Jak się zabezpieczyć przed ślubem?

30.04.11, 01:49
Pytanie do prawnika. Mam mieszkanie, mój przyszły mąż nie. Zostawił swój dom eks zonie i córce. Ja mam syna, więc chciałabym mu zostawić mieszkanie, albo kupić mu kawalerkę a zamieszkać z przyszłym mężem w moim mieszkaniu. Tylko cokolwiek kupię z moim przyszłym męzem, będzie dziedziczyła jego córka, która już ma dom. Jak można się przed tym zabezpieczyć?
    • plujeczka Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 04:43
      nie jestem prawnikiem ale odpowiadam cokolwiek kupicie wspólnie z przyszłym mężem to nie uchroni to cię przed podzieleniem się z córką przyszłego męża. Nawet jesli ją wydziedziczycie a Waszego wspólnego mieszkania to i jak ma ustawowe prawo do zachówku po smierci ojca.Radzę rodzielność majatkową =a ślub konieczny?
      • erillzw Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 28.06.11, 00:57
        plujeczka napisała:

        > nie jestem prawnikiem ale odpowiadam cokolwiek kupicie wspólnie z przyszłym męż
        > em to nie uchroni to cię przed podzieleniem się z córką przyszłego męża. Nawet
        > jesli ją wydziedziczycie a Waszego wspólnego mieszkania to i jak ma ustawowe pr
        > awo do zachówku po smierci ojca.

        No chyba po to soe wydzieicza notarialnie zeby zachowku nie bylo. tak to dziala w swietle prawa. jesli ktos po kim jakas osoba dziedziczy taka osobe notarialnie wydziedziczy z wlasnej woli to nie ma takiego sadu ktory by podwazyl wole zmarlego na rzecz zachowku. Zachowek jest wtedy gdy nie ma testamentu czy innego dokumentu notarialnego ktory reguluje kwestie wlasnosci po smiersci wspolwlasciciela.
    • altz Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 06:44
      Nie wychodzić za mąż, a na pewno nie za tego pana.
      Wkrótce się okaże, że potrzebny jest rozwód.
    • wredna.zmija Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 08:01
      a zabezpieczenie przed ślubem jest bardzo proste. Wystarczy nie dać się zaciągnąć do USC tongue_out
    • maheda Podpiszcie intercyzę 30.04.11, 08:03
      w której zadecydujecie o rozdzielności majątkowej.
      • puzzle33 Re: Podpiszcie intercyzę 30.04.11, 17:42
        Prosto, jasno i przejrzyściesmile
    • tricolour Niezła optyka... 30.04.11, 08:17
      ... bo normalne dla niej jest, że syn (bo własny rodzony) będzie dziedziczył, ale córka juz ma nie dziedziczyć i trzeba sie przed tym jakoś zabezpieczyć.

      Lepiej się nie żenić.
      • altz Re: Niezła optyka... 30.04.11, 08:25
        Słusznie mówisz, ale dlatego tak jest, żeby zemścić się na poprzedniej partnerce pana, bo ona i tak ma już za dużo, a córka i jej matka to prawie jedno. wink Trudno jest budować coś pozytywnego na agresji i ja nie wróżę temu związkowi dalekiej przyszłości.
        • beata-12345 Re: Niezła optyka... 02.05.11, 14:51
          To nie jest żadna agresja, tylko mój M pracował 20 lat na córkę i swoją eks, zabezpieczył im przyszłość. Jak pisałam, wyszedł z domu z ubraniami, zostawił wszystko, dom, samochód. Teraz nie ma nic. Ja mam mieszkanie, ale też nie chcę, żeby po ślubie - w razie mojej śmierci - mój przyszły musiał zwijać manatki z mojego mieszkania, bo ono formalnie będzie dla syna. Chcę kupić większe mieszkanie, dlatego pytam, jakie mam możliwości zabezpieczenia, żeby dziedziczył je syn i przyszły mąż. Nikt więcej. Dodam, że to ja zarabiam w tej chwili więcej od przyszłego męża, więc mój wkład w nowe mieszkanie też będzie znacznie większy
          • marcepanna Re: Niezła optyka... 02.05.11, 15:00
            Ja bym kupiła mieszkanie na nazwisko syna i sprawowała zarząd nad majątkiem jako nieletniego dziecka, zresztą prawnik Ci powie
            najlepiej zainwestować w dobrego prawnika tutaj
            • beata-12345 Re: Niezła optyka... 02.05.11, 15:04
              Masz, rację chyba bez prawnika się nie obejdzie
              • maheda Ale po co Ci prawnik? 02.05.11, 16:28
                Ja tego naprawdę nie rozumiem.
                Przecież wystarczy intercyza...
                • marcepanna Re: Ale po co Ci prawnik? 02.05.11, 19:41
                  bo jak się chce zabezpieczyć syna to się pyta o to profesjonalistów i niech oni się już tym zajmą !
                  to inwestycja w przyszość dziecka
                  ja nie wiem czy intercyza wystraczy, może tak , może nie , od tego są profesjonaliści
                  • maheda No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 14:32
                    www.legeo.pl/porady/pytanie/7712/rozdzielnosc-majatkowa-a-dziedziczenie

