Dodaj do ulubionych

Sprawa o ustalenie ojcostwa

27.06.11, 23:39
Dzisiaj byłam na sprawie o ustalenie ojcostwa i o alimenty. Ojciec mojego dziecka wstał i oświadczył w sądzie, że nie zamierza się kontaktować z dzieckiem, gdyż spotkania ze mną są dla niego straszliwą traumą. No i ma nadzieję, że się z kimś zwiążę i dziecko będzie miało ojca. Sędzina bardzo mu współczuła i zasądziła 200zł alimentów.
Czuję się jakby ze mnie zakpiono. Mężczyzna nic nie musi, wystarczy, że rzuci ochłap w postaci groszowych alimentów i może mieć swoje dziecko w d.pie.
Obserwuj wątek
    • dydaki Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 00:08
      trzeba było powiedziec, ze dla ciebie spotkania z nim to rowniez straszna trauma wiec po urlopie macierzynskim przyweziesz mu dziecko do domu, dasz 200zł i niech sobie jakos radzi. moze nawet dziecku znaleźć nową mamusię.
    • tricolour Nie chciałaś wyższych alimentów? 28.06.11, 00:20
      Bo jak to było podczas sprawy? Sędzina zaproponowała 200zł i Ty się zgodziłaś? A może jednak się nie godziłaś, ale też nie protestowałaś, że takie niskie (wręcz zerowe) te alimenty? Miałaś wyliczenie bieżących potrzeb dziecka?
    • plujeczka Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 09:17
      mojej koleżanki z pracy córka była w identycznej sytuacji, poznała chłopaka i chodzi ze sobą przez całe studia w momenicie kiedy dziewczyna zaszła w ciazę faceta wcięło, 1,5 roku czekła n 1 rozprawę .Chłopak na rozprawie ( dziecko juz było na świecie) powiedzial ,ze nie chce sie przyzwyczajać do dziecka i nawet nie chce się z nim spotykac ani tym bardziej trzymać w ręku własnego dziecka.
      Sedzia była zszokowana, zasądziła 600 zł alimentów =dzisiaj dziecko ma 2 lata, ojca nigdy nie widziało i nie zna.Dziewczyna wyszła za maż , urodziła 2 miesiace temu 2 dziecko.
      Współczuję ale niestety nic nie poradzisz tylko przeraza mnie ta kwota 200 zł to chyba za mało na pampersy ale ja nie bardzo się w tym temacie orientuję poniewazmam dorosłe dziecko.Coż odczekaj troche chyba rok i złóż o podwyższenie aleimentów ale zbieraj faktury na wszystkie rzeczy jakie kupujesz dziecku, faktury nie paragony bo inaczej znów niczego nie udowodnisz w sądzie.Trzymaj się =trafiłaś na dupka, który chciał pobzykać a nie rozmnażać się a swoją drogą dziewczyny do licha dlaczego nie stosuje antykoncepcji, wszka to w tych czasach nie problem , co się z wami dzieje za mocih czasów to był temat tabu ale taraz????
      • madame_c Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 09:44
        Alimenty ustala się uwzględniając zarówno potrzeby dziecka, jak i realne możliwości ojca.
        jeżeli np. ojciec dziecka założycielki to 20-letni nauczyciel-stażysta, to niby jakie te alimenty mają być?
        Po drugie, nazywanie "dupkiem" mężczyzny, który zwyczajnie nie chciał mieć dziecka, nie teraz, nie z tą kobietą - to nadużycie. A tak właśnie jest, skoro sam dziecka nie uznał.
        Oczywiście, mógł być lekkomyślny i współżyć bez zabezpieczeń - a co, jeżeli pewien był, bo np. wielokrotnie o to pytał, że jego partnerka bierze pigułki?
            • ciociacesia taa po fakcie to zaden z nich nie chcial dziecka 29.06.11, 11:41
              a panienka z ktora mieszkal rok dwa czy trzy i obiecywal zlote gory okazuje sie byc tylko laska do bzykania.
              nastepnym razem deklaracji 'chce miec z toba dziecko, wezmy slub' bede sie domagac na pismie. ja od osob roznych dowiaduje sie ze upilam ojca mojego dziecka i zgwalcilam i w dziecko wrobilam. teraz po fakcie wiem ze nainoscia byla wiara w jego zapewnienia o dozgonnej milosci i deklracje cjheci posiadania dziecka ale nie mam obowiazku poddawania w watpliwosc wszystkiego co slysze od partnera z ktorym mieszkam czyz nie?
              • dydaki Re: taa po fakcie to zaden z nich nie chcial dzie 29.06.11, 11:47
                dlatego zdrowiej jest się rozmnażać w formalnym związku. dlatego sporo menów nie chce ślubu, bo jak zapłodnią to mogą zwiać, okupić się groszami alimentów i kolegom gadać że dziewczyna ich wrobiła bo chciała złapać na dziecko. jest na taki styl przyzwolenie społeczne i to wśród mężczyzn i kobiet.
                (zawsze też po ujawnieniu ciąży można profilaktycznie zrobić panu awanturę "jak śmiełes mi to zrobić! ty taki śmaki owaki!" tongue_out , zeby nie myslał że dla każdej kobiety ta ciąża to taki miód)
                • ciociacesia wiesz dla mnie slub jakos nie byl 29.06.11, 12:00
                  synonimem normalnego zwiazku nigdy. nasz zwiazek wydawal mi sie calkiem normalny do czasu az okazalo sie ze go juz nie ma bo druga polowa zwiazku weszla se w nowy zwiazek. co do slubu mial byc na wiosne, w lutym okazalo sie ze jestem w ciazy i z przyczyn technicznych uroczystosc odlozylismy jak sie potem okazalo na wielkie nigdy
                  • dydaki Re: wiesz dla mnie slub jakos nie byl 29.06.11, 12:36
                    ja też od ślubu się dlugo odżegnywałam. Ale z obserwacji życia to widzę, że dla wielu facetów decyzja o ślubie jest dopiero wyborem tej a nie innej partnerki na zakładanie rodziny.
                    dopóki jest to tylko wspólne mieszkanie z "dziewczyną" to nie traktują tego jako zobowiązania na dłużej i bardzo lekko odchodzą. głupie- ale zakodowane głęboko w mentalności społeczeństwa.


                    w każdym razie fajnie że masz dziecię smile (partnera do rzeczy przygruchasz sobie później a instynkty macierzyńskie w międzyczasie się zaspokoją i dziecię się odchowa wink )
                    • ciociacesia :) 29.06.11, 14:50
                      moje instyknty jednym dzieckiem nie zaspokoja sie obawiam sie. no ale ja to ciezki przypadek, sie mi cos robi z glowa na widok niemowlat smile
                      i to nie tak ze sie odzegnywalam - slub byl zaplanowany, jakos ta ciaza wyskoczyla w miedzyczasie, sie nawet ucieszylismy, ale okazalo sie ze stan odmienny ciezko znosze i szkoda bylo nam impreze sobie psuc. nie mowiac o tym ze polityka prorodzinna nie zacheca do brania slubu gdy sytuacja materialna jest srednia a dziecko na pokladzie
      • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 09:53
        Plujeczko, właśnie antykoncepcja zawiodła, w dodatku długie lata miałam problemy zdrowotne i byłam pewna, że nie mogę mieć dzieci. W pewnym sensie dziecko jest dla mnie niemal cudem.
        Niemniej wkurza mnie, że mężczyzna nie ponosi żadnej odpowiedzialności, w końcu sama sobie tego dziecka nie zrobiłam. I krzywda dziecka mnie wkurza.
        A tłumaczenia o traumie związanej ze spotykaniem się ze mną są wyjątkowo absurdalne, bo mamy starsze dziecko z którym się regularnie spotyka i na które płaci równie groszowe alimenty.


