i.rys
28.05.11, 09:47
Sądziłam, dotychczas że tak nie powinno się reagować a jeśli już się zdarzy to jest to totalna porażka rodzica - jego osobista emocjonalna klęska (oczywiście dziacka tu nie pomijam ale chodzi mi o Wasze przemyślenia i doświadczenia jeśli takie macie).
Są kultury, które stosują to tak powszechnie jak "my Polacy" klapsy w pupę ale obszar twarzy (jak sądziłam) jest dla nas tabu.
Tym czasem nasz "Tatuś" to tabu złamał w okolicznościach błachych i nie przejawia nad tym refleksji innej poza tą, by "sprawy mu nie udowodnić". A jednak temat wyszedł i wbrew moim oczekiwaniom jest bagatelizowany...
W rozmowach różnych okazuje się zatem, że inne mamy od czasu do czasu czynią to lub pozwalają "zdzielić przez łeb" dziecko swoim partnerom.
Tak, tak - wiem, że są gorsze tematy (z maltretowaniem włącznie) ale... zaczyna się to zwykle od tolerancji na "małe" akty przemocy a kończy na... w każdym razie moja tolerancja tu powiedziała wyraźne: STOP