alimenty, odpowiedzialność, ojciec

16.03.11, 08:23
Witam wszystkich.
Regularnie czytam Wasze wpisy, choć odzywam się dość rzadko już teraz, 4 lata i 15 dni po rozwodzie. Dziś trafiłam na wątek dotyczący alimentów, oraz ich wysokości w przypadku pojawienia się na świecie kolejnego dziecka. A ja mam zupełnie inną refleksję - czy wysokość alimentów w jakiś naturalny sposób, bez konieczności występowania do sądu nie powinna być rewaloryzowana? 4 lata temu uzyskałam alimenty dla syna w wysokości 500 zł/mies. Wtedy była to kwota satysfakcjonująca. Ale to było dla czternastolatka. Teraz syn kończy 18 lat i ma zupełnie inne potrzeby!! I nie chodzi o ubranie, czy kino. Potrzebne są dodatkowe lekcje, książki, itd, itd. Nie powiem, że tylko "ciągnie", bo sam zarobił na kupienie gitary i ciuła na prawko. Ojciec poza wpłacaniem alimentów nie interesuje się absolutnie niczym. Zero kontaktu w jakiejkolwiek formie. Czyli i zero problemów z dorastającym i dojrzewającym nastolatkiem. Problemów natury emocjonalnej dodam, bo na szczęście innych nie ma. Zastanawiam się czasem - iść, czy nie iść do sądu po wyższe alimenty? Czy uzasadnieniem dobrym dla sądu będą inne potrzeby dziecka? Czy nie usłyszę, ze jest dorosły, więc niech sam sobie radzi? I ostatnie - czy warto ponownie przechodzić przez piekło rozmów i spotkań z byłym dla uzyskania może 100, 200, czy 300 zł? Tego ostatniego boję się najbardziej.
    • tricolour Pieć stów to za mało... 16.03.11, 08:55
      ... natomiast nie ma czegoś takiego jak rewaloryzacja z automatu skoro nie wnosiłas o rewaloryzację na sprawie alimentacyjnej.

      Nie piszesz także czy syn się uczy, a to ważne, bo bezwarunkowy obowiązek alimentacyjny kończy sie gdy dziecko skończy 18 lat i jest kontynuowany (automatycznie) pod warunkiem, że młody człowiek dalej się uczy.

      Od 18 roku życia przestajesz być także stroną w sprawie alimentów. Od tej pory syn sam wystepuje o środki na utrzymanie więc to on ma iść do sądu.
    • melani73 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 08:59
      czyli co? sąd ma pilnowac za rodziców rewaloryzacji??
      to nie byłoby wykonalnesmile
      Rodzcie sami muszą tego dopilnowac, aby zapewnić dziecku odpowiednie warunki do życia .Ja otrzymałam wyrok o alimenty 11 lat temu na kwotę 400 zł-i do dziś ich nie otrzymuję smile ( oczywiście fundusz również mi nie przysługuje bo przekraczam ich "kryterium dochodowe:")
      Nie mam zamiaru ani podwyższać alimentów, ani nawet próbować wznowienia kontaktów z "tatusiem" mojego synasmile -który przez te wszystkie lata nawet nie zapytał czy jego dziecko wogóle żyje..
      • maarcjanna Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 09:13
        chodziło mi o takie automatyczne przeliczanie np jak przelicza się emerytury.... a nie wnosiłam o to na sprawie alimentacyjnej, bo jej po prostu nie było - wszystko odbyło się na jednej, jedynej (na szczęście)... żeby jak najszybciej odciąć się od Władcy Świata. Syn kończy 18 lat w czerwcu, jest uczniem II kl LO. Na wszelki wypadek zamierzam udać się do szkoły po zaświadczenie, jak uzyska promocję do III kl, bo mogę się założyć, że bez tego papierka w lipcu alimenty już nie wpłyną. No i najprawdopodobniej ja będę pełnomocnikiem syna w sprawie alimentów...
        • argentusa Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 09:38
          Moje dzieci mają "z automatu" waloryzację, ale wnosiłam o to w pozwie o rozwód. I dzieci dostały.
          Teraz wyjściem jest wniesienie o podwyżkę alimentów i zapis w wysoku o "automatycznej waloryzacji". U mnie to jest o wskaźnik inflacji.
    • tully.makker Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 10:34
      Polowe meskich uczestnikow forum straslziwie zbulwersowalo, gdy w innym watku napisalam, ze moj ex z wlasnej woli regularnie podwyzsza alimenty, zdajac sobie sprawe z roznacych potrzeb dziecka. Takze nie wiem, czy na forum dostaniesz wiele wsparcia.

      Tak czy inaczej, syn musi po prostu wystapic o podwyzszenie alimentow.
      • z_mazur Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 11:03
        Ja jakoś nie zauważyłem tego zbulwersowania u panów, bo i czym tu się bulwersować

        A wsparcie pewnie wystarczające dostanie od pań, których na tym forum jest i tak zdecydowana większość.

        BTW
        Oczywiście szpilę udało Ci się wbić nie pisząc praktycznie nic merytorycznego, poza oczywistym stwierdzeniem, że syn musi wystąpić o podwyższenie alimentów.

        To ja jeszcze dodam, że syn może ustanowić pełnomocnika (np. swoją matkę), która może w jego wymieniu wystąpić o podwyższenie alimentów.
        • tom-74 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 11:09
          Zawsze też syn może skontaktować się z ojcem i samemu na ten temat porozmawiać.
          Droga pozasądowa też istnieje, tylko jakoś nikt tu nie myśli, aby z niej skorzystać. Wszystkie Panie od razu myślą o pójściu na udry a moim zdaniem, to ostateczność.
          • tully.makker Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 12:23
            Droga pozasądowa też istnieje, tylko jakoś nikt tu nie myśli, aby z niej skorzy
            > stać. Wszystkie Panie od razu myślą o pójściu na udry a moim zdaniem, to ostate
            > czność.

            Alez wlasnei trabie o tym, ze mozna sie dogadywac kulturalnie, to dostaje informacje, ze bez przymusi sadowego przynajmniej czesc ojcow nie zrobi nic dla zwoich dzieci, bo chce dopiec bylej zonie. Poczytaj sasiednie watki. To naprawde smutne.
      • brzoza1975 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 20.03.11, 12:36

        > Polowe meskich uczestnikow forum straslziwie zbulwersowalo, gdy w innym watku n
        > apisalam, ze moj ex z wlasnej woli regularnie podwyzsza alimenty, zdajac sobie
        > sprawe z roznacych potrzeb dziecka. Takze nie wiem, czy na forum dostaniesz wie
        > le wsparcia.

        Tully dziwisz się ? twój eks zachował zdrowy dystans , a niektórym panom na sam dźwięk słowa alimenty coś mięknie, nie powiem cowink
    • skorpioniczkaa Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 11:01
      wysokość alimentów to bardzo indywidualna sprawa. Zależy od wielu czynników. należy Oczywiście jeśli koszty utrzymania syna wzrosły należy wystąpić o podwyżkę. Ale dla świetego spokoju może warto wszystko przeanalizowąć i przeliczyć. Bo tak jak mówisz, czasami szkoda nerwów dla podwyżki o kilka złotych.
      • hwast1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 11:16
        Moralnie pożądanym byłoby zorientować się wprzódy, czy exmałżonek ma pensję wyższą niż te kilka lat temu.Może być tak, że nie.
        • tully.makker Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 12:29
          Moralnie pożądanym byłoby zorientować się wprzódy, czy exmałżonek ma pensję wyż
          > szą niż te kilka lat temu.Może być tak, że nie.


          Niestety bycie rodzicem polega na tym, za czasami trzeba zacisnac pasa i zaoszczedzic na sobie, bo potrzeby dziecka rosna, a trzeba wziac odpowiedzialnosc za to, zco sie powolalo na swiat. O, przepraszam, zapomnialam, ze to dotyczy tylko matek.
          • hwast1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 15:32
            Droga Makker. Każdy przysłowiowy pas ma całkiem realne dziurki. Już jakoś tak jest, że któraś z nich musi być ostatnia. Czasami bywa, że bardziej pasa już się sciągnąć nie da wink
            • tully.makker Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 16:06
              500PLN na 18-latka to bardzo skromna suma. Przeciez taki mlody chlop zezre za wiecej, nie mowiac juz o innych aspektach zycia - wszak religia panujaca w tym kraju pocza nas, ze nie samym chlebem zyje czlowiek. ktos za to musi zaplacuic - kosztami moga sie podzielic solidarnie rodzice, lub mozna wieksza i czescia, jak i 100% obowiazkow obciazyc matke. Czyzbys optowal za takim rozwiazaniem?
              • hwast1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 16:50
                No coż. Eldorado to to nie jest.
                Wszystko zależy od tego ile ojciec zarabia. Jeśli 1500 pln- to sorry Winetou - ale za tysiąc nie wyżyje. Zresztą. Skoro małolat ma inne, poza " chlebem powszednim " potrzeby, to spokojnie sobie na nie może zarobić.
                Ja w wieku 18 lat rozładowywałem wagony z węglem, żeby kupić sobie Zorkę wink
                • melani73 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 17:20
                  A zasrany tatuś skoro jest zdolny do pracy-powinien uczącemu sie jeszcze dziecku zapewnić jak najlepsze warunki.
                  syn jeszcze zdąży się w zyciu napracować.
                  • hwast1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 20:52
                    Zapewnić ? Może i powinien, ale na miarę swoich możliwości. A synkowi się nic nie stanie jak sie dowie, że kaska nie leci z nieba, albo i sama na maminym koncie cudownie nie rośnie.

                    Im wcześniej tę wiedzę nabędzie, tym mniejsza szansa, że wyrośnie z niego taki roszczeniowy szczyl, co to chciałby wszystko co mozliwe, nie brudząc sobie przy tym łapek.
                • tully.makker Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 18:02
                  Ja w wieku 18 lat rozładowywałem wagony z węglem, żeby kupić sobie Zorkę wink

                  No i sam widzisz, co z ciebie wyroslo.;-P
                  • hwast1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 20:53
                    Widzę. Zdolny fotograf- amator wink
        • plujeczka Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 12:30
          z całym szacunkem ale "moralnie pożądanym" byłoby gdyby ojciec kontaktowal się z dzieckiem i sam przedstawil im swoją sytuację finansową dając równiez jakieś wyjście naprzeciw ich potrebom jak równiez sytuacji własnej ale jak ma się wszystko w "nosie" to byla zona ma co zrobić wynajac detektywa do wysledzenia statusu materialnego ex męża.Niem ozna tego załatwić po ludzku , tylko trzeba odrobinę dobrej woli a przede wszystki szacunku do dzieck , które przepraszam za okreslenie w imię "wyzszych" cełów kiedyż z miłości zrobiło a nie zwalać wszystkiego na matkę.
    • plujeczka Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 11:18
      bede beszczelna i pójdę dalej, uwazam ,że przy sądach rodzinych powinni dyzurować bezpłatnie prawnicy, którzy powinni udzielać pord prawnych dla kobiet, dzieci lub ojców starających się o alimenty, pomóc napisac pozew bo np. pierwszy raz słysze ,że w wyroku ktoś z Was maiał wpisane ,że alimenty są rewaloryzowane o inflację czy cos takiego? to pytam się dlaczego nie obowiazuje to wszystkich wyroków, trzeba naprawde znac się bardzo dobrze na prawie aby znac również wszystkie" kruczki" prawne .
      Z powodów o których piszesz równiez nie wystepowałam od kilku lat do sądu o podwyzszenie alimentów bo sprawa , która ciagneła się ponad 2 lata ( alimentacyjna) dawno pozbawila mniezłudziec co do praw dzieci w tym kraju oraz do "przychylnego" traktowania ojców w tym temacie. Nie mam siły szarpać się w sądzie o 100 zł i nie mam siły patrzeć znów jak moje dziecko taką sprawę przeżywa tłumaczac się w sadzie ,że "smie" jeśc za 10 zł a nie za 5 jak twiedzi ojciec.
      Poza tym ojciec nie widzial dziecka od kilku lat podobnie jak u Ciebiezero zainteresowanai dzieckiem, jego problemami bo przeciez problemy z nastolatkiem to nie tylko problemy egzystencjonalne ale róniez emocjonalne, zdrowotne itp. ale tatuś ma to mówiąc kolokwialnie w "d..." dlatego własnie uwazam ,że ojciec, który w zaden sposób nie uczestniczy w zyciu dziecka ( bo nie chce ) powinien z automatu miec podwyzaszen co roku lub co 2 lata alimenty i niech to ojciec w końcu udowoni sadowi a nie matka lub dorosłe dziecko ,że jego potrzeby sa takie a nie inne. Cały ciezar dowodowy jak sami wiecie spoczywa na matce lub dziecku o ile wystepuje samo prze d sadem.
      Poza tym prosze powiedziec jakie sa równe szanse na sali sądowej kiedy wystepuje choćby 18 letnie dzieco i profesjonalny, beszczelny zawodowy adwokat????
      • sauber1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 21.03.11, 01:13
        Piękna sprawa takie alimenty, jak da się wyegzekwować - prawda?
    • plujeczka Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 11:30
      i jeszcze jedno dlaczego napisałam ,że adwokat bezpłatnie? dlatego ,że wiekszość z nas po "zniknięciu" ex małzonków z zycia zostaje z gigantycznymi długami, pozyczkami itp.na wynajęcie adwokata nas nie stać a czesto okazauje się ,że biedny tatus na sprawę o alimenty stawia się własnie z profesjonalnym adwokatem , który doskonale wie jak skutecznie zabrac dziecku pienia.dze Smiesza mnie czasami wypowiedzi o zbieraniu rachunków, faktur na mojej sprawie sadowej miałam tego setki, ex małzonek rece w kieszeni, zero dokumentów ba...nawet sad niezażadal zaśw o jego zarobkach natomiast mnie i dziecko ciagał po wszystkich instutucjach w celu dostarczenie bzdurnych rahunków i zaświadczeń itp. np,. stependium w szkole .To oznacza ,że co? jak dziecko się bardzo dobrze uczy co akurat nie jest zasługą tatusia to ma byc jeszcze przez sad ukarane mniejszymi alimentami, bo ma "dochód" np. 200 zł stypendium ? przeciez to jakaś totalna bzdura, kiedy w koncu skończy się ten sądowniczy absurd czasami mam wrazenie ,że sąd jest umiejscowiony w "kosmosie"
      Dlaczego sad odbiera alimenty dziwczynie, która w wakacje pracujac w chłodni 270 godzin w miesiącu zarobiła 800 zł , alimenty tatuś płacil na studiujaca córkę w wysokości 200 zł, sad uznał ,ze dziecko juz może zarobkowac ale ,że bilet do miejsca studiowania na PKS i PKP kosztuje miesiecznie 300 zł to juz sadu nie interesowało.
    • velluto Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 16.03.11, 18:08
      Leć do sądu czym prędzej - póki jeszcze syn nie skończył 18 lat, bo wówczas będzie musial występować sam! a trudno walczyć z własnym ojcem, jaki by nie był - do tego dzieciak nie jest przygotowany emocjonalnie na to, jak się w sądzie tatuś miga
      • sisi.4 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 20.03.11, 23:53
        jasne ze warto... i to szybko. Powodzenia
      • sauber1 Re: alimenty, odpowiedzialność, ojciec 21.03.11, 01:17
        velluto napisała:

        > Leć do sądu czym prędzej - póki jeszcze syn nie skończył 18 lat, bo wówczas będ
        > zie musial występować sam! a trudno walczyć z własnym ojcem, jaki by nie był -
        > do tego dzieciak nie jest przygotowany emocjonalnie na to, jak się w sądzie tat
        > uś miga

        Ale taki młody człowiek musi się już uczyć, by się w razie co bronić umiał, kiedy tato jego do niego poprzez sąd się zwróci o alimenty i w podobnej wysokości, a to chyba też jakaś prawidłowość coraz częściej ?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja