sądowy NAKAZ kontaktów

06.05.11, 16:57
czy istnieje takie zwierzę?

pytam, bo jak zawsze po odezwie ex mam żołądek na drugą stronę
z córką widział się i rozmawiał ostatni raz 2 września, od tego czasu wysłał do niej kilka smós, nie zadzwonił, nie przekazał prezentu gwiazdkowego...
był w kraju luty marzec lub dłużej - nie wiem, nie wita się z nią i nie żegna, w domu (tam gdzie mieszkam z córką) był raz po swoej rzeczy, ona wiedziała, że ma przyjść, zamknęła się w pokoju, on nie wszedł do jej pokoju obrażony (nic dla niej nie miał, tak na marginesie)...
wyjechał bez słowa (nic nowego), nie odezwał się słowem na wielkanoc
pół godz temu dostałam od niego sms,ze bedzie w kraju na 2 dni iczy moge zapytac mala, czy sie z nim zobaczy, wiec odpisalam mu, zeby sam ja zapytal.odpowiedzial, ze ona nie odpisuje na jego smsy i oboje wiemy dlaczego... wiec zapytalam dlaczego bo ja nie wiem...
a w miedzyczasie dostalam smsa od corki, przekierowanie smsa ojca do malej, ze by sie chcial z nia zobaczyc, bo ostatnio nie bylo okazji...odpsialam jej, ze moze tym razem by sie spotkala, oddzwonila i powiedzial, ze nie chce, wiec poprosilam ja ,zeby moze sama do taty napisala jaka podjela decyzje. wyszlo, ze nie, bo za chwile dostalam forward odp. ojca "szkoda wiec dalej bede wysylal pieniadze na twoje utrzymanie. moze kiedys ..szanuje twoja wole moze kiedys dorosniesz i zrozumiesz (..) - jak w ogole moze ojciec do corki napisac , ze przesyla pieniadze, zeby wiedziala??? i co docenila jego wklad fin. w jej zycie?
natomiast ja dostalam niemal rownolegle smsa od ex, ze po nastepnym powrocie on wystepuje o nakaz widywania sie z mala, ze jego adwokat juz przygotowuje pismo, i ze nie jest to zlosliwosc z jego strony...

Między Bogiem a prawdą co rusz to słyszę, ale może słowo stanie się ciałem. ex został uznany przez biegłych za osobę uzależnioną, z pewnością nie obędzie się bez rodk

a czy można zmusić 11latkę, żeby chciała się z nim spotkać? zranił ja i ja to rozumiem, a on zupełnie nie (nie pamięta b.wielu rzeczy)

i jak sąd - jeśli w ogóle - zasądza kontakty w przypadku osób, które pracują nieprzewidywalnie? (on pływa, ale nie ma stałych kontraktów)


boli mnie żołądek, nic nowego...
    • ef.endir Re: sądowy NAKAZ kontaktów 06.05.11, 17:17
      Nie da się zmusić 11 latki/ latka do kontaktów.
      Coś wiem na ten tematsmile)))
      • pokopanka Re: sądowy NAKAZ kontaktów 06.05.11, 17:59
        wydaje mi się, że gdyby on zachowywał się inaczej, efekt tez byłby inny i nie byłoby mowy o nakazie i zmuszaniu

        nie wyobrażam sobie powiedzieć jej - musisz spotkać się z ojcem, bo inaczej będę miała sprawę w sądzie, ona wie, że ja nie przeszkadzam im w kontaktach, wręcz ją namawiam, ale ona ma swoje ale i zdanie

        cieszę się, ze sama mu odpowiedziała, (ja byłam w pracy, ona w domu, więc nie mogłam napisac za nią - to zaraz jest główne podejrzenie)
        ale początek odpwoiedzi ojca mnie zszokował, ale to nic nowego
    • burza4 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 06.05.11, 20:24
      pokopanka napisała:

      > czy istnieje takie zwierzę?
      Sąd może przyznać mu odwiedziny u dziecka - ale trudno zmusić ją do respektowania wyroku. Za to - za nierespektowanie mogą ścigać ciebie (z małą skutecznością, czego dowodzą wątki ojców o utrudnianiu kontaktów). Tak czy inaczej - jakby coś, to wnieś o badanie w RODKu, sąd zazwyczaj bierze pod uwagę ich opinie.

      > pytam, bo jak zawsze po odezwie ex mam żołądek na drugą stronę
      To może pora coś z tym zrobić - dla własnego zdrowia? jakaś terapia?

      > wyjechał bez słowa (nic nowego), nie odezwał się słowem na wielkanoc
      > pół godz temu dostałam od niego sms,ze bedzie w kraju na 2 dni iczy moge zapyta
      > c mala, czy sie z nim zobaczy, wiec odpisalam mu, zeby sam ja zapytal.odpowiedz
      > ial, ze ona nie odpisuje na jego smsy i oboje wiemy dlaczego... wiec zapytalam
      > dlaczego bo ja nie wiem...

      PO CO zapytałaś? żeby dostać odpowiedź, która podniesie ci ciśnienie? kawkę trzeba sobie było strzelić.
      rozwiodłaś się - nie bez powodu zapewne - liczysz, że teraz coś do niego dotrze? nie wdawaj się w jakiekolwiek rozmowy, córka jest na tyle duża, że mogą i powinni kontaktować się bezpośrednio. Nie reaguj na sms-y w ogóle.

      > bo za chwile dostalam forward odp. ojca "szkoda wiec dalej bede wysylal pienia
      > dze na twoje utrzymanie. moze kiedys ..szanuje twoja wole moze kiedys dorosnies
      > z i zrozumiesz (..) - jak w ogole moze ojciec do corki napisac , ze przesyla pi
      > eniadze, zeby wiedziala??? i co docenila jego wklad fin. w jej zycie?
      No a jak? klękajcie narody - nie dość że płaci, to jeszcze chce się spotkać ze 2 razy do roku.

      > natomiast ja dostalam niemal rownolegle smsa od ex, ze po nastepnym powrocie on
      > wystepuje o nakaz widywania sie z mala, ze jego adwokat juz przygotowuje pismo
      > , i ze nie jest to zlosliwosc z jego strony...
      Zamiast się trząść - kup sobie telefon z blokadą sms-ów przychodzących (podobno Samsungi takie mają) - i po prostu ignoruj gościa.

      > i jak sąd - jeśli w ogóle - zasądza kontakty w przypadku osób, które pracują ni
      > eprzewidywalnie? (on pływa, ale nie ma stałych kontraktów)
      Tak, niestety tak, ojciec MA PRAWO, ale NIE MUSI się stawić na spotkanie. A sądy są nadzywaczaj wyrozumiałe - bo a nuż tatuś się zrehabilituje - i kontakty dają w zasadzie każdemu jak leci, chyba że stwarza realne zagrożenie dla dziecka.
      • pokopanka Re: sądowy NAKAZ kontaktów 06.05.11, 22:11
        bez rodk się nie obędzie, w cik w czasie okołorozwodowym polecono mi, żeby tego nie unikać, bo wszystkie jego uzależnienia się ujawnią

        wiem, tzn domyślam się proojcowskiej postawy sądu w obliczu zmian, choć z drugiej strony tak po ludzku nie wiem, jak można by wyznaczyć kontakty komuś, kto nie wie, kiedy będzie mógł...

        generalnie nie pocieszyłaś mnie, ale też nie o pocieszenie szło, masz rację niepotrzebnie zapytałam dlaczego, choć takie pytanie powinien postawić on naszej córce, która napisała mu nie mam ochoty się z tobą spotkać - w odpwiedzi jego było szkoda ... itd z wątku wcześniej (teraz mała mi powiedziała co napisała tacie i że to już koniec tematu i żebym go nie wałowała)
        i fakt, bez powodu nie odeszłam

        a terapia, nadal nie mogę na nią dojść, chodziłam do psych przez ponad rok, teraz nie bardzo mam luzy fin, a głównie czasowe, dużo siedzę w pracy sad

        pozdr
        • obrazo-burca Re: sądowy NAKAZ kontaktów 07.05.11, 17:54
          >jak można by wyznaczyć kontakty komuś, kto ni
          > e wie, kiedy będzie mógł...

