real.gejsza
16.04.11, 14:53
zycie dziecka? Juz w sumie "tylko" to nie pozwala mi spokojnie życ... Od ponad roku jestesmy w separacji, za miesiac mam termin pierwszej rozprawy.Po tym wszystkim co się wydarzyło nie potrafię juz kochać "jeszcze męża". Dziecko- 2 letnie kocha tatę, dla niego jest dobry. Wiele razy łudziłam się że coś sie kiedys zmieni, że M zmądrzeje, dojrzeje- nawet ostatnio miałam takie mysli by jeszcze raz spróbowac- dla dziecka. W zamian co, kolejny szok, znów ból niesamowity, zawod, rozczarowanie. Juz nie mogę. Ja tez jestem wazna, chce normalnie zyc. Ale ciągle ryczę ze moje dziecko nie będzie miało normalnej rodziny, ja taka miałam i wiem jaki to potencjał na przyszłość, jaką siłe daje.