to niesprawiedliwe...

08.03.11, 19:01
Zostałam porzucona, za chwilę mina 2 lata od rozwodu. ok. ale ja nie o tym, a raczej o tym wszystkim co jest po.
Niesprawiedliwe jest to, że będąc rozwódką jestem "napiętnowana" w KK. tak się czuję, nie jestem w żadnym związku, praktykuję, przystępuję do sakramentów, zostałam poproszona o zostanie matką chrzestną, jest to dla mnie bardzo ważne, ale prawdopodobnie nie będę mogła nią zostać, bo jestem rozwódką. nie wiem jeszcze tego na 100%, dowiem się w ten weekend, ale poczytałam trochę w necie i wiem, że mogę mieć problem. jestem maksymalnie tym wkurzona!! to ja zostałam porzucona, moja miłość została zdradzona i podeptana, co kościół robi w naszej sprawie? w sprawie osób, które są po rozwodzie i żyją samotnie? rozwodnik to "zło" w kościele? bo czasem tak się czuję.
    • zmeczona100 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:03
      Zamiast słuchać tego, co pieprzą Twoje znajome, to udaj się do księdza w parafii- będziesz mieć wiadomości z pierwszej reki.
      Wstyd, że podajesz się za katoliczkę, a nie znasz zasad wiary.
      • tiresias Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:07
        juści prawda. katolicy się nie rozwodzą.
      • 17lipiec1976 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:07
        oczywiście, że się udam.
        dziękuję za komentarz.
        • jarkoni Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:14
          Ależ się nie wkurzaj, ksiądz w parafii najlepiej powinien pytania i problemy wyjaśnić..
          • kryskrys Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:27
            Nie znam prawa kościelnego, rozwód nie jest dopuszczalny, to wiem. Ale czy to nie jest tak, że dopóki nie jest się w nowym związku (nowym małżeństwie), to mimo przeszłości - można i do komunii przystąpić i matką chrzestną zostać? Bo czym się różni (co do zasady) życie obok siebie pod jednym albo dwoma dachami od życia obok siebie po rozwodzie?
    • mayenna Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:27
      Kościól Ci ślubu nie dawał. Małżonkowie udzielają go sobie wzajemnie. Proponuję przejąc inicjatywę i COŚ zrobić w tej sprawie a nie biadolićsmile




      • 17lipiec1976 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:35
        nie biadolę. napisałam to co czuję, ale to nie jest biadolenie. a Wy na coś czasem się nie denerwujecie? owszem, zapytam księdza i mam nadzieję, że sensownie uda mi się z nim porozmawiać.
        • mayenna Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 22:24
          Denerwuję się na sprawy na które nie mam wpływu.
          Możesz być matka chrzestna jesli twój proboszcz wystawi Ci zaświadczenie że nią możesz być.

          Nie masz wpływu na to że mąż Cie porzucił. Możesz starać się o unieważnienie małżeństwa.Po prostu nie warto sie tym denerwować. Lepiej zaakceptować stan zastany i zmieniać to co da sie zmienić.
    • gyubal_wahazar Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:30
      > co kościół robi w naszej sprawie?

      Mają chłopaki wiele ciekawszych zajęć wink
      • plujeczka Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:40
        jak jesteś porzucona to weź się ksiedza co tam też chłopak tylko ,że w sukiennce, nie bedziesz miała zdnych problemów.O Boze jak bym chciała zamienić się na twoje kłopoty w zamian oddam moje..............co ty na to?. Dziewczyno takimi duperelami się przejmujesz, idż do księdza porozmawiaj. to da się załatwić i naprawde nie przejmu się takimi rzeczami, zycie zalezy od nas i nikt za nas o nic i o nikogo nie bedzie walczył kosciół rózniez no chyba ,że o nie narodzone dziecko ale ......tylko do porodu bo później to już Matko Polko radź sobie sama skoroś dała
    • laura_fairlie Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:45
      Zajrzyj tutaj
      www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=5167
      jeśli nie jesteś w nowym związku - to możesz być matką chrzestną.
      ale ja też się głupio czuję.
      • gyubal_wahazar Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:50
        Cytat z ww strony :
        'Osoba rozwiedziona jesli zyje samotnie ma pełne prawo uczestniczenia w Kościele Katolickim i nikt przez fakt rozwodu nie jest z niej wykluczony.'

        Widzisz Lipcusiu ? Nowy chłop albo bycie chrzestną : wybór należy do Ciebie wink
      • 17lipiec1976 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 20:08
        laura_fairlie napisała:

        > Zajrzyj tutaj
        > www.kosciol.pl/forum/viewtopic.php?forum=10&showtopic=5167
        > jeśli nie jesteś w nowym związku - to możesz być matką chrzestną.
        > ale ja też się głupio czuję.

        dziękuję za linka.
    • melani73 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 19:54
      Matko-co za bzdury ktoś ci naopowiadał?
      fakt że jesteś rozwódką nie przeszkadza w tym aby zostać matką chrzestną
      Przeszkodą dopiero może być życie w związku pozamałżeńskim.
      A to różnica.
      Ja pół roku temu również zostałam matką chrzestną-bez żadnego problemu. ( oczywiście jestem rozwódką )
      • 17lipiec1976 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 20:06
        melani73 napisała:

        > Matko-co za bzdury ktoś ci naopowiadał?

        ktoś, kto jest blisko związany z kościołemuncertain dlatego tak zareagowałam, zrobiło mi się przykro i zdenerwowałam sięuncertain
        • zmeczona100 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 20:11
          > ktoś, kto jest blisko związany z kościołemuncertain

          Niech zgadnę- słucha pewnego radia, tak?

          O, ja pitolę. Edukacja katolicka (podstawowa!) leży i kwiczy.
          • anka_cyganka35 Re: to niesprawiedliwe... 08.03.11, 20:48
            jak ja bym chciała miec takie problemy.....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja