m.agdaa
03.04.11, 09:47
Jak w temacie. 20 kwietnia mam rozprawę rozwodową z winy męża. Moj jednak jeszcze mąż nie odpowiedział na pozew. Jak to się ma później na rozprawie( o ile sie zglosi)? Sa jakies w ogole "konsekwencje" nie odpowiedzenia na pozew? To bardziej swiadczy na moja korzysc, czy to poprostu granicza w czasie?- a w zasadzie na odwlekaniu go, bo np. bedzie na rozprawie mowil,ze tez ma świadków itp. Jak to jest?