opóźnienie w alimentach

24.05.11, 09:19
ex spóźnia się z alimentami. jakiś czas temu wspomniał o problemach finansowych, miał dać znać przed 20 czy zapłaci na czas- zapomniał. Teraz znowu słyszę, jak to ktoś mu nie zapłacił faktury, po raz 20 wina kontrahenta, oszukali go itd. Trudno mi uwierzyć, że zawsze on jest poszkodowany, ale nawet przyjmując opowieści za prawdę nie wiem co dalej... na koniec rzucił tekst, że my (ja i Obecny) mamy fajnie, bo przynajmniej mamy od kogo pozyczyć, a on nie ma (po 1 co go obchodzi sytuacja materialna naszej rodziny, po 2 - jego brat zarabia 15 tys. na umowę o pracę w spółce gminnej, dziadek ma zagraniczną emeryturę, rodzice mieszkają na 400 m- więc biedy też nie klepią).
Ex nie podaje żadnego terminu, użala się jak to on przez to splajtuje itd. (gadka ta sama od 10 lat). Po ludzku może mi być go żal, ale mnie nikt nie pyta czy mam wypłatę na czas, czy mam oszczędności, za przedszkole i inne rzeczy zapłacić trzeba.
Na moją sugestię parę lat temu, żeby może poszedł pracować do kogoś, skoro w firmie ma takie problemy, usłyszałam, że nie będzie parobkiem...
    • argentusa Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 10:23
      malgokab,
      jestem bezduszną małpą i ja bym się zanadto nie przejowała takimi gadkami.
      Mój eks też się spóźnia i nie płaci od miesięcy całości alimentów, ale jakoś się dogadaliśmy. No i nie podaje argumentów o mojej sytuacji finansowej, a swoich kłopotach (generalnie nie robi z siebie biednego misia). Wierzę, że robi wszystko by było lepiej.
      Jeśli nie chce pracować u kogoś to już jego problem.
    • noboru_terao Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 10:26
      Nie rozumiem tego postu. No i? Chcialas sie pochwalic jak dobrze Ci sie powodzi z nowym facetem? Ze ex i jego rodzina spia na kasie? Bo z tego czytam, to slowa o dziecku (dzieciach?).
      Rada dla twojego ex: Nie powinien ci sie zalic, bo to zalosne.
      Rada dla Ciebie: To nie jego brat ma placic alimenty, mieszkanie jego rodzicow tez Cie nie powinno ochodzic.

      Po co to wogole napisalas?
      • noname2002 Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 10:41
        Bo eks się najwyraźniej czuje zwolniony z łożenia na dziecko, skoro Malgolkab ma nowego partnera? Bo eks może "nie mieć" a Malgolkab nie może pójść do przedszkola i powiedzieć, że zapłaci dwa miesiące później, bo teraz nie ma?
        • noboru_terao Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 10:49
          Nie wspomniala o tym ani slowem. Za to wiemy ile zarabia brat, jaki metraz maja jego rodzice i inne ciekawostki z zycia rodziny.
          Na razie widze tutaj etap nienawisci i checi dokopania.
          Tak jak napisalem: On ma placic i nie zalic sie i nie wymyslac powodow. nawet jesli one istnieja, to zalosne jest uzalanie sie przed ex, powinien miec facet jaja.
          • ewela1_1 Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 11:10
            Bo on sie zali do niej,ze oni maja fajnie, bo "moga od kogos pozyczyc pieniadze", a on nie moze np. od- brata, czy rodziców?. Czytaj ze zrozumieniem.

            Chodzi generalnie o jego biadolenie i o nie wywiązywanie się z obowiązku alimentacyjnego.
          • sonia_30 Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 11:16
            Jak to nie pisze?
            "ale mnie nikt nie pyta czy mam wypłatę na czas, czy mam oszczędności, za przedszkole i inne rzeczy zapłacić trzeba"
            Chęć dokopania niektórym oczy przysłania, ale w tym wątku to nie Małgoli akurat...
          • malgolkab noboru 24.05.11, 11:25
            Najpierw radzę przeczytać ze zrozumieniem mój post (piszę o sytuacji finansowej exa, bo on wyskoczył z tekstem, że "my mamy od kogo pożyczyć"- skoro tak go interesują nasze stosunki rodzinne i zasoby finansowe, niech popatrzy na swoje podwórko). Jeśli to nie pomoże, radzę poczytac inne moje posty na forum - troche ich jest, a potem ewentualnie znaleźć rozsądne argumenty na to, że chcę dokopać exowi (gdyby tak było, dawno zaniosłabym wyrok z klauzulą wykonalności do komornika).
            • tricolour Noboru ma trochę racji... 24.05.11, 17:03
              ... gdy pyta o sens tego wątku jeśli uważasz, że wizyta u komornika w sytuacji gdy ex zalega z alimentami jest "dokopaniem exowi". Całkowicie mylisz pojęcia i jest to chyba efekt jakiegoś większego nierozumienia jak świat jest skonstruowany.

              A jest skonstruowany tak, że obowiązek opieki nad dzieckiem spoczywa na Tobie wyrokiem sądu. Lekceważąc swoje prawo (i obowiązek) do komorniczego ściągania alimentów działasz na szkodę dziecka. W Polsce za to nic nie grozi, ale w wielu krajach zachodnich za olewanie takich komorniczych obowiązków miałabyś kłopoty z odebraniem dziecka włącznie. Za co? Za to, że olewasz swoje obowiązki zapewnienia materialnych potrzeb dziecka (sama o to występowałaś więc była potrzeba, a jeśli potrzeby już nie ma, to zwolnij ojca z alimentów) oraz poprzez ukrywanie faktu, że ojciec popełnia przestępstwo karne przeciw dziecku czym stajesz się współwinna.

              Zatem Noboru ma trochę racji: o co Ci chodzi?
              • malgolkab Re: Noboru ma trochę racji... 24.05.11, 21:06
                oczywiście, że jesli sytuacja bedzie się przedłużać lub nagminnie powtarzać udam sie do komornika. tylko, że ex mma 2 firmy - obie na stracie, jest też zatrudniony na część etatu za niewiele więcej niż alimenty, nie ma mieszkania na siebie, samochodu, nic. wiem, że mogę domagac się tych pieniędzy od jego rodziny, tylko niestety to nie takie łatwe w praktyce...
                • tricolour Nic nie stoi na przeszkodzie... 24.05.11, 21:18
                  ... byś wniosła do sądu o zmniejszenie alimentów do kwoty 3PLN lub zwolnienia ojca w ogóle z obowiązku alimentacyjnego skoro masz takie rzeczowe argumenty. Myślę, że facet nie bedzie robił Ci świństw w sądzie i sie zgodzi.

                  Jesli jednak uważasz, że dziecko powinno być współutrzymywane przez ojca, to nie rób z siebie pośmiewiska braniem ojca-biedaka z dwoma firmami w obronę.
                  • malgolkab Re: Nic nie stoi na przeszkodzie... 25.05.11, 13:43
                    nie biorę go w obronę, piszę jak sytuacja wygląda- oficjalnie ma minimalny dochód i nic nie posiada, więc nie mów, że komornik bez problemu z niego coś ściągnie... gdyby był zatrudniony gdzieś na stałej pensji to rzecz by wyglądała z goła inaczej.
                    • argentusa Re: Nic nie stoi na przeszkodzie... 25.05.11, 14:36
                      Nie po drodze mi z Tri, oj, bardzo nie po drodze.
                      Ale... ja tak samo odczytuję Twoje posty. Zdecyduj się czego chcesz. Jeśli chcesz mieć szansę dostać te pieniadze na dziecko, to zrób coś. Podejmij działanie. A najpierw decyzję. Jeśli ci to lotto, to daj spobie spokój, bo to takie pisanie dla samego pisania. I międlenie tematu. Szkoda czasu i energii na takie akcje. smile
                      Ar.
                      • scindapsus no to i ja się dopiszę 25.05.11, 14:44
                        malgolkab przestań się zachowywać jak ostatnia ofiara .
                        Twoje dziecko ma ojca, a on ma względem niego obowiązki.
                        Gucio go powinno obchodzic że Ty i twoja rodzina jest zaradna. Albo inaczej, niech patrzy i uczy się, jak robić aby zarobić.
                        Nie wiem po co jest ten watek.Dlaczego tłumaczysz się sama przed sobą i innymi dlaczego ex powinien płacic alimenty? To jest sprawa nie podlegająca dyskusji.
                        Uodpornij się na gadki typu-bo u was, i tak dalej
                        Ucinaj takie dyskusje w zarodku




                        • malgolkab Re: no to i ja się dopiszę 25.05.11, 14:58
                          scindapsus napisała:

                          > malgolkab przestań się zachowywać jak ostatnia ofiara .
                          > Twoje dziecko ma ojca, a on ma względem niego obowiązki.
                          > Gucio go powinno obchodzic że Ty i twoja rodzina jest zaradna. Albo inaczej, ni
                          > ech patrzy i uczy się, jak robić aby zarobić.
                          > Nie wiem po co jest ten watek.Dlaczego tłumaczysz się sama przed sobą i innymi
                          > dlaczego ex powinien płacic alimenty? To jest sprawa nie podlegająca dyskusji.
                          > Uodpornij się na gadki typu-bo u was, i tak dalej
                          > Ucinaj takie dyskusje w zarodku
                          >
                          masz racjęsmile czasem piszę po to, żeby pisać, bo mnie coś wk...., a czasem, żeby ktoś podziałał na mnie motywująco kopem w d...wink poinformowałam exa, że albo do końca tygodnia alimenty będą na koncie albo sprawa idzie dalej... alimenty płaci prawie 2 lata i pierwszy raz jest taka sytuacja, ale faktycznie- lepiej od razu reagować, bo inaczej może wejść to w nawyk.
                          • tricolour Nareszcie! 25.05.11, 15:11
                            Bardzo się cieszę, że i Ty (wraz z nowym facetem), a w szczególności dziecię przestajecie odgrywać rolę ofiar, a zaczynacie dbać o swoją przyszłość. NIKT nie zadba o Was jesli wy tego nie zrobicie. Wasz los tak interesuje innych jak los sześćdziesięciu tysięcy ludzi, którzy umrą dzisiaj z głodu i braku wody. Jutro też i pojutrze...

                            A teraz gdy się gość spózni choc JEDEN dzień, to do komornika. I nie martw się, że komornik bedąc w pracy będzie musiał popracować.
                            • malgolkab Re: Nareszcie! 25.05.11, 15:19
                              zawsze mówiłam, że na mnie lepiej działa kop w tyłek niż głaskanie po głowiewink
                      • plain.dad Re: Nic nie stoi na przeszkodzie... 25.05.11, 14:52
                        argentusa napisała:

                        Jeśli ci to lotto, to daj spobie spokój, bo to takie pisan
                        > ie dla samego pisania. I międlenie tematu. Szkoda czasu i energii na takie akcj
                        > e. smile
                        > Ar.
                        Ponad połowa postów na tym forum jest taka, rozumiem, że innych autorów też tak informujesz ?
                        • argentusa Re: Nic nie stoi na przeszkodzie... 25.05.11, 17:42
                          Nie, nie czytam wszystkich wątków. Albo czytam początek a potem sobie odpuszczam.
      • malgolkab Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 11:26
        noboru_terao napisał:

        > Rada dla Ciebie: To nie jego brat ma placic alimenty, mieszkanie jego rodzicow
        > tez Cie nie powinno ochodzic.
        niestety, komornik może ściągać należności również z rodziców czy brata...
      • malgolkab Re: opóźnienie w alimentach 24.05.11, 11:38
        noboru_terao napisał:

        > No i? Chcialas sie pochwalic jak dobrze Ci sie powodzi
        > z nowym facetem?
        gdzie napisałam jak nam się powodzi? Poza tym to akurat czy mam kogoś czy nie nie ma w tej sprawie znaczenia...
        > Ze ex i jego rodzina spia na kasie?
        jak o mnie chodzi, to mogą mieć 10 razy więcej niż ja, tylko żenujące jest w takiej sytuacji sugerowanie mi, że zamiast chcieć alimenty na dziecko, które są zasądzone, mam pożyczać od rodziny swojej czy Obecnego.
        > Bo z tego czytam, to slow
        > a o dziecku (dzieciach?).
        tzn. do przedszkola (tego za które trzeba zapłacić chodzę ja??)- napisałam przedszkole i inne rzeczy (w domyśle inne rzeczy związane z dzieckiem)
        > Po co to wogole napisalas?
        radzę cofnąć się do szkoły- już w podstawówce są ćwiczenia z rozumienia tekstu czytanegowink
Inne wątki na temat:
Pełna wersja