czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow?

24.06.11, 18:47
Ex zarabia bardzo nieregularnie- wypłaty dostaje raz na jakiś czas. Wtedy ustalamy ile potrzebuje i na co. Na razie sie sprawdza, ale nadchodzi nasza sprawa rozwodowa, trzeba podac kwote alimentów- i tu zagwozdka. No bo takowa nie istnieje, zawsze sie jakoś dogadujemy...
nie bardzo wiem, co zrobić- jaki sens ma podac kwote, która nie wpłynie? Ufam mu, wiem, ze jak ma to da. Czy sad bierze takie ustalenia pod uwage?
    • argentusa Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 24.06.11, 19:33
      Kalpa,
      a co szkodzi podać na sprawie sądowi jakąś kwotę (z grubsza średnia na ileś tam miesięcy) i już? Przecież sama wiesz, że skoro ma to nie robi problemów i wpłaca określone kwoty? I że dotad uczciwie? Przecież skoro jestescie dogadani, to nie będzies go ścigać, że nie wpłaca co miesiac a np. za 6 miesięcy z dołu reguluje, jak ma środki?
      DLa mnie to jakis sztuczny problem.
    • altz Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 24.06.11, 20:59
      Dogadajcie się na jakąś uśrednioną kwotę i podajcie taką. Mąż bardzo dużo ryzykuje, ale skoro lubi zabawy z grzechotnikiem, to już jego sprawa. wink
      • mola1971 Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 24.06.11, 21:09
        Mąż ryzykuje nie chcąc określić wysokości alimentów? A czym on ryzykuje?
        Jeśli ktoś tu ryzykuje to Kalpa bo w razie gdyby jej mężowi nagle się odwidziało płacenie to zostanie bez grosza od niego.
        • kalpa Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 09:18
          Wiesz, jakby przestał dawać, to wtedy fakt, miałabym zagwozdkę itp. Tyle, że skoro ustalimy, że daje np...., to z jego konta będą mu co miesiąc ściągać- a jak nie będzie miał, lub w danym momencie będzie potrzebował kasę na coś tam? On czasem musi założyć gotówkę... nie jestem harpią, staram sie ugodowo załatwiać sprawy, wiec on tez stara się grac fair. Pytałam po prostu, czy ktos miał cos takiego i tyle.
          • kajda28 Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 10:00
            Tyle, że sk
            > oro ustalimy, że daje np...., to z jego konta będą mu co miesiąc ściągać- a jak
            > nie będzie miał, lub w danym momencie będzie potrzebował kasę na coś tam?