        • altz Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 09:56
          > A tłumaczenia o traumie związanej ze spotykaniem się ze mną są wyjątkowo absur
          > dalne, bo mamy starsze dziecko z którym się regularnie spotyka i na które płaci
          > równie groszowe alimenty.
          To ja już gościa nie rozumiem zupełnie. Jednym słowem, to leser.
          A jeszcze ma jakieś alimenty i ile razem?
        • madame_c Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 11:11
          "Plujeczko, właśnie antykoncepcja zawiodła, w dodatku długie lata miałam proble
          > my zdrowotne i byłam pewna, że nie mogę mieć dzieci. W pewnym sensie dziecko je
          > st dla mnie niemal cudem."

          "A tłumaczenia o traumie związanej ze spotykaniem się ze mną są wyjątkowo absur
          > dalne, bo mamy starsze dziecko z którym się regularnie spotyka i na które płaci
          > równie groszowe alimenty. "

          ???
          zdecydowalaś się na drugie dziecko z facetem, który:
          1. jest totalnie niezaradny życiowo (albo skąpy i krętacz)
          2. nie jest Twoim mężem (bo wtedy nie trzeba ustalać ojcostwa)
          ORAZ:
          spodziewałaś, się, że skoro alimenty na pierwsze dziecko są groszowe, to na drugie będą inne?
          smile
          pozdr.
          A.
            • madame_c Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 18:37
              Dooga Madame_C, Ty zdecydowałaś się na dziecko z pasożytem, który w ogóle na ro
              > dzinę nie łoży, więc przyganiał kocioł garnkowi.

              smile
              każdy czyta to, co chce przeczytać.
              Otóż - ja napisałam tylko to, że nie płaci rachunków - bo uważa, ze to moja sprawa.
              Natomiast potrzeby syna - finansowe i emocjonalne - zaspokaja, poświęca mu dużo czasu, nie musiałam go ciągać po sądach, by zechciał dziecko uznać - zrobił to sam dwa tygodnie po jego urodzeniu.
              Zaraz ktoś napisze, że skoro tak, to mój post jest "dziwny" bo facet idealny, ale ja i tak dziwić się nie przestanę, jak można rodzic dzieci facetom, którzy tego zwyczajnie NIE CHCĄ i w dodatku są ubodzy...
              mogę?
              wink



        • plujeczka Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 13:52
          [b]i znowu napisze ,że znam przypadek Pani adwookat , która byla pewna ,ze z przyczyn zdrowotnych nie bedzie miala dzieci i co? dzisiaj jest w 9 miesiacu ciazy, ma 38 lat.Natura bywa przekorna i żaden lekarz tak naprawde nie powinien muwóć ,że kobieta b nie bedzie miala dzieci no chyba ,że usuna macicę i "całą resztę".
          ZAle czegoś nie rozumiem dalej 1 dziecko to tez jest dzecko tego "dupka"? i co tak nagle się facetowi odwidziało?- cholera nie pytam z ciekawości ale szukam oprócz głupoty przyczyny takiego zachowania faceta, to student? co u licha?
        • rarely sama nie ale 30.06.11, 18:28
          Niemniej wkurza mnie, że mężczyzna nie ponosi żadnej odpowiedzialności, w koń
          > cu sama sobie tego dziecka nie zrobiłam

          jak kobieta nie chce dziecka to go nie bedzie miala i nie urodzi nie pomoga zadne ustawy ani kary a jak chce to bedzie miala koniec kropka jak wlacza sie instynkt to nie ma zmiluj bedzie próbowała szukała jezeli nie z tym to tamtym a po 30 to juz jest jazda po bandzie nie wazne czy bedzie slub czy nie czy on ma zone czy nie wazne jescze czasem żeby był w stanie płacic alimenty i podobał sie a wtedy jest bobasek skarbek zabaweczka taka tylko mamusi zreszta mezczyzni tez maja ten instynkt i dziala podobnie

          a jak juz jest to jest wieszanie psów obrazanie i zrzucanie odpowiedzialnosci i wylewanie żali i złości przerzucanie sie kto komu zrobił jakby to potem miało znaczenie

          generalnie instynkt prokreacji jest najbardziej pierwotnym i podstawowym instynktem jaki wystepuje i jak sie włączy to nie ma na niego mądrych i jest nie do opanowania intelektem ani nie do zatrzymania

          zreszta gdyby tak nie było to bysmy tu nie siedzieli i nie pisali bo by nas nie było trzeba sie z tym pogodzic uswiadomic i zaakceptowac a wtedy jest łatwiej

          a co do ocen ze nie chce sie angazowac w ojcostwo coż finansowo bedzie musial nie ma wyjscia albo pojdzie siedziec a kwestia kontaktow cięzko wyobrazic mi sobie wrogo nastawiona matke i jednoczesnie dobre konrtakty z malym dzieckiem to trudne do wykonania chyba nawet niemozliwe a tak swoja droga

          generalnie sprawa jest prosta jezeli dwie strony chca to sie dogadają... chcesz zeby dziecko mialo ojca miej dobre kontakty z nim (ojcem) chcesz widywac dziecko musisz miec dobre kontakty z jego matka jezeli to nie jest mozliwe no to cięzka sprawa...

          na tym forum było juz wiele historii słynny MICHSZYB gdzie dokladnie bylo pokazane uprzedmiotowienie dzieca przez oboje rodziców agresja i brak szacunku z dwóch stron i brak jakiejkolwiek woli do czegokolwiek tam było tylko samo " na złość tacie zesram się w gacie" czy dzieci były szcześliwe z tych kontaktów watpie w/g mnie lepiej żeby ich nie było niz miałby byc taki
    • skwargosia Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 09:49
      niestety tak działają w tym kraju sędziowie celowo piszę sędziowie nie sądy bo to przecież konkretni ludzie wydają decyzje. sędziowie często są po stronie ojców bez względu na wszystko. masz rację niestety , że facet nic nie musi za to kobieta zawsze. I zawsze ma się pretensje jak z dzieckiem jest coś nie tak. Życzę Ci Mamameg samych dużo radości w codziennym życiu i satysfakcji ze swojego dzieciaczka. no i także tego , żeby ojciec Twojego dziecka nie pojawiał się w jego życiu i nie mieszał.Bo tacy faceci potrafią pojawić się po latach i np. skrytykować Cię jako matkę zyskując często niestety przychylność pożal sie Boże sedziów.....pozdrawiam raz jeszcze M.
        • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 12:34
          Byliśmy małżeństwem, mamy z tego małżeństwa dziecko, rozwiedliśmy się, zgodziłam się na symboliczne alimenty, żeby tylko się z tym dzieckiem spotykał. Miałam wtedy lepszą sytuację finansową i mogłam sobie na to pozwolić.
          Po rozwodzie mieliśmy chwilę słabości, trafiliśmy do łóżka(seks to jedyne co nam w małżeństwie wychodziło), zawiodło zabezpieczenie i mamy drugie dziecko, którego nie chciał uznać. Nie pomagał w ciąży, nie pomógł w połogu, nie pomógł przez cały rok, a przecież nawet jeśli miał jakieś wątpliwości co do ojcostwa, to co do starszego miał pewność-mógł chociaż przy nim pomóc.
          W dodatku ciągle jęczał, że ma taką rozpaczliwą sytuację finansową a na rozprawie wyszło, że jego pensja się niemal podwoiła od czasów naszego małżeństwa.
          • dydaki Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 12:52
            Dziewczyno. Ogarnij się. Przestań "kupować" czas dla dziecka za biedę materialną. Czego oczekujesz od faceta którego przyzwyczaiłaś, że może płacić grosze w zamian za to że się z dzieckiem zobaczy?
            Na twoim miejscu bym złożyła pozew o podwyższenie alimentów do kwoty realnej potrzebnej dla starszego dziecka, i za kilka miesięcy o realne alimenty dla młodszego. Ale weź się za to porządnie, zgromadz dokumetację, rachunki, notuj ilość spotkań ojca z dzieckiem czy odciąża cię od obowiązków.

