zatracony72
05.06.11, 21:33
Miałem tu wypisać elaborat na tematy które mnie gryzą ale poprzestanę na pytaniach.
Godność osobista czy dobro dziecka? Gdzie są granice zaciskania zębów? Czy kurewna powinna się w końcu dowiedzieć prawdy o sobie? Dobre stosunki dla dobra dziecka za cenę dalszej pełnej samokontroli? Jak pozbyć się strachu przed ex, wiedząc że diabeł mógłby się od niej uczyć? Czy rozpętać piekło i zrobić to swojemu dziecku wiedząc, że byle pretekst wywoła wojnę?
Mimo rozwodu jestem wciąż i coraz bardziej zmęczony ex, a ona dzięki dziecku wywiera na mnie stałą presję- kontroluje, szantażuje, straszy, gnębi, dołuje, poniża.........
Mam dość!! Kiedyś, chyba dawno temu nabyłem umiejętności tłumienia uczuć, szczególnie tych negatywnych ale przy okazji dostało się też tym wyższym. Teraz dzięki ciężkiej pracy, nie tylko mojej, staram się to nazwać na nowo, naprawić. Niestety obecne "dobre stosunki" są dobre tylko dla ex bo to ona je dyktuje. Jak długo jeszcze dam radę?
----------------------------------------------------------
Ważniejszy w związku od wzajemnej miłości jest... szacunek.