michszyb
24.04.11, 19:20
Nie wiem na jak długo starczy mi cierpliwości.
Niestety stało sie to czego się obawiałem. W sobotę dostałem smsa z jakiegoś nieznanego numeru, że sobota jest świateczna i w zwiazku z tym dzieci nie zobaczę. Mam nie zakłócać czasu dzieciom i jej. Przyjechałem o 10. Nikogo nie ma. Włamałem się do srodka. Nikogo nie ma. Lodówka pusta. Znaczy się nie wrócą szybko. telefon z którego przyszedł sms natychmiast wyłaczony.
Swiateczna sobota - bez corocznej święconki z dziecmi, bez pisanek,