            Bo jak na razie to TWOJE DECYZJE doprowadziły do tego, że facet nie daje uczciwej kasy na dzieci. Widzisz to? Wieszanie psów na exie nic ci nie da jeśli sama będziesz robić głupoty.
            • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 12:58
              Od dawna mam skompletowane rachunki dokumentujące koszty utrzymania starszego dziecka i właśnie piszę pozew o podwyższenie alimentów.
              A o tym, że ojciec nie udziela się w opiece i wychowaniu mówiłam na rozprawie i nic to nie dało.
              Jak płaci regularnie alimenty, to jest ojcem idealnym.
              • mozambique Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 14:32
                ja to sie nadziwic nei moge ze statystycznie na tym forum to antykoncepcja w stosowaniu głownie zawodzi a jej skutecznosc oscyluje w granicach błędu statystycznego

                moznaby pomyslec ze w POlsce nei ma w aptekach i sklepach srodków produkowanych pzrzez miedzynarodowe koncerny wg scislej receptury i pod scisla kontrolą tylko jakies samoróbki w starym kubku nad ogniskiem mieszane

                cuda czy co ?
                • niutka Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 19:19
                  Roznie w zyciu bywa... Moj juz ex maz nie wyrazil zgody, zebym stosowala tabletki antykoncepcyjne po pierwszej ciazy (nota bene oboje studenci). Glupia bylam, ze sie na to zgodzilam... Prezerwatywa zawiodla i na 5 roku studiow (czyli po 2 latach) pojawil sie drugi syn...
                  • dydaki Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 12:29
                    niutka napisała:

                    > Roznie w zyciu bywa... Moj juz ex maz nie wyrazil zgody, zebym stosowala tablet
                    > ki antykoncepcyjne po pierwszej ciazy (nota bene oboje studenci). Glupia bylam,
                    > ze sie na to zgodzilam... Prezerwatywa zawiodla i na 5 roku studiow (czyli po
                    > 2 latach) pojawil sie drugi syn...


                    ha, moja znajoma ma czworo dzieci, żadnego nie planowała za to mąż się rwał do "robienia" i chętnie by jeszcze więcej zmachał. w tajemnicy przed nim założyła spiralę. bo by mieli juz z dziesiątkę dzieciaków a ona by byla bezzębną utyraną kobieciną na zasiłku nigdy z kuchni nie wychodzącą. Po rozwodzie pan(zdrady,długi) wyparł się dzieci, ulubionym jego tekstem jest, że pewnie się żona kur...ła i dzieci na pewno nie są jego. wszystko po to, by alimentów nie płacić(płaci po 250zł na nastolatków...) i wszystko na jej głowie zostało.
                  • mozambique Re: mozna by pomyslec 29.06.11, 13:13
                    no wlasnie - ciekawe ile kobiet czyta ulotki do tych tabletek łacznie z ostrzezeniami dot. równoległego brania innych leków , np antybiotyków , osłon antybiotykowych, leków na probelmy żołądkowe itp

                    a potem wielkie zdziwienie ze tabletki nie działają !

                    Teorię ewolucji negują ci , którzy się na nią nie załapali !
              • tricolour Nawet nie wiem jak to napisać.. 28.06.11, 18:10
                ... bo robisz błąd na błedzie, a oskarżasz sąd, exa i bóg jeszcze wie kogo, tylko nie siebie samą.

                1. Godzisz się w sądzie na śmieszne 200zł więc dlaczego marudzisz na alimenty, na które się dobrowolnie zgodziłaś? No ja tego nie rozumiem, że dorosła osoba podejmuje decyzję, a zaraz potem psioczy na sąd, który klepnął co strona chciała. Miał Cię sąd gwałcić na wyższe alimenty? Namawiać, błagać?

                2. "A o tym, że ojciec nie udziela się w opiece i wychowaniu mówiłam na rozprawie i nic to nie dało" - oczywiście, że nic nie dało, bo sprawa była o co innego. To nie jest tak, że jak wpadniemy na rozprawę do sądu, to jeszcze ogórki kupimy i zjemy hamburgera podawanego przez protokolanta. Sprawa była konkretna: ojcostwo i alimenty na konkretne dziecko. Nie na inne dzieci, o których sąd nic nie wie.

                Mama! Weź się zorganizuj!
          • ekscytujacemaleliterki Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 20:53
            Chwila słabości drogo Cię teraz kosztuje.
            Zatem, skoro zbaraniałaś na sprawie, zgodziłaś się na takie alimenty to teraz idź do prawnika, niech Ci pomoże odkręcać. Albo sama pisz wniosek o podwyższenie.
            Acha, ja za taką wypowiedź : "mam nadzieję, że ex kogoś sobie znajdzie i dziecko będzie miało ojca" pozbawiłabym go praw rodzicielskich.
            I pamiętaj na przyszłość. Chwile Twojej słabości, osłabiają komfort życia Twoich dzieci.
    • plujeczka Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 15:39
      sama widzisz autorko postu jak naprawdę dziala przysłowie ,że .." człiwiek jest kowalem własnego losu"=czasu niecofniesz wiec nie ma co gdybac a dlaczego? po co? itp. Narazie ogarnij sytuację w ten sposób ,że faktycznie ystap o alimenty na starsze dziecko wieksze a pozniej po roku wystapisz o alimenty wieksze na malucha.
      Pytasz dlaczego dziecko jest tylko sprawa o kobiety ==no cóz nie wiem dlaczego? moze kobiety mają wiekszą cierpliwośc do wychowywania potomstwa, może sa bardziej odpowiedzialne od facetów i nie porzucaja dzieci na pastwę losu( oczywiscie poza nielicznymi wyjatkami ale te potwierdzają regułę)
      Na to pytanie nieznajdziesz odpowiedzi a żaden sąd nie zdyscyplinuje faceta i nie spowoduje ,że ten zapala nagłym uczuciem do dziecka( dzieci) jak w twoim wypadku.
      Najczęściej radość z macierzyństwa to tylko nasza radość, narazie ciesz sie z maluszka, odpocznij trochę po tych zenujacych przejściach i staraj się mimo wszystko wyciagać wnioski na przyszłość. raczej nie wierzę w powrót faceta nałono rodziny zreszta znów przytoczę powiedzenie .." nie wchodzi się 2 razy do tej samej rzeki" a ty to zrobiłaś, ja róznież kiedyś przed laty i tak to się własnie k ończy.
      Trzymaj się dziewczyno, nie załamuj rąk z czasem bedzie troszkę lepiej, jesli masz rodzinnę poproś o pomoc i troszkę opieki nad maluszkiem, będziesz miała trochę czasu dla siebie .Trzymam kciuki
    • zielona.wrona Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 17:16
      Sedzina mu wspolczula, bo go normalnie wrobials w dziecko. Cud powiadasz? No coz, jakos ten cud Ci sie podwojnie wydarzyl. Powinnas sie cieszyc z takiego szczescia. I o co jamrasz? Sytuacja wyjsciowa byla taka, ze na dziecko ze zwazku malzenskiego tata placil malo i niechetnie. I o cudzie, bums, super sex i znowu cud. Moze i dla Ciebie to jest cud, ale dla Twojego ex z cala pewnoscie nie. I co, ma chlopina podskakiwac z radosci? Powiedzial Ci, ze nie chce miec z tym dzieckiem nic wspolnego. Moze on po prostu w cuda nie wierzy?? Pytalas sie go, czy jest gotowy na cuda?
      Zielona.wrona
      • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 21:26
        To chyba on mnie wrobił jeśli już, bo kupił prezerwatywę, która się okazała wadliwasmile
        Nie musi być gotowy na cud, ale ponoszenie odpowiedzialności jak najbardziej.
        Zielona, Tobie ktoś odebrał faceta zachodząc w ciążę, że tak zioniesz jadem w stronę kobiet zachodzących w nieplanowane ciąże?
            • madame_c Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 23:00
              > Lubisz namieszać i się ulotnić prawda, Madame?

