czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex

19.06.11, 23:43
Witam...

Jestem po rozwodzie prawie pol roku z winy obu stron mimo ze w czasie trwania małż ex urodzilo sie dziecko z inną, obecnie nasz syn ma 9 miesiecy ma zasadzone alimenty 600zl przy zarobkach ojca 5 tys .Ja obecnie jestem na wychowawczym pobieram zasilek rodzinny i urlop wych platny, wraz z synem wynajmujemy male mieszkanie, korzystam z pomocy osrodka pomocy spolecznej, mam dofinansowani do prądu wody etc. Chce zlozyc wniosek do sadu o alimenty na siebie 200zl, nawet jesli wroce do pracy to bede miec max 1300zl. ex ma do dyspozycji dom i auto, nie żeruje na jego kasie. Czy sąd sie ustosunkuje do mojej prosby czy raczej powie ze stan niedoststku mam z wlasnej winy...? albo ze jestem nieporadna zyciowo itp. prosze mi napisac czy ktras z was dostala alimenty na siebie majac rozwod z winy obu str.
    • tricolour Obawiam się... 19.06.11, 23:55
      ... że sąd nie uzna za stan niedostatku płatnego urlopu wychowawczego, zasiłku rodzinnego, pomocy ośrodka pomocy społecznej oraz dofinansowania do wody, prądu oraz innych dofinansowań, o których nie napisałaś szczegółowo, ale napisałaś, że istnieją. Myślę, że stan niedostatku prędzej wtedy, gdy ktoś nie ma niczego z tego, co Ty masz.
      • magdal-ena83 Re: Obawiam się... 19.06.11, 23:59
        w sumie masz i rację ale zasilek wych mam lacznie 468zl i aliemnty na syna dofinansowanie do wody mam 30zl do pradu 25zl reszte oplat pokrywam ja zostaje mi na zycie cos kolo 200zl lacznie na syna jak i na mnie, bo za wynajem place 800zl z oplatami....
        • tricolour Trzeba będzie zrobić wyliczenie... 20.06.11, 00:04
          ... żeby sąd nie miał takiego wrażenia jak ja na początku: że dużo dostajesz, a okazuje się, że jednak mało.
          • magdal-ena83 Re: Trzeba będzie zrobić wyliczenie... 20.06.11, 00:07
            zlozylam dokumenty w sadzie juz tzn pozew o alimenty od exa. dołączylam to co dostaje z osrodka pomocy spolecznej ich decyzje o przyznaniu dofinansowania, czy wedlug ciebie mam szanse proszę o odp interesuje mnie nawet 50zl bo to tez by mnie uratowalo....
            • tricolour Nie mam pojęcia. 20.06.11, 00:10
      • mayenna Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:05
        Te dofinansowania Ci się należą bo masz trudna sytuację materialną. Nie słyszałam o alimentach na byłą żonę.
        Byl moment że pytałam prawnika czemu służy orzeczenie winy. Twierdził on, że alimenty na byłą żonę sad zasądza w skrajnych przypadkach, takich gdy ta osoba ze względów zdrowotnych popadła w skrajną nędzę.Kierując się definicją MOPS-u to nędza zaczyna się przy dochodzie mniejszym niż ok 400 zł na osobę w rodzinie.
        Może raczej wnioskuj o wyższe alimenty. Takie, które pokryją cały koszt utrzymania dziecka skoro na razie nie możesz pracować.
        • magdal-ena83 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:15
          Alimenty byly zasadzone wyrokiem przy rozwodzie wiec o nast moga wnioskowac za pol roku tzn podwyzke, moj dochod to tylko aliemnty i wychowawczy nic wiecej nie mam czyli jkies 1000zl wiec zostaje mi na zycie po oplatach jakies 180zl wiec to chyba malo prawda?
          Sa alimenty na małżonka jesi rozwod jest winy jednej lub z winy obu stron .....
          • mayenna Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:23
            Próbuj. Ja bym Ci przyznała alimenty i mam nadzieję, że sad też.
            Napisz proszę jak poszło. Pomożesz w ten sposób innym. Nie spotkałam się nawet na forum z kimś kto ma takie alimenty.
            • anka262 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:29
              "z kimś, kto ma takie alimenty" to znaczy jakie ? za niskie ?
              • mayenna Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:35
                Przepraszam, późno i może niejasno napisałam.
                Nie znam nikogo kto ma alimenty na siebie.Znam za to osobę, w podobnej do Autorki sytuacji, która takich alimentów nie dostała. Sędzina jednak dopatrzyła się, że dziecko chore i zasądziła rentę alimentacyjną dziecku w kwocie dwukrotnie wyższej niż poprzednie alimenty.
              • anka262 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:35
                oki, już wiem winksorki, widać że późno już wink

                Większość mojej wypłaty trafia na eksa konto, wszczął wobec mnie egzekucję podając uprzednio o nakaz zapłaty w procesie bez mojej obecności. Na podstawie wyroku zaocznego ściągają ze mnie wszystko co popadnie, alimenty przelewa mi na konto, które również zajęli w komitywie z panem komornikiem. Podobno nie mam szans na alimenty na siebie w związku z drastycznie pogorszoną sytuacją materialną. Nikogo nie obchodzi, czy dzieci będą najedzone. Takie realia.
                • mayenna Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:37
                  Właśnie. podobno bardzo sporadycznie się takie alimenty zasądza.
              • magdal-ena83 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:36
                Jasne ze dam znac na forum czy dostallam takie alimenty sprawe mam 12.08
                • mayenna Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:37
                  Trzymam kciuki. Powodzenia.
                  • magdal-ena83 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:46
                    a czy wg Was jestem osobą nieporadną i nie zaradną zyciowo bo ktos ta mi napisal na jakism forum prawniczym, ze latam po opiece spolecznej i wyciagam łapy sad czy sąd za taką moze mnie uznać
                    • anka262 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:50
                      no to zależy, dlaczego mały nie jest w żłobku albo z babcią a Ty w robocie.

                      no i ten wynajem, zależy w jakim mieście jakie ceny
                      • magdal-ena83 Re: Obawiam się... 20.06.11, 00:56
                        Syn jest alergikiem i ma wade serca nie wiem czy w sądzie w razie co ma to jakies znaczenie przy ustalaniu tego ze nie pracuję i ze jestem na wych. Babci ani jednej a ni drugiej nie ma dziadek ma 75lat moj tata drugi dziadek exa ojciec mieszka 300km od mojego miejscas zamieszkania. Mieszkam w Gdańsku wynajmuje kawalerke oplaty okolo 800zl. Jakis czas syn byl z opiekunką ale ona sie bała jak sie dowiedziala ze maly choruje ....
                        • noname2002 Re: Obawiam się... 20.06.11, 08:37
                          A z ojcem dziecka nie da się w żaden sposób dogadać bez sądu? W końcu jego dziecko jest chore i żyje w niedostatku.
                          • magdal-ena83 Re: Obawiam się... 20.06.11, 09:14
                            Probowalam bez sądu, ale on nie odbiera moich tel. nie odp na sms, wysllam polecony za potwerdzeniem odbioru nie odpisal nie oddzwonil, wiec bylam zmuszona do zlozenia wniosku do sądu
                            • tricolour No i masz też faceta... 20.06.11, 09:43
                              ... o który piszesz że razem wychowujecie syna. Co prawda konkubinat to nie małżeństwo, ale stwierdzenie że razem wychowujecie na pewno oznacza także i pomoc materialną. A może nawet nie pomoc tylko wspólny budżet.
                              • mayenna Re: No i masz też faceta... 20.06.11, 18:47
                                Jeśli z kimś mieszkasz to wystarczy że były mąż powie o tym w sadzie i na pewno nie będzie alimentów na Ciebie. Partner powinien wspierać Cię w trudnej sytuacji. Dziecko ma alimenty. Ze społecznego punktu widzenia wspieranie Cię w takiej sytuacji przez byłego męża naruszało by poczucie sprawiedliwości Z chwilą rozwodu ustają wzajemne obowiązki a Ty jesteś w nowym związku i ktoś inny ma wobec Ciebie zobowiązania.
                                Doradzam odczekanie pól roku i wystąpienie o podwyżkę alimentów. Udokumentuj problemy zdrowotne dziecka, może wystąp o uznanie mu niepełnosprawności?
    • malgolkab Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 20.06.11, 09:37
      moja przyjaciółka dostawała alimenty na siebie - rózwód był bez orzekania o winie. Była na wychowawczym, alimenty dostawała do czasu kiedy dziecko poszło do przedszkola, a ona do pracy. Tylko z tego co wiem, to ona miała bezpłatny wychowawczy.
    • zolza38 Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 20.06.11, 10:43
      Zacznij się leczyć w Poradni Psychiatrycznej na depresję i koniecznie idź do gastrologa z dolegliwościmi gastrycznymi na podłożu nerwicowym. Możesz też poleczyć się na kregosłup.
      Masz małe dziecko, to je dźwigasz ...
      Na sprawę idź z zaświadczeniami od lekarzy.
      Powinnaś dostać alimenty na siebie.
      W najgorszym wypadku jakieś grosze: 200-400 zł.
      Powodzenia.
      • magdal-ena83 Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 20.06.11, 10:57
        Otóż moj facet mnie nie utrzymuje budzetu nie mammy wspolnego wszystkie wydatki dzielimy po polowie, koszty mieszkania itp....nie cche byc utrzymanką swojego faceta...

        Otóż nie wiem czy ma to wieksze znaczenie ale lecze sie poradni zdrowia psychicznego i biorę leki od dwoch lat odkad sie dowiedzialam ze mąż ma inną itd...
        • sonia_30 Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 20.06.11, 11:17
          2 lata temu dowiedziałaś się że mąż ma inną i zdecydowałaś się na dziecko? Jeśli syn ma 9 m-cy, to było wiadomo.. No chyba że ma 1,5 roku jak piszesz w innym wątku, to rzeczywiście... I ta ciąża i leki... jakoś mi się nie sklejają te wszystkie informacje..
        • tricolour Coś kręcisz... 20.06.11, 12:15
          .... bo najpierw podajesz kwoty jakbyś sama była, a teraz "wszystkie wydatki dzielimy po polowie". Czyli co? Mieszkanie nagle staniało do 400zł zamiast 800zł!

          I jeśli wszystko dzielicie po połowie, to właśnie macie wspólny budżet. Proszę wykombinować sensowniejszą historyjkę, bo ta już się nudzi.
          • hilusrenalis Re: Coś kręcisz... 20.06.11, 14:22
            z ciekawości - jak można dostać płatny urlop wychowawczy?
            • magdal-ena83 Normalnie mozna dostac 20.06.11, 14:38
              wyrok rozwodowy plus zaswiadczenie z urz skarbowego za 2009rok plus zaswiadczenie z zusu
            • sonia_30 Re: Coś kręcisz... 20.06.11, 14:39
              Jak spełnia kryteria, m.in dochodowe, w okresie korzystania z urlopu wychowawczego może mieć zasiłek rodzinny i dodatek do zasiłku z tytułu opieki nad dzieckiem.
              • magdal-ena83 Re: Coś kręcisz... 20.06.11, 14:46
                Dochód z urz skarb. jest liczony jako utracony jesli osoba ma wyrok rozwodowy,
                • anka262 Re: Coś kręcisz... 20.06.11, 15:05
                  w ciąży brałaś leki antydepresyjne ?
                  z tej depresji zapomniałaś ile syn ma lat ?
                  jesli faktycznie zostaje Ci 180 zł na miesiąc na was dwoje, to raczej koszt pampersów i chusteczek nawilżanych, ciekawe zatem z czego opłacasz internet.

                  No i mieszkanie luksusowe, skoro 1600 płacice za wynajem wink ( Ty 800 jak pisałaś, a że po połowie to on też 800 )


                  Że im się chce , no ;P


                  nie wystarczy pokochać...trzeba jeszcze umieć
                  wziąć tę miłość na ręce i przenieść ją przez całe życie!
        • mayenna Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 20.06.11, 18:53
          Sąd wasz podział nie zainteresuje. Mieszkacie razem i jesteście w konkubinacie. On powinien Ci pomagać a nie były mąż.Analogicznie Ty powinnaś mu pomagać w trudnych sytuacjach.Poza tym jak były mąż będzie złośliwy i doniesie do MOPS-u ze masz wspólne gospodarstwo domowe z innym panem to możesz mieć problemy. Myślę, ze nie wpomniałas o tym starając się o zasiłki.
        • malgolkab Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 21.06.11, 09:51
          magdal-ena83 napisała:

          > Otóż moj facet mnie nie utrzymuje budzetu nie mammy wspolnego wszystkie wydatki
          > dzielimy po polowie, koszty mieszkania itp....nie cche byc utrzymanką swojego
          > faceta...
          nie bardzo rozumiem - nie chcesz kasy od obecnego partnera, wolisz od ex??
          poza tym wyciąganie zasiłków i dodatków w momencie życia w stałym związku jest nieuczciwe.
          • mayenna Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 21.06.11, 10:47
            Oj, Malgolkab wszak dziewczynie honor nie pozwala być utrzymanką aktualnego partnera. Czepiamy się jak to zołzowate baby z forumsmile
            Jest jednak szansa, ze sąd się wypowie i dziewczyna usłyszy dobitną ocenę takiej postawy.I nie martwiłabym się w takiej sytuacji czy jestem zaradna czy nie.
            Ale nadal jestem ciekawa efektu sprawy.
            • zmeczona100 Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 21.06.11, 12:15
              No ba! Za to honor w jej sytuacji występować o alimenty na siebie.
              No po prostu nie wierzę, że są takie baby!
              • malgolkab Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 21.06.11, 12:55
                zdziwiłabyś się jakie osoby chodzą po zasiłki i dodatki - wystarczy dobrze pokombinować, np. pracować na czarno, ukrywać dochody, żyć bez ślubu, pracować "charytatywnie" u brata, szwagra itd.... co dla mnie najgorsze - ci ludzie w ogóle nie czują się z tym źle, im się po prostu należy
    • burza4 Re: czy ktoras z was ma alimenty na siebie od ex 20.06.11, 20:10
      Po co w ogóle ruszać z motyką na słońce i walczyć o alimenty na siebie przy nikłych szansach?
      Znacznie prościej wywalczyć godziwe alimenty na dziecko, 600 zł przy dochodach 5 tysięcy to kwota adekwatna do kosztów bieżących, ale jeśli pójdziesz do pracy, to opieka będzie cię kosztowała znacznie więcej niż te marne 200 zł o które chcesz walczyć na siebie. Połowa kasy na opiekunkę wyniesie więcej.
    • magdal-ena83 dla mnie to temat zamkniety 22.06.11, 19:51
      zastanawia mnie tylko fakt, czemu sedzina chciala na rozprawie rozwodowe
      j dac mi alimenty na mnie skoro juz wtedy ex wspomnial, ze od paru tyg mam kogos z kim sie spotykam a mimo to sędzia zapytala jakich alimentow chce na siebie.... to ze zyje w zwiazku z innym partnerem to nie znaczy ze musi na mnie łożyć kase, jestem na prawie wiec z niego korzystam... pozdrawiam i dla mnie to temat zamkniety, bo ja nie szukalam prawienia mi morałów ale normalnej rady. A napisze wiecej bylam u adw. bedzie prowadzil moją sprawe o alimenty od bylego meża, bo jak stwierdzil ze to ze korzystam z pomocy spolecznej to ze zyje w innym zwiazku to nie znaczy wcale ze o alimenty mam sie nie starać, bo rownie dobrze moge w sadzie powiedziec ze zyje sama i co wtedy??? A byly maż na oczy nie widzial mojego partnera wiec....
      • tricolour Owszem, owszem... 22.06.11, 20:32
        ... możesz powiedzieć, że nie masz faceta i robić sobie z gęby cholewę na wiele sposobów.

        Szkoda tylko, że dzieciak będzie miał załganą matkę.
        • magdal-ena83 Re: Owszem, owszem... 22.06.11, 20:47
          po paru moich postach mnie oceniasz ???? za kogos sie uważasz.....
          • i.rys Re: Owszem, owszem... 23.06.11, 00:23
            Przypomniało mi się: "Kto jest bez winy... niech pierwszy rzuci kamieniem".
            I Tri - rzuca... może jest wykładowcą etyki i żyje zgodnie z zasadami, które małym ludziom zdarza się łamać.
            Nie przejmuj się - łatwo innym oceniać negatywnie... to często wynika z własnych doświadczeń i często z własnych czynów...

            Mam znajomą która dostała w ramach zabezpieczenia po 2 tys. na każdą z córek w wieku: 5 i 2 lat oraz na siebie tysiąc. Wiele zależy od wysokości dochodu jaki były ujawnia.

            Szczerze - to nie mam pojęcia jak można funkcjonować za takie pieniądze, o których wspomniałaś, w Twojej sytuacji i mając chore dziecko...
            W sumie powinniście mieć zapewnione min. socjalne
            Info: www.ipiss.com.pl/www_ms_2010_12.pdf

            Jednak w Twoim przypadku dodakowym kosztem jest wynajem mieszkania - którego min. nie uwzględnia.
            Bądź dzielna smile
            • mayenna Re: Owszem, owszem... 23.06.11, 19:02
              Ten cytat z Pisma Świętego ma trochę inny wydźwięk. tak się składa, że nie zabrania on oceny moralnej czynów innych osób. W paru miejscach PS nawet nakazuje mówić bliźniemu ze źle on robi, by mu w ten sposób pomóc. Ale o tym to już mało kto pamięta.

              Sąd podejmie decyzję i na pewno zastanowi się nad wszystkim. Ja tu widzę tylko jeden problem: sad nie dostanie pełnej informacji o sytuacji autorki wątku.Jeśli ukryje konkubenta, co jest istotnym elementem przy podejmowaniu przez sad decyzji w tej sprawie i otrzyma alimenty na siebie to będzie to budziło moje wątpliwości czy ten sąd słusznie rozstrzygnął. W moim odczuciu uczciwie było by powiedzieć tak jak nam: mieszkam, ale nie chce być jego utrzymanką a były mąż może płacić bo go stać.Po tak przedstawionej sprawie nie było by wątpliwości ze alimenty wysadziła uczciwie.
              Tylko, że Autorka wie, iz osoba konkubenta obniża jej szanse na alimenty i podobnie jak nam, nie wspomni o tym w sądzie.
      • plujeczka Re: dla mnie to temat zamkniety 22.06.11, 20:49
        posłuchaj jesli przepis dopuszcza otrzymanie alimentów w takim przypdku jak tówj to po prostu wystap o alimenty do sądu, ludzie zforum nie sa sądem i nie maja prawa Ciebie ocenić, twojasytuacje materialna bedzie oceniac sąd itego sie trzymaj,To ,ze masz partnera nie jest żadnym dowodem na to ,ze on musi ciebie utrzymywac i twoje dziecko a co bedzie jesli sie rozstaniecie? nie słuchaj nikogo tylkoidxdo prawnika i rób tak jak Ci kaze, jesli bedzie rozsadny i wywazonby to wywalczy dla Ciebie alimenty czego ci zyczę. Wkocu tak orzeczony rozwód do czgos zobowiazuje . to twoje zycie i twoje codzienne starania aby miec nacheb i nacos do chleba, tej walki o utrzym,anie sie na powierzchni ziemi wraz z dzieckiem nikt za Ciebie nie przezyje. Czasami mam wrażenie ,ze wielu jest na forum zazdrosników ale nie maja czego zazdrosci bo chleb okraszonyłazmi naprawde niesmakuje. Walcz dziewczyni i nie patrz na nic, wielu facetów nie ma skrupułów w walce z ex zonami i za nic maja dzieci itp,sprawydlaczego ty miałabys mnie cwyrzuty sumienia,daj sobie spokój i rób tak jak kaze ciprawni, oni dobrze wiedzącotrzeba mówić w sądzie i jakie przedstawić dokumenty , trzymam kciuki i powodzenia. sama spłacam potęzne długi po exie ,wiec wiem jak jest ciezko i jak ex gnebi mnie ekonomicznie sam zyjac w luksusie z kochanką i uwierz ,ze nie ma facet żadnych skrupułów.
        • olowas1 Re: dla mnie to temat zamkniety 23.06.11, 20:46
          plujeczko,
          niegodziwe to, co radzisz. I jeszcze zasłanianie się "wieloma ojcami"... Co to m do rzeczy? Autorka wątku jest roszczeniową zawodową wyłudzaczką żyjącą na koszt społeczeństwa, skrajnie zdemoralizowaną i załganą. Jak można wspierać ją w tej postawie? Dlaczego jej się niby cokolwiek należy? Jeśli mnie na coś nie stać, pracuję ciężej albo mądrzej, albo wyprzedaję majątek, albo z czegoś rezygnuję. NIe lecę po kasę do państwa albo do byłej - nawet jeśli ją stać, co mi do tego? Ja życzę sądowi mądrości, a polskim dzieciom dużo zdrowia i jak najmniej takich matek, na które wszyscy ciężko pracujemy. sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja