eksperyment formalny

09.04.11, 23:39
eks daje pieniadze na dzieci, jak ma wiecej, to tez nadprogramowo (calosc idzie na przedszkole, co wiecej - ja do niego dplacam)
widuje zgodnie z umowa, czasem czesciej (ale czasem tez nie moze, bo praca, a dziewczynki ciagle powtarzaja: a tata znow zapomnial o x, y, z. ok, przyjmuje, nie oceniam)
pokazuje im to, na co ja nie mam czasu. ani ochoty (czyli telewizje i pizze przed tv w niedowietrzonym z fajek pokoju, nie wychodza dalej niz do toalety)
pozycza mi samochod, jak moj padnie (ale to czesciej ja jemu)
odpowiednio zmotywowany zabiera dzieci na noc (nie masz wyboru, jak przyjedziesz, to mnie nie bedzie, bo bede w pracy)
czasem robi zakupy po drodze do nas (po czym natychmiast je pozera)
uwaza mnie za faszystke i nie wlazi na glowe (ale bywa, ze na mnie syczy i sie odgraza, ze tez mi nie pomoze, gdy odmawiam prosbie "daj mi klucze do siebie" lub skutecznie naklaniam do posprzatania MOJEJ lazienki po kapieli dzieci)

vs

eks daje pieniadze na dzieci, jak ma wiecej, to tez nadprogramowo
widuje zgodnie z umowa, czasem czesciej
pokazuje im to, na co ja nie mam czasu. ani ochoty
pozycza mi samochod, jak moj padnie
czasem robi zakupy po drodze do nas
odpowiednio zmotywowany zabiera dzieci na noc
uwaza mnie za faszystke i nie wlazi na glowe

az mi sie geba cieszy, jak to takie ladne widze

    • mola1971 Re: eksperyment formalny 09.04.11, 23:48
      Zazdraszczam exa smile
      Oczywiście w tej drugiej, odemocjonowanej wersji wink
    • nangaparbat3 Re: eksperyment formalny 09.04.11, 23:48
      Dobre. Samo życie.

      A teraz wersja Exa:

      > daję pieniadze na dzieci, tez nadprogramowo
      > widuję czesciej niż przewiduje umowa
      > pokazuję im świat
      > pozyczam Ex samochod
      > robię Ex zakupy po drodze
      > zabieram dzieci na noc
      > uwaza Ex za faszystke, niczego od niej nie oczekuję
Pełna wersja