0.myszka
03.05.11, 14:33
napiszcie jak reagowaliście po orzeczeniu rozwodu.... rozumiem że inaczej Ci którzy sami złożyli pozew a inaczej Ci których "uszcześliwiono na siłę"
należe do tych drugich a jutro sądny dzień...
tak bardzo chciałabym sie nie poryczeć jeszcze na sali ... bo jak wyjdę to pewnie już nie wytrzymam ...
On pewnie powie cześc i tyle, pojedzie do swojej kochanki, szczęsliwy że już jest wolny - mam tylko nadzieję że ona nie będzie na niego czekała przed tą salą.
Jak było u Was ??? co potem zrobić z resztą dnia - gdy trzeba wrócić do "NASZEGO" domu, pójść z córką na majowe (była w niedzielę u I Komunii) wiem że dam radę bo nie mam innego wyjścia ale ....