hippo28
25.03.11, 13:39
Witam wszystkich,
nie wiem co mam robić ze swoim życiem, mam 30 lat, 2 dzieci i jestem 10 lat mężatką. Zawsze starałam się być dobrą żoną, żeby w domu było czysto, żeby obiad był ugotowany, dzieci dopilnowane. Mój mąż nigdy nie był wylewny, nie wypytywał jak było w pracy, co będziemy robić itp. i tak jest do dziś, pracuje na zmiany więc tłumaczyłam sobie, że jest zmęczony. Nigdy nie chciał ze mną i dzieciakami wychodzić na spacer, basen, sprawić dzieciom frajdę.Lubi spędzać czas przed komputerem, gdy ma wolne to siedzi i gra albo ogląda filmy. Chociaż oboje pracujemy gdy mam potrzebę kupienia jakiegoś ciucha czy kremu albo mu nic nie mówię a jak się dowie to robi mi awanturę że wydaję pieniądze, a naprawdę kupuję najpotrzebniejsze rzeczy

Ostatnio już nie mam na to wszystko siły, pokłóciliśmy się znowu o jakąś pierdołę i on nie gada ze mną już tydzień, chyba czeka aż ja się pierwsza odezwę. Żyjemy razem ale całkiem osobno.
Wiem, że on się nie zmieni bo jak mówiłam mu już niejednokrotnie,że to czy tamto mi się nie podoba to gadał że wymyślam, że jestem chora psychicznie itp. Najgorsze,że on jest przekonany że on jest ok.
Najgorzej mnie denerwuje, że jest taki oziębły, nie kochamy się już chyba z 3 mce, jest bardzo ostry dla syna, do córki ma nieco lepsze podejście

Czy jest sens w tym tkwić? Czuję się taka niekochana i tak jakby mnie nie było w jego życiu

((
Nie wiem co robić może powinniśmy się rozstać, 7 lat temu byliśmy w separacji ale prosiłam żeby wrócił bo dziecko tęskniło (chociaż ja chyba bardzie) i wrócił, może to był błąd
Już sama nie wiem, może jeszcze czekać, może sam sie skapnie że nie chodzi tylko o ciche dni, nie wiem?