walezik
03.04.11, 18:36
Witam
Pewnie mnie zrugacie, ale napisze prosto z mostu.
Mam 31 lat, za kilka miesiacy bede miec urlop( pracuje za ganica i pewnie juz tu zostane) i wnosze pozew o rozwód.
Jestesmy dopiero 2 lata po slubie nie mamy dzieci nie mamy wspolnego majatku.
Mieszkanie przepisała na mnie mama przed ślubem, u niego jest taka sama sytuacja.
Po ślubie mieszkaliśmy w jego mieszkaniu. Nic od niego nie chce, prócz rozwodu.
Tak naprawde nic nie zawinił.
Zawaliłam ja, mam kogoś od roku. Bez względu na to jak dalej ułoży sie moje życie, chcę odejść od męża.
Mam pytanie, czy jednak będzie coś do podziału? jak wygląda sprawa długów? czy będę musiała spłacić część długów męża? Jest szansa że dostanę rozwód na pierwszej sprawie?
Co w przypadku gdy mąż nie stawi się na rozprawę?
Proszę tylko o poważne odpowiedzi.