Konsekwencje?

17.03.11, 12:26
Proszę o radę, co mogę zrobić, jesteśmy w trakcie rozwodu, mieszkamy razem, mąż zniszczył meble w pokoju, który zajmuję wraz z córką, czy jest sens wzywać policję ??
Dziękuję za pomoc ...
    • maheda Re: Konsekwencje? 17.03.11, 12:35
      Do każdej przemocy jest sens wzywać policję.
    • dreamline13 Re: Konsekwencje? 17.03.11, 12:48
      Pytam, bo raz już wzywałam policję-też jakieś 'meblowe' sprawy , i usłyszałam, że nie mamy podziału, więc wolno mu zrobić co chce ...i mamy się dogadać...
      • sinsi Re: Konsekwencje? 17.03.11, 12:57
        wezwij i wymagaj sporządzenia notatki służbowej.
        sama zrób zdjęcia zniszczeń, mogą się kiedyś przydać.

        czy wyżywa się tylko na meblach czy na was tez podnosi rękę? konsekwentnie wzywaj policję jeśli jest agresywny. możesz też iśc bezpośrednio do dzielnicowego, by go uczulić jaka jest u was sytuacja, zeby nie bagatelizowano tego.
        • sinsi Re: Konsekwencje? 17.03.11, 12:58
          no i najlepiej wzywaj policję od razu gdy się to dzieje.
          • tom-74 Re: Konsekwencje? 17.03.11, 13:04
            I za każdym razem żądaj kopi notatki. Takie dokumenty mają zadziwiającą tendencję do zapodziewania się na komendzie.
      • buba2002 Re: Konsekwencje? 17.03.11, 13:05
        dreamline13 napisała:

        > Pytam, bo raz już wzywałam policję-też jakieś 'meblowe' sprawy , i usłyszałam,
        > że nie mamy podziału, więc wolno mu zrobić co chce ...i mamy się dogadać...

        na taki głupi komentarz - spisać numery policjantów i poprosić na piśmie o wyjaśnienie, czy argumenty były słuszne

        na starego policję i zrobić dużo hałasu
        • dreamline13 Re: Konsekwencje? 17.03.11, 13:25
          Dziekuję za reakcję, na nas jeszcze ręki nie podniósł, zapomniał tylko, że ma własne dziecko i niańczy cudze...
          • dreamline13 Re: Konsekwencje? 17.03.11, 13:28
            Dzielnicowy wie o sprawie, nie raz już byłam, rozmawialam. Mam wezwać w razie potrzeby .
            • kryskrys Re: Konsekwencje? 17.03.11, 22:30
              Ja bym wezwała policję. Za każdym razem. Po pierwsze może go to ostudzi następnym razem. Po drugie - dowód do sądu - rewelacyjny.
Pełna wersja