kartopaka
29.03.11, 13:54
Historia pewnie jak jedna z wielu. Mąż zdradza mnie z sąsiadką... tyle, że ja czuje się jak w akcji jakiegoś fatalnego thrillera. Ona (kochanka) - ma już spore doświadczenie na koncie w tych sprawach. Manipuluje nami wszystkimi. 14 lat temu rozwaliła w dokładnie ten sam sposób małżeństwo swojego partnera i swojej przyjaciółki (bo nigdy nie wyszła za mąż). Dodatkowo w tym czasie sama była zaręczona a sukienka ślubna wisiała już na wieszaku w domu i ślub był już ustalony. Zdradzała swojego narzeczonego z aktualnym partnerem. Oczywiście rozstali się chłopak to bardzo przeżył. Następnie rozwaliła ostatecznie małżeństwo swojej przyjaciółki i obecnego jeszcze partnera. On zostawił dla niej dwie malutkie córeczki. Ponieważ to wszystko było jedno środowisko to podobno przez te 14 lat kilka razy zdradzała swojego partnera z jego kolegami. Az niestety zabrała się za mojego męża, który tez był kolega jej partnera i naszym sąsiadem. Mieszkaliśmy obok- ona zna mnie, nasze dzieci. Bywaliśmy u siebie i w zimny, wyrachowany sposób to zrobiła i nadal robi wszystko żeby nas zniszczyć, żeby wziąć to co postanowiła zdobyć. Wiem nie tłumaczy to mojego męża ale wiem, że trafiłam na modliszkę a poza tym jest takie brzydkie powiedzenie "jeśli suka nie da- pies nie weźmie...". Jest złą i zepsuta kobietą bez zasad. Nigdy nie była żoną , nie ma dzieci i nigdy za nikogo nie była odpowiedzialna. Robi to co chce i bierze co chce. Co ja mam robić? Jak można walczyć z tą kobietą? Niestety mój mąż zaangażował się emocjonalnie- wiem, że ten "związek" nie ma szans. Jego też zniszczy a przy okazji mnie, nasze rodziny i życie moich dzieci. Nie wyobrażam sobie, żeby mogła mieć jakiś kontakt z moimi dziećmi. czy są w ogóle metody na takie kobiety... skąd się one w ogóle biorą!?