Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił...

10.03.11, 07:41
Czyli co denerwuje facetów w kobietach

Osobiście, najbardziej podoba mi się ten fragment:

"Kobieta powoli odcina mężczyznę od świata, pilnuje, żeby siedział w domu, tuczy go, żeby przestał być atrakcyjny. A potem narzeka, że on tym Misiem jest"
    • zabelina A mnie najbardziej ten... 10.03.11, 08:38
      '...Nie chce mi się gadać na temat: co mężczyznę denerwuje w kobiecie - Andrzej Wiśniewski, psycholog, psychoterapeuta, doktor filozofii, mości się w fotelu. - A przynajmniej nie w formie narzekania mężczyzn na kobiety i odwrotnie. Uważam, że wprowadzanie w ten obszar metafory wojny niczemu nie służy. Oprócz odreagowania jakichś własnych frustracji czy bezradności.
      Oczywiście mam świadomość, że ta wojna istnieje w przestrzeni społecznej. Podkręcana przez media, przez przeróżnych supermanów, feministki, które postrzegają rzeczywistość w kategorii walki i nie rozumieją, że męskość bez kobiecości, a kobiecość bez męskości nie istnieją...."
      • zabelina I jeszcze to...boleśnie prawdziwe 10.03.11, 08:42
        "...Z mojej praktyki wynika, że w większości związków, w których dochodzi do poważnego zgrzytu i takiego oskarżania się: bo wy - kobiety, wy - mężczyźni, kryje się niskie poczucie własnej wartości każdej ze stron. I oczekiwanie, że ta druga strona da to wszystko, czego się do tej pory w życiu nie dostało. Czyli że on (ale dotyczy to również kobiet) będzie najważniejszy, najwspanialszy, dopieszczony, zadbany, nakarmiony, wyprasowany, pochwalony, przytulony, zrozumiany itd. A to jest pragnienie kompletnie nierealistyczne. Żona i mąż nie są rodzicami!..."
      • hanyszka Re: A mnie najbardziej ten... 10.03.11, 10:54
        zabelina napisała:

        > '...Nie chce mi się gadać na temat: co mężczyznę denerwuje w kobiecie - Andrzej
        > Wiśniewski, psycholog, psychoterapeuta, doktor filozofii, mości się w fotelu.
        > - A przynajmniej nie w formie narzekania mężczyzn na kobiety i odwrotnie. Uważa
        > m, że wprowadzanie w ten obszar metafory wojny niczemu nie służy. Oprócz odreag
        > owania jakichś własnych frustracji czy bezradności.
        > Oczywiście mam świadomość, że ta wojna istnieje w przestrzeni społecznej. Podkr
        > ęcana przez media, przez przeróżnych supermanów, feministki, które postrzegają
        > rzeczywistość w kategorii walki i nie rozumieją, że męskość bez kobiecości,
        > a kobiecość bez męskości nie istnieją.
        ..."

        Zabelina, pan profesor Wisniewski ma najwyraźniej dość mgliste pojęcie o feminizmie. Walka o prawa kobiet nie jest walką z mężczyzną.
        A że wojna podjazdowa między płciami to idiotyzm, tutaj zgoda.
        A za wniesienie szafy na 6-te piętro po prostu płacę, nie rezygnując ze swego feminizmu wink
        ----------
        Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
    • argentusa Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 08:43
      hihihih, dobre i niestety często prawdziwe.
      Jako kobieta: nie cierpię "powinnaś się domyslić".
    • hanyszka Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 10:14
      Stereotypy, stereotypy, stereotypy....
      Teksty o kochaniu i domyślaniu się serwował mi np. mój Eks. Zimna byłam i nieczuła, bo powinnam jeszcze sto pytań pomocniczych zadać, by panu pomóc problem wyłuskać.
      A ja myślę w tym przypadku jak "facet" - jeśli masz problem, powiedz o nim wprost. Nie jestem wróżką, nie domyslę się, nie będę grać w 20 pytań. Jeśli nie jest to nasz wspólny problem, to mogę go nie zauważyć.
      Innymi słowy, konsekwentnie twierdzę, że nierealne oczekiwania nie mają płci.
      ----------
      Vimes wędrował smętnie po zatłoczonych ulicach, czując się jak jedyna marynowana cebulka w sałatce owocowej.
      • noname2002 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 10:29
        Kolejne stereotypy:
        A o tym, że z ilości seksu w związkach kobiety zadowolone są prawie w 90 proc., a mężczyźni jedynie w 20?
        Kobiety potrzebują mniej seksu.
        • argentusa Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 10:39
          Niektóe potrzebują zdecydowanie więcej wink i o to tez się rypło.
      • errormix Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 10:37
        Oczywiście, że stereotypy. W 100 procentach.

