ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodziców

16.05.11, 11:52
witajcie,
kto występował z takim wnioskiem do sądu i jakie są terminy wydania postnanowienia w tej sprawie przez sąd i przede wszystkim jaką moc ma takie postanowienie i co z tego postanowienia wynika tak dosłownie?
moze jakieś rady dotyczące tej kwestii ktoś podrzuci
jak to się ma do widzeń dziecka z drugim rodzicem? (chodzi mi tu o obawę, że drugi rodzic takie postępowanie będzie miał w nosie i przy okazji kontaktu z dzieckiem zacznie je przetrzymywać)
    • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:02
      Dziecko, to nie książka z biblioteki, żeby je przetrzymywać.
      • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:10
        Ale wiadomo jak jest w rzeczywistości. Muszę wiedzieć, co robić w takiej sytuacji, gdyby się coś takiego przytafiło.
        • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:14
          Gdyby.....a co jeśli Twój eks małżonek założy sprawę o pozbawienie Cię praw rodzicielskich na wypadek gdybyś oszalała i je biła?

          Dlaczego w naszym kraju rodzice traktują dzieci jak przedmioty osobistego użytku?
    • triss_merigold6 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:07
      W treści pozwu, a konkretnie - dołączonego do pozwu planu wychowawczego - było zawarte stwierdzenie dotyczące ustalenia stałego miejsca zamieszkania dziecka przy matce i sąd to klepnął. Częstotliwość i +/- czas spotkań mamy określony w planie wychowawczym, akurat prawdopodobieństwo, że eks będzie "przetrzymywał" dziecko uważam za nikłe.
    • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:11
      Ale istnieje obawa, czy rodzic przetrzymał? I o ile? O tydzień? Cos złego się stało? Porwał, nie chciał oddać? A o ile przetrzymał jeśli przetrzymał? Bo jak o dwie godziny to może gra nie warta świeczki? Moze wystarczy sie dogadać?

      Słowo "przetrzymał" uzyłam bo zostało uzyte przez autorkę, ale też mnie mierzi.
      • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:19
        >Słowo "przetrzymał" uzyłam bo zostało uzyte przez autorkę, ale też mnie mierzi.

        Dla mnie to sugestia, że pisząca uważa, że dziecko jest jej własnością.
        Poza tym, co w normalnej sytuacji może się stać, jeśli dziecko pobędzie dłużej u ojca?
        Oprócz tego, że mamusi się to nie podoba?

        Czym innym jest pytanie o ustalenie adresu dziecka, a czym innym zabezpieczanie się przed tym, żeby drugi rodzic nie "przetrzymywał" laleczki mamusi.
        • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:31
          Jakby pozwoliła "przetrzymać" raz i drugi bez awantur i sądów a w tym czasie poszła na zakupy czy z koleżanką na wino, zostawiła dziecie parę razy mimo iż nie termin widzenia a po prostu dlatego, że chce iśc do kina czy teatru to i ona byłaby szczęśliwsza i dziecie i ojciec i pewnie problem sam by się rozwiązał albo by go zwyczajnie nie było.
      • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:31
        Sytuacja dotyczy okresu przed rozwodem. Trzeba się będzie jednak rozstać i to ja muszę się wynieść z dzieckiem, złożyć pozew o alimenty, ustalenie kontaktów i ustalenie miejsca pobytu dziecka przy mnie. Jeszcze mąż nie zamierza złożyć pozwu z jego mu tylko znanych powodów.

        No i gdybym na te wyprowadzkę się zdecydowała, to chyba mu muszę zostawić informację, że się wyprowadziłam z dzieckiem. Boje sie masakry, ze bedzie stal pod domem, gdzie bede wynajmowac, zadal widzen z dzieckiem. Nie wiem, jak najlepiej postapic wowczas, przeciez jak mu wydam dziecko, to nie przyprowadzi s powrotem. Do mieszkania go nie wpuszcze, bo nie po to uciekam od niego, zeby mnie nekal na nowym miejscu.

        Do zachowan, ze bierze dzieci do dziadkow i wieczorem mnie informuje, ze dziecko tam zostanie na noc (bez mojej zgody) juz przywyklam, wiec jak sie wyprowadze, to spodziewam sie najgorszego, wlacznie z nachodzeniem jego z jego mamuska.

        Jak sie zachowac, kiedy sad wydaje postanowienie, czy z chwila wyprowadzki i zlozenia wniosku o pobyt przy mnie moge juz sie tym podpierac? Jak podejsc do jego kontaktow z dzieckiem zanim sad nie ustali ich prawnie, a przeciez to troche potrwa. Jednym slowem jak prawnie i pod kazdym wzgledem przetrwac ten okres do czasu rozwodu i ustalenia wszystkiego sadownie.
        • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:38
          Nie chce utrudniac kontaktow ojca z dzieckiem, to raz. Dziecko nie traktuje jak wlasnosc, ale skoro sie nie idzie dogadac, to trzeba wziac sprawy w swoje rece. W chwili obecnej to nie ja izoluje dziecko od ojca, lecz ojciec chce mnie izolowac od dziecka. Wymysla sobie podzialy weekendowe, dziecku mowi, ze mamusia nie moze z nami pojechac, gdy dziecko chce jechac razem, itp...
          Chce zeby dziecko mialo z ojcem kontakt, w pozwie zamierzam wyjsc z jakas propozycja tych kontaktow, ale wiadomo, ze do czasu ustania konfliktow to bedzie dla niego szok a ja nie wiem jak sie zachowac.
          • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:42
            Jeśli się rozstaliście i czekacie na rozwód to w sumie nie ma powodu by mąż wychodził gdzieś wspólnie z Tobą. To są konsekwencje rozstania. Mówi się A to trza powiedziec i B. Że dziecko chce? Widać, jak każde dziecko nie chce by rodzice się rozstawali. Powiedz dziecku, że teraz idzie z tatusiem, a Ty z nim pójdziesz później lub w innym terminie. Nie ma co chowac głowy w piasek przed konsekwencją własnych decyzji.
            tak czy owak czekają Was oddzielne weekendy, urlopy, święta, wyjazdy. Nie chcesz tego, chcesz tego dziecku oszczędzić - nie składaj pozwu o rozwód.
        • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:39
          Zaraz, zaraz nękanie to zupełnie inna kwestia. Nęka...wezwać policje. Nachodzi i robi awantury - wezwać policje. NIE POZWALAJ NA PRZEMOC !

          Jeśli (ale JEŚLI RZECZYWIŚCIE) jest taka sytuacja, że ojciec dziecka jest groźny, może dziecko porwać (tego obawiała sie moja znajoma mając partnera muzułmanina), skrzywdzić, JEŚLI ojciec jest pod wpływem używek złóż w Sądzie sprawę o ustalenie kontaktów i o pobyt dziecka przy Tobie.
          Jeśli tylko problem jest z tym, że odda parę godzin później a dziecie jest szczęśliwe i bezpieczne z nim i z dziadkami wykorzystaj ten czas dla siebie.
          Może tak być, że jak się zorientuje, że jak on bierze dziecko to Ty się świetnie bawisz i odpoczywasz to w ogóle przestanie je brać. Mój tak zrobił niestety. I mija już 11 rok jak nie pokazał się u córki alni się nie odezwał do niej mimo iż ja chętnie widziałabym jego zaangażowanie w wychowanie Młodej kiedyś. mam nadzieję, że Twój jeszcze mąż takim idiota nie będzie.
        • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:40
          > Sytuacja dotyczy okresu przed rozwodem. Trzeba się będzie jednak rozstać i to j
          > a muszę się wynieść z dzieckiem, złożyć pozew o alimenty, ustalenie kontaktów i
          > ustalenie miejsca pobytu dziecka przy mnie. Jeszcze mąż nie zamierza złożyć po
          > zwu z jego mu tylko znanych powodów.

          Skąd ta pewność, że dziecko musi być przy tobie?
          >
          > No i gdybym na te wyprowadzkę się zdecydowała, to chyba mu muszę zostawić infor
          > mację, że się wyprowadziłam z dzieckiem. Boje sie masakry, ze bedzie stal pod d
          > omem, gdzie bede wynajmowac, zadal widzen z dzieckiem.

          Świnia, własne dziecko będzie chciał widzieć.

          Nie wiem, jak najlepiej
          > postapic wowczas, przeciez jak mu wydam dziecko, to nie przyprowadzi s powrotem
          > . Do mieszkania go nie wpuszcze, bo nie po to uciekam od niego, zeby mnie nekal
          > na nowym miejscu.

          Wydasz? Jest Twoją własnością?? Zabawką, którą łaskawie wydajesz?
          >
          > Do zachowan, ze bierze dzieci do dziadkow i wieczorem mnie informuje, ze dzieck
          > o tam zostanie na noc (bez mojej zgody) juz przywyklam,

          Przywyknij, ma do tego prawo, tak samo jak ty. I nie musi ci się z tego tłumaczyć.

          wiec jak sie wyprowadz
          > e, to spodziewam sie najgorszego, wlacznie z nachodzeniem jego z jego mamuska.
          >
          Znaczy się babcią dziecka?

          > Jak sie zachowac, kiedy sad wydaje postanowienie, czy z chwila wyprowadzki i zl
          > ozenia wniosku o pobyt przy mnie moge juz sie tym podpierac? Jak podejsc do jeg
          > o kontaktow z dzieckiem zanim sad nie ustali ich prawnie, a przeciez to troche
          > potrwa. Jednym slowem jak prawnie i pod kazdym wzgledem przetrwac ten okres do
          > czasu rozwodu i ustalenia wszystkiego sadownie.

          Wiesz co, dla dziecka lepiej, żeby rozprawa była jak najszybciej. Bo matka, która myśli tak, jak ty, tylko temu dziecku szkodzi.
          • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:44
            Pomyśl, że dziecko zostaje przy nim i Ty żadasz spotkania z dzieckiem. Czego byś oczekiwała? Zastanów się i zrób to samo co chciałabyś by spotkało Ciebie. To takie proste.
          • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:48
            Tak, przemoc zgłaszałam, byłam w Centrum Interwencji Kryzysowej, do awantur wzywałam policje. Mąż co chwila przy dziecku mnie wyrzucał używając wulgarnych słów. Prosiłam o założenie niebieskiej karty, to mnie zbyli na policji, mimo, że na interwencji w domu sam obiecał założenie takowej.
            Skąd taka ironia u polifoni? Przecież chciałabym, żeby ojciec jaki jest, miał kontakty z dzieckiem. Ale do cholery on wyrzuca mnie, dziecko na to patrzy, trzeba cos z tym zrobic.
            • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:56
              Bo tego do tej pory nie napisałaś. Przedstawiłaś się w kiepskim świetle, nie pisząc o przemocy. Ale nie zmienia to faktu, że trochę pochopnie wyrokujesz, że dziecko ma być z tobą i na takich zasadach, jakich ty chcesz. Jeśli ojciec nie jest agresywny wobec dziecka, to powinni mieć szansę spędzać z sobą jak najwięcej czasu. Czy tego chcesz, czy nie, dla dziecka czas od 10 w sobotę do 18 w niedzielę, dwa razy w miesiącu (polski standard) to za mało. Więc jak chce zostać dłużej, widywać się z tatą w tygodniu czy nocować u dziadków, to musisz mu na to pozwalać, bez względu na to, co jest w dokumentach. Jak inaczej chcesz, żeby przetrwało rozwód z jako takim poczuciem bezpieczeństwa?
            • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:57
              No wlasnie chodzi o to, ze nie rozstalismy sie, mieszkamy poki co pod jednym dachem, ale maz zachowuje sie tak, jakby byl juz po rozwodzie, nie odzywa sie, dzieckiem tej by sie dzielil. Normalnie mu wygodnie, dzieckiem kiedy chce sie zajmie (o ile podrzucanie dziadkom jest osobistym zajeciem sie dzieckiem, haha), a kiedy mu sie nie chce, to spi...
              Dlugo by pisac o chamstwie i podlosci... ale po co...
              Prosze sie ze mnie nie smiac, ale taka czasowo trwajaca sytuacja dla nikogo nie bedzie mila ale on po czesci osiagnie to czego chcial - chcial sie mnie pozbyc, to sie pozbedzie.
              • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:01
                No i wlasnie dlatego zwrocila sie do was z prosba o rade, do ludzi po przejsciach takich jakie mnie czekaja.
                Bo za nic nie chce skrzywdzic dziecka i chce zeby jak najmniej ucierpialo. Juz wczoraj powiedzialo w rozmowie "tatus mamusi nie kocha". Nie ma 4 latek!!
                Prosze wiec o porady jak to rozegrac.
                Sytuacja jest tez taka, ze nic z nim ustalic sie nie da.
                Ja wiem, ze musze zalatwic w sadzie szczegolowe terminy widzen i bede sie starala, zebym to ja sprawowala opieke.
                Moze z niewiedzy prawnej, na adwokata stac mnie nie bedzie, boje sie ze popelnie bledy.
              • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:02
                No i wlasnie dlatego zwrocilam sie do was z prosba o rade, do ludzi po przejsciach takich jakie mnie czekaja. Zwlaszcza takich ktore zdecydowaly sie odejsc z dzieckiem. Wybaczcie, ale jakos to trzeba rozwiazac, chlop nie chce na mnie patrzec, zreszta sam nie wie czego chce. Najlepiej to mnie psychicznie wykonczyc.
                Bo za nic nie chce skrzywdzic dziecka i chce zeby jak najmniej ucierpialo. Juz wczoraj powiedzialo w rozmowie "tatus mamusi nie kocha". Nie ma 4 latek!!
                Prosze wiec o porady jak to rozegrac.
                Sytuacja jest tez taka, ze nic z nim ustalic sie nie da.
                Ja wiem, ze musze zalatwic w sadzie szczegolowe terminy widzen i bede sie starala, zebym to ja sprawowala opieke.
                Moze z niewiedzy prawnej, na adwokata stac mnie nie bedzie, boje sie ze popelnie bledy.
              • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:03
                Laura...zastanów się czego chcesz?
                By mąż się zmienił i odzywał i spędzał z Tobą czas czy rozwodu?
                Jeśli zapadła decyzja o rozwodzie fajnie by było jeśli byście umiel rozmawiac, ale rozumiem, że własnie takie jego zachowanie WZGLEDEM Ciebie jest powodem rozwodu. Nie ma co czekac na cud. On jest jaki jest, a Ty zachowuj sie konsekwentnie.
                Jak widać jest zbyt leniwy by chcieć zajmowac się dzieckiem i je porwać, więc skoro ma okresy kiedy dzieckiem się zajmuje, a dziecko nie jest ofiarą przemocy daj mu ta szansę. Może niestety być tak, że jak mu to umozliwisz to zacznie to olewać. Czego nie zyczę.
                I jeszcze raz - za każdym razem gdy stosuje przemoc - policja.
                KONSEKWENTNIE.
                I nie podgrzewać atmosfery tym, że musicie wszyscy w trójkę na spacer. Nie musicie. Rozwodu chcesz, nie ma już Ciebie i jego. Jestes Ty i dziecko i on i dziecko. On nie musi zabierać na spacery Ciebie czy z Tobą rozmawiac, chociaż fajnie by było jakbyście to potrafili.
              • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:04
                No to się ciebie pozbywa. Przykre, frustrujące, ale tak czasem bywa. Mimo to twoje przeżywanie rozwodu nie może się przekładać na rozgrywki dzieckiem. Możesz uważać, że jest kiepskim ojcem i może nawet czasem masz w tym rację. Ale to nadal jest ojciec dziecka i zawsze nim będzie, bez względu na to, czy jego metody ci się podobają, czy nie. Jeśli dajesz sobie prawo do oceniania jego metod wychowawczych, to oceniasz też siebie, czy uważasz, że ty wszystko robisz dobrze?
                Jestem ironiczna, bo z twoich postów wynika pewność, że to tylko ty masz prawo decydować z kim dziecko mieszka, kiedy się widzi z ojcem, na jakich zasadach spędza czas.
              • real.gejsza Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:10
                Co w tym dziwnego ze kobieta chce mieć ustalony pobyt dziecka u siebie? Chyba każda normalna matka chce by po rozwodzie dzieci mieszkały z nią? Dziecko gdzieś na stałe musi mieszkać ( najczęściej przy matce) więc to ona faktycznie wykonuje władzę rodzicielską. Kontakty dzieci z ojcem to naturalna sprawa- powinny być częste. Dla mnie jednak osobiście niedopuszczalne byłoby gdyby bez zgody matki ojciec informuje ze dziecko przedłuża pobyt...Musi miec na to zgodę matki i to jest chyba naturalne i oczywiste. Gdyby dzieci na stałe mieszkały z ojcem to matka musiałaby miec taką zgodę. W planie wychowawczym jest przeciez wszystko ustalone- kontakty z drugim rodzicem. Ten plan nie traktowałabym jako ostateczny ale on do czegoś zobowiązuje. Jezeli dziecko chce więcej kontaktu z 2 rodzicem to należy na to wyrazić zgodę, ale to minimum przyzwoitości ( zapytanie o zgodę) powinno byc zachowane.
                • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:21
                  Bo wiecie, jak dojdzie do wyprowadzki, a on spotka sie z dzieckiem, to juz dziecko do mnie nie wroci.
                  Nie raz mialam taka sytuacje, ze nie chcial oddac dziecka mimo, ze nie zyczylam sobie tego, zeby spalo u dziadkow. Musialam pojechac osobiscie odebrac dziecko, bo ani on ani dziadkowie nie chcieli przywiezc na noc do domu. Gdy raz pojechalam, uprzedzajac ze jade, to maz sie wtedy pokwapil po dziecko autem, zeby zrobic mi na zlosc, zebym sie tylko autobusami na prozno przejechala. To jest dojrzalosc? Co o tym myslec i czego sie spodziewac?
                  Wezmie dziecko i nie odda mimo mojego wniosku o ustalenie pobytu przy nim. Policja sie nie wtraci, bo on tez ma pelne prawa. A ja bede sie bawic z nim w kotka i myszke, odbierze mi z przedszkola, a ja bede lata jak idiotka. Przeciez skoro mnie wyrzuca i pojde mu na reke (chyba nie mysli ze mnie wyrzuca bez dziecka) to powinien liczyc sie z tym, ze bez dziecka nie wyjde, to chyba jest jasne jak slonce dla kazdego. jakbym bez dziecka wyszla to by dopiero bylo, ze to ja dziecko porzucilam.
                  Facet sam nie wie czego chce i decyzje trzeba podjac za niego.
                  Jedyne co mi przychodzi do glowy to naprawde do czasu az on ochlonie zabarykadowac sie w domu... Brzmi dziwnie, ale ktos ma lepsze rozwiazanie? To ja chetnie rozwaze.
                  • yoma Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 17.05.11, 19:39
                    > to by dopiero bylo, ze to ja dz
                    > iecko porzucilam.

