Jej furtkę, mówiąc, że uszanujesz każdą Jej decyzję.

          Nie wiem czy to dobry pomysł, ale jeśli tak uznasz, to pod koniec rozmowy stwierdź, że nie zamierzasz dyskredytować mężczyzny który Ją oczarował, ale prosisz ją o przeczytanie kilku wątków z tego forum. Chodzi co prawda o tzw habisi, czyli uwodzicieli z Egiptu, ale sama sytuacja może być przecież podobna.

          forum.gazeta.pl/forum/f,24864,Faceci_z_Egiptu.html
      • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 20:50
        dostalem cynk smsem od tesciowej, ze (ona) nie zmienia zdania i nie chce tu byc. Powalczymy, ale z wyimaginowanych 98% zrobilo sie 99,9999%.

        wątek wertigoadi miazga.
        • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 27.02.11, 21:23
          Hmmm, z jednej strony źle, ale z drugiej może dobrze. Jak wspominałem wcześniej, nawet gdyby się to udało jakimś cudem posklejać, związek raczej i tak nie rokowałby na przyszłość. Sprawy niestety zaszły za daleko. No nic, trzymam kciuki i tak, w końcu cuda się zdarzają. Daj znać proszę jak poszło
        • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 28.02.11, 22:24
          Posłuchałem rad. Przeprowadziłem spokojną rozmowę. Podczas niej ja sie 2 razy popłakałem, ona 2 razy zaśmiała, ale nie ze mnie tylko z żartu. Jej dramat polega na tym, że tam się czuła szczęśliwa, a tu ja jej obiecuję to. Decydując się na jedną rani drugą osobę. Tam już chciała zacząć nowe życie powoli. Mówi, że co prawda widziała by go 8 dni w miesiącu, ale za to nie byłaby samotna. W rodzinie wszyscy są za nią. Ja się staram, np nie palę drugi dzień. Podsumowując, gdy wracałem napisała mi smsa, że "jest mi winna przemyślenie tego raz jeszcze, i zrobi to konca tyg". Światełko w tunelu. Co sądzicie?
          • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 28.02.11, 22:25
            errata^ w rodzinie wszyscy są za mną
          • gyubal_wahazar Re: POMOCY! SZYBKO! 28.02.11, 23:31
            Staaary, na moje to jest reflektor ! smile W każdym razie, w porównaniu ze stanem z wczorajszego smsa. Wszystko wskazywało przecież, że dostaniesz serię twardych NIE i na tym koniec.

            Ona sama nie wierzy w normalny związek oparty o 8 dni w miesiącu i że nie będzie czuła się samotna. Każdy Jej dzień tu, przed decyzją działa na Twoją korzyść, bo nikt rozsądny nie doradzi Jej zaczynania od zera, z wakacyjnym podrywaczem z 2-go końca świata.

            Może się mylę, ale jak na moją męską logikę, Ona już podjęła decyzję, że zostaje, ale chce wyjść z tego z twarzą i potrzymać Cię trochę w nerwach, żebyś docenił Jej decyzję. Gdyby było inaczej, to po pierwsze, byłaby od początku na nie, a poza tym raczej nie śmieszyłyby Jej Twoje dowcipy i ignorowałaby Cię

            Trzymam kciuki ! smile Daj znać proszę jak poszło
          • bombalska Re: POMOCY! SZYBKO! 28.02.11, 23:50
            > Co sądzicie?

            Ze to jakas dziecinada. Wnioskuje, ze Ty masz 31 lat. Pan steward z tropikow, ma zatem lat 22 i corke. A Twoja zona ma lat 27. Widzieli sie w tropikach przy drinkach z palemkami kilkanascie dni i ona postanawia rzucic dla niego wszystko i przeniesc swoje zycie na drugi koniec swiata. Rozumiem, ze ona zaklada, ze jej dalsze zycie to bedzie ciag dalszy tych wakacji? No to skoro jest taka glupia, to lepiej ja pusc i upewnij sie, ze nie zabrala kluczy od chaty, bo ludzie glupi sa najbardziej szkodliwi i niebezpieczni.
            A jesli wciska Ci kity, to potraktuj to jako gre. I poswiec sie wreszcie dla tego zwiazku. Jak uwazasz ja za swoja kobiete to pilnuj jej jak portfela.
    • bombalska Re: POMOCY! SZYBKO! 28.02.11, 23:41
      Eeech... Ta dziewczyna to robi w akcie desperacji. Prawdopodobnie chce w koncu zobaczyc, ze sie o nia starasz, ze Ci na niej zalezy, ze chcesz, zeby byla blisko. Byla zabujana po uszy, duzo zniosla i przecierpiala jak na jej kolanach wzdychales do poprzedniej, jak jej dosrales w kwestii seksu itd. Przypuszczam, ze te samotne wakacje to byl test, czy puscisz ja sama, czy nie. Przeciez normalny facet, ktory kocha kobiete w zyciu nie puscil by jej samej na taki wyjazd! A skoro juz ja pusciles na pastwe innych facetow, to coz jej pozostalo jak nie dac sie zlowic jakiemus innemu?? Ten wyjazd, to juz chec odciecia sie od Ciebie i obecnego zycia. Byc moze nawet nie ma na to ochoty, ale cierpiaca dusze przynajmniej ukoi.
      Nigdy nie musiales sie starac o kobiety, bo to one sie o Ciebie staraly. Dopiero gdy musiales sie schylic, powalczyc, zaczynales nabierac szacunku. Szkoda, ze o tyle za pozno, ze obie byly juz do Ciebie mocno zniechecone.
      Tobie milosc sie wlacza wtedy, gdy cos tracisz. Poniewaz dostawales kobiety za darmo, dlatego nie szanowales ich tak jak nie szanuje sie ciuchow z lumpeksu, bo kosztowaly 2 zl.
      Mysle, ze zakochanie dopiero przed Toba, jak trafisz na babe, ktora na wejsciu kopnie Cie w tył.


      P.S.> Zapytala, bo ta okazja dziwnym zrzadze
      > niem losu pojawila sie znow, czy moze jeszcze raz tam jechac na miesiac. Mowie
      > - jedz kochanie, odpocznij, ja sie zajme tutaj reszta,

      SUPER! smile
      Z podobnych tekstow z cyklu "ja cie kocham, a tobie to lotto" podaje z autopsji:
      ja:
      (steskniona, czekajac od rana na jakikolwiek odzew ukochanego, mieszkajacego w innym miescie niz ja)
      - Dlaczego do mnie nie zadzwoniles???!
      on:
      - Nie chcialem ci przeszkadzac.

      No comment.
    • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 10:13
      So... Pewnie myśleliście, że umarłem ze zgryzoty. Otóż...nie. Po prostu byłem zajęty. I mam dobre wieści. Może nie takie, na jakie liczyłem. Opowiedziałbym Wam o tych wszystkich akcjach które się stały w międzyczasie, ale szkoda nerwów. Po prostu w skrócie - nie poddałem się. Stało się to w momencie, kiedy szukałem w empiku książki w stylu "Jak przeżyć rozwód i się nie zajebać", i stwierdziłem, że nie mogę być aż taką cipą. I kupiłem dwie fajne książki. Pierwsza przemiła lekturka to Elliot Katz "Przedmiot pożądania - Jak być silnym mężczyzną, którego pragną kobiety". Bo już sam nie wiedziałem o co chodzi z tą męskością. Trochę naświetliło. A przynajmniej przestałem płakać. Druga, poważna lektura, a właściwie podręcznik to "Księga związków, podrywu i seksu dla mężczyzn" polskiego autora Krzysztofa Króla. To jest bomba. Przysięgam. Już nawet o ten "podryw" mi nie chodzi, a o "związki". Wyklarowane mam. Prawie, nie? - To ciągła praca. (było jeszcze kilka innych książek, jak "7 nawyków skutecznego działania" S.R. Covey'a oraz podręczniki zawodowe). Więc w sumie chodzi o PRZEMIANĘ. Kiedy trochę opadły emocje, zrozumiałem, że nie zmienię niczego - oprócz siebie. I rozpocząłem najważniejszą walkę w moim życiu - walkę z samym sobą. Planuję, trenuję, pracuję, rozwijam się, dbam o siebie, o to pieprzone-kochane mieszkanie, o zwierzaki. Ograniczyłem chlanie do 2-3 piwek. Ćwiczę, i widzę efekty (brzuch - 6weidera - 1wszy tydzień, ale JUŻ wiem, że nie przestanę). Sprzątam, piorę, gotuję (i to coraz lepiej). Za tydzień rzucam papierosy (przygotowuję się mentalnie do tego, wole małymi kroczkami zbierać wiarę w siebie). Słowem - sam się roz********m! Ochłonąłem trochę z tą miłością, jak się dowiedziałem, że ona może ciągnąć ode mnie alimenty, np 1500 miesięcznie za to że cośtam obniżenie jej standardu życia do którego była przyzwyczajona (czyli za damski chu). Więc z moją super-prawniczką ustaliłem plan. Najpierw wzięliśmy rozdzielność majątkową. Potem przepiszę kredyt na mnie. Potem zatrudnię ją w mojej, w końcu, firmie i powiem jej, że przez trzy miesiące ma mi zdać sprawy którymi się zajmuje (jak się to robi, kase fiskalną, sklep) - i niech szuka sobie pracy (skoro chce być tak niezależna). Niech wtedy jeździ po świecie, nurkuje i chu wie co (i za co). Potem nie dam jej rozwodu, bo ją kocham i nie będę kłamał w sądzie. W domu wiszą jej zdjęcia, obrączki nie ściagnąłem. Przez pół roku mamy się nie widzieć - spoko - niech myśli co ja tam sobie robię. Dostaniemy od ręki separację, a ją łatwiej przekuć w ewentualny rozwód. Na razie separacja jest idealną odpowiedzią dla naszej sytuacji.
      A dzisiaj wieczorem idę z koleżanką podrywać do klubu, tak ot, dla sportu i zabawy. I to tyle na razie, bo czułem się zobowiązany napisać, bo byliście/jesteście dla mnie w porządku. Może ten opis jest dosyć ostry, ale nie spałem w nocy, a moja postawa jest już mocno zdeterminowana.
      • tiresias Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 10:37
        jak na pierwszy dzień wiosny to nieźle. powodzenia.
      • kara_mia Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 10:51
        Potem nie dam jej rozwodu, bo ją kocham i nie będę kłamał w sądzie. (....)
        A dzisiaj wieczorem idę z koleżanką podrywać do klubu, tak ot, dla sportu i zabawy.


        to dobrze że nie dasz rozwodu, bo miłość wyziera z postu , wprost z każdego słowa....
        • szizumami Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 11:16
          -ja bym ci zaaplikowała pobyt w puszczy amazonskiej
          ewentualnie z przewodnikiem survivalowcem
          --tylko tak masz szanse szybko przestac "cipowac"wg mnie

          no wybacz
          • mps61132 Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 11:56
            Ja to już bym nawet gadać z Tobą nie chciała, a co dopiero wracać.
            Ty jestes niedojrzały emocjonalnie i psychicznie do żadnego związku i szybko nie będziesz dopuki się NIE PRZESKANUJESZ na szacunek do innych.
            • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:29
              survival to jedna z moich pasji, może nie w Amazonii, ale daję radę.

              a... dziewczyny/kobiety które wybieram na partnerki znają ortografię, szczególnie w czasach autokorekty, więc pewnie z Tobą też bym nie chciał gadać. bez urazy. lotka.
      • skorpioniczkaa Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 14:17
        przebrnęłam przez to Twoje czytanie książek , sprzątanie i gotowanie - i pomyślałam, że facet naprawdę chce się zmienić. Ja bym spróbowała, dałabym mu szansę.
        No ale jakoś zmieniłam zdanie po tym jak przeczytałam , ze dla sportu wieczorem idziesz na podryw.
        facet, ty chcesz z takim podejściem stworzyć udany i trwały związek????
        Zachowujecie się jak para dzieciaków. szkoda słów.
      • triss_merigold6 Urzekły mnie 21.03.11, 16:57
        Urzekły mnie zwłaszcza plany podrywu i ograniczenie piwa do 2-3 dziennie.
        • errormix Re: Urzekły mnie 21.03.11, 17:18
          Ja mam chyba inne poczucie humoru.

          Mnie urzekły:

          >>Niech wtedy jeździ po świecie, nurkuje i chu wie co (i za co). Potem nie dam jej rozwodu, bo ją kocham

          i książka w stylu

          >>"Jak przeżyć rozwód i się nie zajebać"

          Hmmm. Może też jakąś książkę napiszę.
          • triss_merigold6 Re: Urzekły mnie 21.03.11, 17:22
            Biedny misio ze stylem komunikacji "swobodny strumień swiadomości".
            Sądzę, że jeszcze parę kobiet mu się w życiu trafi, biedne idiotki mylą egzaltację z wrażliwością.
            • 31latek Re: Urzekły mnie 22.03.11, 08:11
              Triss, rozwiń proszę swój niewątpliwie błykotliwy komentarz. Wkurzasz mnie, więc omińmy złośliwości.
    • puzzle33 Re: POMOCY! SZYBKO! 21.03.11, 17:12
      Nie powstrzymuj się przed "szmaceniem". Czasami dopiero ono przekonuje drugą stronę
      o wielkości żywionego doń uczucia.
    • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 06:40
      Dobra dobra, nie wiecie przez co my przechodzimy. "Na dupy" i tak nie poszedlem, bez Waszych rad. Zapomnialem tez dodac, ze chodze do psychologa. Zapomnialem tez dodac, ze zanim powstala sytuacja w poprzednim poscie, dala sobie "tydzien do namyslu", kiedy ja codziennie u niej bylem z kwiatkiem, zrobiony na 'milion dolcow', a pod koniec, kiedy przyjechalem po wyrok, powiedziala mi, ze 'nie wie'. Po dyskusji stwierdzila, a ja klepnalem w dwie sekundy pomysl, ze sie rozwiedziemy, damy sobie pol roku do wrzesnia czyli i potem ew sprobujemy byc razem. To bedzie czas dla niej na "zastanowienie sie nad swoimi uczuciami i dla mnie na "zrobienie czegos ze swoim zyciem". Ja sie wywiazuje. Blagam, nie dziwcie mi sie, ze miotaja mna sprzeczne uczucia, emocjonalnie jestem wrakiem, skupiam sie tylko na wyrabianiu nowych nawykow i oduczaniu starych. Wyjscie na 'podryw' mial na celu (i to z kolezanka, nie kumplem) sprawdzenie, czy mam jeszcze umiejetnosci, ktore pozwalaja zwrocic uwage kobiety (docelowo mojej). Dla sportu - rozumiecie - nie do lozka, nie do calowania nawet, tylko flirt. Celowo ominalem setke sytuacji, ktore sie staly, bo kazdy dzien jest inny i cos sie dzieje. Niektore rzeczy bola jak skur... i wydaje sie, ze przekreslaja wszystko, inne posuwaja jakby troche do przodu. Nie pisze tego, zeby "milosc wyzierala z postu". Co czuje - to ja wiem. Triss - nie nazywaj moich kobiet 'idiotkami', ok? I jescze w odpowiedzi - do szmacenia mi daleko. Gdybym chcial poleciec, dawno bym to zrobil. To nie 2-3 piwa dziennie, tylko w weekendy, bo pracuje w klubach. Wiec zamiast calego afterparty, ok?
      • kara_mia Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:15
        Blagam, nie dziwcie mi sie, ze miotaja mna sprzeczne uczucia, emocjonalnie jestem wrakiem


        do książek, które czytasz dorzuć sobie tą :
        www.empik.com/obudz-w-sobie-olbrzyma-i-miej-wplyw-na-cale-swoje-zycie-od-zaraz-robbins-anthony,5699,ksiazka-p
        zgodnie z w/w/ książka :
        skoro uważasz, że jesteś wrakiem, najpewniej masz racje, jeżeli będziesz uważał, że jesteś silnym człowiekiem najpewniej również będziesz miał racje.

        Blagam, nie dziwcie mi sie

        a dlaczego mam się Ci nie dziwić... mnie to akurat dziwne...
    • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:21
      Poczytałam ten watek.
      Mamy chyba pierwszą forumową telenowele argentyńskąsmile

      Przepraszam bardzo, ale mnie te sceny 'sprawdzania czy umie zwrócić uwagę kobiet; i wprawki w tym, położyły.

      Mazur, może mnie wytnij i profilaktycznie zablokuj bo jeszcze jedna taka scena i nie zdzierżęsmile
      • errormix Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:30
        mayenna napisała:

        > Mazur, może mnie wytnij i profilaktycznie zablokuj bo jeszcze jedna taka scena
        > i nie zdzierżęsmile

        Zdecydowanie protestuję przeciwko wycinaniu. Wiosna idzie. Chciałbym wiedzieć co zrobi żeby wyglądać "jak milion dolców".

        Może nieco szczegółów?
        • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:31
          errormix napisał:

          >
          >
          > Zdecydowanie protestuję przeciwko wycinaniu. Wiosna idzie. Chciałbym wiedzieć c
          > o zrobi żeby wyglądać "jak milion dolców".
          >
          > Może nieco szczegółów?

          Jak widać mało mu pomogło. Moze powinien zrobić się na 5mln$ to przebije latynoskiego amantasmile
          >
          • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:39
            widzę, że macie ubaw. spoko, po mnie to spływa. co do wyglądu, to jak nie wiesz jak to się robi, to mi Ciebie szkoda. Poza tym to był czas przeszły. bez stresu, drodzy forumowicze.
            • errormix Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:42
              31latek napisał:

              > widzę, że macie ubaw. spoko, po mnie to spływa. co do wyglądu, to jak nie wiesz
              > jak to się robi, to mi Ciebie szkoda.

              Mnie też siebie szkoda. Bo ja straszny brzydal jestem i za każdym razem, gdy zadaję sobie pytanie co zrobić, by wyglądać jak "milion dolców" jedyna odpowiedź jaka mi się nasuwa to... wydać dwa miliony.
              • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:46
                nice one.smile
                polecam google.
        • errormix Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:38
          errormix napisał:

          > Chciałbym wiedzieć c
          > o zrobi żeby wyglądać "jak milion dolców".
          >
          > Może nieco szczegółów?
          >

          Zeżarło mi "ć" w słowie zrobić. Bo to ja bym chciał wiedzieć jak to jest odstawić się na "milion dolców".

          Manicure? Te sprawy?
      • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:33
        dajesz, nie bój się.
        • anka_cyganka35 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:38
          chcesz na siłę zrobić z siebie człowieka, którym nie jesteś. nie da się tak. jak trzydziestokilkulatek pisze o tym, ze jak szedł na spotkanie z żoną to zrobił się na "milion dolców" to sory ale to jest poziom jakiś nażelowanych chłopców ze szkół średnich
          • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:43
            wydaje mi się, że zadbanie o siebie nie jest powodem do wstydu. jest również oznaką szacunku.
            • mps61132 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:45
              31latek napisał:

              > wydaje mi się, że zadbanie o siebie nie jest powodem do wstydu. jest również oz
              > naką szacunku.


              Oznaką szacunku dla siebie, ale nie dla kobiety którą skrzywdziłeś.
            • kara_mia Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:51
              wydaje mi się, że zadbanie o siebie nie jest powodem do wstydu. jest również oznaką szacunku.

              w zupełności się zgadzam...

              jak tak czytam dyskusję i Twoje posty to nie mogę pozbyć się wrażenia, że ty lubisz jak się po tobie "jeździ"...
              Przynajmniej otrzymujesz zainteresowanie smile
              • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:58
                jakoś się tak wątek rozkręcił. co do zainteresowania moją osobą, możliwe, zawodowo otrzymuję ogromną atencję, w skrócie jestem osobą publiczną, ona jest moim menago. lekki i jednocześnie ciężki kawałek chleba.
                • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:03
                  Boskie!!!smile

                  Obstawiamy kto to jest?smile
                  Nergal?smile
                  • errormix Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:34
                    mayenna napisała:

                    > Obstawiamy kto to jest?smile


                    Obstawiam: chippendale
                • lolkalolka Re: POMOCY! SZYBKO! 25.03.11, 20:52
                  > jakoś się tak wątek rozkręcił. co do zainteresowania moją osobą, możliwe, zawod
                  > owo otrzymuję ogromną atencję, w skrócie jestem osobą publiczną, ona jest moim
                  > menago. lekki i jednocześnie ciężki kawałek chleba.

                  Really?
                  "Potem zatrudnię ją w mojej, w końcu, firmie i powiem jej, że przez trzy miesiące ma mi zdać sprawy którymi się zajmuje (jak się to robi, kase fiskalną, sklep) - i niech szuka sobie pracy"

                  Fajny trollik smile
            • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:57
              Mazur, bana proszę!!smile Dla mnie bo nie zdzierżęsmile

              Ten psycholog to będzie miał z Tobą kupę roboty. Narcyzm faktycznie się leczy.

          • mps61132 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:44
            Wszyskie Twoje wypowiedzi tutaj są bez ładu i składu, już nie wiadomo o co chodzi ale pewne jest że jesteś zwykłym cwaniakiem i nie dziw się,że kobieta ma Cię dość.
            Mówisz że wystroiłeś się jak cyt. milion dolarów...no sorry ale to jeszcze nie ćwiadczy dla niej że coś robisz,ze się zmieniłeś bo rozum i myśle nie o tym świadczą a nie ubranie.
            • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:54
              to, że nie daję na siebie pluć, i jednak myślę o sobie, bo to w tym wypadku mogę zrobić, nie oznacza, że jestem cwaniakiem. myślę o sobie, bo to ma pomóc nam, mnie i jej. skoro tamta wersja mnie dała dupy, czas na zmiany, na pracę nad sobą, na rozwój. najłatwiej się przyczepić do tego 'look like Million Dollars', nie? skandal, co? to jest szczegół, zdaję sobię z tego sprawę. nie chodzi o to, żeby ona się 'złapała' na to. to, że inaczej myślę, długodystansowo, planuję, jestem odpowiedzialny, mogę sobie ufać to dla mnie proces. tylko czyny mogą jej to pokazać. do tego potrzebuję czasu.
              • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:01
                31latek napisał:

                > to, że nie daję na siebie pluć, i jednak myślę o sobie, bo to w tym wypadku mog
                > ę zrobić, nie oznacza, że jestem cwaniakiem. myślę o sobie, bo to ma pomóc nam,
                > mnie i jej. skoro tamta wersja mnie dała dupy, czas na zmiany, na pracę nad so
                > bą, na rozwój.

                Jaki rozwój masz na myśli?smileJeśli swój osobisty to chyba nie w te stronę trzeba się rozwijać w którą Ty masz zamiarsmile
            • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:02
              Może narysujemy mu bo słów to chyba nie pojmiesmile
          • kara_mia Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:53
            eee tam... czepiasz sie... można wyglądać również jak "mrówka na święto lasu" i "szczur na otwarcie kanału" oraz million dollar...

            Na ostatnim sympozjum byłam zrobiona na "stróża w Boże Ciało" bo mi NA PRAWDĘ zależało... smile
            • mps61132 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 08:59
              Gdybyś był odpowiedzialny to byś nie zchrzenił zwojego związku.
            • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:07
              Kara, nie używaj słów typu' sympozjum" bo się google przegrzejąsmile

              Mazur, ja prosiłam o bana dla siebie!smile
              • kara_mia Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:18
                > Kara, nie używaj słów typu' sympozjum" bo się google przegrzejąsmile

                dobre smile
              • anka_cyganka35 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:20
                miotasz się, chcesz się jej przypodobać, być takim jakby ona tego chciała ale tak sie nie da! Ty jestes jaki jestes i tego sie nie zmieni no chyba, żeby Ci krew przetoczyli (to nie jest złośliwe)
                • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:51
                  anka_cyganka35 napisała:

                  > miotasz się, chcesz się jej przypodobać, być takim jakby ona tego chciała ale t
                  > ak sie nie da! Ty jestes jaki jestes i tego sie nie zmieni no chyba, żeby Ci kr
                  > ew przetoczyli (to nie jest złośliwe)

                  Myślę, ze przeszczep mózgu byłby lepszy.
                  Zanim chłopak zrozumie, ze nie mamusi zdanie się liczy, zanim zacznie słuchać co dziewczyna do niego mówi i dojrzeje do rozwiązywania spraw za pomocą rozmowy a nie klubowych podrywów, zanim skojarzy, ze nie wygląd ma znaczenie najważniejsze to lata miną.
                  Do refleksji, ze inni mogą mieć czasem rację to on chyba nigdy nie dorośnie.
                  Poczyta te nasze posty, przejrzy jeszcze ze dwa poradniki typu: jak zbudować związek w weekend i skonstatuje że wszystko juz wie i co mu to ludziska wciskają, wszak 'ja jestem macho' za million dolarssmile
              • errormix Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:22
                Wrzuciłem w google "look like a million dollars". Niestety wyskoczyło mi tylko: Przeszczep włosów, implanty piersi, profesjonalne odsysanie tłuszczu.

                Mówiłem, że do tego trzeba dwóch milionów.
                • mps61132 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:31
                  Dobre errorwink
    • 31latek Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:44
      śmiejcie się. mayenna, zamknij się już, przestań powoływać na admina, to tylko pokazuje kim jesteś. a Wy, skoro twierdzicie, że idę w złym kierunku, co wg Was powninienem zrobić? tylko tak na serio.
      • anka_cyganka35 Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:48
        poważnie to uważam, że powinniście pójść razem na terapię jeśli oczywiscie twoja żona się zgodzi. wspólne przerobienie tematu,ustalenie kompromisów w związku itp a nie zmienianie swojej osobowości bo tego sie nie da
      • mayenna Re: POMOCY! SZYBKO! 22.03.11, 09:56
        31latek napisał:

        > śmiejcie się. mayenna, zamknij się już, przestań powoływać na admina, to tylko
        > pokazuje kim jesteś. a Wy, skoro twierdzicie, że idę w złym kierunku, co wg Was
        > powninienem zrobić? tylko tak na serio.
        Już Ci przecież bardzo poważnie i serio ludzie napisali. Co z tym zrobiłeś?
        Śmieję się bo nie wierzę ze cokolwiek z tego co ci napiszemy do Ciebie dotrze.Moim zdaniem nie potrzebujesz rady ale widowni i aplauzu.Klaskać nie zamierzam bo w telenowelach argentyńskich nie gustuję.
    • rarely Re: POMOCY! SZYBKO! 25.03.11, 20:15
      co ci tak zalezy zeby wrocila i byla po co ? z tego co piszesz to zwiazek byl kiepski klotnie fochy brak seksu o ile mozna mowic o zwiazku jezeli ludzie wspolzyja kilk razy w roku? za czym tak tesknisz za byciem tak traktowanym? juz jestes w takim wieku (o ile nick to Twój wiek) ze koncz sprawe podziel co masz podzielic splac co masz spalcic i nie trac czasu na dylematy jak w Dziadach stan na nogi pobadź jakis czas sam nie wieszaj sie na kobietach bo ci to potem wyjdzie bokiem i zakonczy sie jak poprzednie zwiazki

      i tyle
Inne wątki na temat:
Pełna wersja