Nie potrafię podjąć decyzji :-(

08.06.11, 10:10
Moje małżeństwo od przynajmniej 7 lat to pasmo łez i nieszczęść.Dzieje się w nim wiele złego, bardzo złego.Jestem dla męża tylko służącą, praczką,kucharką.Wydziela mi pieniądze (nie jestem rozrzutna, raczej planuję wydatki), nic w domu nie robi, nie rozmawiamy ze sobą, ciągle się się kłócimysad. O cokolwiek bym nie poprosiła - słyszę - nie (pojedziesz gdzieś- nie, pójdziesz na zakupy- nie, zrobimy remont-nie, zajmiesz się dzieckiem- nie, trzeba założyć w końcu listwy podłogowe- a ty nie możesz tego zrobić, trzeba przenieść meble- to przenieś, kto będzie spał w pokoju remontowanym- ty i itp. Mam już dość samotności w związku, wyzwisk, poniżania, braku szacunku, wyśmiewania się. Mam córkę , której najbardziej mi żal. Wiem,że nie chcę być już z moim mężem , ale boję się podjąć decyzję o rozwodzie, właściwie nie podjąć decyzję tylko rozpocząć jakieś kroki w tym kierunku.Gdzie pójdę? za co będę żyła? Pracuję na 1/2 etatu w szpiyalu, obecnie zarabiam śmieszne grosze, na rodziców nie mam co liczyć, nie mam dokąd pójść....i nie wiem czy go jeszcze kocham.... i nie wiem czy to wystarczy....sad
    • gazeta_mi_placi Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 10:35
      Nie masz możliwości zmiany pracy na lepiej płatną?
      Jeżeli mąż Cię wyzywa, upokarza, a przy tym jest sknerą to ja na Twoim miejscu bym się nie zastanawiała, poza tym po rozwodzie będziesz miała alimenty, pracę może zmienisz na lepszą?

      • nadrugiemiania Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 10:40
        Pracy nie musze zmieniac na lepszą musze wrócic na cały etat do pracy, a to jest dość trudne, ponieważ ni w ząb nie mam co zrobić z dzieckiem.Praca w szpitalu jest pracą od 7 do 19 albo od 19 do 7.Włąsciwie nawet po poworcie na etat mogę mieć opiekunkę , ale gdzie mam pójść??Mąż powiedział,że z mieszkania mi się nie wyprowadzi i jeśli chcę się rozwieść to bardzo proszę , ale to ja mam sie wyprowadzić.Mieszkanie jest wspólne.Zostaje obcja sprzedaży, ale co ja w zasadzie zrobię z kwotą około 50 tysięcy zł (po spłacie kredytu) na jak dlugo mi to wystarczy? i co dalej????sad
        • gazeta_mi_placi Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 16:54
          Pielęgniarki w moim mieście dość dużo biorą za pracę u chorego w domu. Myślałaś o czymś takim?
          • puzzle33 Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 10.06.11, 10:11
            Gazeciu, ja Cię chyba lubięsmile
            Opieka bez szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych to 5 zł za godzinę. Tak to wygląda w małej miejscowości.
            • gazeta_mi_placi Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 10.06.11, 13:02
              W dużym mieście opieka pielęgniarska wykwalifikowanej pielęgniarki nad chorą leżącą osobą (w domu) to kwoty od 15 do 20 zł za godzinę (sprawdzone w co najmniej kilku miejscach i ogłoszeniach), niania będąca pielęgniarką też miewa takie kwoty bo matki czasem wolą kogoś droższego a profesjonalnego.
              Choć nie wiem jak jest z cenami w mniejszych miejscowościach, chociaż w pewnej znanej mi ok 20000 mieszkańców miejscowości też spotkałam się z ceną niewiele tańszą niż krakowska.
            • burza4 Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 10.06.11, 13:38
              puzzle33 napisała:

              > Gazeciu, ja Cię chyba lubięsmile
              > Opieka bez szczególnych zabiegów pielęgnacyjnych to 5 zł za godzinę. Tak to wyg
              > ląda w małej miejscowości.

              Nie przesadzaj - moja babcia na wsi to 20 zł napiwku za zastrzyk pielęgniarce dawała.
              W małej miejscowości ceny niskie, ale nie zawsze - bo po prostu nie ma wyboru, osób chętnych do świadczenia takich usług nie ma zbyt wiele.
    • esteraj Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 11:28
      Ale dlaczego mąż wydziela Ci pieniądze, skoro Ty też zarabiasz?
      Może zacznij żyć tak, jakby go nie było, czyli obiady gotuj tylko dla siebie i córki, rób pranie tylko dla siebie i zajmij się sobą. Dzięki temu będziesz miała mieszkanie, które wspólnie opłacacie, bo razem w nim mieszkacie.
      Przypomnij mu, że też jest ojcem, co oznacza, że ma obowiązek zajęcia się dzieckiem.
      Nie pozwalaj na poniżanie siebie. Jasno powiedz, że tego sobie nie życzysz.

      Musisz uodpornić się na jego fochy. Co z tego, że on się na Ciebie obraża. Czy on przejmuje się tym, że robi Tobie przykrość? To dość trudne przełamać samą siebie i nie przejmować się jego kwaśną miną. Czy on może zaszkodzić Ci w jakiś sposób? A jeśli tak, czy umiesz sobie z tym poradzić?
      Przygotuj się na jego najgorsze zachowanie, pomyśl, co wtedy możesz zrobić, np. wyjdzie trzaskając drzwiami, wtedy Ty, zamiast się załamywać, przyjmij to spokojnie i nic sobie z tego nie rób, przecież to nie koniec świata, a on nie jest Twoim panem. Kiedy zacznie krzyczeć i używać wulgaryzmów, wyjdź lub to zignoruj. Ważne, żebyś była przygotowana na takie zachowanie, nie będą one wtedy dla Ciebie zaskoczeniem i łatwiej przez nie przebrniesz.

