Kobieta, która kocha za mocno

21.04.11, 16:28
W końcu trafiło do mnie, ze wlasnie jestem taką kobiętą. Rozwodze sie z toksycznym facetem, ale w glebi duszy nie chce tego. Zdradzał, oszukiwał, kłamał, jezdził na dziwki,a potem kladł sie ze mna do lozka. Były i narkotyki, sprawa o rozbój i ogolnie brak poszanowania wobec mojej osoby. Ja sie domysłaam niektorych jego poczynań , ale chciałam myslec, ze to nieprawda. Tak bylo dla mnie wygodnie. Ogolnie przewracanie kota ogonem i zwalanie winy na mnie i moja rodzine, nie widzac nic, a nic swojej winy, ma zaniki pamięci zdecydowanie. Deraz dowiedziałam się jeszcze innego swinstwa jakie mi wyrzadzil od przypadkowo spotkanego znajomego. Tydzien przed slubem pojechal na dziwki, by uzyc wolności. W zasadzie nie powinno mnie to ruszać, a ni dziwić, ale jest wstrzas. Tak go nienawidze, a zarazem tak kocham. Tak chce mu splunąć w twarz przy najblizej okazji, chce się na niego rzucic i krzyczek, wyć z całych sił, ze zrujnował zycie mnie i dzieciom, a zarazem tak chce by mnie przytuliłcrying. Jestem chora , juz o tym wiem....

Jak sobie pomóc?. Był ktos w podobnej sytuacji? Pomocycrying
Pełna wersja