alimenty i ich zwrot

14.04.11, 10:36
Obecnie dostaje alimenty na siebie i dziecko. Czy jezeli podejme prace i mój ex nie dowie sie o tym to moge je otrzymywac dopoki on sam nie założy sprawy o ich zdjęcie ze mnie? Nie mamy sprawy rozwodowej ale mieszkamy oddzielnie od dwóch lat. Czy wówczas sad może nakazać mi je zwrócić?
    • mozambique Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 10:52
      no bardzo cjestem ciekawa co inne rozwódki ci poradzą smile))))))))))))))
    • malgolkab Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 10:54
      sylwias321 napisała:

      > Obecnie dostaje alimenty na siebie i dziecko. Czy jezeli podejme prace i mój ex
      > nie dowie sie o tym to moge je otrzymywac dopoki on sam nie założy sprawy o ic
      > h zdjęcie ze mnie? Nie mamy sprawy rozwodowej ale mieszkamy oddzielnie od dwóch
      > lat. Czy wówczas sad może nakazać mi je zwrócić?
      Tak, może Ci zabrac alimenty, więc najlepiej nie pracować - tylko ciągnąć ile się da wink
      • sylwias321 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 10:58
        ale ja chce pracować! Chcę żyć! Dziecko zapisałam do przedszkola od wrzesnia ale szukac pracy musze już od dziś. Do czasu kiedy nie pójdzie do przedszkola bedę musiała ponosić ogromniaste koszty tj. stancja, niania, nie mam nic więc conieco musze sobie dokupić do tego "nowego domu"...itd Zatem czy sad gdy on załozy sprawe nakaże mi zwrot za ten czas pieniędzy od kiedy podjęłam pracę? Raptem chodzic może o 4-5 miesiacy? Kto tak miał?
        • scindapsus Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 11:01
          A tzw poczucie przyzwoitości czy jak to tam zwał pozwoli ci doic jeszcze męża pomimo tego że już będziesz miec pracę?
    • tully.makker Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 10:56
      Bylam wpodobnej sytuacji. Moj prawnik uwazal, ze nie mam obowiazkuu rezygnowac z alimentow podejmujac prace, ale tez faktu pracy nie ukrywalam przed exem - wpadal do mnie do biura podrzucam mi rozne dokumenty itp.

      Ustalilismy moment mojej rezygnacji wtedy, gdy moje dochody osiagnely poziom umozliwiajacy zycia na godnym poziomie.
      • altz Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:13
        > Ustalilismy moment mojej rezygnacji wtedy, gdy moje dochody osiagnely poziom um
        > ozliwiajacy zycia na godnym poziomie.
        Ten Twój Były to musiał być święty człowiek i ten drugi też.
        Że też niektórym paniom się tak układa, jak dwa razy trafienie w totka!
        Nie chodzi mi o to, że chciał płacić, tylko o to złowieszcze słowo "godne" oznaczające bardzo wysoki standard (od gody = wesele) i totalną beztroskę.
        • tully.makker Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:20
          Widze, ze, ze ciezko co zrozumiec, ze jedni lubia machac lopata a inni czytac i to sie przeklada na poziom zycia. Takze ekonomiczny.
          • altz Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:31
            Widoczne to ja jestem ten od czytania, a Ty od łopaty, bo ja wiem, co znaczy "godne".
            • tully.makker Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:41
              znaczenia:
              rzeczownik, rodzaj żeński

              (1.1) poczucie własnej wartości, szacunek dla samego siebie; zob. zobacz też godność w Wikipedii
              (1.2) zaszczytne stanowisko, oficjalna funkcja
              (1.3) przest. przestarzałe, przestarzały nazwisko
              odmiana:
              przykłady:

              (1.1) Każdy ma poczucie godności.
              (1.2) Mój dziadek piastował wysokie godności.
              (1.3) Jak pana godność?
              składnia:
              kolokacje:
              synonimy:
              (1.1) honor, duma
              (1.2) tytuł, urząd
              antonimy:
              wyrazy pokrewne:
              przym. przymiotnik godny związki frazeologiczne:
              etymologia:
              godny z ogólnosłowiańskiego goditi —godzić
              uwagi:
              w ścisłym związku znaczeniowym z wyrażeniem godzi się — nadaje się, pasuje, ma wartość, a dalej: należy się, wypada itp. tłumaczenia:
              • altz Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:57
                Sama widzisz, że nawet tutaj jest to coś związane
                z dumą, honorem, zaszczytem, godnością, itd. czyli jednak czymś na wyrost, składaniem hołdów, a nie są to normalne wymagania.
                Pozdrowionka dla obu Panów! wink
                • zmeczona100 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 13:03
                  Czyli normalnośc to życie bez dumy, własnego honoru, godności.
                  Ja pierdziuuuuu.
                  • tully.makker Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 13:29
                    Ja pierdziu rowniez.

                    wink
            • zmeczona100 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:45
              Wiesz Ty, po co jest pomoc społeczna? M.in. po to, aby zapewnić człowiekowi godny poziom zycia, jesli sam, swoimi siłami nie jest w stanie go sobie zapewnić.

              To tyle w kwestii rozumienia "godny".

              Chociaż przyjmuję do wiadomości, że dla niektórych życie godne oznaczać może, że nie kradnie, bo go stać na parówki za 4 zł kg i ciuchy z ciuchlandu.
    • zmeczona100 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 10:57

      To zależy od tego, na jakiej podstawie otrzymałaś alimenty na siebie. Jesli ze względu na osobistą opiekę nad dzieckiem, to kiedy idziesz do pracy, to alimentów otrzymywac nie możesz- inaczej będziesz musiała je zwrócić wraz z odsetkami.
      • sylwias321 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 11:00
        Zmeczona100 otrzymałam je bo wychowuję dziecko. Jestem na urlopie wychowawczym.
        • malgolkab Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 11:39
          No to masz odpowiedź, jak skończy Ci sie wychowawczy, dziecko będzie chodzić do przedszkola- powinnaś zaprzestać pobierania alimentów (na siebie oczywiście).
    • malgolkab a tak z innej beczki 14.04.11, 12:32
      skoro nie żyjecie razem 2 lata i mąż ma zasądzone alimenty, to czemu się nie rozwiedziecie? pytam z czystej ciekawości.
    • argentusa Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 12:47
      Alimenty na dziecko -bez zmian
      Alimenty na siebie -ustają z chwilą podjęcia przez Ciebie pracy
      Ale: to jest kwestia morlna. Zgodnie z rpawem: nie powinnaś pobierać alimentów na siebie z chwilą otrzymania wynagrodzenia za pracę, którą podejmiesz.

      A niemerytorycznymi komentarzami nie ma co się przejmować.

      Do Altza: ja trafiłam znowu w totka. smile
      • altz Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 13:02
        > Do Altza: ja trafiłam znowu w totka. smile
        Jak to znowu? Pogoniłaś tamtą wygraną? wink

        > Ale: to jest kwestia morlna. Zgodnie z rpawem: nie powinnaś pobierać alimentów
        > na siebie z chwilą otrzymania wynagrodzenia za pracę, którą podejmiesz.
        Dla mnie to jest do wyjaśnienia między Państwem, gdybym był w stanie, to bym płacił te dodatkowe 5 miesięcy po to, żeby dziecko miało bezpiecznie, a poza tym znajomym się pomaga, to czemu nie pomóc byłej partnerce, jeśli była w porządku?
        Ale to są Jego pieniądze i to powinna być Jego decyzja.
        • zmeczona100 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 13:04
          > Ale to są Jego pieniądze i to powinna być Jego decyzja.

          Podaj zasade gramatyczną na te wielkie litery.
        • argentusa Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 13:23
          > Jak to znowu? Pogoniłaś tamtą wygraną? wink
          hihihi, wychodzi na to, że tak. Po prostu na tamten etap w życiu tamta wygrana była super. A potem dorosłam smile To i priorytety mi się zmieniły. wink))))))). Jak to mówią: jedyna stała rzecz w zyciu: zmiana.
          a poza tym
          > znajomym się pomaga, to czemu nie pomóc byłej partnerce, jeśli była w porządku?
          a tu się zgadzam zdecydowanie i w całej rozciągłości.

          Ar.
          • sylwias321 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 14:34
            Matko on złotówki nie dałby na dziecko, gdyby nie sąd a miałby dac dobrowolnie na mnie? Ludzie co Wy piszecie? Wiem, że gdy skonczy mi sie wychowawczy ide do pracy. Chce poszukac pracy wczesniej, wysłac dziecko do dzieci i zaczac zyć.
            A tak od poczatku......tylko zapytałam, CZY MUSZE WTEDY ZWRACAC ALIMENTY...a dyskusja .....
            • melani73 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 17:00
              oj..przeczytaj sobie jeszcze raz co ci napisali-a może w końcu dotrze dociebie to, co chcą ci przekazać...
              tak. jeśli płacący, udowodni przed sądem, że pobierałąś alimenty mimo podjęcia pracy-sąd może zasądzić ci zwrot tych alimentów ( oczywiście na wniosek twojego męża).
              • hortensja3333 Re: alimenty i ich zwrot 14.04.11, 19:31
                Jeżeli chodzi o względy prawne to:
                Nie masz żadnego obowiązku informować męża o podjęciu pracy. nie masz obowiązku zrzekać się alimentów, uzgadniać z nim obniżenia. To Twój mąż powinien w takiej sytuacji zlożyć pozew do sądu o wygaśnięcie obowiązku alimentacyjnego albo zmniejszenie. Jeżeli nie wie, że podjęłaś pracę to jego strata.
                Jeżeli już złoży takie powodztwo to Sąd w wyroku oznacza dzień od ktorego obowiązek alimentacyjny męża względem Ciebie wygasał albo został obniżony. Nieczęste są wypadki gdy jest to jakiś odległy dzień z przeszłości, najczęściej jest to dzień wydania wyroku albo złożenia pozwu.
                Jeżeli Sąd orzekł, że obowiążek alimentacyjny męża wygasł/uległ zmniejszeniu z datą wsteczną niż wydania wyroku to mąż moze dochodzić od Ciebie zwrotu odpowiedniej kwoty ALE BY TO UCZYĆ musi zlożyć kolejny pozew O ZAPŁATĘ.
                To jest osobne postępowanie w Sądzie, w którym Sąd orzeka czy masz obowiązek zwrócić te pieniądze. Stosuje sie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu.
                Jeżeli powiesz na rozprawie, że te pieniądze przeznaczyłaś na życie, wydałaś je jedzenie itd. to jest znikoma szansa, że Sąd zasądzi te pieniadze na rzecz męża i każe Ci je zwrócić.
                W ogóle szansa, że będziesz musiala zwrócić te pieniądze jest m. zd. znikoma.

                A jeżeli chodzi o względy moralne to:
                moim zdaniem nie powinnaś brać alimentów od męża w sytuacji gdy możesz pójść do pracy, gdy jesteś do tej pracy zdolna. Jest to zachowanie kobiet kompletnie pozbawionych godności i honoru.
    • haalszka Re: alimenty i ich zwrot 15.04.11, 22:48
      a może inaczej... przepisz swojego posta, tak jakby to napisał twój mąż i pomyśl, jak byś się poczuła jakby ciebie tak ktoś potraktował... dla mnie to kradzież. no ale byłego to można, prawda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja