Błysk zazdrości w oku ex

18.04.11, 08:08
No właśnie. Jak to jest. Bo w reklamie mówią, że "błysk zazdrości w oku byłego... bezcenny".

A ja się zastanawiam. Czy na pewno. Bo ja mam chyba odwrotnie. Bo dopiero teraz robię to czego wcześniej nie robiłem, czego moja ex nie akceptowała, z czego się śmiała, do czego się przyczepiała i na pewno teraz w jej oku tej zazdrości by nie było. Wręcz przeciwnie.

Kupiłem sobie kilka dni temu marynarkę. Cudną. Odjazdową. Pani w sklepie stwierdziła, że jest "szalona" (marynarka, nie pani). Podobała mi się od momenty, gdy ją zobaczyłem na wystawie. Wiedziałem, że muszę ją sobie kupić bez względu na cenę.

Gdy wróciłem do domu przyszło mi na myśl co powiedziałaby o niej moja ex. I właśnie. Pewnie by mnie wyśmiała. Że głupi jestem, że pieniądze wyrzuciłem, że wyglądam jak kretyn.

A mnie ona się podoba. Zawsze taką chciałem mieć. Cieszę się jak dziecko, że ją mam.

I w dupie mam błysk zazdrości.

A wy?
    • anshe30 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 08:28
      > Gdy wróciłem do domu przyszło mi na myśl co powiedziałaby o niej moja ex. I wła
      > śnie. Pewnie by mnie wyśmiała. Że głupi jestem, że pieniądze wyrzuciłem, że wyg
      > lądam jak kretyn.

      Bardzo lubię czytać Twoje posty, jednak dostrzegam w większości w nich pewną nostalgię za byłą. Ogolnie wyrażasz sie o niej dobrze, "ładnie", w kulturalny sposób, jak o kims kogo bardzo kochałeś. Niby brakuje Ci kogos nowego, a jednak gdzies w tle masz jeszcze jej obraz. Nie sugeruję, ze ją kochasz, ale Twoja potencjalna partnerka mogłaby byc zazdrosna.

      Ubrałes marynarkę i pierwsze co zrobiles to pomysłałes o eks. Gdy kupisz drugą marynarke, gdy ją ubierzesz pomysl, ze w następnym razem ubierzesz ją na randkę do kina.
      • errormix Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 08:38
        anshe30 napisała:

        >dostrzegam w większości w nich pewną nostalgię za byłą.

        Oczywiście, że ta nostalgia jest. Była i pewnie jeszcze jakiś czas będzie. Pewnie najlepiej by było, gdyby dwoje ludzi rozchodziło się będąc tak samo o tym przekonanym, tak samo zdecydowanym. Ale nie zawsze tak jest. Bardzo często bywa bowiem tak, że jedna ze stron mimo wszystko kocha, tęskni, żałuje.

        Ja też żałuję. Ale ja się musiałem odkochać. Na siłę. Na "żądanie". Bo mogło być inaczej, lepiej, szczęśliwiej. Ale nie było. I nie mogłem na to w żaden sposób zaradzić. Bo stało się i zostałem postawiony przed faktem dokonanym.

        A czy ktoś, kto pojawi się w moim życiu będzie miał powody do zazdrości? Tu się nie zgodzę. Bo wiem jak kochałem moją ex i jeśli ktoś zastąpi jej miejsce będzie przeze mnie kochany tak samo, jeśli nie bardziej. Bo nie wyobrażam sobie, że mógłbym kochać kogoś mniej. Wręcz przeciwnie. Kochałbym ją bardziej.

        I jeśli w oku mojej ex pojawiłby się kiedyś ów "błysk zazdrości", to właśnie na widok nowej kobiety.
        • anshe30 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 09:00
          Da się kochać kogoś "bardziej"?. Da się porównać miłość? jeśli tak, to może ta pierwsza wcale nia nie była. Ja np. wiem,ze nawet jak przestane kochać jeszcze męża( ale ja sie jeszcze musze z niego wyleczyc u fachowca), to nawet jak sie wylecze to ZAWSZE bedzie z tylu mojej glowy( chocby z tego wzgledu,ze jest ojcem moich dzieci). Masakra jakas. Gdy kogos pokocham to bedzie INACZEJ, co nie znaczy słabiej. INACZEJ. A ta zadzrosc zawsze moze sie pojawiac u potencjalnych partnerow, bo kogos kochalismy i musielismy być "zmuszeni" przestac kochac. I u mnie tez tak było, ja go chciałam kochac zawsze, jednak ze wzgledu na ratowanie swojego zdrowia i godnosci MUSIAŁAM sie przełamać. I paradoksalnie zakończyć farsę. Tylko musze teraz znalezc odpowiedni guzik, by wszystko wylaczyc do końca i chyba bedzie OK. Musi...
        • buba2002 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 11:13
          Za tę nową marynarkę masz ode mnie 10 pochwał i jedno serdeczne uszczypnięcie w policzek. Ciebie to cieszy, a jak się komuś nie podoba, to won! Powinniśmy poszukiwać takich nawet małych radości, gromadzić je, cieszyć się nimi.

          "I jeśli w oku mojej ex pojawiłby się kiedyś ów "błysk zazdrości", to właśnie na widok nowej kobiety." - ale to nie będzie argument, żeby sobie kogoś znaleźć? wink
          >
        • argentusa Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 18:19
          Jestem na takim etapie, że żadne błyski zazdrości, czy nawet jawne jej okazywanie nie robą na mnie wrażenia. Jeszcze rok temu myślałam,że fajnie byłoby poczuć satysfakcję z tego, że "mi się jednak udało" a jemu niekoniecznie. I w chwili, gdy taką reakcję zauważyłam, zdziwiłam się bardzo. NIC. Zero satysfakcji. Przeszłam nad tym do porządku dziennego i tyle.
          I jeszcze jedna sprawa: ja nie porównuję moich miłości. Eksa kochałam. Bardzo. ALe już go nie kocham. Obecnego kocham. Bardzo. I jest mi z tym dobrze.
    • nicol.lublin Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 08:37
      error, pokaż marynarkę smile może twoja ex miała rację?

      ale jak mawiał wujek mojego exa "najważniejsze jest dobre samopoczucie" i tego się trzymajmy!
      • errormix Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 08:39
        nicol.lublin napisała:

        > error, pokaż marynarkę smile może twoja ex miała rację?

        No chciałem załączyć obrazek, bo jednak rady kobiet w tym temacie są bezcenne, ale w Internecie nie mogę jej znaleźć. Wstydzą się ją pokazać czy co?
    • ula-bak Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 08:50
      mam tak samo,kompletnie nie zależy mi na zazdrosci eksa..było minęło życie toczy sie dalej
      tyle,że mi nawet przez chwilę nie przemyka przez głowę co eks by powiedział,może dlatego ,że rzadko miał do powiedzenia coś miłegowink
      • mps61132 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 09:02
        Brawo error.
        To Tobie ma się podobać to co kupujesz, to Ty masz się czuć dobrze w tym co kupiłeś.
        Rób tak i kupuj tak żebyś Ty był zadowolony i szczęśliwy, a wtedy tym szczęściem zarazisz innych i być może trafisz na kogoś kto Cię pokocha, wierzę w towink
    • ro35 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 09:09
      gratuluję
      ale nie wrzucaj fotki by błyski w oczach forumowiczek nie przerodziły się w ślepą miłość big_grin
      też choruję od dłuższego czasu - na zegarek, klasyczny mechaniczny diver suspicious
      • anka_cyganka35 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 09:14
        a ja nie chce żadnej zazdrości od exa bo jest psychiczna i wykańcza mnie to
    • lolkalolka Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 10:17
      Ja, kupując nową bluzkę, wolę się raczej skupić na błysku w oku przyszłego wink
    • gazeta_mi_placi Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 10:52
      Ja w ogóle nie myślę o byłych, to skurwysyny głównie byli tongue_out
      • anshe30 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 10:59
        lol big_grin. Pomimo uszczypliwych komentarzy, chyba Cię lubię.
      • mps61132 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 17:56
        Zaczekamy gazeta_mi_placi na Twoją wypowiedz za rok, dwa trzy latawink
    • tricolour Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 12:25
      ... nie ma co się tego wstydzić czy też udawać, że jej nie ma.

      Jest i trzeba z nią żyć.
      • anshe30 Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 12:29
        a czemu jest?
        • etales Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 13:27
          Myślę, że nie ma na to żadnej reguły. W jakimś stopniu każdy przypadek jest inny bo my jesteśmy inni, inny mamy bagaż doświadczeń, inaczej reagujemy i przeżywamy. Wątpię czy można się "wyleczyć" z miłości u specjalisty? Nie wiem, może są na to jakieś metody.....ale ci tak zwani specjaliści sami mają problemy, z którymi nie potrafią sobie radzić. Z czegoś jednak muszą żyć, więc mają dla nas zestawy gotowych teoriismile

          Jeśli były uczucia to na pewno konieczny jest upływ czasu by "powracanie" w myślach do tej poprzedniej osoby słabło. Nie ma chyba tutaj żadnej ścieżki na skróty, nic się nie stanie z dnia na dzień. Druga rzecz, która pozwala nam zostawić to wszystko poza sobą to wypełnienie przestrzeni myśli i uczuć kolejną osobą, która jest tego warta. Im więcej tej osoby, tym mniej miejsca na "stare". Oby tylko nie okazało się, że "nowe" niewiele różni się od "starego" i że zmieniły się tylko twarze smile
        • tricolour Bo związki nie kończą się definitywnie... 18.04.11, 21:22
          ... do tego stopnia, że się nic nie czuje.
      • errormix Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 19:13
        tricolour napisał:

        > ... nie ma co się tego wstydzić czy też udawać, że jej nie ma.

        Tak sobie teraz myślę, że mogą być chyba dwa (a może nawet więcej) rodzajów tej rywalizacji o ten błysk.

        Pierwszy, który najszybciej się kojarzy to taki, który ma pokazać ex, że nam się dobrze powodzi, że jesteśmy piękni, bogaci, szczęśliwi i jak to cudnie napisała Gazeta - niech "skurwysynowi" koparka opadnie i niech żałuje.

        Drugi, który być może ja odczuwam, to taki, że dopiero teraz mogę pokazać jaki jestem naprawdę, jak się czuje, jak widzę świat. A widzę go przez odjazdowe marynarki, przez "owłosione" koszule (widzieliście takie? Śliczne są!), przez wszystko co do tej pory kwitowane było "nieładnie ci w tym, nie pasuje ci, nie podoba mi się, wydałeś tyle kasy na takie g...?"

        I jeśli na mój widok ten błysk w oku mojej ex by się jednak pojawił, to nie dlatego żeby żałowała, tylko żeby zobaczyła, że robię i realizuję w swoim nowym życiu wszystko to czego wcześniej nie mogłem.

        I robiąc to utwierdzam się w coraz większym przekonaniu jak bardzo byłem w tym swoim marnym życiu ograniczony, jak wiele robiłem wbrew sobie, nie dla siebie, dla niej. Żeby jej się podobało, jej odpowiadało. Teraz wiem już dlaczego nie potrafiłem pani psycholog odpowiedzieć na proste pytanie: "Error a co ty ostatnio zrobiłeś dla siebie?"

        A teraz robię. I jest mi z tym cholernie dobrze.
        • zabelina Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 21:29
          Że niby taka?

          big_grinbig_grinbig_grin
          • mola1971 Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 21:57
            Cudna big_grin big_grin big_grin

            A tak nieco w temacie wątku to przypomniało mi się coś. Tak na co dzień już o tym nie pamiętam, ale czasem sobie przypominam by nie daj Boże jakaś nostalgia mnie nie dopadła.
            Od dnia, w którym ex wyprowadził się z domu przez jakieś pół roku codziennie wieczorem siadałam sobie w kuchni, napawałam się spokojem i dziękowałam Bogu za to, że jego już tu (w moim domu i w moim życiu) nie ma. Ze strony exa spotkało mnie tyle złego, że nawet przez sekundę nigdy za nim nie tęskniłam. A jakakolwiek zazdrość chyba potrzebuje się karmić dobrymi wspomnieniami. Ja takich nie mam.
          • errormix Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 18.04.11, 22:40
            zabelina napisała:

            > Że niby taka?

            Iiiiihaha. Takiej jeszcze nie widziałem. Tyż boska.
      • mayenna Re: Rywalizacja pozostanie na zawsze... 19.04.11, 07:58
        Tri, mówisz za siebie i może u Ciebie jednak ta rywalizacja zostanie na zawsze
        .Mnie mój eks wyleczył ze wszystkiego. Przerażające jest dla mnie samej jak malo mnie on obchodzi.
        Mam silne poczucie własnej wartości i nie zamierzam z nikim rywalizować. Nikomu nie muszę udowadniać swojej świetności. Porównań też nie robię bo wszystko jest inne i dużo korzystniejsze niż było z eksem.
        Myslę, ze musiałam przejść przez nieudany związek by docenić to co teraz mnie spotyka, żeby cieszyć się najprostszymi sprawami.
    • kategemi Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 14:32
      Czytając twój post zaczęłam zastanawiać się...czy mi zależy?
      Doszłam do wniosku, że jeżeli komus nie zależy , to znaczy, że uwolnił się całkowicie od tej osoby.
      Cholera...to znaczy, że ja się jeszcz enie uwolniłam....ostanio śnił mi się , że cały czas patrzył na mnie z góry...brrrrr
    • michszyb projekt manhattan 18.04.11, 14:34
      Błysk zazdrości w oku mojej ex doprowadzil do tego czego obawiał sie Oppenheimer przy projekcie Manhattan. Atmosfera zapłonęła i zniszczyła jej świat.
    • vero_nique Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 14:42
      Error rób foto i wrzucaj na forum. Będzie szał i darcie włosów z głów z zachwytu - wspomnisz moje słowasmile.
    • mayenna Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 15:41
      Dla mnie eks i małżeństwo to czas przeszły zamknięty..
      Jego zdanie ważne było dopóki on był dla mnie ważny. T

