ef.endir
23.04.11, 11:58
Na początku przepraszam, że zawracam głowę, kiedy Wy pewnie w "mazurkach" siedzicie i jakja pisankujecie
Mam pytanie, które oczywiście nie wzięło się z niczego a jest wynikiem działań mojej eksi i straszenia dzieciaka. Czy dziecko 13 letnie ma obowiązek jeżdżenia do swojej matki w odwiedziny czy może odmówić?
Sytuacja, dla ułatwienia rozważań jest taka, że dzieciak ma ustalone miejsce pobytu przy mnie, terminów widywania z dzieckiem na wniosek matki nie ustalono. Przez ostatni rok mamusia widziała dziecko 3 razy (tydzień wakacji, Wigilia kilka godzin, raz w szkole). Nie interesuje się, nie przyjeżdża, nie dzwoni...... Ale tydzień temu, "za pomocą" swojego adwokata zadała mi pytanie czy Młody może przyjechać do niej na święta. Odpowiedziałem, że oczywiście tak, jeśli tylko takie będzie jego życzenie. I powstał problem........ nie umiem zmusić syna do wyjazdu do matki. Nie potrafię zbić jego argumentów. Cholernie chciałbym żeby jego relacje z matką były normalne, ale bez jej pomocy nie dam rady tego zrobić a ona oczywiście uważa, że wszystkie jej problemy z dzieckiem to moja wina i skutek psychicznego znęcania się nad nim. Jestem w kropce.......
Znając jej podejście do sprawy, za chwilę będę miał na głowie policję, prokuraturę, wszelkie organizacje związane z obroną praw dziecka itp.
Co Wy na to?
Pozdrawiam świątecznie.