bozka45
14.03.11, 14:28
Jeny jak mi się nie chce tego robić i wywoływać fale negatywnych emocji u exa i jego rodziny, ale z drugiej strony nie ma we mnie zgody, abym odmawiała dziecku tego, co miałoby, gdyby nasza r9odzina była pełna. Dlaczego dziecko ma ponosić koszty tego, że blisko 50-letni tatus układa sobie życie z 30 paroletnią panienką.
Napiszcie, czy to ja mam przed sadem pokazać dochody męża? Pracuje za granicą i przy rozwodzie już ściemniał z 2 tys euro zł zrobił 1.800 zł. Czy mam wyciągać, zbierać poszlaki, na co go teraz stać?
Jak sady podchodzą do przerzucenia na faceta kosztów finansowych, gdy nie uczestniczy w wychowaniu dziecka i nie pomaga w niczym (naprawy, sprowadzenie opału).
Nie jest mi lekko - za wszystko muszę płacić. Czy muszę mieć rachunki? Najmuje ludzi, którzy pomagają mi doraźnie, nie maja działalności...
Jak z utrzymaniem domu, którego współwłaścicielka jest nieletnia córka. Czy mogę oczekiwać, że mąż będzie partycypował w kosztach remontów, modernizacji. to wszak wydatki mieszkaniowe... Fundusz remontowy jest w każdej Spółdzielni i wspólnocie mieszkaniowej.