          Istneje mozliwość takiego ustalenia kontaktów, tylko że rodzic musi chcieć. Pilotom i marynarzom sądy ustalają kontakty na zasadzie, że X dni w roku, w tym Y weekendów, ale obowiązkiem jest wysłanie przez rodzica (ojca) na Z dni przed zawaidomienia, że kontakty mają się odbyć.
          • dziad47 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 07.05.11, 20:44
            Co do postów pisanych przez ojców którym byłe, utrudniaja kontakty. W jest wiele bólu, frustracji spowodowanej przez system prawn, nie wydolny i bezduszny. Czy zapomniałaś o tym, że doceniamy to co tracimy. I o tym, że jak nie dasz mu szansy na odtwożenie relacji z córką to twoja córka zostanie SIEROTĄ emocjonalną. Poczytaj o dramatach emocjonalnych dzieci rozwiedzionych rodziców. Może pomyślcie o planie wychowaczym on obliguje rodziców do wspólnej opieki nad dzieckiem. Opieki nie bycia razem. Pozdrawiam
            • triss_merigold6 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 10.05.11, 11:51
              Jak sobie wyobrażasz realizowanie planu wychowawczego z facetem, który jest marynarzem, znika i pojawia się w sposób nieskoordynowany i bez uprzedzenia, a ponadto nie wyraża woli kontaktowania się z dzieckiem regularnie i podjęcia jakichkolwiek obowiązków.
              Pliz napisz, jak widzisz możliwość wyegzekwowania takiego planu wychowawczego w praktyce.
              • pokopanka Re: sądowy NAKAZ kontaktów 10.05.11, 14:51
                dzkb za zrozumienie, w całości tematu
    • hortensja3333 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 07.05.11, 22:39
      To co napisal obrazo-burca i burza to prawda.

      Nie istnieje nakaz kontaktowania sie z dzieckiem, ale Sąd ustalajac kontakty dziecka z ojcem moze nałożyć na oboje rodziców obowiązki i przyznac im uprawnienia. Jeżeli któreś z nich nie bedzie respektowało swoich obowiązków (matka ma obowiążek wydać dziecko, przygotować je do spotkania, być w momencie spotkania w domu aby ojciec mógł odebrać dziecko, a ojciec ma obowiązek np. odwieść i przywieść dziecko w terminie) to drugi rodzic moze zlożyć wniosek o egzekucję kontaktów.

      Nie można zmusic dziecka do kontaktow z ojcem. W RODk powinno wyjść na badaniach ze dziecko ma wlasną niechęć do ojca (nie zaszczepiona przez matkę) i wtedy sąd ustala te kontakty te nie tak częste, nie tak długie.

      Co do marynarzy Sąd moze ustalić, że ojciec ma obowiązek zawiadamiać matke wczesniej (moze wskazać ile dni wczesniej, w jakiej formie - telefon, sms, email) o tym, ze bedzie w kraju i chce sie kontaktować. Sad ustala również minimalna ilośc kontaktów.


      • pokopanka Re: sądowy NAKAZ kontaktów 08.05.11, 14:15
        dziękuję
        on nie odmeldowuje się z powrotów i wyjazdów, więc gdyby to bedzie dla niego nowość
        poza kilkoma smsami o sobie (ostatnio 5 na 6mcy) nie dzwoni i nie wykonuje nic

        ale i tak mnie to dziwi, nawet jeśli wyjdzie z badań, że dziecko nie chce, to sąd nakaże?

        dziwne, ale może nie jest to jedyna dziwność

        bo ja sobie nie wyobrażam, ok wiemy że wraca i chce się zobaczyć, ale ona mówi nie, i co mam na siłę ja wystawić, żeby spróbowała być zabraną?

        jakoś mi się to nie mieści w głowie
        • hortensja3333 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 08.05.11, 21:18
          Ojca też będą badać na tych badaniach w RODk. Jeżeli wyjdzie ze jest w miarę normalnym facetem, a nie jakimś psychopatą to nadal bedzie miał prawo do kontaktów z dzickiem. Zresztą sąd nie podstaw, aby ojca całkowicie pozbawić kontaktów z dzieckiem jeżeli Ty o to nie wnosisz. a chyba nie wnosisz z tego co piszesz. przecież ojciec ma prawo sie poprawić, zmienić. Nawet kiepski ojciec to jednak ojciec i nawet jeżeli dotychczasowe kontakty z dzieckiem nie były najlepsze to DLA DOBRA DZIECKA ISTOTNE JEST UTRZYMYWANIE KONTAKTOW Z OJCEM. Nawet jeżeli miały to by być 2 godziny w Wigilie i 2 godziny w Wielkanoc.
          I dlatego sąd ustali jakieś kontakty, często biegli RODk wskazują jak częste maja byc te kontakty, gdzie mają mieć miejsce i wskazują na inne szczegóły tak aby te kontakty były dobre dla dziecka i korzystne dla niego. Mogą to być krótkie, nieczęste kontakty, ale skoro Ty nie wnosisz o ich zakazanie to kontakty bedą, bo dlaczego ma ich nie być.
          Sąd nie orzeknie z urzedu o zakazie kontaktów, musisz sama zgłosić taki wniosek, o ile uważasz to za słuszne. Albo wnoś o kontakty krótkie w Twoim miejscu zamieszkania. Sama musisz wymyślić odpowiednie rozwiązania tak aby było najlepiej dla dziecka.

          A co do niechęci dziecka to jest trudna sprawa. Ty jako matka masz obowiązek tak odpowiednio pozytywnie nastawić dziecko, aby ono chciało sie spotkać z ojcem. BO wiadomo, że dziecko ma obowiązek słuchać matki. A poza tym matka ma prawo zdecydować, że pewne rzeczy są dobre dla dzicka mimo ze ono nie chce ich robić. Np. jedzenie brokułów albo szpinaku.

          Ja wiem, że to trudne i dziwne. Napewno nie jest to łatwa sytuacja ....
          • hortensja3333 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 08.05.11, 21:21
            I ty nie jęcz, że Cie to dziwi i że sobie nie wyobrażasz, bo nie zobaczyłaś ufoludka. Tylko MYŚL i zgłoś odpowiednie wnioski w razie postępowania sądowego. BARDZO DUŻO zalezy od Ciebie i od tego jakie będziesz miała stanowisko. Sąd nie ma obowiązku myśleć za Ciebie.
      • tata_tomek Re: sądowy NAKAZ kontaktów 10.05.11, 11:15
        hortensja3333 napisała:

        > Nie istnieje nakaz kontaktowania sie z dzieckiem, ale

        ...ale w krio jest takie coś:

        ***
        Art. 113.
        § 1. Niezależnie od władzy rodzicielskiej rodzice oraz ich dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów.
        § 2. Kontakty z dzieckiem obejmują w szczególności przebywanie z dzieckiem (odwiedziny, spotkania, zabieranie dziecka poza miejsce jego stałego pobytu) i bezpośrednie porozumiewanie się, utrzymywanie korespondencji, korzystanie z innych środków porozumiewania się na odległość, w tym ze środków komunikacji elektronicznej.
        ***

        (podkreślenie w § 1 moje)
        • pokopanka Re: sądowy NAKAZ kontaktów 10.05.11, 14:51
          5 smsów (to ad komunikacji na odległość) na pół roku niebycia, niepamiętanie o świętach, brak upominków okolicznościowych, niewitanie się i nieżegnanie, pisanie o sobie
          to pakiet reprezentujący zachowanie ojca

          do tego zastraszania matki i chamstwo w całości
          tamci dziadkowie od 2008 r "zapomnieli" o wnuczce
          • hortensja3333 Re: sądowy NAKAZ kontaktów 10.05.11, 22:51
            Wiem jak brzmi przepis, ale żadnego ojca nie można tak naprawdę zmusić do kontaktow z dzieckiem. Jeżeli on ma ustalone kontakty to jest do nich uprawniony, ale jak z nich nie korzyta to nie można go zmusić. nie ma takich przepisów.
Pełna wersja