Zabezpieczenie alimentacyjne - realia

17.06.11, 15:31
Przede wszystkim witam, bo poczytuje....hmmm rok.
Tak jak sie wyprowadziłam od męża. O powodach i calej mojej sytuacji moze sie kiedys rozpisze.
we wrzesniu złozyłam pozem z jego wyłacznej winy. On na to odpowiedział.....że z mojej smile
Chcialam rozwiexc sie i tyle ale znam go po 12 latach i spodziewalam sie co zrobi... a moje powody błache nie były..
W listopadzie pierwsza rozprawa...głownie o zabezpieczenie ali na czas trwania rozprawy.
Dzis mamy czerwiec... placił rozne, 2 razy (raz z winy niedopatrzen sadu) odsyłał do apelacyjnego alimenty do Łodzi. Wreszcie sie skonczyło....Jest jak przyznal sad i tyle.
tyle czasu...kiedy dostane rozwod.... nie wiem. 27 mam pierwsza sprawe ROZWODOWĄ.
Tak chcialam wam napisać... We wtorek widze sie z moja adwokad a 27 własnie rozprawa...
Jednak mi dziwnie... choc tego zycia mimo dwojki babli nie zamieniłabym na inne smile
Spokoj, spokoj i jeszcze raz spokoj...
Pełna wersja