      Musisz wyznaczyć swoje granice, gdzie kończy się Twoja tolerancja i on musi te granice znać.
    • scindapsus Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 11:44
      Zanim cokolwiek zrobisz, popracuj nad sobą.Masz zerowe poczucie własnej wartości. Nie wiem czy taka jestes od zawsze, czy tez tak się działo i stało stopniowo, z każdym nie Twojego męża.
      Dopiero jak psychicznie staniesz na nogach, pomyslisz o rozwodzie.
      terapia, ksiązki, grupy wsparcia.
      • niutka Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 10.06.11, 20:32
        Polecam psychologa. Nie musi byc to prywatny. Ja chodzilam do psychologa z NFZ. Kobieta bardzo mi pomogla.
    • lemonna Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 12:13
      może zacznij od oszukania lepszej pracy i usamodzielnienia się, poczujesz się lepiej, pewniej ze sobą i wtedy łatwiej będzie Ci podjąć decyzję...
    • milajoo Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 13:43
      Stań emocjonalnie na nogi. Poszukaj pracy. Miej świadomość, że jesteś samodzielna. Dopiero tak przygotowana będziesz w stanie podjąć dobre decyzje. Powodzenia. Pozdrawiam.
    • altz Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 16:10
      Ja widzę, że decyzję już podjęłaś, tylko się teraz zastanawiasz, jak to zrobić. smile
      • mps61132 Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 08.06.11, 21:11
        Po pierwsze to zacznij trochę męza lekceważyć tzn.nie nadskuj mu, bądz obojętna.
        Po drugie zacznij troszkę tworzyć świat dla siebie i córki, miej swoich i tylko swoich znajonych.
        Potem zobaczyć reakcję męża i siebie jak odrzyłaś i wtedy zdecydujesz CO DALEJ.
        Pozdrawiamsmile
    • plujeczka Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 09.06.11, 22:22
      od jutra przestań Pana obsługiwac, niech pierze i gotuje sam dla siebie, wystap o alimenty na dziecko mozesz tozrobicbdac jescze zoną, w sądzie musiszudowodnic ,ze nie daje ci wystarczajacej kwoty pienidzy na zycie i zaspokojenie waszych potrzeb, jesli juz zdecydujeszsię na rozwód wystap o kosztyutrzymania rodziny na czas trwania procesu, bedzie to np, 100 0 zł a to już co.
      Zacznij d izyty u psychiatry , dobre leki bo pewnie cierpisz na depresje pomogąci stnac na nogi, wiem co piszebo sama z tego korzystałam kiedy miałam podobna sytuacje, leki mnie ycizyły i wzmocniły ale takze ozwoliły prcowac normalnie , odeszły w zpomnienie kopoty z koncentacja, zapamietywaniem bo to tez byla deperesja wskutek sytuacji w domu.
      Idzdo MOPS moze bedziesz mogła otrzymac jakikolwiek zasiłek w zwiazku ztym ,ze masz tak niskie ochody.
      Piszesz ,ze na pomoc rodziny nie mozeszliczyc ale może mogaci pomóc w opiece nad dzieckiem.
      Co do mieszkania jesli wsolne wniesiesz o podział maj,.atku i zwolnienie z kosztów sądowych. Czsami lepiej jeśc chleb z sola niz bycponizana bo wyzwiska wbrem temu co inni mysla bola bardziej niz uderzenia.Dla kobiety to szalenie trudne i działa straszni na psychikę.
      Zacznij odwonienia siebie a jesli sobie dalj nie pordzisz z chamskim meżem to idź do dzielnicowego, wezwiego na rozmowę, zalozy niebieska karte bo jesteś ofiarą przemocy domowej psychicznej a to przyda ci się w sadzie przy rozwodzie.
      Jesli wygrasz sprawę o rozwód z jego winy to mozesz wnieśc o alimenty jjesli bedzisz zyla w niedostatku co wcal nie jest takim rzadkim przypadkiem.walcz dziewczyno i nie załamu się, my wszystkie tutaj przeszłysmypieko mniejsz badż wwieksze ale dałysmy rade, droga to trudna i wyboista ale da się ja pokonac.trzymaj sie .
      • panda_zielona Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 09.06.11, 23:18
        Plujeczko, wiem, że z racji doświadczeń zyciowych Twoje rady są bardzo pomocne, ale na litość rób odstępy między wyrazami, bo ciężko się czyta smile
    • doktor.74 Re: Nie potrafię podjąć decyzji :-( 11.06.11, 23:40
      Nie dziwię się, że nie potrafisz bo kobietom jest znacznie trudniej. Ja jestem już po rozwodzie i pomimo, że to była przemyślana i wspólna decyzja, nie było łatwo ze względu na dzieci. Jeśli jeszcze nigdy nie próbowaliście a masz jeszcze cień nadziei to może jakaś wizyta w poradni małżeńskiej? Spróbować warto ale pod warunkiem, że naprawdę tego chcesz. Jeśli się nie uda to trzeba będzie wziąść głęboki oddech i podjąć trudną decyzję. Ułożysz sobie z kimś życie na nowo.
Pełna wersja