Lafirynda jestem :)

26.04.11, 19:05
według mojego męża smile wyjezdzam teraz na weekend z jednym Ktosiem po tym jak dwa lata i pół roku siedziałam w domu i ryczałam, przeszłam załamanie nerwowe i takie tam. od czerwca ubiegłego roku mieszka ze swoja kochanka (dzieki Bogu) i skomentował to tak: no Ty to szybka jestes ja zrobiłem co zrobiłem no ale Ty to naprawde masz tempo. hahahaha słucham i nie wierzę. no to już wiecie, ze jestesm szybka jak błyskawica smile
    • glasscraft Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 19:39
      Ach, Ty, Ty... no lafiryndo jedna big_grin

      Udanego weekendu i milego lafiryndowania!!!
      • noname2002 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 20:05
        A on jest psem ogrodnikasmile
        Udanego weekendusmile
    • mola1971 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 20:08
      No rzeczywiście szybka jak błyskawica jesteś big_grin
      Pies ogrodnika z moralnością Kalego wink

      Baw się dobrze!
    • plujeczka Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 20:14
      twój maż to wyjatkowy idiota, powiedz mu zeby zwiwał na drzewo bo tam jest jego miejsce no chyba ,że woli do ZOO na wybieg z osłami.Dziewczyno baw si.ę świetnie a jesli niawet nie jedziesz z ktosiem to pamietaj rozglądaj się za ktosiem.Nalezy ci sie coś od zycia, pozbyłaś się idioty pora na facta dżentelmena .Szkoda słów............a "pies ogrodnika' niech patrzy pod płotem i obserwuje jak bedzie rodziła się nowa, prawdziwa miłośc czyego Ci z całego serca zyczę.
      Swoją drogą to zobacz jkiegi pozbyłaś się typa a ponadto znalazła się "głupasza" od Ciebie ,że wzieła jeszcze jej za to podziekujesz.
      • pandora81 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 20:48
        Jak śmiesz być szczęśliwa bez niego- powinnaś do końca życia siedzieć z depresją za tym najwspanialszym facetem ;P
        Ciesz się, że już nie jesteś z takim kimś i
        Baw się dobrze, a nawet jeszcze lepiej smile
        • buba2002 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:15
          Ściskam Cię bardzo mocno i życzę udanego weekendu.
          Kolejna Lafirynda - do kompletu wink
          • anka_cyganka35 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:17
            dzięki jesteście boskie smile mam zamiar sie dobrze bawić
            • plujeczka Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 07:23
              baw się do białego rana a rano?........sniadanie do łózka i seks do południa...........a co tam jak szalec to szaleć.pozdrawiam Cię
        • argentusa Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 11:34
          Hihih, gratuluję i życze dobrej zabawy smile

          Ar - jeszcze jedna lafirynda wink
    • tesknotazabija Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:20
      Aniu, baw się wyśmienicie smile
      Życzę Ci bardzo udanego weekendu z Ktosiem wink

    • altz Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:34
      Ja jednej rzeczy nie rozumiem. Jak się można tłumaczyć obcemu człowiekowi i skąd on zna jakieś intymne szczegóły z życia?
      • haalszka Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:45
        też mnie to zastanowiło...
        ale tak bywa, że ludzie lubią się chwalić szczęściem, zwłaszcza tych, którzy to szczęście odebraliwink
        Miłego zatem weekendu.
        • mola1971 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:55
          Nie do końca w temacie wątku, ale czasem tak bywa, że nawet jak się nie chce wiedzieć co u exa to i tak te wieści same przyłażą wink
          Mój ex życie przeniósł na Facebooka i umieszcza tam foty ze swoją panią (notabene 2 lata starszą od syna wink), i w ogóle rozmowy z nią toczy za pośrednictwem Facebooka big_grin
          A skąd wiem? Bo ma córki w znajomych i czasem słyszę jak córy złośliwie komentują (przyznaję się bez bicia, tę cechę obie po mnie odziedziczyły) nowe fotki i wpisy tatusia wink Z tego co słyszę wynika, że stary 42-letni chłop zachowuje się jak niedojrzały emocjonalnie 15-latek. Mnie wtedy (w duchu by dzieci nie widziały wink) morda cała się cieszy ze szczęścia, że to już nie moje małpy i nie mój cyrk smile
    • malgolkab Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:49
      to, że jedziesz na weekend z Ktosiem superwink
      ale skąd ex o tym wie? bo w sumie to teraz obcy facet - rozumiem, że jak jedziesz gdzieś z dzieckiem to go informujesz...
      • anka_cyganka35 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 21:59
        ja go o tym nie informowałam. pod moja nieobecnosc wlazł do domu i grzebał mi w kompie i sie dowiedział bo mi założył szpiega haha nie wiem po co ale chyba zeby wiedziec co u mnie. uzgadniałam z nim pobyt dziecka u dziadków bo ja wyjezdzam a on juz sobie historie dopisał sam
        • mola1971 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 22:09
          Ło Matko Polko! Szpiega Ci założył po rozwodzie? shock
          To równie pokręcony jak mój ex jest big_grin
          Mój wprawdzie szpiega mi nie założył, ale po rozwodzie na tym forum mnie wytropił za pośrednictwem kompa Młodej, z którego czasem korzystałam smile Komp się zepsuł, ex oddawał go do naprawy i nie omieszkał sobie pogrzebać w historii przeglądarki wink A potem jakimś dziwnym trafem tu się zjawił big_grin
          Na szczęście to już przeszłość (choć nie wiem czy nadal nie czyta). Nie dawaj się Anka.