      eraz przeglądam się w oczach innego mężczyzny i to jego zazdrość i zachwyt są dla mnie najważniejsze.
      • kalpa Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 17:59
        A ja mam sentyment do mojego ex- i nie wiem jak długo to jeszcze bedzie. Tyle, że my nadal mamy bardzo ciepłe i przyjacielskie stosunki. Może wlasnie dlatego, ze zazdrościmy sobie naszych nowych sukcesów. I jak ostatnio ex przyjechał do dzieci, a ja miełam na sobie nowa sukienke to szczerze mi powiedział: pięknie wygladasz.I czułam satysfakcje, bo to było miłe.
    • ciociacesia ha! ciezko powiedziec 18.04.11, 17:59
      towarzyszy mi uczycie o ktorym piszesz - ze nie musze sie juz przejmowac jego fochami i durnymi uwagami na moj gust wyglad i poglady ale co jakis czas nachodzi mnie taka mysl zeby mu oko zbielało z zazdrosci. chwile słabosci to sa i tyle
    • triss_merigold6 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 18:34
      Gratuluję marynarki.smile
      Mnie to lotto. Możliwie, że to dlatego, że od dawna żyję z innym partnerem, na własny rachunek, kompletnie od eksa niezależnie.
      Eks interesuje mnie wyłącznie w kontekście kwestii dziecięcych - organizacyjnych i finansowych.
    • mola1971 Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 20:36
      Dawaj fotę Error! Najlepiej marynarki razem z zawartością wink
      A co do exa i jakichś zazdrości to tyle mnie on obchodzi co zeszłoroczny śnieg. Ostatnio widziałam się z nim rok temu i to na chwilę i nie zanosi się na to bym go w najbliższej przyszłości spotkała.
      Choć muszę przyznać, że gdy rok temu go zobaczyłam to sporą przyjemność sprawiło mi zauważenie tego, że strasznie przytył i porządnie się zestarzał. Wiem, wredna jestem big_grin
    • altz Re: Błysk zazdrości w oku ex 18.04.11, 21:34
      A mojej byłej nie obchodziło, jak się ubieram i co kupuję, więc od lat nie zależy mi specjalnie na opiniach. smile
      • rainboweyes Re: Błysk w oku ex 18.04.11, 23:34
        Ja chyba najbardziej zwracałam uwagę na jakikolwiek (!) błysk w oku eksa, gdy byłam w największej rozsypce...Wtedy, gdy wiedziałam, że ma się zjawić potrafiłam rzucić w kąt stare dresy i celowo wskoczyć w jakąś sukienkę, delikatnie umalować, nawet nie tyle po to, by żałował, że już nie jest z taką fajną babką, nie, by zobaczyć w jego oczach błysk uznania, nie, to nie to, raczej po to, by nie nie dać mu satysfakcji...by choćby przypadkiem nie pomyślał, że tak po nim rozpaczam, że czuję się nic niewarta i niewidzialna...musiałam sprawiać wrażenie silniejszej, niż byłam. I tyle.
        Na szczęście etap udowadniania mu czegokolwiek mam już za sobą...teraz buduję po kawałeczku mój świat nie zastanawiając się, co on by o tym pomyślał...
    • crazyrabbit Re: Błysk zazdrości w oku ex 19.04.11, 07:07
      Jeśli exowi jedyne, co w życiu wyszło, to włosy, to reakcja na moje życiowe sukcesy, bycie w szczęśliwym związku, czy zakup własnego mieszkania potrafi być wręcz żenująca uncertain
      Nie, nie i jeszcze raz nie!
      • to.ja.kas Re: Błysk zazdrości w oku ex 19.04.11, 08:30
        A ja lubię swoich eks, bo w przeciwieństwie do tego jakich eks ma gazeta_mi_placi moi byli całkiem fajni i wspominam ich dobrze. Ba, mam z nimi relacje całkiem pozytywne. Po prostu nie wyszło, odeszłam i cieszę się iz mimo porzucenia dalej mnie lubią.
        Więc nie zależy mi na ich zazdrości. Wiem, że oni życzą mi dobrze, ja życzę dobrze im.

        A czy kocha się tak samo mocno czy mocniej kolejną osobę?
        Nie wiem, ale wiem, że mam za soba dwa związki z fajnymi osobami i nigdy nie chciałam się wiązać.
        I nagle spotkałam kogoś kto miał być sympatyczną, niezobowiązująca znajomością i łup....jest dla mnie tak ważny, że powiedziałam "tak".
        I nigdy nie przypuszczałam, że mogę kochac na tyle by zawierzyć swoje życie i zycie Młodej komuś innemu niż ja sama wink
        • to.ja.kas Aaaa i jeszcze coś ;) 19.04.11, 08:33
          Tri ostrzegał mnie że tak będzie a ja pukałam się palcem w czoło i myślałam "co on tam wie o skomplikowanej naturze samodzielnej kobiety" wink)))

          I zapomniałam, że kiedyś miałam jeszcze męża. Boże to 10 lat od rozwodu formalnego upłynęło, ponad 11 od rozstania. Nieźle co?
          I szczerze to zdecydowanie mnie nie interesuje NIC A NIC co on sobie o mnie mysli. Mam to w nosie. On po prostu nie istnieje. Ale to był właśnie skur*&&%^( wink)))
          • tricolour Bardzo mi miło się zrobiło... 19.04.11, 14:41
            ... tylko - na Boga proszę - zróbcie sobie porządny slub.

            Żadnych ersatzów, kombinacji, wygibasów, uproszczeń itp. Taki zwyczajny ślub jak zwyczajna miłość... poza którą nie ma już nic ważniejszego.

            smile
            • to.ja.kas Re: Bardzo mi miło się zrobiło... 19.04.11, 14:49
              Najzwyczajniejszy w USC wink
        • cathy_bum Re: Błysk zazdrości w oku ex 19.04.11, 13:40
          Przyznam, że tuż po rozwodzie i przed nim pojawiały mi się marzenia, by wzbudzić "błysk zazdrości w oku ex", choć je skrzętnie w sobie skrywałam. Z perspektywy czasu widzę, że na fali pierwszych emocji wzgardzonej kobiety, ulegałam czasem takim pokusom. Dochodziła do tego potrzeba dowartościowania się, udowodnienia, że nadal jestem atrakcyjna itd. Efekty tego koktajlu emocji były różne, niekiedy katastrofalnewink

          Dość szybko przyszedł czas, że zaczęło mi to zwisać i powiewać. Paradoksalnie znalazłam się w takiej sytuacji, że były małżonek często-gęsto mi różnych rzeczy zadrości, czego echa czasem zbieram przez córkę. Bywa to mocno upierdliwe jedynie, bo dziecko się wkurza i żadnych pozytywnych emocji nie wnosi. Mnie osobiście jest obojętne, czy ex widzi mnie rozczochraną w dresie do mycia okien, czy odstawioną "na wysoki połysk" przed imprezą. Gdyby nie paskudne często podejście do dziecka, byłby mi zupełnie obojętny. Łączy nas dzieć i jego sprawy, w resztę nie wnikam.

          Większość byłych partnerów darzę sporą sympatią, choć raczej nie podtrzymuję znajmości. Poza jakimiś wyjątkami, nikt mi świństwa nie zrobił, ja też starałam się być w porządku. Wobec tego krwi im psuć nie zamierzam. Aczkolwiek nie ukrywam, że było mi bardzo miło podczas niedawnego nieoczekiwanego spotkania z cudownym skądinąd mężczyzną, który zasypywał mnie komplementami i wyrażał żal, że poszłam inną drogą i nie zamierzam zawracać. Ot, babska próżność. big_grin
    • a.b1 Re: Błysk zazdrości w oku ex 20.04.11, 15:05
      na szczęście już wyrosłam z tego co exowie o mnie myślą
      jak ma się swoje życie bardzo fajne, to ma się w nosku co jedne z drugim frajerem robi, co kupił i czy jeszcze żyje
      liczy się teraz, mój syn, mój obecny partner
      błyski w oczach chłoptasiów mnie nie satysfakcjonują wink
      • crazyrabbit Re: Błysk zazdrości w oku ex 20.04.11, 23:18
        a.b1 jak ja lubie Twoje posty big_grin chłoptasie "rzondzom" big_grin

        Syn sie Wam wyjatkowo udal, bylam, widzialam, przemawialam do niego, ale robil tylko "ueueue"smile No, patner tez niczego sobie, kwitniesz kochana w koncu przy prawdziwym Mezczyznie, przez duze Mbig_grin
Pełna wersja