                    A, i tu jest tak zwane clou?
                • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 18:03
                  Nic. Ale co w tym dziwnego, że mężczyzna chce mieć ustalony pobyt dziecka u siebie? Chyba każdy normalny ojciec chce by po rozwodzie dzieci mieszkały z nim?
                  Skąd ten pomysł, że matki są normalne gdy chcą, a ojcowie gdy chcą są nienormalni?
                  • real.gejsza Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 18:42
                    polifonia1983 napisała:

                    > Nic. Ale co w tym dziwnego, że mężczyzna chce mieć ustalony pobyt dziecka u sie
                    > bie? Chyba każdy normalny ojciec chce by po rozwodzie dzieci mieszkały z nim?
                    > Skąd ten pomysł, że matki są normalne gdy chcą, a ojcowie gdy chcą są nienormal
                    > ni?
                    Znów te ideologiczne potyczki? Jak ojciec chce to moze złożyć stosowne dokumenty do sądu i stara się o to by dzieci mieszkały z nim. Tylko tak jakoś nieczęsto ma to miejsce? Dlaczego? Moze dlatego ze wygodniej męzczyznie jest wybierać sobie dni i godziny kontaktu z dzieckiem a kobieta ma się jego zdaniem do tego dostosować. Bycie ojcem to nie tylko prawa, to również obowiązki.
                    • niutka Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 20.05.11, 22:24
                      real.gejsza napisała:
                      ...
                      > Moze dlatego ze wygodniej męzczyznie jest wybierać s
                      > obie dni i godziny kontaktu z dzieckiem a kobieta ma się jego zdaniem do tego d
                      > ostosować. Bycie ojcem to nie tylko prawa, to również obowiązki.

                      My, matki to wiemy ale jakos do ojcow (TYCH ojcow) to nie dociera. Moj byly uwaza, ze on ma wylacznie prawa. Obowiazki typu chociazby przypilnowanie, zeby sie pouczyli, jak sa u niego, ma gdzies. Za to potem ma pretensje do mnie, gdy maja zle oceny. Paranoja...

                      "Żyj!" - powiedziała Nadzieja. "Bez Ciebie nie umie" - odpowiedziało cicho Życie...
            • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 12:57
              Konsekwencja - magiczne słowo
              Uprzeć się przy założeniu niebieskiej karty, wzywać policje za każdym razem gdy jest się ofiarą przemocy i jeśli mąż jest nieszkodliwy dla dziecka pozwolić mu na kontakty niekoniecznie we własnej obecności. Czas myśleć, że jesteście osobnymi bytami.
              • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:05
                "Uprzeć się przy założeniu niebieskiej karty, wzywać policje za każdym razem gdy jest się ofiarą przemocy i jeśli mąż jest nieszkodliwy dla dziecka pozwolić mu na kontakty niekoniecznie we własnej obecności. Czas myśleć, że jesteście osobnymi bytami. "

                A jak takie kontakty zalatwic? To on ma sobie zalatwic? No ja juz sama nie wiem, jak sie do tego zabrac.
                Na policji to sie poczulam tak, jakbym musiala udowadniac ze on sie zneca... A oni i tak nic z tym nie robią.
                • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:10
                  No i ja juz wiem czego chce i ludzic juz sie dawno przestalam. W gruncie rzeczy ten trudny etap mam z glowy - tej walki o rodzine, jednostronnej.
                  Teraz kolejny etap, równie trudny.
                • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:10
                  > Na policji to sie poczulam tak, jakbym musiala udowadniac ze on sie zneca... A
                  > oni i tak nic z tym nie robią.

                  No ale musisz udowodnić, że się znęca. Nie da się założyć niebieskiej karty bez udowodnienia przemocy. Skontaktuj się z adwokatem, możesz skorzystać z centrów pomocy prawnej.
                  • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:27
                    Zadzwonić na niebieską linie, poradzić się, znaleźć organizacje działające na rzecz ofiar przemocy działające w pobliżu, zbierac dowody na znęcanie się, olać to co myśli policja i pilnowac własnych interesów. Notatki z interwencji policji zbierać też.
                    • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 13:35
                      W sprawie tych notatek:
                      to mam się za jakiś czas udać na komisariat i prosić o wydanie mi notatki z interwencji? Mają mi dac od reki? Jak się nie dać zbyć? Bo widzę, że tam spychologia.
                      • to.ja.kas Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 14:16
                        11 lat temu gdy ja miałam taki problem poszłam do dzielnicowego i poprosiłam o notatki.
                        Dał mi.
                        Skontaktuj się z organizacjami o których pisałysmy Ci wyżej. Oni mają doświadczenie.
                        • laura771 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 14:23
                          dziękuję wam za pomoc, będę jeszcze o nią prosić.
                          Ale nikt mi nie doradził, co zrobić, gdy się wyprowadzimy, a on zechce kontaktów.
                          • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 18:05
                            Laura, kurcze, ja ci napisałam, tylko ty poza ironią, nie czytasz niczego w moich postach. Do czasu ustaleń sądowych twój mąż ma prawo widywać dziecko kiedy zechce i jak długo zechce. Dziecko nie jest twoją własnością.
                          • polifonia1983 Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 18:41
                            Jak bardzo się boisz, że zabierze dziecko na stałe, możesz, zanim je weźmie, spisać z nim wstępne warunki kontaktów. Podpisane przez was są ważne w sądzie. Jeśli któreś z was złamie wspólnie spisaną umowę, nie jest to obojętne dla sądu. Ale spisać musicie wspólnie i pójść na ustępstwa.
                            Piszesz, że chcesz, żeby dziecko miało kontakt z ojcem, ale jednocześnie wszystkie twoje posty mówią coś innego. Moim zdaniem traktujesz swoje dziecko jak zabawkę i chcesz je odseparować od ojca i jego rodziny. Rozumiem, że facet krzywdził ciebie,ale jeśli nie krzywdził dziecka, to po prostu się mścisz na nim kosztem dziecka.
    • jamagducha Re: ustalenie pobyty dziecka przy jednym z rodzic 16.05.11, 18:21
      Lauro, doskonale Cię rozumiem. Życzę Ci dużo siły, walcz do końca o swój i dziecka spokój.
      • real.gejsza skladasz wniosek do sądu 16.05.11, 18:37
        Jak się juz wyprowadzisz to składasz wniosek do sądu o ustalenie kontaktów ojca z dzieckiem. Z tego co wiem składa się ten wniosek do sądu rejonowego- Wydział Rodzinny i ds Nieletnich a opłata to groszowe sprawy- 40zł. Pamiętaj, ze zawsze możesz wnosić o zwolnienie z kosztów postępowania motywując to niskimi dochodami.
        • real.gejsza Re: skladasz wniosek do sądu 16.05.11, 19:04
          www.wroclaw.so.gov.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=101:wzory-pism-procesowych&catid=65:wzory-i-formularze&Itemid=127 to jest link do wzorów pism. Jest tam też pismo w sprawie ustalenia kontaktów z dzieckiem. Z tego co zauważyłam to trzeba by było trochę to przeredagować bo pismo pisane jest to z punktu widzenia ojca który chce zasądzenia kontaktów z dzieckiem. Ty jako wnioskodawca wnosisz o ustalenie kontaktów dziecka z ojcem ( uczestnikiem), opisujesz sytuację, motywujesz swój wniosek i składasz. Dobrze byłoby gdybyście jednak się wcześniej porozumieli. Jezeli jednak nie ma na to w chwili obecnej szans nie ma innego wyjścia jak ustalić to sądownie.
          • laura771 Re: skladasz wniosek do sądu 17.05.11, 07:57
            Dziękuję za rady, tak właśnie zrobię, napiszę te wnioski u ustalenie pobytu przy mnie oraz ustalenie kontaktów z ojcem i jeszcze popytam prawnika na darmowej poradzie co robic w konkretnych sytuacjach, ktore przewiduje teraz teoretycznie

            Gdy przejdzie zobaczyc sie z dzieckiem to moze faktycznie uda sie podpisac porozumienie obustronne co do tego jak dlugo dziecko bedzie z nim, tez skonsultuje z prawnikiem

            No niestety on rozmawiac nie chce, poza tym rozmowa bez spisanych ustalen nie ma sensu,bo raz nawet z nim pisemnie spisalam jak chcial zmienic budzet domowy miesieczny, to i tak po trzech dniach sam zerwal umowe





Pełna wersja