Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ?

29.04.11, 12:24
Pani sędzina połączyła cztery moje wnioski o egzekucję kontaktów w jeden i orzekła z wnioskowanych 2000,00 zł - 500,00 zł kary grzywny, Matka mojego syna zgłosiła na sprawie, że od niedawna jest bezrobotna więc był to pewnie wyraz litości ze strony pani sędziny. Tego samego dnia matka ponownie nie umożliwiła mi kontaktów z dzieckiem - to już siódmy raz, nie widziałem go od półroku. Czy mam się odwołać od postanowienia sądu w celu zwiększenia kary czy też odpuścić by dalej nie pogarszać sytuacji materialnej upartej, durnej matki ?
    • demon_hrabiego Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 29.04.11, 13:46
      Podsumujmy: Wniosek o kontakty jest datowany na styczeń, sąd ustalił ich zabezpieczenie na początku marca, a pod koniec marca udało Ci się doprowadzić do nałożenia przez sąd grzywnej.
      Moim zdaniem to jest - od strony Twojej efektywności procesowej - dobry wynik. A sądowi w Rawie trzeba oddać, że działa sprawnie (pomimo że z Twojej perspektwy może to wyglądać inaczej). Ja uważam, że nie warto tego żalić, tylko w przypadu kolejnych naruszeń wnosić o wyższą karę, wskazując że poprzednia nie przyniosła rezultatu. A masz termin badania w RODK ?
      • cronat.gold Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 29.04.11, 14:14
        Terminu w RODK jeszcze nie mam, dzisiaj jest posiedzenie odwoławcze sądu w Łodzi w sprawie mojego zażalenia o zabezpieczenie

        • demon_hrabiego Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 30.04.11, 12:59
          Niepotrzebne było to zażalenie - miałeś chociaż zabezpieczenie i jaki jest teraz efekt sam opisałeś. I w jakim celu Ty ich za pośrednictwem bloga informujesz o stanie spraw - gdyby nie blog nie wiedzieliby jeszcze, że zabezpieczenie już nie obowiązuje. Nie dowiedzieliby się też np. o Twoim wniosku z 207, bo prokurator zapewne odmówił tu wszczęcia dochodzenia bez wzywania kogokolwiek.

          Przyjmij też do wiadomości, że Ty masz swoją prawdę, a oni święcie wierzą we własną.
          Ich prawda głosi, że namieszałeś dziewczynie w życiorysie, przeszkadzasz jej w ułożeniu sobie życia, biegasz po różnych instytucjach, wyciągając stare sprawy i inicjując nowe, chcesz ich zniszczyć. Gdyby nie ta wojna, to być może ugięliby się pod ciężarem Twojej determinacji i sądowego postanowienia i zaczęli tolerować Twoją obecność (chociaż jest im ona ewidentnie nie na rękę), a tak przestali postępować racjonalnie.
          • cronat.gold Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 30.04.11, 17:46
            Masz rację, z dzisiejszego punktu widzenia powinienem się cieszyć z tego co mi dano ale matka też złożyła zażalenie więc na jedno wyszło. Pół roku temu pewnie powinienem zapomnieć, że mam syna i skoncentrować się na pozostałych trzech i córce - dzisiaj stoję w punkcie wyjściowym co przed czterema miesiącami - straciłem trochę, zdrowia, nerwów i pieniędzy na bzdurne podróże do Rawy i użeranie się z tamtejszą policją - mają mnie za pieniacza smile Wczoraj sąd odwoławczy wydał wyrok - uchylenie poprzedniego orzeczenia i ponowne rozpatrzenie wniosku więc nawet ta kara się pewnie unieważni. Jedyna korzyść z tego - niech inni uważają a może jednak wziąć syna do siebie ?

            -------------------------------------------------------------------------------------------------------------
            • demon_hrabiego Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 02.05.11, 22:08
              Kara się - moim zdaniem - nie unieważni, bo przecież postanowienie obowiązywało.
              Piszesz, że być może powinieneś zapomnieć, bo ostatecznie dziecku krzywda się nie dzieje, a Ty masz się na czym skoncentrować. Tak, ale w ten sposób zrelatywizowałbyś swój stosunek do syna, a jeśli miłość między rodzicem a dzieckiem jest relatywna i można ją zakwestionować, to wobec tego pojawia się pytanie czego nie można / co jest warte zachodu ?
              Zmierzam do tego, że w sensie duchowym Twoje podróże do Rawy miały wartość, pomimo że nie przyniosły one żadnego rezultatu w postaci kontaktu z dzieckiem. Nie zapomniałeś i swoim postępowaniem dokonałeś tu aktu wiary.

              --
              "Skoro trzeba koniecznie wybierać [między istnieniem lub nieistnieniem Boga],
              jeden wybór nie jest z większym uszczerbkiem dla twego rozumu niż drugi.
              To punkt osądzony. A twoje szczęście? Zważmy zysk i stratę zakładając się,
              że Bóg jest. Rozpatrzmy dwa wypadki: jeśli wygrasz, zyskujesz wszystko;
              jeśli przegrasz, nie tracisz nic. Zakładaj się tedy, że jest, bez wahania.”

              Blaise Pascal, Myśli
              • hortensja3333 Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 03.05.11, 18:58
                demon hrabiego - ale Ty filozofujesz ....

                DO AUTORA:
                jeżeli sprawa została uchylona i przekazana do ponownego rozpoznania to całe orzeczenie, którego dotyczy sprawa jest uchylone wiec jakby go nie było.
                W ogóle oboje strasznie mieszacie. Wynika, że są dwie sprawy sądowe: jedna o sygn. Nsm dotyczy kontaktów z dzieckiem, które sąd zabezpieczył.
                Druga o sygn. Co dotyczy egzekucji kontaktów z dzieckiem.

                Co do wysokości grzywyny art. 1052 kpc stanowi, iż w jednym postanowieniu sąd może wymierzyć grzywnę nie wyższą niż 1000 zł, chyba że trzykrotne wymierzenie grzywny było nieskuteczne.

                Sąd postąpił więc słusznie, Ty nie masz co się żalić na wysokość grzywny. Pierwszej grzywny Sąd nie może wymierzyć w kwocie 1000 zł, bo na 2 etapie postępowania ezekucyjnego musi wymierzyć grzywnę wyższą (ale jak wskazano wyżej nie wyższą niż 1000 zł). Jest ro przepis art. 1050 par. 3 krio.

                A jeżeli wszyscy uważają Cie za pieniacza to pewnie nim jesteś. A to niedobrze....
                • cronat.gold Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 03.05.11, 21:40
                  Jak tu się nie "pienić" jak "właścicielka" od pół roku zawładnęła dzieckiem z którym nie mam kontaktów, od siedmiu tygodni jeżdżę w każdą środę z Łodzi do Rawy i "całuję klamki". Na dzień dzisiejszy wykorzystałem wszystkie drogi sądowe. Wiem, muszę być cierpliwym - bardzo cierpliwym. A może macie jeszcze inne pomysły ?
                  • demon_hrabiego Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 05.05.11, 01:04
                    Wielu ojców w Twojej sytuacji w obliczu silnych emocji wpada w pułapkę własnej bezsilności i redaguje kolejne pisma, blogi, listy, które otoczenie prędzej czy później uznaje za absurdalne i kwalifikuje jako pieniactwo - bo przecież mogli się jakoś dogadać, a jeśli tego nie zrobili to najpewniej nie zależało im na dzieciach, tylko na walce samej w sobie.
                    Zauważyłem przemianę - zlikwidowanie przez Ciebie bloga i kierowanie myśli w stronę mediacji, w stronę modlitwy świadczy o tym, że dostrzegłeś swoje błędy, pragniesz wyciszyć negatywne emocje.
                    Czy przyjęcie bardziej dojrzałej postawy pomoże Ci w rozwiązaniu problemu ? Na pewno pomoże Tobie. Niekoniecznie zagwarantuje uzyskanie kompromisu, bo nadal pozostaje kwestia sprzeczności interesów z matką dziecka i jej rodziną, którzy prawdopodobnie - jak wywnioskowałem na podstawie bloga - tym kompromisem nie będą z różnych powodów zainteresowani. Tak czy inaczej przyszłość pozostaje otwarta - sprawa o kontakty jest w toku, sędzia zapewne skieruje was na badania w RODK (ja nie widziałem dziecka przed badaniem w RODK przez rok i pomimo tego uzyskałem tu pozytywną opinię), może w Twoim przypadku sprawa nie ugrzęźnie i uda się coś w sądzie ugrać, adres znasz - zawsze możesz spróbować przyjechać, przesłać kartkę lub prezent -jeszcze nie przegrałeś i warto tu być dobrej myśli.
                    • cronat.gold Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 05.05.11, 06:45
                      "demonie" odezwij się proszę na priv.
                      • demon_hrabiego Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 06.05.11, 23:45
                        Cronat, ale ja nie jestem w stanie Tobie pomóc - tak samo jak nie potrafię pomóc sobie.
                        Te kilka luźnych uwag, które rzucę wieczorem przy piwku są dość oczywiste i niczego w Twojej sytuacji nie zmieniają.
                        Gdybyś trafił ze dwie bańki w totka, to byś sobie kupił szacunek byłej, gdyby ludzie, którzy separują Cię od dziecka byli trochę bardziej przyzwoici - gdyby, gdyby, gdyby... Życzę spokoju ducha oraz więcej dystansu.


