kalpa
28.02.11, 08:27
Jestem singlem- kobieta blisko 40. Nie jedyna, wiadomo. Gdzie nie spojrzec dostrzegam kobiety- single. Prawie kazda tęskni za mężczyzną, a którym byłoby jej radosniej, lepiej, weselej. A skoro sa samotne kobiety, to i wielu samotnych panow- ktorzy pewnie też tesknia do obecności kochającej i porywajacej kobiety...
dlaczego nie potrafimy się wzajemnie odnaleźć?
mam swoj profil na portalu randkowym od dawna. Ale nie wiem dlaczego, choc puszczam oczka, czasem nawet napisze krotki mail- wymiana kończy się niemal natychmiast. czasem mam wrażenie, że dopóki ja pisze- panowie odpowiadają, ale z wlasnej inicjatywy niczego nie robią. I czytam w ich profilach- szukam bliskiej duszy, chce swoją samotność zamienić na bliskośc we dwoje. No ja tez mam dośc swojej samotności, ale jak mam ja zamienic na bliskośc we dwoje, jeśli nie mam z kim? mimo tylu samotnych panow?
To moja refleksja ogolna, nie potrzebuje zjadliwych odpowiedzi typu: bo jestes małoatrakcyjna lub głupia.
czy samotni panowie tez mają wrazenie, że nie sa dostrzegani?