i.rys
06.05.11, 13:51
Czy zdarzyło się komuś by były (nie mąż) podrobił Wasz podpis na umowie kupna-sprzedaży współwłasności, zgarną kasę i cichutko sobie siedział? A gdy temat wychodzi na jaw, idzie na ugodę z prokuratorem i przyrzeka mu poprawę by skorzystać z nadzwyczajnego złagodzenia kary? Jak kraść to tylko byłym bo jak widać to nie jest przestępstwo

Wystarczy skrucha - kasa nieważna, podpis ten czy tamten co za różnica. Ważne, że litery w nazwisku się zgadzają...