kalpa
24.06.11, 18:47
Ex zarabia bardzo nieregularnie- wypłaty dostaje raz na jakiś czas. Wtedy ustalamy ile potrzebuje i na co. Na razie sie sprawdza, ale nadchodzi nasza sprawa rozwodowa, trzeba podac kwote alimentów- i tu zagwozdka. No bo takowa nie istnieje, zawsze sie jakoś dogadujemy...
nie bardzo wiem, co zrobić- jaki sens ma podac kwote, która nie wpłynie? Ufam mu, wiem, ze jak ma to da. Czy sad bierze takie ustalenia pod uwage?