podział majątku o własnych siłach

13.04.11, 14:36
Do każdej sprawy miałam adwokata ale niestety moje zasoby finansowe leża w gruzach. Czy łatwo jest przebrnąc przez podział bez adwokata? Ja niestety nie mam łatwo ze swoim ex. On siedzi na mieszkaniu trzyma się go obiema łapami. Mieszkanie jest wspolne. Ja z dzieckiem ulice dalej na stancji ledwo wiąże koniec z końcem. Co może mnie tam mocno zaskoczyć, z czym moge sobie nie poradzić? Jak często powoływani są rzeczoznawcy i kto za to płaci, czy jeżeli ja założyłam sprawę to ja mam za wszystko płacić, nawet jak on nie bedzie się zgadzał?
    • plujeczka Re: podział majątku o własnych siłach 13.04.11, 14:52
      jesli moge wyrazić swoje skromne zdanie-odradzam podział majatku bez adwokata a szczególnie w sytuacji kiedy ex maż przybedzie na sprawę ze swoim adwokatem.Byłam w analogicznej sytuacji do twojej.Sama "ciągnełam" sprawę o podzial 2 lata ( jest jeszcze nie zakończona) po tym okresie sedzia widząc ,ze ex ma zaciekłego adwokata a tym samym ja za przeciwnika zawodowego adwokata zasugerowała ,ze powinnam miec pełnomocnika, nie miałam pieniedzy, łzy kręciły mi się w oczach bo finanswe wówczas było do "luiftu" i walczyłam o kazdy dzieńzeby przezyc , w koncu uległam ,zadłuzyłam się i wynajełam adwokata, który sprawe poprowadził spokojnie choc na sali sadowej walczył jk" lew" a adwokatem exa.narazie wynik jest na moja korzyśc ale czekam na aplelację bo ex złozył.
      Sama widzisz ,że to nielatwe, poza tym w sprawach o podzial sa pewne kruczki prawne bardzo trudne zwłaszcza dla "zwykłego smiertelnika" możesz sobie nie poradzic. No chyba ,ze dojdziecie do zgodnego wniosku ,że podzial 50/50.
      Pytasz o rzeczoznawcę-wyglada to tak ,że jesli nie podacie jednakowej ceny mioeszkania a któraś ze stron np. zawyzy wartosc a druga powie ,ze sie nie zgadza sad powołuje rzeczonawcę m kosztami obciaza po połowie i nieststey trzeba zapłacić,jesli sprawa bedzieciągneła się bardzo długo mozna wnosić przy np. dalszym spadku cen o ponowce przeszacowanie mieszkania, wówczas opłata jest znou, troche co prawda mniejsza ale jednak jest to powazny uszczerbek dla budżetu zwłaszcza kobiety=bo niestety w przewazajacej wiekszości mniej zarabiamy i dzieci zostaja z nami a czasami jak sama widzisz na forum wyegzekwowanie alimentów graniczy z cudem.To tyle co mogę ci powiedzieć, jesli masz inne pytania pisz na gazetową @, pozdrawiam
Pełna wersja