          P.S.
          Szpiega miałam założonego przed rozwodem, zresztą całe małżeństwo mnie inwigilował tylko o tym do pewnego momentu nie wiedziałam.
          • anka_cyganka35 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 22:32
            no my jeszcze przed rozwodem ale jemu wlasnie stukneła druga rocznica jego nowego zwiazku smile
            • mola1971 Re: Lafirynda jestem :) 26.04.11, 22:45
              Aaa, to wszystko jasne big_grin
              Nowa pani pewnie okazała się ZWYKŁĄ kobietą a nie Wenus z Milo wink
              • altz Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 06:20
                Chyba bym mu mordę obił, gdyby miał już swoje życie, a szpiegował i się włamywał.

                > Nowa pani pewnie okazała się ZWYKŁĄ kobietą a nie Wenus z Milo wink
                To chyba dobrze? wink Za dużo jest kobiet z innej planety...
            • plujeczka Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 07:25
              łe chłop d"długodystanosowiec" 2 roczniaca???? do licha wierny jak mało który.oj mam ubaw po pachy, dawno się tak nie usmiałam dzieki
              • altz Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 11:01
                Facet ma takie podejście do żony jak matki do dzieci, uważa żonę za swoją własność.
                Żona jest już zdobyta, można ją sprawdzać, trzeba pilnować, tłumaczyć.
                A na boku można zdobywać drugą.
                Może powinien zmienić kraj na bardziej przyjazny? wink Albo się leczyć.
        • laura_fairlie Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 10:37
          żeby ci potem tylko w sądzie nie udowodnił, że to ty winna jesteś rozpadowi pożycia...
          • plujeczka Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 10:59
            mój ex miala kochankę, przed sadem udowodniłam ale sad i tak uznał ,ze kochankę miec może bo....ustało pozycie miedzy nami ???????????wiec spokojnie nie dajmy się zwariować.Rób wszystko madzre i z głową , ostroznośc nie zawadzi .
      • argentusa Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 11:37
        malgo, u mnie dzieciaki się wysypały. Najstarszy słyszał jak rozmawiamy z Obecnym i wiedział. No to podzielił się info z tatą. - mnie to nie rusza, ale poprosiłam delikatnie syna żeby może nie mówił wszystkiego tacie. Nie rozumiał czemu a i ja niekoniecznie wiedziałam jak wytłumaczyć "dlaczego mam to ukrywać".
        Macie pomysł jak wytłumaczyć potrzebę dyskrecji nastolatkowi i przedszkolakowi?
        • noname2002 Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 11:46
          "Macie pomysł jak wytłumaczyć potrzebę dyskrecji nastolatkowi i przedszkolakowi?"
          Wytłumaczyć się da, tylko i tak się pewnie wygadają(mój na 100%, im bardziej ma przypominane, że coś jest tajemnicą tym większe prawdopodobieństwo, że nie wytrzyma napięcia i opowie)
          • argentusa Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 12:15
            faktycznie, zabrakło "skutecznie wytłumaczyć " wink
            I ja własnie wiedząc, że im bardziej drąże temat, tym bardziej oni by się wygadywali, zostawiłam sprawę. i tak rozmawiają z tatą o wszystkim. A w d... mam ciekawsze sprawy do zajmowania się smile))
    • lejla81 Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 12:00
      E tam, my sobie z Eksem na przykład opowiadamy co u nas wink
    • ona3010 Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 13:21
      on uwaza ze musisz go opłakiwac 25 lat a Ty 2.5 roku! Kto to widział świat się kończy big_grin
      ehhh te puste samce...



      Coraz cześciej sobie uświadamiam że z każdym dniem, mam coraz więcej ludzi w dupie.
      • anka_cyganka35 Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 13:57
        no właśnie ciekawe po jakim czasie by uznał, ze juz mogę przestac go opłakiwać haha
        • argentusa Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 15:36
          Anka, ale czy Ciebie to naprawdę interesi?

          hihihi, bo coś mi mówi, że niekoniecznie smile))
        • noname2002 Re: Lafirynda jestem :) 27.04.11, 15:37
          Przypomniało mi się co mi koleżanka opowiadała:
          mąż koleżanki:zdradziłaś mnie!
          koleżanka:ale Ty od pół roku mieszkasz u kochanki.
          mąż:no i co z tego, ale Ty mnie zdradziłaś!
Pełna wersja