lenka-1982
05.05.11, 21:47
Witam wszystkich
Mineło już 1,5roku odkąd pisałam do Was po raz ostatni i szczerze mówiąc myślałam, że nie będę już musiała tego robić...Niestety mój były mąż bardzo się stara żeby "umilić mi moje życie"
Sprawa wygląda następująco:mamy 2,5 roczną córkę i były ma ustalone kontakty przez Sąd (przychylił się do opinii RODK)
Jeszcze 2 miesiące temu nawet nie pamiętał w jakie dni ma się spotykać z dzieckiem, twierdził, że jest ojcem i nie musi tego wiedzieć, ja mam być zawsze wtedy kiedy jemu się wydaje ,że to włąśnie już...
Dodam, że mam kilkanaście smsów moich do niego, że nie zjawia się w wyznaczone terminy, bez wcześniejszego powiadomienie mnie , że nie zamierza przyjechać.On twierdzi, że to ja mu utrudniam kontakty z małą nie wpuszczając go itp.Ostatnio jednak dowiedziałam się , że założył mi sprawę w Sądzie o utrudnianie kontaktów i o to, że chce zabierać ze sobą córkę (ma przyzane spotkanie tylko w mojej obecnośći)
Nie wiem co mam zrobić, czy mogę zadzwonić/pójść do Sądu i dowiedzieć sie czy to prawda?
Jak wygląda taka rozprawa, na co mam się przygotować?
Dodam tylko, że były cześto jest w stosunku do mnie bardzo agresywny, kilka tygodni temu nawet powiadomiłam policję bo groził mnie i mojemu ojcu (mieszkam z rodzicami)