Czy nieufność zostaje na zawsze?

18.05.11, 23:54
malgolkab napisała w innym wątku:
<uciekam Obecny wrócił z roboty, pędze przeszukać portfel, telefon i kieszenie i obwąchac ciuchy...>
Wiem, że to jaja, ale czy na pewno? Czy da się zaufać komuś po traumie zdrady? Czy mozna mieć zaufanie do nowych partnerów? Czy zostaje to w człowieku na zawsze?
    • piotr-wwa Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 08:21
      Można mieć zaufanie do nowego partnera(partnerki).
      Za to trudno jest zaufać komuś, kto miał już wpadkę z zaufaniem u nas.
    • tricolour A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 08:29
      Uważasz, że przeszukiwanie portfela i obwąchiwanie ciuchów zapobiega zdradzie? Nie zapobiega niczemu!

      Jest prędzej wyrazem własnego uprzedzenia (zajoba) niż czegokolwiek u partnera.
      • ewela1_1 Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 08:36
        Wczoraj moj dobry znajomy- 39 lat, powiedział mi, że nie zna żadnego mezczyzny z jego otoczenia ktory by nie zdradzał sad. Dodał jeszcze" kazdy facet jak ma okazję zdradza Ewelinko, kiedyś Ci to wytłumaczę" hahabig_grin

        Wiem, że to nie reguła, ale tak cholernie przykro i smutno mi sie zrobiło. Zepsuł cały wieczór.
        • to.ja.kas Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 08:39
          Ja znam dwóch którzy nie zdradzają...jeden to mój były narzeczony a drugi to obecny. No i Error, on tez nie zdradza big_grin

          Co do zaufania PO zdradzie się nei wypowiem nigdy nie byłam zdradzona a nawet jeśli to wiedza na ten temat została mi oszczędzona.
          BNatomiast patrząc na moich kolegów z pracy (a teraz pracuję w męskim towarzystwie ) to Twój kolega może miec sporo racji.
          • ewela1_1 Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 08:48
            Wiem Kasia, dlatego tak smutno mi sie zrobiłosad.

            Do tej pory zyłam jeszcze jakimiś złudnymi nadziejami i dobrze mi było z tą "naiwnością",wczoraj zostały dostrzętnie zniszczonewink

            Ten znajomy rowniez obserwuje to w pracy(sam tez zdradzał, przyznał się), pracuje tylko z mezczyznami w duzej firmie.
            • ewela1_1 Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 08:48
              Chyba Kasia big_grin-sorkiwink
              • to.ja.kas Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 08:53
                Ewela, faceci zdradzają, kobiety zdradzają. Generalnie taka statystyka jest niekorzystna i jeśli ktoś ma fobię pewnie zniechęca to do bycia w związku.
                Zapewniam Cię, że mozna jednak spotkać mężczyzn niezdradzających.
                Tak teraz na poważnie to naprawdę kilku facetów z zasadami znam. Niestety czasami to są Ci nierzucający się w oczy, którym kobiety nie ściela się u stóp gęsto....co nie znaczy, że nei są atrakcyjni.
                Polecam mieć otwarte oczy, uszy i kobieca intuicję. Jedno masz - doświadczenie. teraz z niego korzystaj smile
                • ewela1_1 Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 09:01
                  No i co ja mam sobie teraz myslec o takim facecie- tym 39 latku?. Obraca sie w takim swiecie, jest "wysoko postawiony", wiec high life, nic z tego nie będziewink. Powiedział mi to z taką troską, poczułam się jakbym z księzyca spadła, ze to takie oczywistesmile No coz.

                  Wiem, ze są wyjątki, w dzisiejszych czasach jednak bardzo trudno takie ustrzelić.



                  • to.ja.kas Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 09:04
                    Mój męzczyzna też mówił, że trudno "ustrzelić" fajną kobietę. A jednak mu się udało wink
                    Sama widzisz, że to trudno - łatwo to sama esencja życia.
                    By coś osiągnąc, by mieć coś wartościowego trza czasu i energii. By znaleźć partnera który ma wartość często nie trzeba energii - trzeba po prostu mieć otwarte oczy. Energii to trzeba potem kiedy juz się człowiek spotka, wie, że trafił i trza ten ogródek pielęgnować by nie zarósł zielskiem.
                    • ewela1_1 Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 09:06
                      Zgadza sięsmile
                  • xciekawax Re: A masz zaufanie do siebie? 19.05.11, 21:37
                    jest takie przyslowie: kto z kim przystaje takim sie staje. poszukaj sobie faceta ktory obraca sie w kregu osob ktorzy nie zdradzaja a rodzina jest dla nich najwazniejsza. zobaczysz ze inaczej bedzie myslal.

                    Dodam ze moj ex zaczol mnie zdradzac gdy dobrze zpoufalil sie z bogatymi kolesiami ktorzy ciagle mieli kochanki na boku i glosno o tym trabili. jeden na nasze wesele przyjechal z zona, ale juz na "wyjazd sluzbowy" z kochanka - taka bezczelnosc. Ex mial do nich duzy szacunek przez ich majetny status, i chyba chcial byc taki sam wink
                    • 44bromba Re: A masz zaufanie do siebie? 20.05.11, 15:41
                      > Dodam ze moj ex zaczol mnie zdradzac gdy dobrze zpoufalil sie z bogatymi kolesi
                      > ami ktorzy ciagle mieli kochanki na boku i glosno o tym trabili.

                      O tak, u mojego męża zaobserwowałam też to samo, zmiana stanowiska, zmiana ludzi i poszłooooo po całości. A jeśli nikt źle nie patrzył, tylko jeszcze było to akceptowane, bo przecież w domu stara sflaczała baba, a tu takie młódki chętne.
        • tricolour Faceci chadzają do łóżka z kobietami... 19.05.11, 12:03
          ... więc albo w otoczeniu tego kolegi jest jakaś panienka, którą zaliczają wszyscy faceci po kolei albo całe towarzystwo (kobiety też) jest kochliwe. Myślę, że nie ma róznicy miedzy kobeitami, a facetami.
    • argentusa Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 08:31
      Da się. Wszak Obecny NIE JEST Eksem. A kazdy ma u mnie kredyt ograniczonego, ale jednak zaufania. A sprawdzac nie sprawdzam, bo już teraz wiem, że jego obecność przy mnie to JEGO wybór. I żadne moje akcje nie wpłyną na Jego decyzję o pozostaniu. Już bardziej o odejściu smile. Oczywiście to działa w obie strony. Nie lubię być kontrolowana.
    • malgolkab Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 10:31
      heksa_2 napisała:

      > malgolkab napisała w innym wątku:
      > <uciekam Obecny wrócił z roboty, pędze przeszukać portfel, telefon i kiesze
      > nie i obwąchac ciuchy...>
      > Wiem, że to jaja, ale czy na pewno? Czy da się zaufać komuś po traumie zdrady?
      > Czy mozna mieć zaufanie do nowych partnerów? Czy zostaje to w człowieku na zaws
      > ze?
      poczułam się wywołana do odpowiedzismile
      wypowiedź była żartem, z resztą nie pierwszym w moich dyskusjach z Kasiemwink a, że mamy podobne poczucie humoru to nie pomyślałam, że może to być odebrane inaczej...
      Nie mam problemu z zaufaniem do Obecnego, mimo, że ex okłamywał mnie notorycznie - głównie w sprawach finansowych, pracy, ale jak się póxniej też okazało- "koleżanek"...
      Obecny to nie były, z resztą różnią się diametralnie. Gdybym faktycznie zaczęła węszyć to uznałabym, że ze mną coś nie tak, a nie z nim.

      Co do tekstów, że "wszyscy mężczyźni zdradzają"- jeśli zdradzają to z kobietami przecież - w dużej mierze również zamężnymi lub w związkach (obie strony czują się bezpieczniej:/)- faktycznie zdrada nie jest rzadkością, ale nie do końca jestem przekonana czy jest częstsza niż kiedyś- po prostu kiedyś się o tym nie mówiło i każdy prał brudy w swoim domu.
      Poza tym z takim podejściem można zatruć życie i sobie i partnerowi.
      • ewela1_1 Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 10:38
        Malgolkab ja nie mam takiego podejscia,ze "wszyscy zdradzają". Zacytowałam tylko kolegę, ale jak sie cos takiego słyszy od męzczzny to wszak mozna się zasmucić na moment i pochylić się ku refleksjismile
        • malgolkab Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 10:42
          ewela1_1 napisała:

          > Malgolkab ja nie mam takiego podejscia,ze "wszyscy zdradzają". Zacytowałam tylk
          > o kolegę, ale jak sie cos takiego słyszy od męzczzny to wszak mozna się zasmuci
          > ć na moment i pochylić się ku refleksjismile
          można też olać teksty kolegi i dalej myśleć swoje- ja tak robięsmile)
          • ewela1_1 Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 10:51
            To miał byc troche wiecej niz kolega, ale zonk, bo pewnie miałam być tylko "odskocznią"smile. Ale i tak go lubię, bo zawsze z kulturą i taktem rozmawiamy.

            Tak czy inaczej mysle swoje i ta nadzieja sie jeszcze tli, ze" nie wszyscy sa tacy sami"smile
            • malgolkab Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 11:00
              ewela1_1 napisała:

              > To miał byc troche wiecej niz kolega, ale zonk, bo pewnie miałam być tylko "ods
              > kocznią"smile. Ale i tak go lubię, bo zawsze z kulturą i taktem rozmawiamy.
              to dobrze, że się uzewnętrznił zanim zaczęło być powazniej. A może to zrobił specjalnie, bo nie chciał nic więcej?
              > Tak czy inaczej mysle swoje i ta nadzieja sie jeszcze tli, ze" nie wszyscy sa t
              > acy sami"smile
              pewnie, że nie sąsmile
      • heksa_2 Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 20:58
        Przecież wiem, że była żartem. Napisałam, ze wiem, ze to jaja.
        Ale, że był to świetny cytat, więc go użyłam. Bo mimo, że to żart, to jednak imho nieufność zawsze pozostaje.
    • eeela Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 11:33
      Ja miałam problemy na początku mojego drugiego związku. Niby facet nigdy mi nie dawał żadnych powodów do nieufności, no ale przeszłe doświadczenia mnie mocno zjeżyły - starałam się wytłumaczyć biedakowi, że głupieję, bo mam niedobre doświadczenia, ale i tak pewnie sprawiłam mu nie raz przykrość. Ale to wszystko było już tak dawno, że niemal nieprawda wink Więc tak, da się ponownie zaufać, nie zostaje na zawsze, z perspektywy czasu wydaje się wręcz, że nie było o co robić hałasu, bo przecież wszystko wyszło na dobre smile
    • xciekawax Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 21:20
      ja napewno nie jestem tak naiwna jak kiedys. I tyle. Ale zaufanie mam. ale nie jest to zaufanie "na slepo". Nigdy nie mozesz miec 100% pewnosci. trzeba o tym wiedziec.
    • timetotime Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 19.05.11, 23:15
      Maleńkie ziarenko niepewności już zawsze będzie sobie tkwiło gdzieś tam, na dnie naszej podświadomości.
      • 44bromba Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 20.05.11, 15:50
        Jakiś czas temu byłam na ślubie swoich znajomych i tak sobie patrzyłam, patrzyłam i myślałam, że fajnie tak mieć takie absolutne poczucie zaufania do drugiej osoby, jakie to daje szczęście i poczucie bezpieczeństwa. Każdy z nas miał to w swoim związku. A teraz wydaje mi się, że długo, jak nie do końca sad jakaś zadra we mnie będzie siedziała i żeby nie wiem co, ciężko mi będzie tak absolutnie zaufać. Tak, wiem, muszę nad sobą popracować, bo to chyba poczucie niedowartościowania sad
        • timetotime Re: Czy nieufność zostaje na zawsze? 20.05.11, 23:15
          44bromba napisała:

          >Tak, wiem, muszę nad sobą popracować, bo to chyba poczucie niedowartościowania sad

          Nie, to realne spojrzenie na życie.
Pełna wersja