przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec zabra

17.04.11, 14:42
jest taka sytuacja.Planuje wyjazd z synem na swieta ponad 400km ojciec dziecka zabrania mi wyjazdu mowiac ze tego dnia wlasnie w swieta przyjedzie do mieszkania i jesli mnie nie bedzie wezwie policje. Chcialam z nim dogadac sie dobrowolnie i mowilam ze sa swieta ze rodzine mam daleko i ze jak wroce w zamian za to dam mu syna na weekend- odmowil, robi to po prostu na zlosc. Nastepna rzez jest taka: mam dosc jego spozniania sie ma byc po syna za kazdym razem o 9 a przychodzi o 13 mowiac ze musial sie wyspac trwa to od czasu ustalenie sadowienie kontaktow, i syna oddaje po godzinie majac wizyte do 19. Nie zgadza sie rowniez na urlop z synem bym mogla z nim wyjechac..... planuje wyjechac z malym na miesiac nad morze o czym poinformowalam ojca dziecka ze moze syna odwiedzic w ustalonych sadownie dniach ze nie bedzie problemu/


Nastepna rzecz taka: planuje odciac sie calkowicie od rodziny ktora kiedys rodzina moja byla mam na mysli ex. Chce wyprowadzic sie z obecnego miasta do innego... czy byly mnie i dziecku moze tego zabronic i musze podac mu adres nowego miejsca zamieszkania? Czy musze z kazda pierdołą do niego wydzwaniac bo jesli tego nie zrobie on ciagle mowi ze to zgłosi gdzies ze nie informuje o stanie dziecka? Musze odbierac od niego i jego rodzinki telefony?
    • gazeta_mi_placi Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 10:57
      Jeżeli święta wypadają w dzień w którym ma ustalone spotkanie z synem to ma rację.
      W końcu ma prawo spędzić z własnym dzieckiem w wyznaczone przez sąd dni czas.
      Nie musisz wyjeżdżać na święta, możesz spędzić je w domu, albo namówić rodzinę żeby to oni do Ciebie przyjechali.

      >i ze jak wroce w zamian za to d
      > am mu syna na weekend- odmowil, robi to po prostu na zlosc.

      Nie sądzę, ludzie w święta chcą być z rodziną, to naturalne, Ty jak sama piszesz jedziesz ponad 400 km do rodziny bo są święta a swojemu eks się dziwisz, że święta też chce spędzić z rodziną czyli ze swoim synem.
      Poza tym w święta najczęściej ludzie mają wolne od pracy i innych załatwień, w zwykły weekend niekoniecznie. Nie dziwię się, że nie chce się zamienić.
      • gazeta_mi_placi Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 11:00
        Acha, i ojciec (o ile nie ma zabranych praw rodzicielskich) ma prawo do poznania aktualnego adresu miejsca pobytu dziecka.
        Ty chyba też byś chciała wiedzieć gdzie znajduje się Twoje dziecko, prawda?
    • tully.makker Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 11:29
      Ja bym olala jego pretensje, bo IMHO sa podyktowane wylacznie zlosliwoscia, a nie dobrem dziecka. Postaralabym sie o swiadkow ze nie wykorzystuje w pelni przyslugujacych mu spotkan z dzieckiem, co za tym idzie, nie wypelnia swoich obowiazkow rodzicielskich.

      PS ja czekalam 3 razy, az spozniony ojciec mojego syna zjawi sie na ustalone spotkanie. Za 4 razem spakowalismy bambetle i pojechalismy na basen. Pocalowanie klamki cudownie wplynelo na punktualnosc tatusia.
    • twiak Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 12:00
      Z tym jego spóźnianiem się tyle godzin to przegięcie.

      Ale ze świętami to powinnaś być w domu, mogę to zrozumieć. Za to problemy z wakacjami to czysta złośliwość, ale nie wiem czy ma takie prawo. Może po swoim urlopie pozwolisz ojcu wyjechać z dzieckiem na parę dni i wtedy się zgodzi?
      Adres miejsca zamieszkania musisz podać, gdzie zresztą dziecko będziesz oddawać ojcu?
      • pandora81 Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 12:08
        A jak jej się nie zgodzi na przeprowadzkę do innego miasta- może? To jak się wtedy wyprowadzi z dzieckiem?

        A z wakacjami coś mi się kojarzy, że ktoś na tym forum już o tym pisał, że poinformuje o pobycie dziecka na wakacjach przez prawnika. Dobrze pamiętam?

        • real.gejsza Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 13:00
          Mnie kiedys prawnik podał taką ewentualnośc- piszesz maila, list cokolwiek ze dziecko jest w terminie takim i takim tu i tam. Mozna rowniez dla pewności isc do dzielnicowego, swojego posterunku policji i tam zglosić gdzie jest dziecko- na wypadek gdyby ojciec chciał zgłaszac na policje ze wywiozłas mu dziecko.
          To sa rady prawnika- ja takie rzeczy brałabym jako "ostateczną ostateczność". Postaraj się po prostu z nim rozmawiać. Trudne to sa sprawy.
      • tully.makker Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 18.04.11, 13:32
        > Ale ze świętami to powinnaś być w domu, mogę to zrozumieć.

        Ale co mozesz zrozumiec - ze dziecko nie moze spedzic swiat z rodzina matki, bo ma siedziec na dupie w domu 6 dni wolnych, zeby tatus mogl sie z nim zobaczyc przez godzine? Nie mozna takiegoz spotkania zostaganizowac przed lub po swietach, a na boze narodzenie z kolei umozliwic dziecku wizyty u rodziny ojca?
    • niutka Re: przeprowadzka dziecka do innego miastaOjciec 20.04.11, 22:17
      A nie ustalaliscie opieki nad dzieckiem na czas swiat? Moj byly zarzadal w sadzie, abysmy swieta z dziecmi spedzali naprzemiennie... No ale nasze dzieci sa juz dosc duze (13 i15 lat teraz, wniosek byl 2 lata temu).
      • wielbicielnaruto po prostu olej gościa 22.04.11, 21:57
        on ci nie może zakazać wyprowadzki w inne miejsce, które szczerze polecam. Jeżeli chodzi o święta to zostaw pismo u dzielnicowego. Są wypadki nagłe i nie dogadaliście się na święta. Jak zadzwoni na policje to będzie notatka od dzielnicowego... A poza tym po przeczytaniu twoich problemów stwierdzam, że jesteś DUPĄ WOŁOWĄ. Jak masz ustalone spotkania, to czekamy 15 minut (kwadrans akademicki) i wychodzimy z dzieckiem. To samo z powrotami - Ciebie tam nie ma do 19 tej. A o 6 rano to mnie mogą w dupę pocałować. Nie ma nieuzgodnionych wizyt.
Pełna wersja