rozum mówi nie, a serce go chce

10.04.11, 08:03
Walczę sama z sobą,moje serce chętnie przyjmie go z 'powrotem',a rozum mówi dość!
Nie chcę już być oszukiwana i zdradzana.Jak sobie poradzić?

    • jarkoni Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 08:20
      Kiedyś radziło się, żeby kartkę wziąć, na pół podzielić i wpisywać plusy i minusy.
      Podobno samo wyjdzie co zrobić..
      Ale z doświadczenia wiem, że to nie działa, bo kartka i rozum swoje, a serce swoje...
      • mps61132 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 08:23
        Kartka nie działa bo piszemy tam co chcemy i zależnie jaki mamy dzień.
      • errormix Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 09:21
        jarkoni napisał:

        > Kiedyś radziło się, żeby kartkę wziąć, na pół podzielić i wpisywać plusy i minu
        > sy. Podobno samo wyjdzie co zrobić. Ale z doświadczenia wiem, że to nie działa, bo kartka i rozum swoje, a serce swoje...

        Z tą kartką to m.in. ja radziłem. A mnie z kolei poradziła to... policjantka. I u mnie też nie zadziałało. Bo nie może zadziałać. Bo nie można po zapisaniu kilku słów podejmować decyzji, które należą do najtrudniejszych życiowych wyborów.

        Ale ta kartka mimo wszytko pomaga. Pod warunkiem, że jest jednym z rozwiązań. Nie jedynym. Ale jednym. Bo gdy się ma kilka takich rozwiązań i ze wszystkich wynika to samo, to trzeba się brać za siebie i za działanie, nawet jeśli serce mówi "nie". Tak już czasami bywa, że pewne decyzje trzeba podjąć przeciwko własnemu przekonaniu, rozumowi, sercu.

        Bo to jak z tym powiedzeniem o świniach. Jeśli jedna osoba mówi ci, że tą świnią jesteś, to się nie przejmuj, ale jeśli powie ci to pięć osób, to czas wyjść z chlewu.

        --
        Zaintrygował cię mój post? Masz ochotę do mnie napisać, poznać? Przeczytaj najpierw to
    • mps61132 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 08:21
      Idź do psychologa, też tak miałam czyli jeden haos,psycholog mi pomógł spojrzeć na to z boku, zrozumieć i samej ocenić.
    • zatracony72 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 08:40
      Nie ma ludzi bez wad i ponoć rzeczą ludzką jest błądzić. Jesli celowo nie palił za sobą mostów a małżeństwo było udane to rozum i serce powinny współpracować wink
    • altz Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 08:51
      Jeśli to taki typ, to będzie recydywa. Pomyśl o powtórce za rok, to będzie Ci łatwiej podjąć decyzję. Miałem kiedyś taką sytuację, potem co rok myślałem czy zrobiłem dobrze, ale nie ma sentymentów, jak nie ma już zaufania.
    • zmeczona100 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 10.04.11, 16:40
      Dać szansę, i kolejną, i jeszcze jedną, i sto kolejnych- aż będziesz pewna, że więcej tego nie zdzierżysz.
    • matematys Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 11:09
      Serce nie sługa... Poddaj się wink
    • mayenna Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 13:00
      Wyobraź sobie swoje życie za 10 lat przy opcji, ze on się nie zmieni. To pomaga podjąć decyzję.
      Dorosła osoba może zmienic swoje zachowanie, postępowanie ale musi tego sama chcieć, na pewno nie pod presja rozwodu i musi podjąć zdecydowane kroki w tym kierunku: np. terapię. Samo słowo, ze się zmieni nic nie znaczy, szczególnie w sytuacji rozpadu małżeństwa.
    • malgolkab Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 13:07
      zależy - jeśli był to jednorazowy skok w bok, a widziałabym, że druga strona się stara, pod innymi względami jest ok, kochałabym - to pewnie dałabym szansę. Jesli zdrad było więcej lub był to regularny romans, to nie byłoby powrotu... Oczywiście, łatwo jest mówić jak się samemu nie podejmuje w danej chwili tej decyzji, więc to moje - całkowicie subiektywne- zdanie.
    • puzzle33 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 13:34
      by_ja napisała:

      > Walczę sama z sobą,moje serce chętnie przyjmie go z 'powrotem',a rozum mówi doś
      > ć!
      A co to jest to serce? Czy aby nie przypadkiem lęk przed pojedynczą rzeczywistością, związaną z szergiem problemów? Czy nie chodzi tutaj o uciążliwości dnia powszedniego i obniżenie standardu życia? Gdyby o to chodziło, trudno mówić o "sercu"smile
    • puzzle33 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 13:37
      Do czego on potrzebny jest Twojemu sercu?
      • puzzle33 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 15:18
        Czy ktoś odpowie mi rzeczowo?
    • red-dry Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 13:39
      Miałam tak bardzo długo, może nawet coś tam nadal się tli. Żeby dotrzeć do swojego serca, zamrozić to co w środku robiłam sobie takie ćwiczenie: spróbuj sobie wyobrazić, że on wraca i robi to samo. Pomyśl o tym, co czułaś ostatnim razem. I zastanów się, czy chcesz to znów przeżywać. Czy warto.
      Ja myślałam również o córce, o jej reakcji na kolejne odrzucenie. I w końcu serce zrozumiało.
    • ula-bak Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 14:30
      jeśli był dobrym męzem i to tylko jednorazowa przygoda jk najbardziej mozna dac szanse pod warunkiem ,że faktycznie się stara..
      a tak ku przestrodze..mój mnie zdradzał notorycznie,do tego przemoc i chciałam spróbować po raz kolejny,chciał pojść na terapie,dużo mówił niestety nic nie robił.zmarnowałam 8 miesięcy na sklejanie czegoś co nie miało najmniejszych szans powodzenia,co najgorsze poszłam z nim do łożka ,teraz jestem w ciąży ,bolesna lekcja ale wiem,że już nigdy więcej...powodzenia
    • kara_mia Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 15:25
      Jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twarda d...

      Ileż prawdy w tym porzekadle...
      • altz Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 15:28
        kara_mia napisała:

        > Jak się ma miękkie serce to trzeba mieć twarda d...
        >
        > Ileż prawdy w tym porzekadle...
        Z tym, że to nie jest porzekadło, ale przysłowie wink Proszę ja Ciebie wink
        • kara_mia Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 15:42
          ... może i rzeczywiście z polskiego nie byłam jakaś wzorowa...
          - przysłowie
          smile
          • kara_mia Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 15:44
            BTW
            a czym się to właściwie różni? ( jak kto pyta to wstydzi się raz, a jak nie wie to całe życiesmile )
            • mps61132 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 19:52
              by-ja nie jesteś sama z tym dylematem, mam dokładnie tak samo, mimo że "mrożę" serce.
              W tym tygodniu idę do wróżki.
              • zatracony72 Re: rozum mówi nie, a serce go chceusiałam zostawi 11.04.11, 20:07
                - i jak tam?
                - ee musiałam chłopa zostawić
                -o a to czemu , zły był,biła a może zdradzał ?
                - nie miałam pewności ale wróżka mi doradziła big_grin
                • malgolkab Re: rozum mówi nie, a serce go chceusiałam zostaw 12.04.11, 09:11
                  zatracony72 napisał:

                  > - i jak tam?
                  > - ee musiałam chłopa zostawić
                  > -o a to czemu , zły był,biła a może zdradzał ?
                  > - nie miałam pewności ale wróżka mi doradziła big_grin
                  hehe, oplułam monitorwink
              • zmeczona100 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 11.04.11, 20:11
                mps61132 napisała:

                >
                > W tym tygodniu idę do wróżki.

                Że co, proszę?? shock

                Mam nadzieję, że to żart jakiś.
                • melani73 Re: rozum mówi nie, a serce go chce 12.04.11, 17:18
                  że jak?? do wróżki??
                  heh!smilesmile
                  Mnie sąsiadka powiedział niegdyś to samo co wróżka-tyle tylko że za darmosmilesmile
                  • kartopaka Re: rozum mówi nie, a serce go chce 15.04.11, 12:04
                    Jestem w podobnej sytuacji. Aktualnie próbujemy z mężem sklejać to co jeszcze zostało i co jeszcze można ratować. U mnie trwało to 2 lata... Dużo złego się stało. Cała ta sprawa odbiła się negatywnie na całej rodzinie... ale człowiek niestety popełnia błędy. I jak się nad tym wszystkim zastanawiałam i sama zrobiłam porządny rachunek sumienia. Wiem, że też nie jestem bez winy. Te 2 lata dla mnie to szkoła życia. Najważniejsze teraz wyciągnąć z tego wnioski i żyć dalej. Wspierać się, dużo ze sobą rozmawiać- nie oskarżać. Mam wiele wątpliwości tez walczę z tym co serce dyktuje i co rozum podpowiada. Oczywiście nie wiem jak będzie, ale myślę, że próbować warto. Polecam książkę "Romans, zdrada i co dalej" Jerzy Grzybowski- można zamówić np w Empiku. Mnie dała do myślenia i pewne sprawy przemyślałam, spojrzałam inaczej... Wiem, że to wszystko bardzo trudne i bolesne. Pozdrawiam...
Pełna wersja