        Ale zadaniem tego tekstu nie miało być obalanie tych stereotypów, a świadomą intencją autora nie było napisać go tak, by ten tekst pokazywał rację czy opinię dwóch stron. Moim zdaniem, ten tekst miał na piśmie pokazać to, co i jak czują, widzą czy myślą mężczyźni.

        No bo kto lepiej odda to co siedzi w głowie faceta jak nie... facet?

        W ostatnich dnia na forum pojawiło się wiele pytań w stylu: dlaczego mnie zostawił, dlaczego zdradził, dlaczego jest mrukiem, dlaczego to ja wszystko muszę za niego robić, dlaczego ja chcę zmieniać mieszkanie i brać kredyt na 30 lat, a on się nie zgadza?

        W tym tekście, w chwilami bardzo zabawny i "luzacki" sposób - bo bez używania mądrych słów, formułek, zawiłych tłumaczeń - starano się pokazać wycinek psychiki facetów. Pokazać to jak oni widzą kobiety, partnerstwo.

        Ktoś może powiedzieć, że obraz faceta, jaki się wyłania z tego tekstu to prostak, leń, któremu nie chce się myśleć dłużej niż kilka minut i prosiak, który żąda od kobiety obiadów, a później narzeka, że ta go utuczyła jak prosiaka, czyli misia.

        Ale ja przeczytałem ten tekst dwukrotnie. I doszedłem do wniosku, że może dla kobiet dziwne z nas stworzenia, może działamy czasami nieracjonalnie, może cechujemy się wieloma wadami, ale... ale i tak nas kochacie. Tak jak my kochamy was.

        Bo można się wymieniać argumentami "za" i "przeciw", można się kłócić, obrażać, wytykać słabości, obnażać płeć przeciwną, ale gdy przyjdzie co do czego, gdy spotkają się te spojrzenia, te motylki w brzuchu zaczną latać, gdy wieczorem zasnąć nie można...

        To do dupy ze stereotypami smile
        • anka_cyganka35 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 10:54
          Error czyzby Ci coś w brzuchu łatało? smile
          • errormix Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 11:05
            anka_cyganka35 napisała:

            > Error czyzby Ci coś w brzuchu łatało? smile

            Hahahaha. No niech mi ktoś jeszcze powie, że w tym tekście nie zawarto prawdy.

            Facet mówi to co mówi. I nic więcej. A kobieta przygląda się mu podejrzliwie i od razu pyta: "Coś ci w brzuchu lata? Tylko mów szczerze i nie kręć. No musi ci latać, bo inaczej byś tak nie mówił. Mam nadzieję, że to brunetka, bo wiesz co mówią o blondynkach? A poza tym, to jak możesz w ogóle tak mówić? Przecież ty masz mnie kochać!

            I w ten sposób od zdania "i zaczynają w brzuchu motylki latać" dochodzimy do wniosku, że Error ma dziewczynę.

            I ja tu was nie kochać?
            • anka_cyganka35 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 11:10
              haha (brunetka) dobra teraz juz pójdzie plota, że Ci motyle w brzuchu latają smile no wiesz ja to wszytsko z zazdrości smile
              • errormix Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 11:23
                anka_cyganka35 napisała:

                > no wiesz ja to wszytsko z zazdrości smile

                Nie wiem czy chcę się wiązać z zazdrosną. Moja ex była zazdrosna o Sandrę Bullock. Pamiętam, jak mnie męczyła, żebym jej powiedział jakie kobiety mi się podobają. Ciągle jej mówiłem "Takie jak ty kochanie", "Podobne do ciebie", "Żadne, bo tylko to ciebie kocham".

                Ale w końcu już nie miałem siły. Chciałem żeby mi już spokój z tymi pytaniami dała, więc wypaliłem: Sandra Bullock. No i się zaczęła jazda.

                "A dlaczego ona? A co ona w sobie takiego ma czego ja nie mam? A w czym ona jest podobna do mnie? Takie gułki ci się podobają, myślałam, że masz lepszy gust. Co z ciebie za facet, że podniecasz się "deską". Przecież ona wcale biustu nie ma. Znowu oglądasz film z tą larwą? Przełącz natychmiast! Wypożyczyłeś "Speed", broń cię panie Boże żebyś go przy mnie oglądał!".

                Ale między Bogiem a prawdą fajne miałem małżeństwo smile
                • anka_cyganka35 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 11:50
                  czyli co podobało się jak była o Ciebie zazdrosna haha
                  • anbale Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:04
                    No właśnie, ta słynna męska logika...wink
                    • noname2002 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:13
                      Ponieważ jak wiadomo kobiety lubią wracać do tematu, co mężczyzn denerwuje, bo już myśleli że sprawa zakończona, to co z tymi motylkami Error?smile smile smile
                    • errormix Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:16
                      anbale napisała:

                      > No właśnie, ta słynna męska logika...wink

                      Ja nazwałbym to raczej uporczywym znęcaniem się psychicznym.

                      Bo gdy ona zaczynała te swoje (jakby nie było, urocze) sceny zazdrości, to ja czując się winnym, znowu tłumaczyłem, że to tylko aktorka, że "to ty jesteś najładniejsza". Ale ona nadal się dąsała. No więc przytulałem, głaskałem, całowałem i z reguły zawsze kończyło się zaciągnięciem się do łóżka.

                      A gdy już było po wszystkim, gdy opadło napięcie, gdy nagie ciała leżały pokryte potem w pokoju rozlegał się jej głos:

                      "I co? Nadal chciałbyś mnie zamienić na Sandrę Bullock?"
                      • anka_cyganka35 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:20
                        czyli podobało się smile
                        eh wez nie pisz o seksie.....
                      • zmeczona100 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:56
                        errormix napisał:


                        >
                        > Ja nazwałbym to raczej uporczywym znęcaniem się psychicznym.

                        Urocze znęcanie? No proszę Cię wink
                        >
                        > Bo gdy ona zaczynała te swoje (jakby nie było, urocze) sceny zazdrości, to ja c
                        > zując się winnym, znowu tłumaczyłem, że to tylko aktorka, że "to ty jesteś najł
                        > adniejsza". Ale ona nadal się dąsała. No więc przytulałem, głaskałem, całowałem
                        > i z reguły zawsze kończyło się zaciągnięciem się do łóżka.

                        ha! Bo to, widzisz, gra wstępna była, a nie prawdziwa zazdrość big_grin
                      • anbale Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:58
                        A wiesz, tak mi sie to skojarzyło z jakąs małą dziewczynką, która w nieskończoność powtarza z buzią w podkówke jakąś swoją infantylną pretensje...W każdym razie to co opisałeś, to właśnie chwila, kiedy z dorosłego człowieka wyłazi rozmarudzony dzieciak domagający się niańczenia...
                        Każdy chyba tak czasem ma, mniej lub bardziej. Lepiej chyba mniej...smile
          • mayenna Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:42
            To może być grypa żołądkowa albo sensacje innego rodzaju.smile

            • noname2002 Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 12:53
              To może być grypa żołądkowa albo sensacje innego rodzaju.smile
              Ciąża raczej odpada smile
    • mayenna Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 13:02
      Czytałam ten artykuł w papierowym wydaniu juz jakiś czas temu.

      Mnie uderzyło, ze w związkach męsko - damskich brak jest tej przestrzeni akceptacji dla drugiej strony. Wiśniewski o tym świetnie mówi. Tylko, ze takiego podejścia do drugiej osoby można się nauczyć.
      Mam wrażenie, ze brakuje tu tej optymistycznej strony związków, podkreślenia, że nie jesteśmy skazani na wieczne niezrozumienie się jako ludzie.
      • szizumami Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 15:54
        niewazne
        idzie wiosna ..w nozdrzach czuć powiew swieżości
        miśka czy patyczaka..
        obojętne

        do diabła z filozofią
        śpiwac sie chce

        kochac sie chce
        • jarkoni Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 18:09
          No tak, faceci lubią proste polecenia, proste zależności, proste zachowania, proste tłumaczenia..
          Vide: Error i jego drobna i niegroźna aluzja do motylków w brzuchu = Error musi mieć kogoś..
    • malgolkab Re: Gdybyś mnie kochał, to byś się domyślił... 10.03.11, 21:50
      obserwując znajome pary, trafne jest to:

      "Denerwuje mnie traktowanie mnie jak idioty w kwestii opieki nad dzieckiem"

      i to:

      "Przychodzę z pracy, ona pyta: Jak było? Odpowiadam: Nic specjalnego. Ona: Coś się stało? Dlaczego miałoby się stać? No, bo odburknąłeś i nie chcesz już ze mną rozmawiać. Masz jakieś sekrety? Nie mam, po prostu normalny dzień. Szef mnie zdenerwował, klient wkurzył, ale dzień się skończył, jestem zmęczony i nie chcę na ten temat rozmawiać. Cisza. Po chwili pytam: A jak twój dzień? Ona: OK... Wiesz, rozmawiałam dziś z siostrą. Ja: Co u niej nowego? Ona: Nic specjalnego. Ja: OK. Cisza. Ona po chwili: Wiesz, rozmawiałam z nią dość długo i... Zaczyna się minuta po minucie sprawozdanie. Ja się nudzę. Ona: Widzę, że cię zanudzam. Ja: Interesuje mnie, czy jest OK, ale niekoniecznie szczegóły. Ona: Ciebie w ogóle nic nie interesuje, co ja myślę, robię, czuję. Sam nie chcesz mi nic powiedzieć, a jak pytasz, to pro forma. I potem się wyłączasz. My już w ogóle nie potrafimy się porozumiewać.

      generalnie większość to prawdawink
Pełna wersja