zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom

11.05.11, 22:22
Nie mogę spokojnie słuchać gdy mój (ciągle jeszcze) mąż wciska dzieciom opowieści jak bardzo je kocha, całuje czule w policzki i tłumaczy że wyprowadził się z domu bo źle się czuł przy mamusi... od długiego czasu zdradzał, kłamał, wyniósł się z domu na żądanie kochanki a przed dziećmi pozuje teraz na idealnego tatę. Dzieci są jeszcze małe, wierzą w każde słowo, ale nie zasłużyły na wciskanie im kitu...
    • altz Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 11.05.11, 22:35
      Ja bym im nie zmieniał dzieciom wyobrażenia o ojcu, chociaż zdaję sobie sprawę, jakie to trudne, gdy się ma żal do męża. Nie mówi przecież, że mama tatę wyrzuciła, jakaś prawda w tym jest. Dzieci małe nie rozumieją złości i zemsty. Może faktycznie czuł się źle z Tobą?
      Małe dzieci inaczej rozumują, biorą dużo rzeczy dosłownie. Potem sobie same wyrobią własne zdanie.
      • alexolo utrzymywać mit o ojcu 11.05.11, 22:59
        ja mam zasade że, choć w duszy przeklinam i wyzywam od najgorszych... przy dziecku temat jego taty jest zawsze omawiany w pozytywnym świetle, podtrzymuje pozytywny mit o tacie.. w razie "wpadek " taty wzgledem dziecka.. w naiwny sposób ale tłumacze exa przed małym. Rozszarpała bym każdego kto by przy dziecku krytykował lub żle mówił o jego tacie. Kiedyś mały sam skonfrontuje sie z prawda.. ale to tej pory ma mieć swiadomosc ż e wszyscy w okół niego kochają ...go i dla wszystkich jest wazny.
    • laura_fairlie Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 11.05.11, 23:34
      Zasadniczo to ty nie możesz tego słuchać, dzieciom to aż tak nie szkodzi.
      Nie wciągaj dzieci w konflikt pomiędzy dorosłymi.
    • haalszka Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 07:39
      wiele osób ma ten problem, ale jednak unieś sie ponad tą sytuację. dzieci same kiedys dojdą do swoich wniosków, taką nadzieję mam i jasmile
    • triss_merigold6 Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 09:05
      Nie bierzesz pod uwagę, że faktycznie może kochać dzieci i chcieć zachowywać się dla nich miło? Ciebie zdradzał, nie dzieci.
    • malgolkab Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 09:13
      estris napisała:

      > i tłumaczy że wyprowadził się z
      > domu bo źle się czuł przy mamusi...,
      coś w tym jest- gdyby się dobrze czuł przy Tobie to by nie zdradzał... poza tym nie mówi np., że go wyrzuciłaś, więc z prawda się właściwie nie mija.
      >wyniósł się z domu na żądanie kochanki
      a co on jakiś ubezwłasnowolniony?

      Z doświadczenia- dzieci bardzo szybko same dochodzą do pewnych wniosków, są bystre i widza więcej niż im się wydaje. Syn miał 3,5 roku gdy ex się wyprowadził, teraz ma ponad 5 i sam do pewnych rzeczy doszedł. Na pytania czemu tata się wyprowadził, zawsze mówiłam, że kłóciliśmy się i nie umieliśmy dogadać - myślę, że szczegóły nie były mu potrzebne. Dziecko głupie ani ślepe nie jest i teraz sam już potrafi tacie mówić, że ma do niego o coś żal np.
    • estimata Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 16:08
      No wiesz, altruizm altriuzmem, ale nawet małe dzieci zasługują na pewna dozę prawdy. Może niekonieczna zaraz na informację, że tatuś lepiej czuł się z inna panią, ale, że jego złe samopoczucie przy Tobie wynikało z jego zapotzrbowania na większa przestrzeń życiową a nie z tego, że ty roztaczałaś złą atmosferę.
      Ale i tak najgorzej nie masz, bo się wyprowadził. Mój nie chce się wyprowadzić i w tym cały problem. Może ta pani go juz nie chce? Lub po prostu nie chce na stałe?
      • jarkoni Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 17:38
        Absolutnie zgadzam się z tym, że dziecko 4-5letnie rozumie o wiele więcej niż mogłoby się nam, rodzicom, wydawać.
        Ale już frazy: "tatuś potrzebował o wiele większej przestrzeni życiowej, a ja nie roztaczałam złej atmosfery" - to chyba nieco za trudne dla dziecka?
        • estris Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 18:44
          cóż, niewątpliwie czuł się nieswojo prowadząc podwójne życie; faktem jest jednak to że nie odszedł przez złe samopoczucie ale dlatego że dokonał wyboru takiej czy innej partnerki - czy dorosłemu mężczyźnie prosty komunikat w słowach zrozumiałych dla dziecka nie może przejść przez gardło? dzieci okazały się rozbrajająco szczere i dociekliwe, dopytały czy aby tata nie był chory i podsumowały że gdyby kochał to by wybrał życie z nimi
          • 44bromba Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 19:41
            Słucham od was o takich sytuacjach i za każdym razem się zastanawiam nad jednym. To, co napisała Estris. Tata jest ok, mama ok nie jest. To tata źle się czuł, tata tak opisuje sprawę, jakby zmienił dentystę. Matka nie powie źle o ojcu, bo to ojciec, zresztą słusznie. A czy tata tak samo broni mamy i jej opinii? Jeśli tak, to gratuluję i ...zazdroszczę.
            Mój jeszcze mąż opowiadał i nadal opowiada brednie na mój temat, zrobił ze mnie potwora, nie tylko mnie nie kochał, ale też nie szanował. Opowiada te bzdury swojej rodzinie, naszym znajomym, w swojej pracy, dzieciom też chciał - bo on nie może w domu wytrzymać, bo ja to, bo ja tamto. Więc uznałam, że skoro dorosły facet coś wybiera innego niż rodzinę, to dorosłym dzieciom należy się prawda, słyszana od ojca, a nie ode mnie. Po prostu coś we mnie pękło i zakończyłam branie każdej winy na siebie.
        • estimata Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 19:47
          Nie napisałam,żeby tak dosłownie powiedzieć. Myślę, że rodzic znający swoje dzieci będzie potrafił tę samą treśc powiedzieć słowami dla dziecka zrozumiałymi. Niekoniecznie w jednym zdaniu. A tak, jak w tej chwili to przedstawia, wychodzi na to, że matka jest zła, bo on się źle czuł. Więc widać robiła coś nie tak i on, biedaczek, musiał się wynieść aby przeżyć.
    • ula-bak Re: zdrada, rozwód - co mówić małym dzieciom 12.05.11, 21:17
      eks odszedł do naszej wspólnej koleżanki,od zawsze "cioci" dla dziewczynek.zwyczajnie mówiłam,że tata już mamy nie kocha i nie chce ze mna być co nie znaczy,że ich nie kocha .nasze emocje to jedno a dobro dzieci to drugie.
Pełna wersja