              Nie.
              Po prostu uważam, że mój udział w tym akurat wątku nie ma sensu. Nic więcej, nic mniej.
              Zwłaszcza że kilka postów poniżej nazywasz niektórych dyskutantów, którzy akurat nie podzielają Twojego punktu widzenia "trollami".
              zarzucasz mi jakieś "mieszanie". Czego autentycznie nie rozumiem, bo przecież chyba brałaś pod uwagę, zakładając ten wątek , że ktoś może mieć
              1. inne zdanie
              2. inny sposób komunikacji
              niż Ty.

              pozdr.
              A.



                • madame_c Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 09:08
                  Zdaje się, że mamy inne wyobrażenie nt. tego, czym jest forum - dla mnie to miejsce, gdzie ludzie dzielą się/pownni dzielić swobodnie swoimi refleksjami.

                  "Szpilę" poczułaś Ty - widocznie sama wiesz, że w porządku nie jesteś.
                  Z uwagą też przeczytałam Twoje wypowiedzi na swój temat - nie odważyłabym się nigdy nazwać Ciebie trollem, choćbym i była przekonana, że nim jesteśsmile
                  A Ty bez żenady walisz tym we Wronę - bo ma inny punkt widzenia.
                  No cóż...
                  pozdr.
                  A.
        • ekscytujacemaleliterki Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 10:30
          21 wiek... emencypacja...równouprawnienie a Ty wyskakujesz z jego winą bo kupił wadliwą prezerwatywę??? O żesz!!!
          Tu nie idzie o nieplanowaną ciąże, tu idzie o to, że nie wyraziłaś sprzeciwu na alimenty w kwocie 200zł!!!!!!
          Zamiast żalić się na forum, złóż wniosek o podwyższenie!
          O ile jestem w stanie zrozumieć, że zbaraniałaś na sprawie - po takich tekstach każdy może zbaranieć- to teraz nie rozumiem DLACZEGO NIC NIE ROBISZ, żeby sprawę odkręcić????
          Przecież tu idzie o TWOJE DZIECKO!
          No chyba, że masz w nosie te jego alimenty bo jesteś w stanie SAMA utrzymywać na godnym poziomie dzieci???????

          ps. watek jest o Twoim problemie a nie o Zielonej Wronie.
          Zadałaś pytanie, opisałaś sytuację zatem dlaczego odbijasz piłeczkę złośliwością, he?
          • mamameg Ekscxytujące 29.06.11, 10:40
            A jakbym ja zapomniała wziąć pigułki, to ilu forumowiczów by mi wytknęło moją winę, wmawiało złe intencje i chęć złapania na ciążę? Nie obwiniam eksa, tylko odpowiadam na insynuacje dotyczącego rzekomego łapania na ciążę. Ja moją część odpowiedzialności poniosłam i ponoszę.
            W tej chwili wolę złożyć wniosek o podwyżkę alimentów na starsze dziecko niż się szamotać z apelacją.
            A dlaczego Zielonej. Wronie wolno mnie bezkarnie obrażać a mnie nie wolno jej podobnie odpisać?
            • ekscytujacemaleliterki Re: Ekscxytujące 29.06.11, 10:55
              aaaaa, jeśli idzie o insynuację łapania na ciąże to popieram. Raz, w związku małżeńskim to międzyinnymi o to właśnie idzie, o posiadanie potomstwa.Dwa - do tanga trzeba dwojga zatem za ciąże oboje jesteście odpowiedzialni.
              Trzy, skoro facet nie poczuwa się do odpowiedzialności sam z siebie, siłą go nie zmusisz!
              Cztery, zrób wszystko co możesz dla dobra swoich dzieci.

              Nie odebrałam postu Zielonej jako obrażania, raczej złośliwość. I co Ci da odbicie piłeczki?
              Masz ważniejsze sprawy na głowie!
          • dydaki Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 11:20
            ekscytujacemaleliterki napisała:

            > Tu nie idzie o nieplanowaną ciąże, tu idzie o to, że nie wyraziłaś sprzeciwu na
            > alimenty w kwocie 200zł!!!!!!
            > Zamiast żalić się na forum, złóż wniosek o podwyższenie!
            > O ile jestem w stanie zrozumieć, że zbaraniałaś na sprawie - po takich tekstach
            > każdy może zbaranieć- to teraz nie rozumiem DLACZEGO NIC NIE ROBISZ, żeby spra
            > wę odkręcić????


            może dlatego że finansowo jest jej bardzo ciężko i na dzień dzisiejszy potrzebuje jakiejkolwiek kasy na utrzymanie a nie kolejnego roku czekania na rozprawę by dostać wreszcie stówkę od ojca dzieci.
            na dziś ma 200zł - trzeba zawalczyć o podwyżkę i nie ma co histeryzować ale metodycznie się za to zabrać. A jak na starsze dziecko godziła się na równie małe alimenty to sama pokazała sądowi ze taki standard jej odpowiada. Pora przebudować swoje myślenie i wziąć się za konkretne działania i tyle.
            • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 11:41
              " może dlatego że finansowo jest jej bardzo ciężko i na dzień dzisiejszy potrzebu
              > je jakiejkolwiek kasy na utrzymanie a nie kolejnego roku czekania na rozprawę b
              > y dostać wreszcie stówkę od ojca dzieci. "
              To też jest prawdą, ale na rozprawie nikt mi się nie pytał czy się zgadzam na takie alimenty albo jakie są koszty utrzymania dziecka. Pani sędzia powiedziała, że 200zł to odpowiednia kwota i pytała się eksa czy to go za bardzo nie obciąży.

              "A jak na starsze dziecko godziła się na równie ma
              > łe alimenty to sama pokazała sądowi ze taki standard jej odpowiada. Pora przeb
              > udować swoje myślenie i wziąć się za konkretne działania i tyle."
              Wtedy była inna sytuacja, eks zarabiał mało a ja dużo, najprawdopodobniej nawet nie uzyskałabym wyższych alimentów. Poza tym nie mogłam patrzeć jak dziecko cierpi, bo tata się od niego miesiąc po naszej wyprowadzce "odzwyczajał".
    • tesknotazabija Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 21:57
      Witaj Meg,
      strasznie mi przykro, że tak zakończyła się ta sprawa. Ponieważ znam Twoją sytuację trochę głebiej niż większość z wypowiadających się tutaj forumowiczów, doskonale wiem jak bardzo jest Ci ciężko sad
      Tak sobie myślę, że szkoda Twoich nerwów. Czas wszystko załagodzi. Sama wiesz ile Twój mały synek daje Ci teraz energii i siły do życia.
      I moja rada - nie tłumacz się na tym forum. Coś dziwnego się tutaj ostatnio dzieje, a szkoda. Wiem, że wiele z tych wpisów które się tutaj pojawiają po prostu Cię zabolą.
      O alimenty a w zasadzie o ich zwiększenie wystąp za pół roku. I tak co pół roku. Bo na nawiązanie kontaktu Twojego męża z dzieckiem nie licz. I niestety musisz się z tym pogodzić.
      Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie,
      Tęsknota
    • mola1971 Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 22:00
      Mamameg, mój ex też olał dzieci bo ponoć kontakt z nimi to straszna trauma dla niego była. Bo kojarzyły mu się ze mną. I ta trauma do dziś go trzyma najwyraźniej mimo, że to już dwa lata po rozwodzie. To tylko głupia wymówka i tyle. Nie licz na to, że on coś zrozumie. Nie zrozumie. Po prostu i takie typy po tym świecie chadzają.
      Jedyne co możesz zrobić to zebrać siły i wnioskować o wyższe alimenty, ale tym razem już bez emocji, szarpania się. Utrzymanie dzieci kosztuje tyle i tyle, czysta kalkulacja. I niech sąd zdecyduje ile przy jego możliwościach zarobkowych i zerowym wkładzie w wychowanie ma płacić.
      Im szybciej pogodzisz się z faktem, że Twoje dziecko ojca nie ma tym lepiej. I może rzeczywiście jakiś inny mężczyzna kiedyś dla Twojego dziecka/Twoich dzieci stanie się ojcem. Tak też bywa. A wtedy nie zdziwię się jeśli w Twoim exie nagle uczucia rodzicielskie się obudzą wink Tyle tylko, że wtedy to już dzieci będą miały go gdzieś.

