beata-12345
03.07.11, 05:10
Wbrew temu, co tu wypisywały sfrustrowane panie, wyszłam za mąź za "gołodupca" i jestem szczęsliwa.
Dogadaliśmy się w sprawach majątkowch (dziedziczenie syna po mojej śmieci), a mój mąż sfinansował nasz ślub, bardzo rodzinny i śliczne obrączki. Ślub mieliśmy skromny, tylo dla rodziny i przyjaciół