malgolkab
24.05.11, 09:19
ex spóźnia się z alimentami. jakiś czas temu wspomniał o problemach finansowych, miał dać znać przed 20 czy zapłaci na czas- zapomniał. Teraz znowu słyszę, jak to ktoś mu nie zapłacił faktury, po raz 20 wina kontrahenta, oszukali go itd. Trudno mi uwierzyć, że zawsze on jest poszkodowany, ale nawet przyjmując opowieści za prawdę nie wiem co dalej... na koniec rzucił tekst, że my (ja i Obecny) mamy fajnie, bo przynajmniej mamy od kogo pozyczyć, a on nie ma (po 1 co go obchodzi sytuacja materialna naszej rodziny, po 2 - jego brat zarabia 15 tys. na umowę o pracę w spółce gminnej, dziadek ma zagraniczną emeryturę, rodzice mieszkają na 400 m- więc biedy też nie klepią).
Ex nie podaje żadnego terminu, użala się jak to on przez to splajtuje itd. (gadka ta sama od 10 lat). Po ludzku może mi być go żal, ale mnie nikt nie pyta czy mam wypłatę na czas, czy mam oszczędności, za przedszkole i inne rzeczy zapłacić trzeba.
Na moją sugestię parę lat temu, żeby może poszedł pracować do kogoś, skoro w firmie ma takie problemy, usłyszałam, że nie będzie parobkiem...