beata-12345
04.04.11, 23:09
50 lat na karku, prawie dziad. Nie ma mieszkania, samochodu, przygarnęłam, zameldowałam, to znalazł sobie dupę w wieku 30 lat, największa puszczalska w mieście, wysyłają do siebie czułe mejle.
Robił to samo w pierwszym małżeństwie. Wiem, bo znam historię i dotarłam do mejli.
I nic tępaka życie nie nauczyło, znowu robi to samo.
Dla mnie to męska szmata, nie facet.
Nie dość tego, zero atrakcyjności, metr sześćdziesiąt w kapeluszu.
Teraz błaga, żebym się opamiętała.
Co mam z nim zrobić? Oczekuję na konstruktywne propozycje, jak gnojowi dokopać, żeby nigdy więcej nie zrobił tego innej kobiecie.