                    Aż grzebnęłam z ciekawości po necie.
                    • mola1971 Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 14:46
                      Beacie chodziło o to, by po niej nie dziedziczyło dziecko męża a to intercyza zabezpiecza.
                      • maheda Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 15:12
                        Jeśli umrze przed mężem, to nie zabezpiecza, skoro mąż będzie dziedziczył część jej mieszkania. A po mężu - jego dziecko.
                        • mola1971 Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 15:23
                          Ale mąż dostanie tylko połowę, drugą połowę dostanie jej dziecko. Dziecko męża będzie po nim dziedziczyło tylko jego połowę. Bez intercyzy, w przypadku śmierci Beaty, jej dziecko miałoby prawo tylko do 1/3. Nie mówiąc już o tym, że może się okazać np., że pan ma jeszcze dwójkę dzieci a wtedy jej dziecko dostałoby 1/5.
                          Natomiast jeśli nie chce by ktokolwiek poza jej dzieckiem po niej dziedziczył jest na to prostu sposób - nie wychodzić za mąż.
                          • maheda Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 20:16
                            Ale połowa to nadal nie jest CAŁE mieszkanie wink
                            • mola1971 Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 20:25
                              No ale na to by dziecko dostało całe mieszkanie w przypadku małżeństwa nie ma sposobu.
                              No chyba, że napisze testament. W tym linku, który załączyłaś chyba było napisane, że małżonek, w przypadku intercyzy, dziedziczy tylko wtedy, gdy nie ma testamentu.
                              Ale rozwiązania na to co chce Beata, czyli RAZEM z mężem się dorabiać, a więc nie podpisywać intercyzy a potem wydziedziczyć jego dziecko, sposobu nie ma. I Bogu dzięki.
                              • policjawkrainieczarow Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 21:26
                                > Ale rozwiązania na to co chce Beata, czyli RAZEM z mężem się dorabiać, a więc n
                                > ie podpisywać intercyzy a potem wydziedziczyć jego dziecko, sposobu nie ma.

                                ona to mieszkanie już ma, a nie zamierza się go dorabiać.
                                • mola1971 Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 21:29
                                  Cytat z pierwszego posta Beaty:
                                  Tylko cokolwiek kupię z moim przyszłym męzem, będzie dziedziczyła jego córka.

                                  Z tego wywnioskowałam, że ona chce wydziedziczyć jego córkę z tego, czego (hipotetycznie) się dorobią.
                                  • marcepanna Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 21:35
                                    I dobrze zrozumiałaś
                                    Tym bardziej musi zainwestować w prawnika
                                    • mola1971 Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 21:37
                                      Bez zgody tej drugiej strony, czyli jej przyszłego męża, nawet najlepszy prawnik nie pomoże.
                                      • marcepanna Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 21:53
                                        Na szczęście to temu dziadowi zależy na małżeństwie...więc albo się zgodzi albo nie będzie ślubu... Beata chyba masz silne argumenty w dłoni aby udupić go i odegrać się raz na zawsze
                            • marcepanna Re: No tak, masz rację, marcepanno. 03.05.11, 20:30
                              No właśnie a chodzi o to żeby mąż NIC nie dostał bo tylko wtedy nic nie przejdzie na jego córkę
                              Dlatego ja bym poszła do prawnika
                              Może testament w którym mąż ma przekazać całą swoją część wyłącznie na syna Beaty?
                              I ten testament do sejfu bankowego
            • haalszka Re: Niezła optyka... 03.05.11, 00:32
              to trochę namieszam.... ale to też były niedawne moje przemyślenia...
              bo, gdyby coś się stało synowi - dziedziczy po nim 50% tatuś, czyli ex Beatysmile
              nie jest to taka prosta sprawa to przepisywanie na dziecko.........
              ja na razie wszystko kupuję na siebie, ale i planów zamążpójcia nie robie, więc w razie mojego zejscia dziedziczy syn, tylko. Notarialnie spisałam testament i wyznaczyłam wykonawcę testamentu, innego niż tatuś.
              z drugiej strony, porypane to wszystko;/
              • beata-12345 Re: Niezła optyka... 03.05.11, 01:03
                Mój eks nie był moim mężem, więc syn po mnie dziedziczy
              • beata-12345 Re: Niezła optyka... 03.05.11, 01:05
                Poza tym mieszkanie kupiłam zanim moje dziecko pojawiło się na świecie (dziś 14-letnie), za jego ojca nie wyszłam za mąż
                • haalszka Re: Niezła optyka... 03.05.11, 18:59
                  nie zmienia to dziedziczenia po dziecku, mąż czy nie mąż ojciec dziedziczy po dziecku i odwrotnie.
                  • beata-12345 Re: Niezła optyka... 14.05.11, 02:05
                    Nie dziedziczy ojciec dziecka, który nigdy nie był mężem smile. Chyba że po śmierci dziecka, ale tej opcji nie biorę pod uwagę
      • puzzle33 Re: Niezła optyka... 30.04.11, 17:44
        Jak na ogół, masz racjęsmile
      • marcepanna Re: Niezła optyka... 02.05.11, 09:49
        Oczywiście że tak, dlaczego Beata miałaby dawać nie swojemu dziecku majątek kosztem włąsnego dziecka?
        Oczywiście mój brat np usynowił nieślubnego syna swojej żony i nie podpisał rozdzielności majątkowej ...
        Każdy ma prawo nie chcieć dzieci swoich partnerów kochać jak swoje dzieci ...Beata ma takie prawo
        • tricolour Beata ma wiele praw... 02.05.11, 13:24
          ... ma prawo utrzymywac gołodupca i wyjśc za niego za mąż. Ma prawo być zdradzana wszak 20 lat już nie ma, a wkoło tyle pokus. Owszem, masz rację, że ma prawo nie kochać dziecka swego partnera, ale i ma także prawo przyjąć brak miłości do własnego dziecka. Byłoby to nawet spójne: każde zapatrzone w siebie ma w doopie partnera i jego potomstwo. Mają takie prawo.

          Tylko po co komu takie kretyńskie prawa?
        • beata-12345 Re: Niezła optyka... 02.05.11, 14:58
          Dzięki, Marcepanna smile. Mój przyszły dał już swojemu dziecku mieszkanie, więc teraz czas, żebym ja zapewniła swojemu to samo. Tym bardziej, że będziemy mieszkali w moim mieszkaniu. Po rozwodzie mój przyszły wynajmował przez 3 lata mieszkanie, płacił znacznie więcej niż teraz będzie musiał płacić mieszkając w moim własnym. Teraz ma tylko czynsz we własnościowym mieszkaniu i opłaty na pół.
          • marcepanna Re: Niezła optyka...Beatko 02.05.11, 15:06
            Nawet gdyby Twój małżonek miał miliony po ślubie to Ty masz prawo nie życzyć sobie aby TWÓJ wypracowany ciężko pieniądz trafił w jakiejś części w ręce córki męża
            I to jest całkiem zrozumiałe
            Twoje dziecko ucierpiało już na braku ojca w życiu ma jeszcze dopłacać do przyrodniej siostry?
            • beata-12345 Re: Niezła optyka...Beatko 03.05.11, 01:13
              Moje dziecko ma świetnego tatę, on nigdy nie był moim mężem. Dziecko nigdy na tym nie ucierpiało. smile

              Ma znakomity kontakt z ojcem.

              To ja nie widzę powodu, żebym teraz miała dopłacać do córki mojego przyszłego męża, która nigdy nie będzie przyrodnią siostrą mojego syna, Marcjanno, ponieważ mój przyszły nie jest ojcem mojego dziecka smile
      • gazeta_mi_placi Re: Niezła optyka... 02.05.11, 13:40
        Normalna rzecz, każda matka chce aby dziedziczyło jej własne dziecko,a nie cudzes...
        • jarkoni Re: Niezła optyka... 02.05.11, 16:56
          Gazecia, znowu świecisz...
          • gazeta_mi_placi Re: Niezła optyka... 02.05.11, 17:25
            Zapomniałam sad
            Nie chce się wtrącać, ale na forum można ustawić "włącz BBCkode" - to znaczy zostawić kwadracik pusty (w ustawieniach forum) - wtedy każdy graficzny suwaczek forumowicza pojawia się w formie linku a nie obrazka.
          • niutka Re: Niezła optyka... 02.05.11, 20:42
            Akurat w tym momencie mowi sensowie...
      • beata-12345 Re: Niezła optyka... 02.05.11, 14:44
        Córka dostała mieszkanie, mój przyszły wyszedł z domu z gitarą, wszystko zostawił. Nawet samochód, chociaż to on na wszystko zarobił. Korzystamy z mojego mieszkania, uważam, że to uczciwe, że teraz musimy zarobić na swoje własne. Dziwi cię, że nie mam ochoty, aby z mojego wspólnego z nim dorobku korzystała jego córka?
        • gazeta_mi_placi Re: Niezła optyka... 02.05.11, 16:15
          "Chłopak z gitarą byłby dla mnie parą...."
        • tricolour Owszem, dziwi mnie... 03.05.11, 12:38
          ... że można być aż takim kombinatorem, by zakres kombinatorstwa wykraczał aż po własną śmierć.
          • marcepanna Re: Owszem, dziwi mnie... 03.05.11, 16:46
            Najwidoczniej Ty Tri nie zastanawiasz się co się stanie z Twoim dzieckiem po Twojej śmierci, cóż można i tak...wg mnie głupio robisz bo nie wiadomo czy twoje dziecko nie zostanie pokrzywdzone majątkowo po Twojej śmierci przez Twoją obecną Żonę (chyba się ożeniłeś w końcu drugi raz ...hahaha)
            • niutka Re: Owszem, dziwi mnie... 03.05.11, 19:51
              Dolaczam sie do Marcepanny. Mimo, iz nie zamierzam wychodzic za maz, ostatnio z facetem zaczelismy myslec o kupnie mieszkania. Jednak zdecydowalam, ze jesli dostane kredyt to kupie, sama mieszkanie, aby wlasnie po mnie tylko chlopcy dziedziczyli...
            • tricolour Ja sobie wziąłem żonę... 03.05.11, 23:15
              ... a nie złodzieja - to po pierwsze.

              Po drugie moja sytuacja dzieciowa nie przystaje do kombinatorstwa Beaty mające dziecko z poprzedniego związku (równie majątkowo zakombinowanego) nieformalnego.

              Po trzecie: do głowy by mi nie przyszło zabezpieczać jakiekolwiek swoje dziecko przed którąkolwiek żoną. Gdybym miał choć cień wątpliwości i mikroskopijną potrzebę zabezpieczania, to kobieta nie zostałaby moją żoną.

              Po czwarte: po śmierci sprawy materialne będą mi całkowicie obojętne. Kto, komu i ile...
              • mola1971 Re: Ja sobie wziąłem żonę... 03.05.11, 23:24
                Amen.
                Gdybym miała zabezpieczać swoje dzieci przed przyszłym mężem i jego dziećmi to zwiałabym przed kimś takim czym prędzej.
                A to, że dzieci dziedziczą po SWOICH rodzicach jest dla mnie święte i tyle. Zresztą jeśli kiedyś zwiążę się z jakimś, dzieciatym i DOBRYM mężczyzną (a z innym nie mam zamiaru się wiązać) to naturalną koleją rzeczy będzie to, że jego dzieci będą traktowane NA RÓWNI z moimi dziećmi i na równi będą dziedziczyć. Oczywiście jeśli, w ogóle coś do dziedziczenia będzie smile
                • tricolour Tak to powinno wyglądać... 03.05.11, 23:38
                  ... że dzieci w małżeństwie są równe. Bez względu na poprzednie związki.

                  Zmykam, dobranoc!
                  • mola1971 Re: Tak to powinno wyglądać... 03.05.11, 23:45
                    Dobranoc, Tri. Ja też już zmykam bo jutro do roboty uncertain
                  • beata-12345 Re: Tak to powinno wyglądać... 14.05.11, 02:02
                    Są dzieci równe i równiejsze - jak widać smile Ja z moim przyszłym mężem nie będę miała dzieci. On zapewnił swojej eks rodzinie mieszkanie i samochód, ja tylko chcę zabezpieczyć swoje mieszkanie i przyszłość mojego dziecka. smile To jest takie dziwne?
              • beata-12345 Re: Ja sobie wziąłem żonę... 14.05.11, 02:21
                Moje dziecko nie było zakombinowane majątkowo - jak napisałeś, tylko to była wpadka z czasów młodości. Nigdy nie chciałam być z jego ojcem i natychmiast się rozstaliśmy, jak dziecko było niemowlęciem.

                Co nam nie przeszkadzało dziecko wychowywać zgodnie - a dziś ma 14 lat. smile Kocha swojego tatę i spędza z nim co drugi weekend, a w środku tygodnia jego tata przejeżdża do niego. A mój przyszły mąż wozi mojego syna do jego ojca, bo tata syna nie ma samochodu smile
    • mayenna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 08:42
      Jesli dobrze pamiętam, to ze 3 tygodnie temu pytałaś co zrobić z takim panem, który zdradza, mimo przygarnięcia . Teraz z wiarołomcą planujesz ślub?
      Wcześniej tez chyba tej córki nie akceptowała, o ile kojarzę watki na forum?
    • sonia_30 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 10:07
      Z tym panem planujesz ślub?
      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,123961466,123961466,Co_z_takim_zrobic_.html
      Czy jakiegoś innego "przygarnęłaś"?
      • negentropia Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 10:27
        Nie bardzo rozumiem idei pobierania się dwóch osób, które w żaden sposób nie szanują się wzajemnie - na czym oparty jest taki związek, proszę wytłumaczcie mi....
        • altz Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 15:22
          > Nie bardzo rozumiem idei pobierania się dwóch osób, które w żaden sposób nie sz
          > anują się wzajemnie
          Chodzi o to, żeby się coś działo. Jedno zdradzi drugie, drugie wyzwie pierwsze od szmat i nieudaczników życiowych i już można sobie pogadać, bo temat jest! A jakie emocje... smile
        • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 02.05.11, 09:50
          Otóż to jest sedno sprawy właśnie, SZACUNEK
    • panda_zielona Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 14:13
      Kup tę kawalerkę przed ślubem i przepisz na syna.
      • puzzle33 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 17:49
        Konkret.
        Pomijam fakt wiązania się z panem gołodupcem. Warto się zastanowić, czy nie będzie się dla niego materialną szansą na życie. Ja sama, w sytuacji nie aż tak extremalnej, podzękowałam facetowi za wszelkie usługi.
    • puzzle33 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 30.04.11, 17:40
      Czy musisz ulec wielkiemu parciu na zamęście? Są różne formy współżycia z mężczyzną.
      • renebenay Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 02.05.11, 08:58
        tam gdzie sa dobra i pieniadze zadnych slubow sie nie robi a szczegolnie nie podpisuje sie polisy na zycie-ciekawe i dlaczego?
        • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 02.05.11, 09:58
          O tak! Polisa na życie odpada! Aczkolwiek facet mojej koleżanki która ma z nim dziecko podpisał polisę na życie (dodam że jest nadziany kasą jak naleśnik serem ) ....mimo to podpisał !
          Miłość jest ślepa
    • fikcyjne-konto Zrozum, że to nie jest tak 02.05.11, 16:00
      nie jest tak, że rodzic np przez 10 lat kogoś (dziecko) utrzymuje na wysokiej stopie a pewnego dnia stwierdza "dałem ci juz wystarczajaco dużo więc od dziś cię wydziedziczam i nic ci się nie należy"
      trzeba mądrze żyć całe życie a nie chaotycznie

      NIKT panu nie kazał zostawiac dotychczasowej rodzinie CAŁEGO majątku
      nikt.
      także nikt tobie nie każe utrzymywać i sponsorować teraz faceta który jest zwyczajnie gołodupcem wspominajacym czasy niegdysiejszej prosperity
      może się okazać, ze "dobrze już było" a inspiracją do wytrwałej pracy dla tegoż pana była exżona i córka, i bez nich się facet nie ogarnie i większej kasy mieć już nigdy nie będzie.
      a na pewno nie zostawi kolejny raz majątku tobie czy twoim dzieciom, bo jesteście obcy a pan już nie taki głupi - woli się nie wysilać, mało zarabiać, wydawac tylko na siebie i ..... zagonić nową kobietę do tyrania na jego przyszły majątek.
      a, że znalazła się szybko babina co pójdzie na drugi etat by dać panu wikt, opierunek i przymknie oko na ewentualność przywleczenia do domu chorób przenoszonych drogą płciową.... no który facet z słusznym wiekiem na karku by nie skorzystał...

      • marcepanna Re: Zrozum, że to nie jest tak 02.05.11, 19:39
        No już go tak jej nie obrzydzajcie! Może facet się jeszcze dorobi! Przekreślać też tak calkiem nie można !
    • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 02.05.11, 19:46
      Beata, wyjaśnij mi proszę, bo nijak tego pojąć sama nie umiem - dlaczego Ty w ogóle chcesz za niego wyjść? Rozwód niczego Cię nie nauczył? Po co Ci mąż, który Cię zdradził, jest leniwy, odbiera Ci radość życia i musisz na niego pracować?

      Co do meritum - wystarczy podpisać intercyzę.
      • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 02.05.11, 20:01
        Bo stwierdziła że nie ma szans u lepszego ! Tak bywa czasami. trzeba to uszanować. Sama miałam taki czas że chciałam się już poddać i myślałam takimi kategoriami.
        • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 02.05.11, 20:12
          No ja tego nie rozumiem bo wolę być sama niż z byle kim. Przecież z tą drugą osobą ma być lepiej a nie gorzej niż w samotności.
          Ale ok, ja to ja, ona to ona. Każdy człowiek jest inny, ale po co od razu małżeństwo? To poważna decyzja i ktoś, kto przeżył już jeden rozwód chyba powinien mieć tego świadomość. Jeśli facet przed ślubem zdradza, leni się etc, to po ślubie może być tylko jeszcze gorzej a nie lepiej.
        • beata-12345 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 01:19
          Dokładnie. Bo stwierdziłam, że nie mam już szans na lepszy związek
        • beata-12345 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 27.05.11, 01:31
          Marcepanna, to że ty nie masz szans na faceta, to nie znaczy, że ja nie mam wychodzić za mąż. Statystyki są okrutne, faktycznie, kobieta w twoim wieku ma większe szanse na wypadek niż znalezienie męża. Ale wystarczy się odrobinę ogarnąć, a może może... smile
      • beata-12345 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 01:23
        Rozwiodłam się 15 lat temu, mam 44 lata, ostatnie 10 lat przeżyłam w lepszych i gorszych związkach. Tak, myślę, że ten związek jest do końca życia
        • panda_zielona Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 13:13
          A ja myślę, czytając Twoje wcześniejsze wątki, że nie będzie do końca życia i jeszcze nie raz wrócisz tu żaląc się na swojego partnera. Nigdy nie zrozumiem kobiet, które za wszelką cenę muszą mieć nawet byle jakie, ale portki w domu.
        • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 13:48
          Beata, Twoje życie Twoja sprawa. Przecież tylko sobie a nie mnie je spieprzysz. Jak się uprzesz to będzie to związek do końca życia bo pan na pewno sam nie zrezygnuje z kobiety, która wybacza mu skoki w bok, pracuje na niego i generalnie nie chce od niego nic ponad to by tylko był. Dla niego żyć, nie umierać. Tyle tylko, że nie na tym wg mnie ma polegać małżeństwo.
          • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 16:41
            Niekoniecznie tak jest jak piszecie.
            Facet w końcu się uspokoi i doceni Beatę. Ma też już pewnie po 40tce więc wiadomo... w dodatku niebogaty...
            Pan siądzie sobie na dupie, przejży na oczy i najprawdopodobniej odda Beacie w uczuciach, bo ma za co jej dziękować.
            W wieku 509lat Beata będzie mieć towarzysza życia a wy zostaniecie same jak, bo dzieci zajmą się swoimi sprawami.
            Poza tym niektóre kobiety potrzebują do życia mężczyzn, ja np też do nich należę i jak mąż się ze mną rozwiedzie to będę szukać sobie jakiegoś miłego Dziadka...hahaha ,....takiego jakim będzie Pan Jarkoni czy Errormix
            • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 16:49
              Marcepanno, a znasz taki przypadek, że pan się uspokoił po ślubie? Bo ja nie.
              Każdy żyje jak chce, ja wolę żyć sama niż z byle jakimi portkami. Co nie znaczy, że związek wykluczam. Absolutnie nie. Tyle tylko, że to musi być ktoś wartościowy a nie facet, któremu nijak nie da się zaufać. Zdesperowana nie jestem i nie będę bo nie mam desperacji w genach smile Nic na siłę. Jest na tym świecie masa ciekawych rzeczy do zrobienia i wcale chłop nie jest do nich niezbędny.
              A dzieci? Toż to oczywiste, że kiedyś wyfruną z gniazda. I jeśli ktoś żyje wyłącznie życiem dzieci rzeczywiście może poczuć pustkę. Ja tak nie żyję. Dzieci są najważniejsze, ale nie są całym moim światem.
              • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 16:53
                Ja nie napisałam że po ślubie się uspokoi ale że na STAROŚĆ się uspokoi !
                Tak znam takiego który się uspokoił i decenił miłość swoje żony , mój własny ojciec !
                • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 16:58
                  Marce, ale 50-letniemu facetowi do starości daleko smile
                  Poza tym małżeństwo, czy w ogóle związek ma chyba polegać na tym, że dziś i teraz jest dobrze a nie, że być może kiedyś, w odległej przyszłości będzie dobrze.
                  • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:16
                    Mola, oni kapcanieją szybciej od nas i po 50tce to już naprawdę haha panom się optyka zmienia i zaczyna do nich docierać że czas umierać i już się poszalało .... i dopiero siadają na 4 literach
                    • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:23
                      I dlatego moja śp kochana Babcia, gdy owdowiała w wieku 56 lat, nigdy z nikim się nie związała. A adoratorów miała na pęczki big_grin Jeszcze miesiąc przed Jej śmiercią (a zmarła w wieku 87 lat) jakiś adorator w kościele ją próbował poderwać wink
                    • gazeta_mi_placi Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:53
                      Oj nie wszyscy Kochana, nie wszyscy uncertain
                • gazeta_mi_placi Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:06
                  Znajdź se normalnego chłopa, jeszcze nie jesteś taka stara aby kogoś nie znaleźć, moja teściowa (wówczas wdowa) znalazła obecnego męża gdy miała 65 lat !
                  • marcepanna Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:16
                    Nie wiadomo czy Beata dożyje wieku 65 lat ...
                    • beata-12345 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 14.05.11, 02:35
                      Do 60 lat mam jeszcze ze 20 lat, Marcepanna, nie ciesz się tak... Może Ty nie dożyjesz do moich 50 urodzin.... Różnie bywa...smile)
                • fikcyjne-konto Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:27
                  boskie smile)))))))))))))))

                  był taki film,; samotna kobieta znajduje rannego w wypadku faceta, dogląda go, karmi, opatruje, i jest z tego powodu szczęśliwa. gdy facet zaczyna zdrowieć i chce wrócić do swojego życia, łamała mu nogi, żeby tylko nie odszedł. potem znów go karmi, kuruje i jest szczęśliwa, utrącając mu kulasy jak tylko mu się zachce ucieczki.

                  czy to nie metafora niektórych związków?

                  po co te kombinacje : kupowanie faceta sponsoringiem, meldowaniem u siebie, dotowaniem jego zdrad, utrzymywaniem go, wiązaniem na siłę ślubem, by tak łatwo nie uciekł?

                  czekanie jeszcze 20 lat aż facet skapcanieje na tyle, że mu się z domu nie będzie chciało wychodzić i to będzie dla takiej kobiety powód do ogłoszenia sukcesu życiowego?
                  nadzieja, że stary i schorowany odda się wreszcie w ręce olewanej latami żony, wymagając od niej wymiany pampersów i podawania mu przecieranych zupek?
                  a może siądzie w domu, ale przed komputerem, zadawalając się fliratami na randkach, a żona nadal będzie tylko od obsługi i utrzymywania?

                  nie lepiej darować sobie te 20 lat metodycznego przywiązywania go i czekania na starość i "ustatkowanie się" pana -i od razu mu giry przetrącić by "się uspokoił w domu" ?smile))))))))))))

                  • sonia_30 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 04.05.11, 00:20
                    Taaa.. Jak wizję Marcepanny przeczytałam, też natychmiast zobaczyłam Kathy Bates z Misery.. grozą wieje.
              • altz Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:10
                > Każdy żyje jak chce, ja wolę żyć sama niż z byle jakimi portkami.
                Mola, Ty z portkami nie mieszkaj, mieszkaj z człowiekiem! wink
                Jaki fetyszyzm napadł panie na forum. smile

                Ja też się zgadzam, że ma być teraz też dobrze, a nie w jakieś odległej przyszłości, chociaż takich uspokojonych panów też znam trochę.
                • mola1971 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 03.05.11, 17:17
                  Altz, większość panów na starość się uspokaja, ale wiązać się z kimś w nadziei, że kiedyś się uspokoi?
                  To tak jakby facet wziął sobie kobitę dziwkę i czekał aż na starość jej to minie big_grin

                  Co do portek to na tym forum od dawna synonim właśnie takiego mężczyzny jak przyszły mąż Beaty. Znaczy trutnia.
                  Co nie znaczy oczywiście, że wszyscy mężczyźni tacy są, żeby nie było. Oczywiście, że nie.
      • beata-12345 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 14.05.11, 02:32
        Bo go kocham smile I pasujemy do siebie jak dwa kawałki puzzle. smile Bo jest super seks, a on kocha mnie i moje dziecko smile)

        Trudno to zrozumieć sfrustrowanym rozwódkom?
        • argentusa Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 22.05.11, 14:38
          Beata, ja nei jestem sfrustrowaną rozwódką. Jestem rozwódką w fajnym związku. Byłam jakiś czas sama. I też nie mogę pojąć...
    • malgolkab Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 05.05.11, 10:18
      beata-12345 napisała:

      > Pytanie do prawnika. Mam mieszkanie, mój przyszły mąż nie. Zostawił swój dom ek
      > s zonie i córce. Ja mam syna, więc chciałabym mu zostawić mieszkanie, albo kupi
      > ć mu kawalerkę a zamieszkać z przyszłym mężem w moim mieszkaniu. Tylko cokolwie
      > k kupię z moim przyszłym męzem, będzie dziedziczyła jego córka, która już ma do
      > m. Jak można się przed tym zabezpieczyć?

      Nie brac ślubu! To co piszesz jest żałosne- dlaczego Twój syn ma dziedziczyć, a jego córka nie.
      Poza tym to nie Ty pisałaś ostatnio : "50 lat na karku, prawie dziad. Nie ma mieszkania, samochodu, przygarnęłam, zameldowałam, to znalazł sobie dupę w wieku 30 lat, największa puszczalska w mieście, wysyłają do siebie czułe mejle. "
      Odmieniło ci się czy to już inny Pan??wink

      • fikcyjne-konto ojtam ojtam 05.05.11, 10:24
        Beata się chce na facecie zemścić za zdradę i wyciąganie od niej kasy,
        dlatego bierze z nim ślub.
        To bardzo sprytny plan smile)))smile))) Jako żona będzie miała dostępne bardziej wyrafinowane metody tortur niż jako konkubina wink
        • marcepanna Re: ojtam ojtam 05.05.11, 10:36
          Hahaha dobre! I w tym jest spore ziarno prawdy! Beata może dać mu niezły wycisk a jemu już się nie będzie chciało 2x rozwodzić bo ileż można?
        • malgolkab Re: ojtam ojtam 05.05.11, 10:38
          fikcyjne-konto napisała:

          > Beata się chce na facecie zemścić za zdradę i wyciąganie od niej kasy,
          > dlatego bierze z nim ślub.
          > To bardzo sprytny plan smile)))smile))) Jako żona będzie miała dostępne bardziej wy
          > rafinowane metody tortur niż jako konkubina wink

          masz rację, ja to nie kumata coś jestem wink
    • karine19 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 22.05.11, 14:13
      Twoje mieszkanie Beato jest Twoim majatkiem odrebnym
      cytuje za wikipedia:"Majątek odrębny – w rozumieniu kodeksu rodzinnego i opiekuńczego jest to majątek osobisty małżonków. Występuje przy ustroju ustawowej wspólności majątkowej.

      Ustawodawca nie definiuje majątku odrębnego, wskazuje jedynie jakie przedmioty majątkowe wchodzą w jego skład i są to:

      przedmioty majątkowe nabyte przed ustanowieniem wspólności ustawowej",
      czyli przed ew.ślubem, wiec wystarczy jeśli przekażesz mieszkanie synowi zapisem w testamencie, jeśli się mylę niech mnie prawnicy poprawiasmile. Masz racje, ze myślisz o zadbaniu o przyszłość swojego dziecka w sytuacji gdy macie już skomplikowana sytuacje rodzinna!
      • laura_fairlie Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 23.05.11, 13:14
        Mieszkanie w przypadku rozwodu jest bezpieczne, ale jeśli właścicielka mieszkania umrze przed mężem - mąż dziedziczy 1/2 mieszkania, syn też 1/2. Jeśli jest testament na rzecz syna, wtedy mąż może domagać się zachowku.
        A po mężu dziedziczy jego córka.
        • ladyhawke12 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 28.06.11, 11:22
          Wątek bez sensu już pani sie z tym obibokiem zwiazała węzłem małżeńskim. forum.gazeta.pl/forum/w,24087,126238210,126238210,Dorosla_corka_i_jej_roszczenia.html
          • kowalka33 Re: Jak się zabezpieczyć przed ślubem? 28.06.11, 13:19
            tak... i o ile pan podobno do szaleństwa kocha panią beatkę i jej syna to pani córki nie kocha oj nie kocha......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja