samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć...

28.02.11, 08:27
Jestem singlem- kobieta blisko 40. Nie jedyna, wiadomo. Gdzie nie spojrzec dostrzegam kobiety- single. Prawie kazda tęskni za mężczyzną, a którym byłoby jej radosniej, lepiej, weselej. A skoro sa samotne kobiety, to i wielu samotnych panow- ktorzy pewnie też tesknia do obecności kochającej i porywajacej kobiety...
dlaczego nie potrafimy się wzajemnie odnaleźć?
mam swoj profil na portalu randkowym od dawna. Ale nie wiem dlaczego, choc puszczam oczka, czasem nawet napisze krotki mail- wymiana kończy się niemal natychmiast. czasem mam wrażenie, że dopóki ja pisze- panowie odpowiadają, ale z wlasnej inicjatywy niczego nie robią. I czytam w ich profilach- szukam bliskiej duszy, chce swoją samotność zamienić na bliskośc we dwoje. No ja tez mam dośc swojej samotności, ale jak mam ja zamienic na bliskośc we dwoje, jeśli nie mam z kim? mimo tylu samotnych panow?
To moja refleksja ogolna, nie potrzebuje zjadliwych odpowiedzi typu: bo jestes małoatrakcyjna lub głupia.
czy samotni panowie tez mają wrazenie, że nie sa dostrzegani?
    • altz Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 08:40
      Jak się jest młodym, to się nie ma wyobraźni, a przy tym wierzy się w swoje możliwości.
      Pod 40 ma się już swoje doświadczenia, człowiek już się wiele razy sparzył, ma swoje przyzwyczajenia i może panowie po prostu się boją nowego związku?
    • poranna_smerfetka Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 08:41
      Kalpa jak mówi stare przysłowie "KAŻDA POTWORA ZNAJDZIE SWEGO AMATORA".
      WIDOCZNIE JESZCZE NIE TRAFIŁAŚ NA TEGO SWOJEGO.Poczekaj wszystko może się zdarzyć.
      Przez X lat żyłam w chorym związku.Myślałam ze już się nic nie zmieni.Dzięki pomocy starszych dzieci zmieniłam to.A moje szczęście było bardzo blisko chociaż o tym nie wiedziałam.Jesteśmy już ponad rok ze sobą pomimo tego że ja mam na wychowaniu trzech urwisów.I dwoje dorosłych dzieci(sa już na swoim).Facet znalazł się sam.Jest rozwodnikiem i też ma dwie dorosłe córki.
      SZCZĘŚCIE przychodzi w najmniej oczekiwanym momencie.A jeszcze powiedziałabym z najmniej oczekiwanego kierunku.
      Teraz wiem ze mam oparcie i pomoc ze nie usłyszę już ze jestem taka czy owaka.Ze nie będę ukrywała łez i sińców.Teraz wiem że wszystko razem możemy zwyciężyć.
      Głowa do góry i Tobie się udasmile
    • z_mazur Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 08:55
      Nie mam nic przeciwko portalom "randkowym". Sam przez jakiś czas zaglądałem na nie i zdarzało mi się nawiązywać przez nie znajomości. Nie byłem jakoś specjalnie rozczarowany, ale też nie wyniknęło z nich nic poważniejszego.

      W tej chwili czuję, że najlepszym sposobem na pozbycie się poczucia samotności jest wyjście do ludzi. Znalezienie sobie takiej formy aktywności, która wymaga kontaktu z innymi ludźmi. Dla mnie był to taniec. Mimo, że na salsę trafiłem trochę przypadkiem, to właśnie ten przypadek zadecydował o tym, że w tej chwili czuję się członkiem grupy trochę pozytywnie zakręconych maniaków, mam znajomych w praktycznie każdym większym polskim mieście. Nie mam problemu z szukaniem sposobu na spędzenie miło czasu. I co najważniejsze, poznałem kobietę, dla której taniec jest podobną pasją. Znajomość rozwijała się naturalnie i bez tego poczucia sztuczności towarzyszącego randkom z osobami poznanymi na portalach.

      To jest metoda, którą mogę polecić każdemu. Poszukajmy formy aktywności, która sprawia nam satysfakcję i jednocześnie wymaga kontaktu z innymi ludźmi, najlepiej również płci przeciwnej. Niech to będzie cokolwiek, taniec, skoki spadochronowe, nurkowanie, brydż, klub filmowy, lub czytelniczy i dziesiątki podobnych. Wspólne zainteresowanie pozwala przełamać pierwsze lody i zbliżyć się do innych ludzi. Nawet jeśli mieliby być tylko nowymi znajomymi.
      • mayenna Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 09:20
        Mazur, moim zdaniem słuszna uwaga.

        Dodałabym jeszcze od siebie, ze ta propaganda po rozwodzie, ten nacisk i presja społeczna, która jakoś tak nakazuje 'okładanie ' sobie życia na nowo, powoduje dyskomfort
        Kalpa też w pewnym stopniu dałam się kiedyś ponieść takiemu myśleniu, ale mnie to przygnębiało.
        Moja ciocia po rozwodzie z nikim się nie związała bo nie trafił sie nikt wartościowy. Ci co ja chcieli jej nie odpowiadali, ona nie odpowiadała tym, do których coś czula. Ma teraz 72 lata i chyba jest zadowolona ze swojego życia.
        Myślę, że niepotrzebnie zafiksowujemy się na jednej sprawie. Dróg do szczęścia jest wiele Nie ma co czekać na Godotasmile

        Kalpa, myśl pozytywnie i po prostu radośnie żyj.
    • hanyszka Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 09:01
      Polecam lekturę tego wątku:

      forum.gazeta.pl/forum/w,95660,115692088,115692088,Eksperyment_randkowy_errora.html

      Nie mam zbyt długiego doświadczenia na tego rodzaju portalach, ale... ja na przykład nie reagowałam nigdy na tzw. oczka. Myślę, że sporo facetów też może tego nie lubić/nie robić.
      Po drugie, jeśli do kogoś pisałam pierwsza, to był to ktoś, czyj profil autentycznie mnie zainteresował, na dzien dobry było o czym pogadać (podobne pasje, poglądy, lektury etc.). czasem wychodziły z tego ciekawe znajomości. Więc może zamienić ilość w jakość i będzie lepiej?
      Życzę powodzenia w szukaniu miłości wink

      ----------
      Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
      • errormix Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 09:53
        hanyszka napisała:

        > Polecam lekturę tego wątku:


        Polecony tekst przeczytałem. smile)

        Ale znalazłem inny. W tym samym wątku, ale lepszy--->TUTAJ
        • anka_cyganka35 Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 10:34
          też jestem na portalu smile i faktem jest, że przebiera się tam w zdjeciach opisów się nie czyta. no może jak wzrok sie zatrzyma na foto. i ja np. mam z tym duży problem bo zdjecia mi nie robią tzn. robią jak patrzę sobie na ładną buzkę tylko ta buzka mi nie robi (mam nadzieję, że to zrozumiecie haha). Najfajniejsze maile pisałam z mężczyznami, którzy fizycznie mi sie nie podobali. A najfajniej było kiedy on wcale nie miał zdjęcia ale to co pisał , mówił i w jaki sposób to robił bardzo mi się spodobało. I stwierdzam, że mózg jest najseksowniejszym organem smile
          • hanyszka zdjęcia 28.02.11, 10:48
            ... w ogóle mnie nie interesują, tj. nie sugeruję się nimi. Na początku naprawdę patrzę tylko, czy ktoś umie zwięźle i niebanalnie napisać kilka słów o sobie, nie robiąc przy tym rażących błędów ortograficznych i interpunkcyjnych wink
            A zdjęcie sobie, życie sobie. Może mi się "spodobać" ktoś na fotce, a w realu niekoniecznie. I odwrotnie.
            • hwast1 Re: zdjęcia 28.02.11, 14:54
              Proponuję wszystkim paniom szukającym nowej Miłości na różnych Sympatiach itp. o wklejenie w swoim profilu linku do tego Forum.
              Niech ewentualni adoratorzy, poznają was od tej lepszej strony wink wink
              • zabelina Re: zdjęcia 28.02.11, 15:09
                A wiesz, że są tacy, którzy swoje partnerki poznali na tym właśnie forum? I z tego co wiem nie narzekająsmile
                • hwast1 Re: zdjęcia 28.02.11, 16:54
                  > A wiesz, że są tacy, którzy swoje partnerki poznali na tym właśnie forum? I z t
                  > ego co wiem nie narzekająsmile
                  He, he.Poważnie ? Tully Marker tez ? wink
    • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 11:01
      Przeczytaj to:

      www.amazon.co.uk/Rules-Online-Dating-Capturing-Cyberspace/dp/0743451473
      A z moich doswiadczen - podstawa sukcesu na portalu randkowym jest dobrze sformulowane ogloszenie - na moje zawsze sotalwalm, nie przesadziajc, dziesiatki listow. No i nie szukanie samemu, a pozwolenie, by facet cie znalazl( dzieki fajnemu ogloszeniu i gustownemu zdjecu podkreslajacemu twoje atuty).
      • errormix Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 11:14
        No to dobra. Pokazujcie atuty, bo mi za 14 dni ważność konta wygasa <lol>
        • anka_cyganka35 Error 28.02.11, 11:18
          tzn. jak to sobie wyobrazasz? smile
      • altz Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 11:35
        > na moje zawsze sotalwalm, nie przesadziajc, dziesiatki lis
        > tow.

        Błędy im przy tym nie przeszkadzają? :o
        Ja pisuję ze znajomą zupełnie koleżeńsko, takiej beznadziejnej interpunkcji, jak u niej, dawno nie widziałem, ale to bardzo sympatyczna osoba.
        • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 12:07
          Niestety, mam powazny problem z dysleksja. Czytam swoje posty po 15 razy, i nie JESTEM w stanie dostrzec bledow, a na gazecie nie ma spellchecku.
          • altz Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 12:43
            To zainstaluj sobie firefox'a.
            • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 14:03
              Mam firefoxa na jednym z kompow i nie mam w nin spell checku na gazecie, a co gorsze, nie mam tam mozliwosci uzywania polskich liter.
              • altz Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 15:23
                A polskiej wersji nie można zainstalować?
            • szizumami Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 14:05
              albo nie przejmuj sie tym
              • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 14:44
                Altz juz zadbal, zebym sie przejela.

                A wiesz chlopie, ze kto zdenerwuje kobiete w ciazy, bedzie mial myszy w domu? Idz kupowac trutki i pulapki ;-P
                • altz Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 15:26
                  Bez histerii, chociaż to trudno w tym stanie. wink
                  Można się przejmować, byle się nie przesadzać.
                  A myszy? Zaraz otworzę sklep zoologiczny z pokarmem dla węży.
                  • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 17:22
                    Znaczy jeszcze chcesz zarobic na mojej krzywdzie?
                • szizumami Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 22:46
                  który to miesiąc?

                  kolega kolekcjonuje programy bo ma a lot of problems
                  stąd wie-jaki najlepszy w użyciu!
                  i nie tylko ...aparatura tez pewnie na pół w okolicy pępka złozona
                  i wyczyszczona spirytusem..zawsze po..
                  altz skrupulatny jest....we wszystkim!
                  • szizumami Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 22:49
                    stąd mu ciagle "węże" w głowie i dbałośc o tegoż "gada" zadowolenie!
                  • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 09:58
                    Dopiero 17 tydzien. Jeszcze dluga meka przede mna.
                    • szizumami Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 10:31
                      tak sobie próbuje przypomnieć i wydaje mi sie że
                      na lato z wózkiem cieszyłam sie bardziej niż na zime
                      i chyba szybciej mi to leciało....
                      może i tobie
                      życze ci
    • anbale Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 19:54
      Parę lat temu też się telepałam po pewnym portalu randkowymsmile I też nie do końca rozumiałam o co właściwie chodzi ludziom z tych profili. Dlaczego deklarując samotność rozdzierającą ich duszę wypinają się i robią wielką łachę każdemu, kto okaże im zainteresowanie, chociażby tylko czysto koleżeńskie albo czemuż to niektórzy urządzają sobie właśnie tam jakieś polowania na "szybkie numerki" mając do dyspozycji mnóstwo portali czysto erotycznych...
      No muszę powiedzieć, że nie było to dla mnie łatwe doświadczenia, gdy po raz nie wiem który zostawałam bez słowa "zlewana"- ale znam parę naprawdę udanych par, które zawiązały się własnie tam, choć ci ludzie tez przeszli nierzadko na tych nieszczęsnych randkach swoją gehennę i stracili juz wiarę w ludzkość... Parę fajnych kolegów też znalazłam, może trzech/czterech- ale oni jednak szukali partnerki tak na powaznie, do stworzenia rodziny- a między nami nic specjalnie nie iskrzyło, więc znajomości siłą rzeczy się rozwiewały.
      A mojego "chłopaka" poznałam niejako drogą okrężną. Na forum dyskusyjnym o randkach z internetusmile Forum zaczeło się spotykać w realu na piwie, no i poleciało, jesteśmy jak marchewka z groszkiem juz ponad 2 lata smile Jednak co real, to real, ma kolega z_mazur 100% racji - wyjście do ludzi to jednak podstawa...Profil na portalu to może być tak przy okazji, bez szczególnej nadziei, że ktoś Cie tam potraktuje poważnie...
      • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 20:41
        Jednak co real, to real
        > , ma kolega z_mazur 100% racji - wyjście do ludzi to jednak podstawa...

        Zwroc jednak uwage, ze nie kazda samotna matka ma mozliwosc wyjscia z domu na kurs salsy. Nie musi jej byc stac na kurs czy opiekunke do dziecka, nie mowiac o tym, ze po 8 czy wiecej godzinach w pracy czuje na ogol wylacznie wyrzuty suemienia, ze nie spedza czasu z dzieckiem ( spraktykowane na wlasnej skorze). W takich sytuacjach OLD jest o tyle sensownym wyjsciem, ze mozesz korespondowac gdy dziecko juz spi, a spotykasz sie tylko z ludzmi, ktoprzy zostali juz "przesiani" pod katem kompatybilnosci.
        • mayenna Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 07:36
          Na placach zabaw, w parku, w miejscach gdzie maluchy mogą się bawić bywają tez sympatyczni panowie.
          Moja najmłodsza córka potrafi każdego poderwać.smile Byl moment że od razu mówiła: a mój tata z nami nie mieszkasmile
          Trochę żałuje bo po takich słowach zabierałam dziecię i uciekałam kurcgalopkiemsmile
          • hanyszka Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 08:44
            mayenna napisała:

            > Na placach zabaw, w parku, w miejscach gdzie maluchy mogą się bawić bywają tez
            > sympatyczni panowie.
            > Moja najmłodsza córka potrafi każdego poderwać.smile Byl moment że od razu mówiła:
            > a mój tata z nami nie mieszkasmile
            > Trochę żałuje bo po takich słowach zabierałam dziecię i uciekałam kurcgalopkiem
            > smile

            Sympatyczni panowie na placach zabaw w 90 % mają równie sympatyczne żony, więc inicjacja romansu w takich miejscach często odpada. Zresztą dziecko w końcu przestaje być maluchem i nie chodzi już na place zabaw. To co? Podrywać pana od aikido, na którego zajęcia chodzi syn smile)))?
            ----------
            Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
    • ankiepankie Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 20:24
      Ja jestem juz poltora roku po rozstaniu, na razie delektuje sie wolnoscia. Czasem cos mi tam przemknie przez glowe, ze fajnie byloby sie na kims oprzec na kanapie ogladajac film wink, tudziez przytulic do czegos cieplego w lozku...mysle nawet o zakupie koca elektrycznego. O seksie juz nie wspomne.
      Na portalu randkowym bylam raz i ucieklam z krzykiem. Zaczepil mnie jakis sympatyczny, inteligentny raczej facet,nie powiem, fajnie sie czatowalo przez pare godzin, nawet bylabym gotowa sie z nim spotkac, gdyby nie postanowil w srodku rozmowy o bodajze przeszlosci czy polityce, wbic sie z pytankiem jaki dokladnie nosze rozmiar stanika. Zwatpilam.
      Zaprzyjaznione kolezanki rozwodki po 40-tce twierdza, ze znalezc fajnego faceta w naszym wieku to jak wygranie w lotka. Faceci po 40-tce szukaja dwudziestek. Trzydziestolatkowie sa za mlodzi, mysla o zakladaniu rodziny, a nam juz sie nie marzy nowa gromadka dzieci. Pozostaje celowac w przedzial wiekowy 60+. Ide ogladac te elektryczne koce big_grin
      • szizumami Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 22:55
        "..elektryczne koce..
        he he
        w tym momencie
        ---myśle ja sobie..może sama zrobie kominek
        w kształcie ,,fallusa
        2 wielkie kamloty po bokach
        a na szczycie miejsca na ..szklaneczke z ginem

        bedzie i ciepło i na co popatrzec i MOJE

        zapisze sie na aikido bo na tai--chi--same baby chodza
        • ankiepankie Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 02.03.11, 21:51
          smile
      • anbale Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 28.02.11, 23:04
        Proponuje poszukać w przedziale 20+. I wcale nie żartuję.
        • szizumami Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 10:46
          dojrzałośc nie chodzi zawsze z wiekiem
          ale ilość przejśc i doswiadczen tak
          młody facet zawsze bedzie chciał sie wiecej zabawić-
          dla kobiety która ma dużo czasu dla siebie..mniej zobowiazań-może być
          dla kogoś kto ceni sobie juz bardziej porozumienie bez słów niż namietne wypady--nie polecam
          • anbale Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 10:56
            No jak ktoś operuje głównie stereotypami- to faktycznie lepiej poszukać pana po 60...smile
            W końcu 40-latka nadaje się jedynie na opiekunkę tongue_out
            • ankiepankie Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 02.03.11, 21:51
              nie stereotypami tylko takie sa fakty. Nie jest niemozliwoscia spotkanie sensownego faceta, jak sie ma 40-che na karku, ale szanse sa mizerne. Kobieta po przejsciach w wieku 40+, jesli nie chce obnizyc poprzeczki do samego dolu, musi miec bardzo duze szczescie w tym temacie. Widze co sie dzieje wsrod znajomych. Fajne kobitki w 'pewnym wieku' sa same od paru ladnych lat lub trafiaja na panow, ktorych lepiej nie bede opisywac.
              Na portalach randkowych roi sie od zonatych facetow ktorzy chca sobie urozmaicic nude w dlugim zwiazku i flirtnac troche lub sie z kims przespac. To samo w klubach i barach. No i zazwyczaj nie szukaja oni kobiet w swoim wieku, ale duzo mlodszych.
              Zdaje sobie sprawe, ze niektorym sie udalo stworzyc fajny zwiazek z kims wartosciowym bedac 40-tka z bagazem, ale to sa wyjatki potwierdzajace regule.
        • ankiepankie Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 02.03.11, 21:57
          znam pewna bardzo zadbana pania grubo po czterdziestce, ktora sobie takiego 20+ czasem przyprowadza na jedna noc. Uwaza tez, zeby delikwenta wyprawic do domu ciemna noca, coby nie musiala sie mu objawic rano bez makijazu wink Ogolnie nic zlego, zalezy co kto lubi.
          • anbale Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 03.03.11, 08:36
            To jak same siebie postrzegacie i opisujecie rzutuje na to, jak was widzą inni. Jeśli same siebie odbieracie jako niewyjściowe matrony, które nikogo nie interesują- to tak się sprzedajecie światu i tak jesteście kupowane.
      • tully.makker Re: samotni, ktorzy nie potrafia siebie odnaleźć. 01.03.11, 09:56
        Na portalu randkowym bylam raz i ucieklam z krzykiem. Zaczepil mnie jakis sympa
        > tyczny, inteligentny raczej facet,nie powiem, fajnie sie czatowalo przez pare g
        > odzin,

        Zasadniczy blad. Okazals sie zbyt dostepna, co wywolalo stosownie niestosowna reakcje.
Pełna wersja