                        --
                        Wiele lat później, w wieku osiemdziesięciu lat, wróciłem do miejsca mojego urodzenia i dzieciństwa. Krajobraz się zmienił i prawdopodobnie zmiany te były głębsze niż te, które dokonały się za sprawą człowieka od czasów średniowiecza. Litwa, państwo niepodległe przed II woją światową, została zajęta w 1940 roku przez Związek Sowiecki, a komunistyczne władze narzuciły krajowi kolektywizację rolnictwa. Całe wioski z budynkami, podwórzami, stodołami, stajniami, ogrodami zostały starte z powierzchni ziemi. Na ich miejscu otwarła się przestrzeń rozległych pól, na których pracowały traktory.(...)
                        Znalazłem się w miejscu, teraz oznaczonym kępą chwastów, gdzie kiedyś stał dwór. (...) W postawionej tanim kosztem chałupie zamieszkało stare małżeństwo, niczym dzicy lokatorzy (...)
                        Nie czułem żalu ani gniewu, ani nawet smutku. Stałem w obliczu nie tyle historii mojego stulecia, ile samego czasu. Wszyscy ludzie, którzy tu kiedyś spacerowali już nie żyją, podobnie jak większość tych, którzy urodzili się w tym samym roku co ja, gdziekolwiek na świecie przyszło im żyć. (...)
                        Niebo było czyste, a roślinność bujna w ten czerwcowy dzień. Próbowałem uchwycić i nazwać moje uczucia. Pamięć rozpoznawała zarysy wzgórz na drugim brzegu rzeki, wzniesienie parku, łakę przy gościńcu, ciemną, zanurzoną w cieniu plamę zieleni, gdzie kiedyś był staw. (...)
                        Wiele działo się w moim wnętrzu, uderzyła mnie siła tego prądu, do którego nie pasowała żadna nazwa. Czułem, jakbym się zbudził po długim śnie i stał się ponownie człowiekiem, którym nigdy nie przestałem być. Długie życie, ucieczki w ostatniej chwili, moje dwa małżeństwa, dzieci, moje klęski i truimfy, wszystko to migotało mi przed oczyma w przyspieszonym tępie, jak na taśmie filmowej. Nie, to nie jest odpowiedni obraz, gdyż to wszystko było wielką masą odrębną ode mnie, istniejącą we własnym wymiarze czasu, a ja odkrywałem ponownie ciągłość, która łączyła mnie, dziecko, ze mną, starym człowiekiem. (...)
                        Wtedy coś się wydarzyło - i muszę przyznać, że mit Itaki wyrasta z głębokich pokładów ludzkiej wrażliwości. Patrzyłem na łąkę. Nagle zdałem sobie sprawę, że podczas długich lat moich wędrówek na próżno szukałem takiej kompozycji liści i kwiatów, jaką tu znalazłem, i że zawsze marzyłem o powrocie. Lub, mówiąc dokładniej, zrozumiałem to dopiero wtedy, gdy pochołęneła mnie wielka fala uczuć, którą mogę nazwać tylko jednym słowem - szczęście.

                        Miłosz, O podróżach w czasie
                        • cronat.gold Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 07.05.11, 07:20
                          Na szacunek to ja ciężko pracuję - moich dzieci a nie pijaka i bezdennie głupiej pielęgniarki, zmory całej służby zdrowia, która wychowała kłamcę, oszustkę, złodziejkę, krętacza, ćpunkę - kobietę, dla której dziecko jest tylko narzędziem do uzyskania materialnych lub innych korzyści. Miliony już miałem, uwierz mi, one szczęścia nie dają. Czasem, zwykła rozmowa, wymiana kilku słów bardzo pomaga.
    • hortensja3333 Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 03.05.11, 19:03
      I moja rada nie wynika z tego, że ja jestem za tym aby nie pogarszać sytuacji finansowej matki, tylko z tego, że Twoje zażalenie raczej (na 98 %) zostanie oddalone a tylko to przedłuży całe postępowanie.
      TO sie Tobie zwyczajnie nie opłaca.
    • der1974 Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 05.05.11, 09:47
      A może zamiast czynić te straszne wysiłki, które nic nie dają, po prostu zapłacić większe alimenty i dogadać się z żoną.
      • cronat.gold Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 05.05.11, 13:04
        a jak nie mam takich możliwości, czy dziecko ma być kartą przetargową ? miłość do dziecka na sprzedaż ? Cały czas chodzi mi myśl po głowie, że to był właśnie jej cel - wrobić mnie w dziecko by sobie zmienić status społeczny, bo byłem bogaty a ona biedna - z szacunku do dziecka, do jego matki i siebie odrzucam te myśli - więc pieniędzy więcej nie będzie, wolę cierpieć.
        • zabelina Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 05.05.11, 13:49
          cronat.gold napisał:
          "...więc pieniędzy więcej nie będzie, wolę cierpieć."

          Jeden z "lepszych" tekstów, jakie tu czytałamsmile He, he...
          • der1974 Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 06.05.11, 10:00
            No i wszystko jasne smile
            • hortensja3333 Re: Egzekucja kontaktów - co mam zrobić ? 06.05.11, 23:28
              Cronat gold - nie musisz dziękować za porady, nie ma za co.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja