leszek_bulka
18.06.11, 12:47
Jestem w trakcie rozwodu. To znaczy formalnie nadal jesteśmy małżeństwem, ale od ponad pół roku nie mieszkamy razem, mamy sporadyczny kontakt. Dzieci brak. Nie złożyliśmy jeszcze pozwu, chyba brakowało motywacji obydwu stronom. Ale to tylko kwestia czasu.
Poznałem niedawno dziewczynę. Spotkaliśmy się dwa razy, fajnie się rozmawiało. Ani przez moment rozmowa nie zeszła na nasze przejścia, sytuację osobistą. I nie było jakoś okazji do przedstawienia jej mojej specyficznej sytuacji.
Nie chcę kłamać, ale nie chcę też mówić o tym z poważną miną, bo chyba by to wszystko zepsuło. Nie mówiliśmy jeszcze o rzeczach typu bycie razem itd. Po prostu fajnie spędzamy czas.
Pytanie przede wszystkim do kobiet: czy powinienem przedstawić swoją sytuację osobistą nowopoznanej kobiecie już na tym etapie znajomości (trzecie spotkanie), czy może lepiej jeszcze trochę poczekać?