      Powodzenia i trzymam kciuki smile
      • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 22:21
        Dziękuję Mola1971 i za wszystkie rzeczowe odpowiedzi bez obelg i insynuacji dziękuję. Jak ochłonęłam to doszłam do wniosku, że nawet dobrze się stało, przynajmniej wiem, że jest w stanie płacić normalne alimenty na starsze dziecko i właśnie składam pozew o podwyżkę, bo tu mam większe szanse na wygraną. I teraz już wiem jak się do tego przygotować.
        "Im szybciej pogodzisz się z faktem, że Twoje dziecko ojca nie ma tym lepiej. I
        > może rzeczywiście jakiś inny mężczyzna kiedyś dla Twojego dziecka/Twoich dzieci
        > stanie się ojcem. Tak też bywa. A wtedy nie zdziwię się jeśli w Twoim exie nag
        > le uczucia rodzicielskie się obudzą wink "
        Problem w tym, że jedno dziecko ma ojca a drugie mieć nie będzie. Dość trudna sytuacja.
    • zabelina Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 22:23
      Mamameg,
      strasznie mi przykro to czytać, wyobrażam sobie jak się czujesz zawiedziona.
      Wyciągnij wnioski biorąc pod uwagę każdy napisany tutaj post, nawet te, które odbierasz jako krzywdzące i niesprawiedliwe.
      Na następną sprawę idź dobrze przygotowana merytorycznie, silniejsza psychicznie.
      I myśl tylko o tym co chcesz osiągnąć. Bez zbędnych sentymentów.
      Trzymam za Ciebie kciukismile
      • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 22:56
        Zabelin, ale co mi przyjdzie z postów insynuujących, że łapałam eksa na ciążę czy że to nie jego dziecko albo roztrząsających dlaczego mam drugie dziecko z tym samym nieodpowiedzialnym panem-tak jakby te forum nie było pełne osób mających dwójkę, trójkę czy więcej dzieci z kimś kto się do tego nie nadawał albo nie był dla nich odpowiednim partnerem?
        Za resztę dzięki i mam nadzieję, że po wakacjach będzie jakaś impreza w Poznaniusmile
        • zabelina Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 23:08
          mamameg napisała:

          > Zabelin, ale co mi przyjdzie z postów insynuujących, że łapałam eksa na ciążę c
          > zy że to nie jego dziecko albo roztrząsających dlaczego mam drugie dziecko z ty
          > m samym nieodpowiedzialnym panem-tak jakby te forum nie było pełne osób mającyc
          > h dwójkę, trójkę czy więcej dzieci z kimś kto się do tego nie nadawał albo nie
          > był dla nich odpowiednim partnerem?

          Wbrew pozorom te posty są Tobie bardzo przydatne, bo wiesz w jaki sposób Twoja sprawa może być przez innych odbierana. Być może pani sędzia, z którą miałaś wczoraj do czynienia również reprezentuje taki sposób postrzegania sprawy. Mając tą wiedzę, mając świadomość na ile powszechne może być takie spojrzenie na sprawę, masz jak to się mówi "przewagę nad przeciwnikiem", jesteś w stanie przygotować się lepiej na ewentualne głupie stwierdzenia i komentarze. Uwierz mi, że może być to dla Ciebie niezwykle użyteczne przy następnych, ewentualnych sprawach w sądzie.
          • madame_c Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 28.06.11, 23:21
            "Być może pani sędzia, z którą miałaś wc
            > zoraj do czynienia również reprezentuje taki sposób postrzegania sprawy."

            Mądrze pisze p. Zabelina - to zobaczyła Sędzia.

            a w moim subiektywnym mniemaniu najgłupsze są posty wyzywające Twojego ex od najgorszych - co Ci po tym?

            pozdr.
            A.
            • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 09:37
              "a w moim subiektywnym mniemaniu najgłupsze są posty wyzywające Twojego ex od na
              > jgorszych - co Ci po tym?"
              Dają mi nadzieję, że wreszcie coś się zmieni i skończy się przyzwolenie społeczne na porzucanie dzieci.
              >
              • altz Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 09:51
                > Dają mi nadzieję, że wreszcie coś się zmieni i skończy się przyzwolenie społecz
                > ne na porzucanie dzieci.
                Jakoś mi się kojarzy sformułowanie: "złapałam cię, a teraz się męcz, bo to ty będziesz winny". To chyba jakaś taka wasza gra erotyczna. :-\
                Zupełnie tego nie rozumiem, jak można sypiać z kimś, z kim nie chce się żyć i mieć dzieci. Obrzydliwe to jest dla mnie i to po obu stronach.
                • mamameg Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 10:24
                  "Zupełnie tego nie rozumiem, jak można sypiać z kimś, z kim nie chce się żyć i m
                  > ieć dzieci. Obrzydliwe to jest dla mnie i to po obu stronach."
                  A co z ludźmi którzy nie chcą mieć dzieci-celibat? Każdy ma prawo sobie wybrać jaki styl życia mu się podoba, nie ma obowiązku uprawiania seksu po ślubie albo z miłości.
                  Dla mnie obrzydliwe jest porzucenie własnych dzieci, o ile się nie mylę u Ciebie dzieci były planowane, więc nie masz wymówki, że Cię ktoś wrobił w ojcostwo. A i tak je porzuciłeś, żeby wyjechać do nowej pani. Ale co tam, może się jakiś ojczym nimi zajmie, nie?
                  • altz Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 10:51
                    > Każdy ma prawo sobie wybrać jaki styl życia mu się podoba, nie ma obowiązku uprawiania seksu
                    > po ślubie albo z miłości.
                    Jasne, byle potem nie narzekał, gdy się wszystko nie układa po jego myśli.

                    > Dla mnie obrzydliwe jest porzucenie własnych dzieci, o ile się nie mylę u Ciebi
                    > e dzieci były planowane, więc nie masz wymówki, że Cię ktoś wrobił w ojcostwo.
                    > A i tak je porzuciłeś, żeby wyjechać do nowej pani. Ale co tam, może się jakiś
                    > ojczym nimi zajmie, nie?
                    Jasne, że planowane, chciane i kochane. Potem jednak ich matka stwierdziła, że ona jest najważniejsza, jednak woli mieć wolność i pieniądze ode mnie, a męża nie potrzebuje. Na propozycje współpracy odpowiadała "nie". Jestem zadeklarowanym przeciwnikiem kontaktów i ojców sobotnich i zdecyduję się jedynie na opiekę naprzemienną, albo na opiekę 100% przeze mnie. Ja ich nie porzuciłem, to jest dużo bardziej skomplikowane. Ale też chciałbym, żeby miały jakiegoś sensownego ojczyma, tylko obawiam się, że taki by tam nie wytrzymał.
                    • ewela1_1 Re: Sprawa o ustalenie ojcostwa 29.06.11, 11:00
                      Jestem zadeklarowany
                      > m przeciwnikiem kontaktów i ojców sobotnich i zdecyduję się jedynie na opiekę n
                      > aprzemienną, albo na opiekę 100% przeze mnie. Ja ich nie porzuciłem, to jest du
                      > żo bardziej skomplikowane.

                      Porzuciłeś.

                      Albo "rybka, albo pi...pka". U Ciebie dupka. Null zero.

                      "Zdecyduję sią , albo, albo"- to mnie najbardziej urzekło.

                      -------------
                      "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
    • zielona.wrona Robi sie coraz weselej 29.06.11, 08:11
      Najpierw byl cud zajscia w ciaze. Po super seksie- trzeba dodac. Potem peknieta prezerwatywa, ktora kupil ex maz dajac tym wyraznie dowod, ze dziecka NIE CHCE MIEC. Nie mogaca ponoc zajsc w ciaze mamusia juz jednego dziecka z tym samym ex nie spodziewajac sie lasku cudu, nie zrobila nic. Cud sie zdarzyl, dziecko w drodze. Ex zaszokowany i trudno mu sie dziwic. Przeciez uzywal prezerwatywy!!! Nie wierzy, ze to on i czuje sie wrobiony. Wyobrazcie sobie Wy, Ordowniczki Zycia Poczetego, ze ktos Wam nagle komunikuje: hej, fajnie bylo a to jest twoje dziecko. Skaczecie z radosci i milosc do takiego dziecka ogarnia was wzdluz i wszerz??? Co sie tak dziwicie temu ex? Ma kochac dziecko, ktorego wyraznie NIE CHIAL?? Nawet psa sie kupuje, bo sie go chce a dziecko ma sie chciec, pomimo, ze sie go nie chce? I pan na pewno sie bardzo zmartwi odebraniem mu praw rodzicielskich, no na pewno sie poplacze z rozpaczy. Czy Wy tego nie widziecie, ze to nie ex zgotowal dziecku taki los, tylko lekkomyslma mamusia? Ale mamusie nalezy niejako z urzedu poklepac po raminiu mowiac o ojcu, ze wredny. Naprawde biedne w tym wszystkim sa te dzieci i mezczyzna, ktorego glupota kobiety postawila przed faktem dokonanym. Amen.
      zielona, wrona
      • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 08:31
        U modliszek jest chociaż uczciwie, samiec musi mieć odgryzioną głowę, bo inaczej nie dojdzie do zapłodnienia (taki mechanizm fizjologiczny).

        Panowie są po prostu słabi z rachunków i nie potrafią policzyć, że seks małżeński/w związku jest najdroższy, chociaż może być nawet byle jaki. wink Gamonie, jednym słowem.
        • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 08:44
          Gdyby nie te obrzydliwe kobiety i ich płodność przeklęta to i Ciebie Altz i tego czegoś zielonego ziejącego nienawiścią do kobiet i dzieci, nie byłoby na świecie.
          Czasem warto o tym pomyśleć smile
          • madame_c Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 09:15
            Gdyby nie te obrzydliwe kobiety i ich płodność przeklęta to i Ciebie Altz i teg
            > o czegoś zielonego ziejącego nienawiścią do kobiet i dzieci, nie byłoby na świe
            > cie.
            > Czasem warto o tym pomyśleć smile

            Kolejna bredząca wypowiedź, bez obrazy.
            Mężczyzna, który chce decydować o tym, czy/kiedy zostać ojcem, nienawidzi kobiet i dzieci?
            Paranoja jakaś.
            z szacunkiem,
            A.
            • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 09:28
              Poczytaj wszystkie wypowiedzi zielonej wrony na tym forum pani mądralińska a dopiero potem krytykuj. Udziela się tylko tam gdzie można dowalić kobietom za to, że miały czelność w ciążę zajść.
              A sam temat wałkowany na tym forum chyba kilkadziesiąt razy. Jak dla mnie sprawa jest prosta - jeśli mężczyzna absolutnie ojcem nie chce zostać to albo niech z seksu zrezygnuje (lub uprawia seks z mężczyznami - oni w ciążę nie zachodzą), albo niech podda się zabiegowi podcięcia nasieniowodów. Innej drogi nie ma bo coś takiego jak 100% środki antykoncepcyjne nie istnieje.
              • madame_c Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 09:53
                "Poczytaj wszystkie wypowiedzi zielonej wrony na tym forum pani mądralińska a do
                > piero potem krytykuj."

                Mój nick znajdziesz na górze moich postów.
                Co do wypowiedzi ZW, pierwsze jakie mi się otworzyły dotyczyły opieki naprzemiennej.

                "Jak dla mnie spraw
                > a jest prosta - jeśli mężczyzna absolutnie ojcem nie chce zostać to albo niech
                > z seksu zrezygnuje

                Słusznie - podobnie jak Panie które nie dysponują dochodami, potrzebnymi do godziwego wychowania dziecka

                "(lub uprawia seks z mężczyznami - oni w ciążę nie zachodzą"

                No, jest to jakiś pomysłwink ciekawe, co na to powiedziałaby małżonka?

                "albo niech podda się zabiegowi podcięcia nasieniowodów".

                oto publicznie nawołujesz do łamania polskiego prawa wink
                kto powoduje ciężki uszczerbek na zdrowiu w postaci pozbawienia zdolności płodzenia podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10. art. 156 §1 k.k

                "coś takiego jak 100% środki antykoncepcyjne nie istnieje."
                jasne, jasnewink

                Czy obrazisz się, jak nazwę Twój wpis wybitnie przemyślanym?
                wink
                z szacunkiem,
                A.




                • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:10
                  > Czy obrazisz się, jak nazwę Twój wpis wybitnie przemyślanym?
                  Miało to chyba inaczej wyglądać, miał być wątek o złym mężu i wielkie wsparcie dla matki. Wyszło inaczej i okazało się, że nie wszyscy mają takie dobre zdanie na ten temat.
                  Dla mnie oboje są siebie warci, chociaż konsekwencje swoich zachowań powinni ponieść. Najlepiej by było ich wysłać razem na bezludną wyspę, żeby musieli ze sobą współpracować. wink

                  Jeden plus widzę u Mamameg, nie ucieka z dyskusji. Są takie panie, które po przeczytaniu niepochlebnych opinii uciekają na forum zamknięte, gdzie są tylko ochy i achy, podziw dla Matki Polki i pogarda dla paskudnego samca. smile Tego Mamameg nie robi i chwała Jej za to! (fanfary!)
                  • madame_c Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:22
                    "Tego Mamam
                    > eg nie robi i chwała Jej za to! "

                    W 100% POPIERAM.
                    Nie ma gorszej rzeczy, jak taki paskudny zamknięty sos z cenzurą, od siebie dodam, że nikt mnie nigdy nie wkopał w różne rzeczy bardziej jak Psiapsióły bredzące, jaka to ja jestem wspaniaławink
                    pozdr.
                    A.
                    • mamameg Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:45
                      "od siebie dod
                      > am, że nikt mnie nigdy nie wkopał w różne rzeczy bardziej jak Psiapsióły bredzą
                      > ce, jaka to ja jestem wspaniaławink"
                      Aaaa, teraz zaczynam rozumieć, obstawiam, że jesteś jedną z tych kobiet które w innych kobietach widzą wyłącznie rywalki, fałszywe i podstępnesmile Za to mężczyźni jawią im się jako szczerzy, prawdomówni i w ogóle szlachetnismile
                      • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:58
                        > Aaaa, teraz zaczynam rozumieć, obstawiam, że jesteś jedną z tych kobiet które w
                        > innych kobietach widzą wyłącznie rywalki, fałszywe i podstępnesmile Za to mężczy
                        > źni jawią im się jako szczerzy, prawdomówni i w ogóle szlachetnismile
                        Pewnie zbytnie uproszczenie, ale jak to łatwo się pisze. wink
                        Nie znasz kobiet, które żałowały po latach swoich decyzji, a zostały wsparte przez "przyjaciółki"?
                        Ja znam takie. Ich przyjaciółki nadal je żałują, a same z takich rad nie skorzystały.
                        Mężczyźni chociaż są szczerzy, tak naprawdę myślą, koleżanki się dostosowują do sytuacji.
                        Nam w rozkładzie związku bardzo pomogły przyjaciółki byłej partnerki. Piszę to bez cienia wątpliwości.
                        • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 11:05
                          altz napisał:
                          > Mężczyźni chociaż są szczerzy, tak naprawdę myślą, koleżanki się dostosowują do
                          > sytuacji.

                          Altz, czy Ty sam wierzysz w to co piszesz? WSZYSCY mężczyźni są szczerzy? A WSZYSTKIE kobiety nie?
                          Masz tak łeb nabity jakimiś głupimi stereotypami, że aż żal czytać. A nie przyszło Ci do głowy, że niektórzy LUDZIE są szczerzy a niektórzy nie?
                          • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 11:20
                            > Altz, czy Ty sam wierzysz w to co piszesz? WSZYSCY mężczyźni są szczerzy? A WSZ
                            > YSTKIE kobiety nie?
                            To są wyłącznie moje obserwacje, więc być może moje stereotypy. wink
                            Wydaje mi się, że kobiety za bardzo się liczą z innymi paniami i troszczą się, żeby ich nie urazić, a o ile są z jakimś związku koleżeńsko-przyjacielskim. Po zerwaniu znajomości nagle wszystko się odmienia i była koleżanka okazuje się potworem. (To jest wyłącznie moja obserwacja!)
                            • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 11:28
                              Altz, to Ty w jakiejś patologii musiałeś te obserwacje poczynić.
                              Istnieje coś takiego jak solidarność jajników i kobiety sobie naprawdę pomagają. A pomoc to nie jest tylko głaskanie po głowie, ale czase też porządny opier... I prawdziwa babska przyjaźń również na tym polega. Na tym, że jedna drugiej mówi szczerze co myśli.
                              A to, że faceci często tej babskiej solidarności się boją to już inna bajka tongue_out
                              • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 11:59
                                > A to, że faceci często tej babskiej solidarności się boją to już inna bajka tongue_out
                                Boją się, bo już nie jednemu zniszczyło to życie.

                                Nie spotkałem się jeszcze ani razu z sytuacją, żeby facet powiedział do drugiego "to ją zostaw!", raczej mówią "wiesz, jak jest z kobietami...", albo "kup jej kwiaty, przeproś i więcej pomagaj". Jedynie młokosy bez doświadczenia się podpuszczają "będziesz płacił? chyba głupi jesteś!".
                                Natomiast u kobiet co rusz się spotykam z pomocą "zostaw go, po co masz się męczyć" "niech idzie do mamusi" itd., a opiernicz był tylko taki, że faceta jeszcze nie zostawiła albo że mu na coś pozwala. Nigdy nie słyszałem, żeby jedna drugiej coś powiedziała, że to ona jest winna albo że przesadza i za dużo chce od mężczyzny.
                                Tak więc myślę, że przyjaźnie męskie są bardziej szczere, a kobiece bardziej dyplomatyczne.
                                • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 12:10
                                  Nigdy nie słyszałeś bo o takich sprawach kobiety rozmawiają wyłącznie we własnym gronie, więc tak naprawdę nic nie wiesz o babskiej przyjaźni. I zapewniam Cię, że prawdziwej babskiej rozmowy nigdy nie usłyszysz.

                                  I jeszcze jedno... Jeśli kobieta jest w szczęśliwym związku z mężczyzną to żadna przyjaciółka tego nie zepsuje. Tak po prostu łatwiej - zdjąć z siebie odpowiedzialność a winić jakieś koleżanki żony. A życie ludzie sami na własne życzenie najczęściej sobie niszczą. I dobrze to zrozumieć i poszukać przyczyny w sobie a nie naiwnie wierzyć, że takim cudem się było a te złe koleżanki żony wodę z mózgu jej zrobiły. Takich cudów nie ma.
                                  • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 14:02
                                    > Nigdy nie słyszałeś bo o takich sprawach kobiety rozmawiają wyłącznie we własny
                                    > m gronie, więc tak naprawdę nic nie wiesz o babskiej przyjaźni.
                                    Typowo kobiece postawienie sprawy i argument babski typu: "nic nie wiesz, jesteś głupi, to ja mam rację!" Przemyśl to.
                                    Znam takie szczegóły, że bym niejedną panią zadziwił, chociaż się o to nie prosiłem.
                                    Ale z jednym masz rację, niektóry kobiety, zamiast z partnerem wolą porozmawiać z koleżanką i to jest dopiero absurd, a na partnera "szczekają". wink

                                    > Jeśli kobieta jest w szczęśliwym związku z mężczyzną to żadn
                                    > a przyjaciółka tego nie zepsuje.
                                    Przypomnę Ci to za jakiś czas, jak się pojawi odpowiedni wątek. smile Nie chce mi się teraz szukać.
                                    Zgodzę się, że mądrej osobie przyjaciele czy rodzina nie zrobią wody z mózgu, ale ludzie nie są idealni, wiele osób daje sobą manipulować. Sama popatrz choćby po znajomych, ile osób wierzy w żyły wodne, tarota, woskowanie uszu, homeopatię, picie moczu, lewatywy, czerwoną wstążeczkę czy czarnego kota. To są całe armie podatnych na manipulację ludzi. Są tam i kobiety i mężczyźni, obawiam się, że kobiet jest tam więcej, chociaż tego nie sprawdzałem.
                                    • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 14:12
                                      A w którym miejscu ja napisałam, że jesteś głupi? Nie dopisuj czegoś, czego nie napisałam.
                                      Tak samo jak kobieta nigdy do końca nie zrozumie mężczyzny i nie wejdzie do męskiego świata, tak samo też mężczyzna nigdy kobiet do końca nie zrozumie i do ich świata nie wejdzie. Choć możesz sobie naiwnie wierzyć, że te szczegóły, które znasz mają jakieś znaczenie smile

                                      Cóż dziwnego jest w tym, że kobiety ze sobą rozmawiają? Absurdem jest gdy nie rozmawiają a facet staje się dla kobiety całym światem. Wtedy to dopiero tragedia jest.

                                      Znajomych wierzących w to wszystko co napisałeś nie mam.
                                      • noname2002 Altz 29.06.11, 14:53
                                        "Nie spotkałem się jeszcze ani razu z sytuacją, żeby facet powiedział do drugiego "to ją zostaw!", raczej mówią "wiesz, jak jest z kobietami...", albo "kup jej kwiaty, przeproś i więcej pomagaj"."
                                        A ja na własne uszy słyszałam jak eks doradzał swojemu najlepszemu przyjacielowi, żeby zerwał z kobietą która ma dzieci, bo po co będzie się pakował w wychowywanie cudzych dzieci.
                                        • altz Re: Kobieta z dziećmi 29.06.11, 15:16
                                          Ja znam wielu takich panów, którzy się z szacunkiem wyrażali o facetach wychowujących cudze dzieci. Natomiast do zostawienia takich pań namawiają zazwyczaj rodziny tych panów.
                                          Ex ewidentnie niedojrzały, bo człowiek jest z kimś drugim, choćby tamten miał dzieci, nie miał nogi czy się jąkał, a nie dlatego, że może być z jednym albo drugim i wszystko mu jedno. To się nazywa wyrachowanie.
                                      • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 14:58
                                        > A w którym miejscu ja napisałam, że jesteś głupi?
                                        Nie napisałaś, ale napisałaś, że masz "tajemną wiedzę" z rozmów z kobietami, a ja na pewno nie mam. smile Na to samo wychodzi.

                                        > Tak samo jak kobieta nigdy do końca nie zrozumie mężczyzny i nie wejdzie do męs
                                        > kiego świata, tak samo też mężczyzna nigdy kobiet do końca nie zrozumie i do ic
                                        > h świata nie wejdzie.
                                        Tu już się zaczyna religia, a ja o religii nie rozmawiam. Jeden wierzy, a drugi nie.

                                        > Cóż dziwnego jest w tym, że kobiety ze sobą rozmawiają?
                                        A niech sobie rozmawiają osobno i dobrze. W końcu nie każda kobieta lubi rozmawiać o katalizatorach czy przechwalać się wypitymi piwami, a nie każdy mężczyzna o modnym kolorze szminki. wink

                                        > Znajomych wierzących w to wszystko co napisałeś nie mam.
                                        Nie trzeba we wszystko, wystarczy w jedno, żebym uważał, że ktoś jest podatny na manipulację. Zresztą, ta lista nie jest jeszcze pełna. smile
                                        Ja znam wiele takich osób.
                      • madame_c Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 16:12
                        "Aaaa, teraz zaczynam rozumieć, obstawiam, że jesteś jedną z tych kobiet które w
                        > innych kobietach widzą wyłącznie rywalki, fałszywe i podstępnesmile Za to mężczy
                        > źni jawią im się jako szczerzy, prawdomówni i w ogóle szlachetnismile"

                        Wyraźnie napisałam - "psiapsióły".
                        Z dobrego serca, jednakże kierując się emocjami, zaszkodziły mi.

                        Co widzę w innych kobietach/mężczyznach? Na początku znajomości -nic.
                        jednakże skłaniam się ku poglądowi, że rady pochodzące od mężczyzny są treściwsze - mniej tu emocji, więcej konkretów i nie muszę co chwila tłumaczyć, że nie jestem wielbłądem, co nagminnie zdarza mi się tu, na tym oto Forumsmile
                • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:32
                  A mnie zadziwia, że cały wątek powstał na temat tego jaki Tri jest beee a ktoś taki jak Ty jadem zieje na prawo i lewo i nikomu to nie przeszkadza.
                  Tri przynajmniej wali prosto z mostu a Ty jak jakiś jazgitliwy ratlerek po kostkach gryziesz. Zero argumentów tylko ocenianie i jad. Że zacytuję Nangę z innego wątku "A fuj!".
                  • noname2002 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:55
                    "A mnie zadziwia, że cały wątek powstał na temat tego jaki Tri jest beee a ktoś
                    > taki jak Ty jadem zieje na prawo i lewo i nikomu to nie przeszkadza.
                    > Tri przynajmniej wali prosto z mostu a Ty jak jakiś jazgitliwy ratlerek po kost
                    > kach gryziesz. Zero argumentów tylko ocenianie i jad. Że zacytuję Nangę z inneg
                    > o wątku "A fuj!"."
                    Dokładnie. Wolę już chyba Zieloną.Wronę i Tauczyńskiego, przynajmniej nie udają, że chcą udzielać porad i walą wprost. A tutaj sam fałsz a pod tym niechęć do kobiet.
          • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 09:47
            mola1971 napisała:
            > Gdyby nie te obrzydliwe kobiety i ich płodność przeklęta to i Ciebie Altz i teg
            > o czegoś zielonego ziejącego nienawiścią do kobiet i dzieci, nie byłoby na świe
            > cie.
            > Czasem warto o tym pomyśleć smile
            Ale ja lubię kobiety... mądre. wink Niestety, trzeba się mocno rozglądać, żeby takie znaleźć. smile Dużo jest zepsutych do cna, ale wierzących w swoją wyjątkowość, piękno, bogactwo, urodę, czy wręcz królewskie pochodzenie. wink Jestem w stanie podać długą listę kobiet, do których nie ma pretensji, szanuję je i podziwiam, przy tym znam ich wady, ale są te wady mizerne przy zaletach i chyba o to chodzi?
            Zielona Wrona nie wydaje mi się być jakoś szczególnie źle nastawiona do ludzi, raczej do sposobu widzenia świata i postępowania co niektórych.
            • mola1971 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 10:34
              Altz, zatem znajdź chociaż jedną pozytywną wypowiedź zielonej wrony na temat jakiejkolwiek kobiety. Bo ja sobie takiej nie przypominam, ale wszystkiego nie czytam, więc mogłam nie zauważyć.
              • altz Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 11:08
                > znajdź chociaż jedną pozytywną wypowiedź zielonej wrony na temat jakiejkolwiek kobiety.
                Może to taki typ człowieka, co to nigdy nie mówi, gdy jest dobrze, bo i po co, skoro jest dobrze?

                Nie mogę się przebić przez archiwum, bo się mnóstwo śmieci pojawia.
      • mamameg Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 09:34
        Zielona. Wrono, dziwnie przeoczyłaś fakt, że ja również zostałam postawiona przed faktem dokonanym i JA poniosłam konsekwencje wynikające z moich decyzji. Mogłam jeszcze dokonać aborcji ale pomijając nawet nielegalność tego, dla mnie jest to zabicie dziecka i nie zrobiłabym czegoś takiego.
        Dlaczego mężczyzna ma być zwolniony z odpowiedzialności? Sama sobie dziecka nie zrobiłam, nie zgwałciłam eksa, miał wolną wolę, dlaczego tylko ja mam ponosić konsekwencje? Dlaczego jest takie wielkie przyzwolenie społeczne na porzucanie dzieci czy niepłacenie alimentów przez mężczyzn?
        • ewela1_1 Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 11:10

          Mamameg nie tłumacz się. Prowokacja polega na tym, że oponent chce rozwścieczyć, rozjuszyć "przeciwnika" , sztuka polega na tym by to dostrzec. Bo to nawet nie jest dyskusja, argumenty, tylko atak.

          Zadziwiajace jest to, że kobietka, matka MUSI tłumaczyc się z faktu dokonanego, ze powiła dziecko.

          Dobre, dobre.

          Kobieta ZAWSZE musi być dzielna to fakt.

          A Ty autorko zrob tak jak inn Ci radza o podwyzszenie tych alimentów. Głowa do góry. Bedzie dobrze. Naprawdęsmile
          -------------
          "Marionetki!...Wszystko marionetki. Zdaje im się, że robią, co chcą, a robią tylko, co każe im sprężyna, taka ślepa jak one..."Bolesław Prus
          • zielona.wrona Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 15:37
            A Ty autorko zrob tak jak inn Ci radza o podwyzszenie tych alimentów. Głowa do
            > góry. Bedzie dobrze. Naprawdęsmile
            > -------------
            O tak bedzie dobrze!! Dziecko, pardon, dzieci kiedys wyrosna a w miedzyczasie nas...do pieluszek, usmiechna sie bezzebnie, nie sprawia zadnych klopotow. Bedzie dobrze!!
            No wiec do dziela!! jeszcze jeden sex i jeszcze jeden cud.
            zielona, wrona
            • mamameg Re: Robi sie coraz weselej 29.06.11, 17:25
              "O tak bedzie dobrze!! Dziecko, pardon, dzieci kiedys wyrosna a w miedzyczasie n
              > as...do pieluszek, usmiechna sie bezzebnie, nie sprawia zadnych klopotow. Bedzi
              > e dobrze!! "
              A owszem, cieszy mnie każdy bezzębny uśmiech i każda zmiana pieluchy, a dzieci mam jak na razie zdrowe, udane i nie sprawiające większych kłopotów poza typowo dziecięcymi.
              A teraz już wiemy, że i finansowo nie będzie źle, bo ojca dzieci stać na normalne alimentysmile
              • lastsenses każda (y) z nas na tym forum popełniła jakiś 30.06.11, 19:02
                błąd - czasami dwa - trzy - czasami jak ja - zmarnowaliśmy po kilkanaście lat. ocenianie kogoś błędów jest bardzo łatwe - ocenianie kogoś jeszcze łatwiejsze. szkoda, że na forum zrobiło się jadowicie.
                bo ocena czy ktoś zrobił błąd głupi głupszy umyślny czy nie jest bezcelowa - to już nic nie zmieni. plucie jadem tym bardziej.

                Mama dasz radęwink Jeśli dasz radę podwyższyć alimenty byłoby super. Wyciągnij wnioski i do przoduwink

                i przeczytajcie sobie wszyscy - szczególnie ci nieszczęsliwi jadowici i oceniający

                www.dobreksiazki.pl/b2840-pokochaj-siebie.htm
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka