Rycze cały dzień

22.03.11, 17:56
Właśnie się dowiedziałam, że zgłoszenie o niealimentacji do prokuratury zostało umorzone, po kilku miesiącach przesłuchań.....sprawa która miała być taka prosta. Mój maż przecież nie jest bezrobotny, nie jest inwalida, ma dwie firmy, mieszkanie, auto... wystarczyło, że zeznał, że nie ma pieniędzy, a firma jest w trudnej sytuacji. I sprawę umorzono. Nie wazne, że ja nie mam za co wykarmić dzieci, ze nie mamy gdzie mieszkać (tułam się po wynajmowanych mieszkaniach i rodzinie). Nie ważne ze jesteśmy z rodziny przemocowej, ze chodzę na terapie. Prokuratora nic nie obchodziło. Zapraszałam go do nas do mieszkania żeby zobaczył ze spię z dziećmi na jednym łóżku, ze zmagamy się z potwornym problemem finansowym.... prokurator powiedział ze mąż zeznał, ze ja mam chyba dużo pieniędzy wiec żebym nie zaracała głowy. A ja mam komornika na koncie, pusta lodówkę, kolejne wymówienie mieszkania i nie mam juz co sprzedać....
Ryczeć mi się chce.... Nic nie mogę załatwic w tym państwie, nic.... maż zabrał nam z domu wszystko, nawet moje osobiste rzeczy.. policja powiedziała, że nie ma sprawy bo mąz żony okraść nie może, ha ha..... nikt i nic nam nie jest w stanie pomoc.... jak dzieci będą leżały niedozywione w szpitalu to wtedy prokurator wznowi sprawe. Podobno przestepstwo zachodzi wtedy kiedy są niezaspokojone podstawowe potrzeby a na to potrzebny jest dowód chociazby w postaci pobytu w szpitalu lub eksmisji....
    • errormix Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 18:24
      Przeczytałem twoją historię od połowy ubiegłego roku i korci mnie, by cię zapytać: A co ci się od tamtego czasu udało?
      • mps61132 Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 18:29
        A u adwokata albo prawnika byłas po radę???
        Adwokat rady udzieli Ci za darmo, przynajmniej mnie udzielił takiej, a prawnik jest w każdym mieście darmowy.
    • maheda Momencik. 22.03.11, 18:49
      Rozumiem, że masz ustalone alimenty na dzieci na czas trwania rozwodu, i że nie działa ściągnięcie ich od męża? Dobrze rozumiem?
      Czy żyją jego rodzice?
      • errormix Re: Momencik. 22.03.11, 18:56
        maheda napisała:

        > Czy żyją jego rodzice?

        No dokładnie o tym samym pomyślałem. Poza tym można się jeszcze chyba odwołać od decyzji prokuratora.
        • melani73 Re: Momencik. 22.03.11, 19:03
          A fundusz alimentacyny?
          • jarkoni Re: Momencik. 22.03.11, 19:06
            Właśnie, fundusz alimentacyjny.
            A MOPS?
            Żadnej rodziny do pomocy nie masz?
            • maheda W ostateczności są programy w TV 22.03.11, 19:10
              typu "Sprawa dla reportera" czy jaki inny "Ekspres reporterów".
              O ile jeszcze istnieją, bo nie jestem na bieżąco z ofertą tefau...
            • melani73 Re: Momencik. 22.03.11, 19:11
              Mamimaksa-wiem, że jesteś teraz w tragicznej syuacji..
              ale niejako sama sobie zafudowałaś taki los.
              W 2007 roku pisałaś jak to już od roku starsz się o drugie dziecko-w dramattyczny sposób, po czym niespełna 3 lata poźniej opisałaś, jak to żyłaś z przemocowcem, psyhopatą od 8 lat!!
              Do diaska!!-czemu świadomie jeszce bardziej się pogrążałąś, skoro wiedziałąś co cię czeka?
              • maheda Melani, chyba nie ta kolejność 22.03.11, 19:15
                Wg mnie najpierw trzeba pozbierać skorupy i zebrać mleko z podłogi, a dopiero potem zastanawiać się, dlaczego się rozlało.
    • mamimaksa Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 19:13
      Oczywiście, ze byłam u adwokata i mam takiego od dwóch lat. Bylam tez u komornika...Założyłam sprawę o rozwód w 2009 roku i ciagle czekam.... a to długi termin, a to chora sędzina, albo chory jego adwokat.... rozwieść się u nas w Polsce to walka kilkuletnia! Jestem objęta pomocą fundacji pomocy kobietom i dzieciom, mam tam pomoc prawną. ......
      i co?
      Prawda jest taka, ze u nas w Polsce samotna matka jest tylko problemem bo ciągle czegoś chce... a to pomocy a to pieniędzy a to dowiedzenia prawdy....
      Mój mąż już przed złożeniem pozwu powiedział mojej przyjaciółce ze zrobi wszystko żebym została goła, przepisze firmę lub otworzy na matkę, siostrę.... zamknie konto i otworzy sobie nowe na nowa firmę..
      I tak zrobił, wszystko jest proste jeśli się nie chce płacić. A sprawa niealimentacji jest sprawą nizszej wagi, przecież nie ma czasu, pieniędzy na walkę w sadzie no i wiezienia też kosztuja... Państwo mi nie pomoże. najgorszy jest czas i biurokracja. Sprawę o niealimentacje założylam pół roku temu w Wołominie. Po pół roku umorzyli. Teraz musze czekać 3 mce (nie bedzie płacił) i mogę załozyc taką sprawę w Warszawie bo tu mieszkam od pól roku..... znowu bede przesłuchiwana, on znowu powie ze nie ma i ze matka go utrzymuje i sprawę za rok umorzą..... i tak w kółko a zaraz będziemy na emeryturze w tym tempie....
      Takich kobiet jest tysiące co walczą z wiatrakami.
      • maheda Ale pytanie było inne. 22.03.11, 19:17
        Czy masz papier, że mąż ma płacić alimenty na dzieci na czas trwania rozprawy?
        Na razie takie pytanie, a nie o to, czy łatwo jest dostać rozwód.
        • melani73 Re: Ale pytanie było inne. 22.03.11, 19:20
          No właśnie. bo gdybyś miała wyrok o alimenty- spokojnie mogłabyś złożyć sprawę do komornika-po czym ty, po już 2 mies. niepłacenia składasz wniosek do FA zz powodu całkowitego braku ściągalności alimentów.
      • errormix Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 19:26
        Po pierwsze, nie porównuj się do "tysięcy" kobiet. Każda sprawa jest inna. Twoja też.

        Po drugie, pytałem czy coś ci się w ciągu tych wielu miesięcy udało, bo mam wrażenie, że zafiksowałaś się na tym, że nic się udaje i ciągle jest pod górkę. Jeśli jest coś co ci się jednak udało, powinnaś trzymać się tego, bo skoro udało się raz, to i uda się kolejny.

        Po trzecie, postaraj się przestać przejmować tym co mówi twój mąż. Nie on jeden tak mówi, a tylko tracisz czas na rozpaczanie i sprawiasz wręcz wrażenie sparaliżowanej tym co on mówi.

        Po czwarte, pytałem z Mahedą czy on ma rodzinę, więc wystąp o alimenty od rodziny. W twoim wypadku jest to o tyle wskazane, że jak mówi twój mąż to matka go utrzymuje, a więc ma pieniądze.

        Po piąte, skoro wszystko chce przepisać na matkę, to chyba tylko lepiej dla ciebie (patrz: po czwarte)

        Po szóste, wiem że najgorsza jest biurokracja, ale jakby nie było tutaj chodzi o twoje dzieci. Ty możesz kraść krowom trawę spod pyska na łące, ale chcesz by tę trawę jadły również dzieci?

        Po siódme, jeśli sprawy się przedłużają, jeśli sędziowie chorują, zapytaj adwokata czy nie byłoby w twoim przypadku uzasadnione złożenie skargi na przewlekłość.

        Po ósme, wymyśl coś innego niż "państwo mi nie pomoże". Taka postawa pachnie mi roszczeniowym podejściem do życia. Do diabła z państwem. Ty masz działać.

        Po dziewiąte, działaj!
        • melani73 Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 19:33
          O !
          • jarkoni Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 19:45
            Error, ale jeśli to szczyt depresji, i chłodno i głodno, i lodówka pusta, i znikąd pomocy akurat - to trudno wymagać i walki a tym bardziej chęci walki i racjonalnego myślenia..
            Podobno jak się wali, to wszystko..
            • maheda Ale od głaskania 22.03.11, 19:48
              to jeszcze nikt alimentów nie uzyskał.

              Tu jest potrzebny kubeł zimnej wody na łeb i zastanowienie się, jakie kroki można i trzeba podjąć, żeby jak najszybciej zabezpieczyć dzieci.
            • errormix Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 19:55
              jarkoni napisał:

              > Podobno jak się wali, to wszystko..

              Wiem. Jak mi się telewizor popsuł, to jeszcze tego samego tygodnia lodówka, a dwa dni później pralka.

              Ale tak jak mogłem nie oglądać telewizji, jedzenie za oknem - bo mróz był - trzymać, a pranie robić w brodziku prysznica, tak w przypadku autorki nie można siąść, załamać rąk i mówić, że "kobiety w tym kraju mają pod górkę".

              Zawsze jest jakieś wyjście z sytuacji. Wiem to ja, wiesz ty i większość osób na tym forum. Najczęściej jest jednak tak, że zdajemy sobie z tego sprawę dopiero wtedy, kiedy już jest za późno na jakiekolwiek decyzje i działanie. To dlatego wymyślono powiedzenie, że "najlepsze pomysły przychodzą zawsze za późno".

              A tutaj można jeszcze wiele zrobić.

              Ale trzeba wstać z kolan.

              --
              Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
            • niutka Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 20:58
              Szczyt depresji jest wtedy, gdy czlowiek targnie sie na swoje zycie... (znam z autopsji). Autorka postu pewnie jest w depresji, wiec nalezy jej polecac wizyte u psychiatry i psychologa.
              Wiec ja polecam... Mnie moja psycholog (z NFZ) baaaaardzo pomogla.
    • maheda Mamimaksa - jeśli nie masz zabezpieczenia 22.03.11, 19:50
      to złóż wniosek o zabezpieczenie alimentów na dzieci:
      www.legeo.pl/porady/pytanie/10953/potrzebuje-napisac-wniosek-i-zabezpieczenie-alimentow-na-czas-rozprawy-pozew-o-rozwod-zlozylam-z-or

      Przewiń w dół trochę, poniżej tego małego zdjęcia, tam jest wzór wniosku.
      Jego rozpatrzenie podobno powinno trwać krótko.
      Jeśli zostanie odrzucone - złóż identyczne, ale pozywając matkę męża, i odnosząc się do tego, że mąż nie ma środków na utrzymanie swoich dzieci.
    • plujeczka Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 20:37
      o kant d....rozbić to wszystko, znam taką sprawe ,gdize facet migał się 15 lat od płacenia alimentów zresztą skutecznie, teraz sprawa trwa ale cóż dopiero poczatek choć sedzia fecte i o dziwko skuteczny,ale dziwczyna w lepszej sytuacji od autorki i wynajeła adwokata.
      Co do autorki postu-napisz do TVN "UWaga", ten program istnieje i jest naprawde skuteczny, telewizja to mega widownia i skutecznośc duża, jesli ktoś w końcu dowie się , ze ktoś z urzedu zawala sprawę to może i komuś się w :łeb" dostanie , sprawa w końcu ruszy.Co do prokuratury wnieś zażalenie lub odwołanie, masz tam w pismie pouczenie o ile się nie myle.Prokuratira bazuje na takich słabych kobietach to jest to o czym niedanwo pisałam, ZADEN PROKUARTOR KARIERY NIE ZROBI NA SPRAWIE O "ALIMETY" czy też na sprawie o ich unikanie wiec i zaangażoanie jest zerow. Bardzo Ci wspołczuję ale doradzam jednak walkę poprzez media, napisz do nich maila, opisz sytuację , oni się do Ciebie odezwą, w końcu taka reklam x męża w telewizji pozwoli na to ,żeby inni zobaczyli z jaką kanalia maja do czyniea, kontahenci, klienci ,znajomi bo czesto przemocowiec to uroczy człowiek w towarzystwie , szrmancji dla innych kobiet a w domu rozgrywa się prawdziwa gehenna.Nie upadaj na duchu, masz dzieci musisz walczyć, masz raodzinę? nic na ten temat nie piszesz.
    • gyubal_wahazar Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 22:34
      Radziłem Ci już w poprzednim wątku sprzed co najmniej tygodnia byś wzięła detektywa który ustali numery kont i inny majątek męża. Nie zrobiłaś tego. Łatwiej płakać ?
      • simimi Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 22:55
        gyubal_wahazar napisał:

        > Radziłem Ci już w poprzednim wątku sprzed co najmniej tygodnia byś wzięła detek
        > tywa który ustali numery kont i inny majątek męża. Nie zrobiłaś tego. Łatwiej p
        > łakać ?

        Wiesz, dziękuję za takie rady i nie dziwię się, że dziewczyna tego nie zrobiła. Jest w depresji, nie ma z czego żyć, a ten detektywa radzi. Chyba że jakiś by pracował dla niej charytatywnie, w co wątpię.
        Moim zdaniem co już zostało powiedziane, nie ma z czego płacić ojciec, niech płacą jego rodzice.
        • gyubal_wahazar Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 23:32
          > Wiesz, dziękuję za takie rady i nie dziwię się, że dziewczyna tego nie zrobiła.

          Rada była skierowana do Autorki wątku. Jak rozumieć Twoje podziękowanie ?

          > Jest w depresji, nie ma z czego żyć, a ten detektywa radzi.

          Możesz rozwinąć dlaczego w depresji usługi detektywistyczne nie są zalecane ?
          Poza tym, z detektywem można się umówić na minimalną stawkę gotówką + odpowiednio wysoką po egzekucji komorniczej.

          > Moim zdaniem co już zostało powiedziane, nie ma z czego płacić ojciec, niech płacą jego rodzice.

          Pod warunkiem, że mąż nie ustawił podobnie jak siebie - rodziców
    • serceserce Re: Rycze cały dzień 22.03.11, 23:29
      Tylko uważaj,bo jak twoje dzieci wylądują tak jak opisujesz to jeszcze skierują sprawę do sądu o odebranie Ci dzieci i umieszczenie w domu dziecka,A dopiero wtedy świat ci się zawali.Może opieka społeczna mogłaby Ci pomóc.Nie piszesz w jakim wieku masz dzieci?
    • mamimaksa Re: Rycze cały dzień 23.03.11, 00:12
      Dzięki za wpisy!
      Napisze Wam krótko tak:
      To prawda, że mam dwoje dzieci i o drugie się starałam.Pomimo pewnych sygnałów, że mąż ma problem z alkoholem, zazdrością myślałam jak wiele kobiet, że się ułoży, że dziecko nam pomoże.... walczyłam o to i udawałam, że nie widzę lub nie chciałam widzieć. Podobało mi się, że mąż mnie ogranicza, że jest zazdrosny bo myślałam - kocha.... ale to stało się więzieniem, mąż pił więcej i po alkoholu nie kontrolował emocji. Po tym jak mnie uderzył i pijany napluł mi w twarz "ruszyła machina"..... Wiele kobiet w takich związkach trwa. Ja już nie miałam siły. To w skrócie...!
      Po mojej wyprowadzce mąż się wściekł. Powiedział, że pożałuję...... i żałuję! Może lepiej było siedzieć cicho, oberwać raz na czas... ale mam dzieci, które nie mogą w tym żyć. Odeszłam.
      Miałam trochę oszczędności, trochę pomaga rodzina.. Mąż ma zasądzone alimenty i na dzieci i na mnie.... na dzieci na początku płacił, na mnie nie zapłacił złotówki.
      Byłam u komornika, założyłam sprawę w prokuraturze. Robię ile mogę. Biorę różne statystowania, badania rynku, co się da... Od pół roku sama zarabiam na dzieci. Jest coraz trudniej. Dzieci małe. W Wawie nie mam rodziny.... do tego robię drugie studia i walczę z urzędami... Nie mam postawy roszczeniowej. Ile mogę sama zarobie ale mam dwójke małych dzieci i jest bardzo ciężko. Nie mam nawet swojego mieszkania. Mieszkamy w kawalerce za 1300zł miesięcznie. Mam coraz mniej sił. Okazuje się ze niektórzy ojcowie przestaja kochać swoje dzieci kiedy kończy się ich związek z matką. Mój ex nie przejmuje się prośbami i wołaniem o pomoc. Nie interesuje sie dziecmi. Zabiera je co jakis czas na weekend tak jak kazał sad. W tygodniu nie dzwoni, nie przyjdzie. Nie wie do jakiej syn chodzi szkoły a do jakiego żlobka córka.
      Nie miałam pojęcia, że tak się to zmieni po mojej wyprowadzce, zostałam ukarana za to, że nie chciałam żyć z alkoholem i rodzącą się przemocą. Straciłam wszystko co miałam ale pogodziłam się z tym. Nie chce od męża nawet pół mebla, moich ubrań i ksiażek, pomocy w wychowywaniu dzieci.... nic. Chce by płacił alimenty na dzieci bo one maja prawo jeść i co jakiś czas dostać nowe buty.
      Jeśli chodzi o FA to w tym roku się nie załapałam bo jeszcze (pomimo wypowiedzenia umowy spółki) jestem wspólniczka męża a on w firmie miał spory dochód (pieniędzy oczywiście mi nie wypłacił ale to inna historia). Za rok się uda.

      A co mi się udało pytacie???.... mam dzieci przy sobie, miałam je w tamte Święta BN, i w te co były.... tak zasądził sad...... no i moje dzieci są zdrowe i mądre..... i udało nam się przeżyć bez alimentów pól roku (w tym wynajem mieszkania, treningi syna, jakieś kino, skromny prezent pod choinka).. no i nauczyłam się oszczędzać, tanio gotować, ubrania i buty kupujemy tylko w ciuchlandzie.

      A odnośnie jego rodziców to owszem, żyje jego matka i Towarzystwo Pomocy Kobietom i dzieciom juz pisze wniosek o alimenty od babci i będziemy go za tydzień składać. Babcia ma emeryture i pracuje w prywatnej szkole.
      • maheda Czegóż zatem Ci życzyć? 23.03.11, 01:00
        Pewnie, żebyś wytrzymała.
        Myślałaś nad wsparciem psychologicznym? Dla siebie!
      • kara_mia Re: Rycze cały dzień 23.03.11, 09:44
        mamimaksa, w twoim poscie rzuciła mi sie w oczy jedna kwestia:

        myślałam jak wiele kobiet, że się ułoży, że dziecko nam pomoże...
        A co mi się udało pytacie???.... mam dzieci przy sobie, miałam je w tamte Święta BN, i w te co były
        Moje dzieci są całym moim światem...

        to powyżej to cytaty z Ciebie.
        Doceniam wielka prace jaka wkładasz w utrzymanie siebie i dzieci, ale jakoś nie mogę się pozbyć wrażenia, że na dzieciach spoczywa wielka odpowiedzialność
        a to naprawić wasz związek...- i dlatego się urodziło
        a to swoim obecnością w święta sprawić, że mamie wreszcie się coś uda
        a to na koniec być całym światem mamy

        myślę, że to za dużo dla dzieci nosić tyle na sobie... on są malutkie, nie udźwigną takiej odpowiedzialności.
        daj im luz, przeprowadź się z drogiej Warszawy gdzieś, gdzie wynajmiesz mieszkanie i dostaniesz prace, znajdź sobie zajęcie - hobby, najlepiej taki na którym można dorobić parę groszy, poszukaj koleżanki (innej mamy), tak żeby dzieci miały więcej luzu i zeby widziały mamę szczęśliwą bez ich udziału
    • obrazo-burca Błędne koło - chory system 23.03.11, 09:22
      To jest efekt chorego systemu. Sąd z sufitu ustala alimenty (jak np. w moim przypadku), prokurator też o tym wie i ... umarza. I nie ważne, czy w Twoim przypadku one są z sufitu czy nie, ale ponieważ tak się zdarza, to efekt jest jak u Ciebie sad

      Moim zdaniem masz 2 wyjścia:
      1. Pociągnąć jego matkę - tylko, że ona pewnie taka sama cwana,
      2. Albo jeżeli alimenty są z sufitu, zaproponować mu ugodę, w postaci obniżki z jednoczesną spłatą zaległości, tylko że skoro nic mu nie można zrobić, to bym się zdziwił jakby poszedł na ugodę sad
      • mamimaksa Nowe wieści.. 30.03.11, 10:23
        ... i przyszlo do mnie pismo z umorzeniem. Wyjasnienie prokuratora bylo wręcz śmieszne:
        - prokuratura stwierdza fakt, ze mogę zarobić 1400zl na 3 osoby (resztę zabierze komornik) i ze muszę wynajmować mieszkanie bo nie mam swojego w związku z tym faktycznie znajduje się w kryzysowej sytuacji i może mi brakować na podstawowe potrzeby.
        - jednak mój mąż ma swoja działalność która nie przynosi zysku wiec nie ma pieniędzy. Nie może iść do pracy ponieważ stara sie ratować firmę i cały czas spędza w urzędach.
        (Najlepsze teraz....) faktem jest, że podejrzany wydaje 300zł na same papierosy ale jest nałogowym palaczem a w sytuacji stresu nie da zerwać się z nałogiem. te pieniądze powinny być przekazane na dzieci ale trzeba zrozumiec podejrzanego ktory zyje w stresie.
        Poza tym podejrzany kupuje dzieciom wszystkie ubrania wiec nie widać cech zlośliwości.......
        Pojechalam do prokuratury zajrzeć do akt. Mój mąż załączyl 7 stron rachunków na ubrania!!!
        Moje dzieci tych ubrań nie dostały (raz tylko kupił buty, czapki, rekawiczki)
        Pojechalismy do tych sklepów i okazalo sie ze to sa rzeczy na chlopca o wzroscie 152 (mój ma 116 lub 128 w najlepszym wypadku), sa tam ciuchy dla nastolatki (moja coreczka ma 2 lata i 10 mcy).... buty w rozmiarach 37 i 39 (a mój synek ma 31)
        Kierowniczki sklepow napisały oswiadczenia i podrukowaly z komputera te ubrania. Poza tym stwierdziły ze na niektórych paragonach jest płatność karta a mój mąż nie ma konta i karty. Poza tym obiecały udostepnić nagranie video jeśli będzie trzeba bo niektóre paragony są z lutego 2011!!!!
        Prokurator nie robi sobie nic z tego ze tlumaczę ze mam dowody na wiele "nibyfaktów" i ze udowodnie ze mój mąz składa fałszywe zeznania. Na każde jego zdanie zgromadziłam dowody! Podobno bylam na nartach 2 tygodnie - tak zeznał mój mąż a ja w tym czasie byłam w domu! mam rachunki, swiadków, poza tym bylam u dentysty, na grupie wsparcia u psychologa itp...
        Mązż zeznał ze nie ma dodatkowych dochodów a ja mam dwie jego umowy gdzie w zeszłym roku zarobił z wynajmu raz 5 tys a raz 8,5 tys.....Wszystko mogę udowodnić tylko nikt nie chce słuchac samotnej matki. Bo po co!!!
        Odwołuje sie! Zobaczymy...
        • zmeczona100 Re: Nowe wieści.. 30.03.11, 10:30
          Łojezu........
          Składaj zażalenie, bo to farsa jakaś!
    • pokopanka Re: Rycze cały dzień 30.03.11, 11:48
      bardzo trzymam za Ciebie kciuki
      jesteś bardzo dzielną kobietą

      sama pomału odczuwam, że lepiej w sądzie oceniane jest kombinatorstwo niż uczciwość
      czy tego powinnam uczyć moje dziecko?

      w swoim przypadku mam poczucie dojścia do śmiany, po drugiej stronie śmiech
      ale bedę walczyć, dla małej, i ten się śmieje....

      powodzenia, nie poddawaj się
      • smietana33 Re: Rycze cały dzień 01.04.11, 01:51
        Dziewczyno nie rycz ale złóż natychmiast zażalenie na postanowienie prokuratora. Pamiętaj że masz tylko 7 dni od daty otrzymania pisma o umorzeniu. Pismo kierujesz do sądu ale wysyłasz do prokuratury która wydała postanowienie. Wystarczy że napiszesz dlaczego się nie zgadzasz, mozesz nawet zaznaczyć ze doślesz w terminie późniejszym szczegółowe zarzuty. Najważniejsze jest dotrzymanie 7-dniowego terminu. Działaj, nie płacz.
        • smietana33 Re: Rycze cały dzień 01.04.11, 01:58
          Aha, należy pamiętać, że prokuratury rejonowe naprawdę zasiedlają bardzo poślednie odpadki z wydziałów prawa, i nie należy się zbytnio ich "wyrokami" przejmować. Należy również pamiętać że ok marca prokuratury zliczają tzw. przepustowość i wszystkie nierozstrzygnięte proste sprawy sie po prostu wrzuca do wora pt. "umorzone" żeby dany odpadek prokuratorski miał czyste konto. Walcz i się nie poddawaj. Państwo prawa, no nie? LOL
          Sądy, nawet te najniższej instancji, to jednak inna kategoria prawnicza.
          Czemu tu nie ma edycji postów do cholery?
          • smietana33 Re: Rycze cały dzień 01.04.11, 02:02
            Jeszcze jedno- warto przypomnieć panu prokuratorowi, że w dzisiejszej Polsce zgodnie z kodeksem rodzinnym wysokość alimentów orzeka się nie na podstawie rzeczywistych zarobków zobowiązanego do alimentacji, ale tego co mógłby zarobić gdyby dołozył nalezytej staranności. W praktyce wygląda to tak ze przedstawiasz milion komentarzy do kodeksu rodzinnego oraz orzreczeń Sądu Najwyższego i nie dajesz się zbić z tropu. Np dodajesz ogloszenia o pracę w zawodzie męża z podanymi zarobkami w danych firmach.
          • altz Re: Rycze cały dzień 01.04.11, 17:14
            Ja mam większe mniemanie o sędziach w sądach rejonowych. Oni zazwyczaj są przygotowani i mają więcej czasu na sprawę, niż w okręgowym, ale mają sporo kolegów, nawet za dużo.
            U mnie na sprawie panu adwokatowi się wyrwało, że podeśle pismo, jak mówił. Przy mnie taka rozmowa się nie odbywała, widać, że sprawa się rozstrzygnęła już przed sprawą, zauważyłem to po tym, w jaki sposób sędzia zaczynał, uważał też, że między nami jest wszystko ustalone. W moim przypadku to nic, bo ja tylko chciałem coś wpisać do protokołu i tym samym zdyscyplinować byłą małżonkę, ale tutaj to może być istotne.
            • smietana33 Re: Rycze cały dzień 09.04.11, 03:00
              Ja pisałam o prokuratorach reojnowych, nie sędziach....
              • altz Re: Rycze cały dzień 09.04.11, 06:49
                > Ja pisałam o prokuratorach reojnowych, nie sędziach....
                Faktycznie przeoczyłem, ale co za różnica? I tak to jest jedna drużyna.
                • smietana33 Re: Rycze cały dzień 16.04.11, 02:37
                  Nie bardzo rozumiem... Jedna druzyna? A w jakim sensie? Ze prawo skończyli? Czyli, ze notariusz i adwokat to też jedna druzyna?
                  Chyba lekka bzdurka ci wyszła.
                  • mamimaksa Re: Rycze cały dzień 17.04.11, 02:47
                    Zażalenie złożyłam w terminie... czekam na odpowiedź. Jednak podczas wizyty w Prokuraturze, Prokurator powiedział, że szkoda zachodu bo sprawa i tak wróci do niego... pieniędzy jak nie było tak nie ma. Wydatki są nadal i niestety rosną. Ostatnio była wycieczka całodzienna w szkole i syn nie pojechał bo nie było kasy, ciężko patrzeć na łzy syna.... szkoda, że ojciec tego nie widział albo chociaż prokurator...
    • burza4 Re: Rycze cały dzień 01.04.11, 16:37
      Na początek to możesz złożyć zażalenie na umorzenie postępowania,
      prawnikow.pl/forum/thread/20932,Zazalenie-na-umorzenie-sledztwa-lub-dochodzenia.htm
      podając, że zostało ono umorzone ze względu na fałszywe zeznania eksa i zwracając uwagę na brak staranności w prowadzeniu postępowania (czy prokurator pofatygował się żeby sprawdzić stopę życiową tego pana?)
    • brak.slow Re: Rycze cały dzień 02.04.11, 18:48
      jak to czytam, to mam wrażenie, że prokurator jest jego dobrym znajomym. da się załatwić sprawę w innym sądzie??
      • smietana33 Re: Rycze cały dzień 16.04.11, 02:40
        Ludziska, czytajcie ze zrozumieniem! Jaki inny sąd? Toż tu żadnego sadu jeszcze nie było. Prokurator sobie olał postepowanie, umorzył i tyle. Sad się zajmie sprawą dopiero jak do niego trafi a na razie jeszcze nie trafiła. Trafi albo jak prokurator tak postanowi, albo jak się autorka watku zażali na postanowienie o umorzeniu. Termin zreszta już minął, ciekawe czy zlożyła zażalenie. Zlożylaś autorko??
Inne wątki na temat:
Pełna wersja