            Dopóki nie załozysz sprawy u komornika nikt mu z konta nie będzie ściągał, i prawdę mówiąc nikogo nie będzie interesować ile i czy w ogóle on daje Ci alimenty.
            Pogadaj z nim powiedz że jakaś kwota musi być ustalona i razem ustalcie jaka.
            • maheda Dokładnie - nikogo to nie interesuje 25.06.11, 10:24
              tak długo, jak długo osoba, która nie dostaje alimentów, nie złoży skargi do sądu.
        • altz Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 20:07
          mola1971 napisała:
          > A czym on ryzykuje? Jeśli ktoś tu ryzykuje to Kalpa bo w razie gdyby jej mężowi nagle się
          > odwidział o płacenie to zostanie bez grosza od niego.
          Ryzykuje, że była partnerka zacznie działać nieracjonalnie choćby pod wpływem hormonów i rozwali mu firmę w kilka miesięcy blokując wszystko.
          Chyba że faktycznie, jakoś się przed tym zabezpieczył i firma jest na kogoś innego, jak i cały majątek. Normalnych kobiet w tych czasach jest niewiele.
          • argentusa Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 20:10
            ALtz, jak pragnę zdrowia, odpuść sobie wyrażanie opinii o kobietach. Przy czym mam wątpliwość czy zakres "normalności kobiet" mój i Twój się pokrywają.
            A Twoja kobieta to jaka jest? Idealna? Podejrzewam, że takich to w ogóle nie ma wink
            • altz Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 22:02
              > mam wątpliwość czy zakres "normalności kobiet" mój i Twój się pokrywają.
              Ja nie gadam od czapy, znam takie sytuacje, gdy kobiety uniemożliwiły facetom normalne funkcjonowanie na rynku pracy i zabiły kurę znoszącą złote jajka pogarszając bardzo standard życia dzieciom. Nie jest to rzadkość, niestety. Załatwienie kogoś na cacy, to moment, komornik zadziała w tydzień, a na sprawie sądowej trzeba zaproponować jakąś kwotę alimentów, sąd nie może odstąpić od tego, więc podstawa prawna do nękania jest.
              Często słyszę, że "mnie nie obchodzi, czy ojciec dzieci ma taką zasądzoną kwotę", a obchodzić powinno, bo mają wspólny interes i są rodziną, chociaż małżeństwem już nie są.
              Ja bym się nie zgodził na takie rozwiązanie, jak powyżej, bo po różnych akcjach ze strony byłej partnerki, nie ufam jej za grosz.
              Rozumiem, że tutaj jest inaczej i sądzę, że to jest wielka rzadkość.
              • mola1971 Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 22:19
                Na co byś się nie zgodził? Na ustalenie stałej kwoty alimentów? Przecież to jest obowiązek sądu i żadna Twoja zgoda do tego nie jest potrzebna. Sąd ma obowiązek zabezpieczyć interesy dzieci stałą kwotą alimentów co miesiąc.
                • altz Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 22:32
                  > Na co byś się nie zgodził?
                  Nie zgodziłbym się na płacenie nieregularne, chyba bym zszedł na zawał. smile
                  Wolałbym płacić mniej, ale regularnie.
                  • mola1971 Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 22:35
                    Nie ma nawet takiej możliwości by sąd wydał taki wyrok. A na co umawiają się między sobą byli małżonkowie to już tylko i wyłącznie ich sprawa jest.
              • argentusa Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 27.06.11, 12:28
                ooo zapewniam Cię, że rodziną z moim eks mężem NIE JESTEM. Moje dzieci - tak. Ja -nie.
          • mola1971 Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 25.06.11, 20:30
            Jaką firmę? I w jaki sposób mu zablokuje? Nie mając w wyroku sądu wysokości alimentów? Na jakiej podstawie?

            A co do normalności kobiet to ja z całego serca Ci współczuję. Poważnie. Trochę lat już na tym świecie żyjesz i skoro zaledwie niewiele normalnych kobiet spotkałeś to znaczy, że albo straszny pechowiec z Ciebie, albo definicję normalności jakąś pokręconą masz.
    • ciociacesia umowcie sie na jakas kwote 25.06.11, 20:34
      wylicz jakas srednia czy cos i uzgodnijcie ze bedzie jak bylo a kwota niech sobie bedzie dla swietego spokoju. w razie gdyby mu sie odwidzialo placic to bedziesz miala niewielki ale zawsze argument w reku. polecam bo ja tak nie zrobilam i sie panu odwidzialo
    • dydaki Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 27.06.11, 11:25
      kalpa napisała:

      >, trzeba podac kwote alimentów- i tu zagwozdka. No bo takowa nie istni
      > eje, zawsze sie jakoś dogadujemy...


      nie bardzo rozumiem z czym masz problem.
      na co się dogadujecie?
      nie potrafisz policzyć wydatków poniesionych np przez ostatnie pół roku na dziecko i podzielić by dostać średnio-miesięczną kwotę potrzebną na zaspokojenie potrzeb dziecka?
      nie wiesz ile bierzesz od exa, nie wiesz ile wydajesz?


      > nie bardzo wiem, co zrobić- jaki sens ma podac kwote, która nie wpłynie? Ufam m
      > u, wiem, ze jak ma to da.

      otrząśnij się kobieto, jak na razie wyglądasz na współuzależnioną - dbasz i walczysz o zabezpieczenie tyłka twojego exa, żeby przypadkiem ktoś go nie zmuszał do regularnego płącenia - a o dziecku w tym wątku nawet słowem nie wspomniałaś....czy ono też powinno jeść nieregularnie i w sądzie będziesz forsować by zapisać żywienie dziecka co dwa miesiące wtedy jak tatus da?
      sama na siebie kręcisz bić,
      czy jesteś jedną z tych kobiet, które gotowe są sponsorować exa wychowując go na roszczeniowego lenia kosztem dzieci i tego, że całe ich dzieciństwo to będzie klepanie biedy byle tylko tatuś miał wygodnie i mamusi ego się karmiło jaka to ona dobra dla tatusia?

      >Czy sad bierze takie ustalenia pod uwage?

      Sąd dba o interes dzieci. W przeciwieństwie do niektórych rodziców.
      Więc sąd obowiązkowo zasądza alimenty na rzecz dzieci w wyroku, na ogół niewysokie, lub-jeśli rodzice są zgodni-to takie jak ustalili między sobą. Na tym konczy się rola sądu i cała reszta spoczywa na opiekunach dzieci. Więc nawet jeśli w wyroku są zapisane alimenty to jeśli ex ci nie będzie płacił to nikt nic z niego nie ściągnie, chyba, że ty sama pójdziesz z pozwem do komornika i założysz sprawę o ściąganie. Jak na razie widać, że będziesz wolała się sama zadłużać by dziecku dać jeść niż byś miała naruszyć wygodę exa. Twoja sprawa.
      Jedynie ostrzegam, że jeśli już go sobie tak przyzwyczaiłaś że płaci kiedy chce a nie jest to jego wydatek comiesięczny wpisany w budżet- to facet prawdopodobnie niedługo oleje płacenie alimentów. A wtedy zapis sądowy będzie chronił twój tyłek przed bankructwem, bo taką kwotę będziesz mogła dochodzić przez komornika jaką będziesz mieś wpisaną wyroku. Mam nadzieję , że jesteś tego świadoma.

    • matematys Re: czy ktos z Was NIE USTALAŁ alimentow? 27.06.11, 21:55
      Alimenty niestety muszą być ustalone. Ale jeżeli sobie ufacie i się dogadujecie, to przecież nie powinno być kłopotu. Możecie ustalić na średnim poziomie. Raz da mniej, niż zapisane w kwitach, raz więcej. Wyjdzie w miarę zgodnie z planem. A dopóki nie zaczniecie się kłócić i nie pójdziecie do komornika, to nikt Was nie będzie sprawdzał.
    • rarely zapytaj ile może dawć 29.06.11, 17:14
      i regularnie co miesiąc jezeli bedziesz uważała że kwota jest ok. to taka wpiszcie w pozew nikt wtedy nie powinien miec zalu do nikogo chociaż z czasem różnie bywa smile chyba inaczej sie nie da
      • to.ja.kas Re: zapytaj ile może dawć 01.07.11, 14:16
        Podobną sytuację ma mój obecny partner. Ma już dorosłego syna, ale jeszcze uczącego się.
        Alimentów sądownie nie ustalano. Z mama dziecka ma układ taki jak Ty Kalpa..jest potrzeba, jest ustalenie ile , jest kasa.
        Nie było musu ustalania alimentów na sprawie rozwodowej.
        • mola1971 Re: zapytaj ile może dawć 01.07.11, 15:45
          Kaś, nie było musu bo dzieć dorosły a dorosły dzieć sam ewentualnie pozywa rodziców a alimenty. W przypadku dorosłych dzieci nie ma obowiązku ustalania na sprawie sądowej alimentów, podobnie nie trzeba pisać planu wychowawczego.
          Kalpy dziecko chyba dorosłe jeszcze nie jest, więc sąd musi ustalić wysokość alimentów.
          • to.ja.kas Re: zapytaj ile może dawć 01.07.11, 15:57
            A możliwe. Jak pisałam nie znam się. Jesteś pewna, że jest mus? Jeśli tak to najlepiej usrednić i szlus.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja