700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dzieckiem :)

05.07.11, 15:51
Rozprawa o ustalenie wysokości alimentów trwa już prawie rok. Dziś ponownie wysłuchano naszych zeznań - ponoć by ostatecznie ustalić treść wyroku smile

Ojciec dziecka dowodzi, że powinnam zaakceptować kwotę 500zł jako jego wkład w utrzymanie codzienne córki. Dowodzi także, że przeznacza kwotę ok. 700zł (takie świadczenie otrzymuje na dziecko w Niemczech i wbrew mojej woli zatrzymuje je do swojej dyspozycji) na zapewnienie dziecku atrakcji i zabawek podczas dwóch weekendów w miesiącu.
Zatrzymuje tę kwotę także wówczas gdy kontakty nie są realizowane, twierdząc że kupuje dziecku zabawki i one czekają na nią w domu jego partnerki smile W takim razie od kilku miesięcy co miesiąc przybywa kolejna sterta, bo przecież sporo ich można kupić za 700zł...

Ręce mi opadają... to przecież ja jestem rozrzutna... ja wydaję pieniądze bez opamiętania (na szczęście swoje pieniądze).
Jak więc nazwać Jego "politykę finansową"?
Czy ktoś może mi logicznie wytłumaczyć jak mam się doszukać sensu w takiej "gospodarności"?
W jaki sposób dorosły męźczyzna bez żenady może dowieść, że wydaje przez kilka godzin w sobotę i niedzielę w sumie 350zł na przyjemności realizowane z niespełna pięcioletnim dzieckiem?

Przy założeniu, że płacimy pół na pół to ja mam do dyspozycji 1000zł na cały miesiąc (w tym wszystkie potrzeby i koszt przedszkola) a On ma spore kieszonkowe smile
Proszę o propozycję jak wydać 700zł na przyjemności małego dziecka w 4 dni - to na pewno jest możliwe i zasadne smile

PS: Chciałabym ubarwić moją frustrację więc może poszalejemy z pomysłami... tylko nie proponujcie kosmetyczki na trądzik, bo Ona go jeszcze nie ma smile



    • jarkoni Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 16:10
      Może jeden weekend Diseyland pod Paryżem, drugi Legoland w Danii. Oj dużo więcej idzie wydać..
      A tak poważnie - on nie mówi na co wydaje?
      • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:09
        Tak... podaje, że na kino (w tym roku nie byli), na zabawki ( w tym roku - 1 barbie, kupiona za 99zł została następnie odjęta od przelanej mi kwoty alimentów więc chcąc nie chcąc sama ją kupiłamsad), na jedzenie (w tym roku dwie wizyty na pizzy)...
        Rachunków nie posiada, bliżej nieokreślonych przedmiotów kupowanych dziecku nie widziało nawet samo dziecko smile Ale podobno czekają na nią w domu konkubiny... to musi być ogromna szafa zabawek i ciuchów!

        Myślę, że to dzisiejsze zeznanie w Sądzie to były kolejne kpiny z samego Wysokiego Sądu smile
    • mamameg Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 16:22
      Mój eks przedstawił w sądzie paragony za przejazdy do dziecka, jeden obiad w tygodniu i zabawki, które mu kupuje i jest idealnym ojcem, którego nie należy obciążać alimentami, bo przecież tak dziecko kocha. To, że mnie brakuje na buty czy dentystę dla dziecka nikogo nie obchodzi.
    • altz Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 16:40
      Pięciolatek to już nie takie małe dziecko, można z nim prawie wszystko robić oprócz chodzenia po klubach nocnych. wink
      Można wydać 700 zł na dwa łykendy i to sensownie, tylko po co, jeśli dziecko nie ma zaspokojonych podstawowych potrzeb?
      Ja bym wydał z 250 zł co miesiąc na jakieś zakupy odzieżowe, ale wtedy mama już by nie musiała nic kupować z ubrań.
      • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:59
        Pewnie można - tylko są to pieniądze, które powinny być przekazywane rodzicowi wychowującemu dziecko na zaspokajanie codziennych potrzeb a nie wbrew jego woli trwonione na tzw. kino i pizzę. Co gorsza te pieniądze nie są wydawane na moje dziecko, bo ono w tych weekendach nie uczestniczy...
    • sonia_30 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 16:57
      700 zł w 4 dni spokojnie można wydać, zależy gdzie się te weekendy spędza. W jeden weekend kupi Barbie z akcesoriami, w drugi Kena, w kolejny stado kucyków Pony, zabierze dziecko do kina na seans w 3D, albo i w 5D, pójdą na pizzę i lody, skoczą do zoo, czy do fikolandu, a może na basen, jak będzie kreatywny - uzbiera się niezła sumka.... tylko po co, skoro jest problem by podstawowe potrzeby dziecku zapewnić.
    • real.gejsza Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 17:34
      Powiem krótko- to kolejny "frajer" który struga wariata w sądzie. Mój też walczy jak lew o to by jakies grosze dawać na swoje dziecko. Ja w tym temacie nie mam cierpliwości więc może skończę bo nie ma sensu się denerwować.
      A ten pan "mąż" przedstawia jakies rachunki, czy sąd ma uwierzyć mu tylko na słowo? echh
      • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:16

        Wszystko na słowo, bo ono droższe od pieniędzy smile
        Dochody pana też są na słowo bo od roku nie może donieść wydruków z kont, zeznań Pit nie ma bieczysko i na kopie za 2009 z niemieckiego urzędu już rok czeka a za 2010 jeszcze nie złożył i nie wie ile zarobił smile Dziś nawet nie pamiętał ile zarobił w maju i czerwcu a przcież księgowy co miesiąc firmę rozlicza... Kabaret??
    • heksa_2 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 19:39
      Może on w tym czasie chodzi na panienki? Czyli potrzebna kasa na panienkę i na opiekunkę do dziecka. Wtedy da sie wydać tyle bez problemu.
      • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:24
        Tu prawie trafiłaś smile Podczas ostatniego zrealizowanego poza moim domem weekendu w marcu br wynajął do opieki swoją siostrę, bo on musiał z konkubiną z masarzy korzystać i w sobotę i w niedzielę smile
        Zatem poza opłacaniem usług relaksujących ich ciała miał konieczność z alimentów opłacić jeszcze pizzę dla siostry i salę zabaw dla syna konkubiny smile Wszystkie te wydatki oczywiście w związku z opieką nad dzieckiem i zapewnianiem Jej atrakcji smile
        • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:49
          Fiknęłam byka z masażami... prostuję, bo poloniści dbający o godność słowa mnie ubiją smile
          Usprawiedliwiam też liczne lierówki i pozjadane litery - stary latop... i zmęczona moja głowa....
          Wybaczcie!
    • z_mazur Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 20:44
      Pewnie odkłada dziecku na kosmetyczkę. Przydadzą się w przyszłości.

      Skoro dla chłopaka 300 zł na miesiąc to norma (jak tu na forum się dowiedziałem), to nastolatka wyda więcej.
      • mola1971 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 21:03
        Mazur, od kiedy jednostkowy przypadek jest normą?

        A w temacie - oj, da się tyle wydać na weekend nawet z małym dzieckiem. Wystarczy wyjście do kina, do tego popcorn, potem pizza jak dziecko zgłodnieje i wizyta w jakimś sklepie z zabawkami.
        • z_mazur Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:20
          Z ogólnego wydźwięku tamtej dyskusji wynikało, że w zasadzie podważanie takiego wydatku na dziecko czyni z człowieka niegodnego nazwy rodzica, więc nie wiem jak to jest z tym jednostkowym przypadkiem.
          • mola1971 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:24
            A nie lepiej kierować się faktami jeśli chce się pisać o normach? A z tego co mi wiadomo tylko syn Zmęczonej chodzi do kosmetyczki. Nie doczytałam by ktoś jeszcze napisał, że jego dziecko chodzi.
            A w kwestii podważania... Co tu niby podważać? Fakt, że dzieciak do kosmetyczki chodzi? No chodzi. Inny ma inne hobby, ale pojedyncze przypadki nie czynią normy. Są tym czym są, czyli pojedynczymi przypadkami.
            • altz Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:34
              Fajna kosmetyczka, więc chodzi do niej. Może coś jeszcze z tego będzie? wink
              • mola1971 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:48
                Może po prostu lubi. Moje dzieciaki mają inne hobby, ale wcale nie tańsze uncertain
          • brzoza1975 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 06.07.11, 20:56
            no to mam kolejnego pewniaka z realu
            kobita dostała 4000 , zarabia ponad 10.000 a były mąż ponad 20.000
            przyszła do sądu bez makijażu bez fryzjera itp.
            czyli wydaje 8000 miesięcznie
            rachunki zbierała od znajomych
            żal mi się tego faceta zrobiło
            złożył zażalenie
            świat zwariował a sądy razem z nim
      • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:27
        To już raczej na operacje plastyczne... kto wie może będzie chciała w przyszłości wszystko przemodelować? Jaki on przewidujący smile Powinnam mu podziękować?
    • plujeczka Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 21:36
      i znowu kolejny tatuś strugający wariata przed sądem tylko ,ze..............w Polsce raczej skutecznie ( niestetey) o dziwo sądy dają wiarę takim bajkom opowiadanym nasali sądowej ku rozpaczy matek ,które z reguły przybywaja dio sądu uzbrojone w tony rachunków, faktur, potwierdzen opłacanych swiadczeń co miesiać -cojak pokazuje orajtyka w sadzie jest "psu na budę"
      Pytasz na co mozna wydac takie piniadze, powiem szczerze ,że nie wiem poniewaz 5 latek to raczej małe dziecko i chociazby ztego powodu nie zje 10 pizzy, burgerów i nie wypije tony coca coli.
      Współczuję ex meza kretacza.I jeszcze jednojest w sadzie bodajże taka komórkads nalezności z zagranicy lub w MOPR-powinnaś dowiedzieć się czy ex ma prawo pobierac zasiłek w Niemczech skoro dziecko z nim nie mieszka.Jesli robi to nielegalnie to trzeba ten fakt zgłosić odpowiednim organomale moze podpowiedzą ci dziewczyny z forum, które mieszkaja za granicą.Zycze wytrwałości choćz własnego doświadczenia wiem ,ze aleimenty w Polsce to jałmuzna po0za nielicznymi wyjatkami takimi jak Pan Lis i Pani Rusin ale to "górna półka" wiec i zachowanie choćby przed opinia pobliczna zupełnie inne.
      • altz Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:33
        > aleimenty w Polsce to jałmuzna po0za nielicznymi wyjatkami
        > takimi jak Pan Lis i Pani Rusin ale to "górna półka" wiec i zachowanie choćby
        > przed opinia pobliczna zupełnie inne.

        Policzyłem, że Lis płaci 14,3% alimentów z pensji, a ja w tym miesiącu 53%. Tylko Lis to gość, a ja jestem badziewiak i trzeba mną pogardzać. Chyba, że wszyscy nagle pootwieramy milion programów telewizyjnych, tylko kto będzie to oglądał?
        Zaraz się pewno dowiem, jak na głupich szkoleniach, że każdy może zarabiać po dwie średnie! big_grin Wystarczy tylko chcieć. wink
        • sonia_30 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:42
          No wiesz..jakbyś chodził w młodości do kosmetyczki... ;-P
        • mola1971 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:50
          No samo chcenie na pewno nie wystarczy. Trzeba przede wszystkim pracować. Z dnia na dzień do porządnej pensji się nie dochodzi, pracuje się na nią latami.
          • altz Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:38
            > No samo chcenie na pewno nie wystarczy. Trzeba przede wszystkim pracować. Z dni
            > a na dzień do porządnej pensji się nie dochodzi, pracuje się na nią latami.
            Widzę, że nie łapiesz dowcipu. wink Matematycznie rzecz biorąc przydzielenie pensji wszystkim powyżej średniej nie jest możliwe.
            Lisa lubię, chociaż go osobiście nie znam i trochę jest nadmuchany. smile Zaskakuje mnie, że go się chwali, a nie od razu wycina w pień, bo obniżył stopę życiową dziecka, co jest faktem, skoro płaci niskie alimenty, w wysokości tylko 14,3% poborów. Inaczej się traktuje faceta, chociaż porzucił rodzinę, płaci niskie alimenty, tylko dlatego, że jest sympatyczny.
            • mola1971 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:49
              No dziś dowcipu nie łapię wink Nie tyle nie łapię co mało dowcipny nastrój z przepracowania mam sad
              A Lisa nie lubię i nigdy nie lubiłam. Pajac. Tej jego nowej pani też nigdy nie lubiłam. To już wolę tę jego pierwszą żoną, przynajmniej naturalna jest.
      • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 22:52
        W niemieckich urzędach jest jeszcze większa i bardziej absurdalna biurokracja - wszak wymyślił ją Max Weber smile Mają one prawo do wydawania decyzji administracyjnych w ciągu trzech lat... w świetle ich przepisów nasze sądownictwo pędzi i pogania sprawę za sprawą smile
        Od roku czekam na decyzję by świadczenie było przelewane bezpośrednio na moje konto. Na odzyskanie kilku tys. euro pobranych na nas obie (m.in. na podstwie deklaracji o utrzymywaniu nas w Niemczech) nie mam szans bo tatuś zagroził zmknięciem firmy i ogłoszeniem upadłości smile.
        Koszty niemieckiego adwokata są dla mnie zaporwe sad
        • kingus27 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:11
          Niech sobie ogłasza...śmiem sądzić, że skoro założyłaś mu jakąś sprawę, to miejsce pobytu znasz? Czasem Familienkasse i Jugendamt warto odwiedzić samemu, zamiast przepychać papiery na trasie PL-DE. Bez adwokata, wystarczy dobrze mówiący po niemiecku znajomy/a.
          • szizumami Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:36
            a przez ambasade?
          • i.rys Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 05.07.11, 23:39
            Tak adresy znam... liczę jednak, że przynajmniej część pieniędzy pobranych na dziecko odzyskam w Sądzie polskim... ogloszenie wyroku za dwa tygodnie. Niestety groźba przejścia w szarą strefę jest realna a wówczas pod znakiem zapytania stoją nawet te dotychczas płacone alimenty.
            Sądziłam też (chyba zbyt optymistycznie), że ROPS jest instytucją, którą Famil traktuje poważnie... bardziej poważnie niż byłą konkubinę mieszkającą w Polsce (to ja smile)
            • noname2002 Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 06.07.11, 07:19
              Skoro tata był tak uprzejmy i przyznał, że na dziecko potrzeba 350zł dziennie, t chyba powinnaś pomnożyć tę sumę razy 30 dni, odjąć te dwa weekendy i o takie alimenty na dziecko się staraćsmile
    • nicol.lublin Re: 700zł - tyle wydaje na dwa weekendy z dziecki 06.07.11, 09:24
      ja tam się nie dziwię niczemu, bo u mnie na sprawie było podobnie.
      tata twierdził, że na przybory plastyczne dla 4-latki wydaje miesięcznie 250 zł! i inne takie. jego wydatki przewyższały zarobki - to też nikogo nie dziwiło.
      ja natomiast byłam pytana ile prań wyjdzie z 1 opakowania proszku do prania! faktur za leki i dokumentacji medycznej nie włączono do akt i tutaj cyctat "żeby nie zaśmiecać!"

      p.s. idąc tym tropem przelicz dni które spędza z tobą dziecko i pomnóż przez stawkę wyliczoną przez tatusia! toby się zdziwił!
      no i ja bym pisała pisma do tych instytucji w DE. a nuż ktoś je przeczyta?
      • tricolour No i gdy napisze... 06.07.11, 09:37
        ... to dostanie 317€ pomniejszone o połowę zasiłku czyli 92€. W sumie 225€. Fakt, ze dziecko mieszka w Polsce powoduje zmniejszenie kwoty do połowy czyli 125€.

        Pięćset złotych.
    • tricolour W sumie pouczjący wątek... 06.07.11, 09:33
      ... bo radko sie zdarza, by tak długo czekac na alimenty. Moze lepij by było złozyć wniosek o zabezpieczenie? Ta rzecz trwa szybko. Mając zabezpieczenie mogłas spokojnie czekac na sprawę.

      I wielce pouczająca jest niemiecka tabelka alimentów. Tam nie ma "poziomu jak kiedyś", kosmetyczek i drogich hobby dziecka. Jest tabelka i niemiecki porządek. Oto link:

      alimenty.wieszjak.pl/alimenty-za-granica/265554,Ile-wynosza-alimenty-dla-dziecka-w-Niemczech-.html
      • z_mazur Re: W sumie pouczjący wątek... 06.07.11, 09:43
        No bardzo pouczająca tabelka.

        Wystarczy zmienić walutę i okaże się, że 500 zł pomniejszone o połowę zasiłku z ZUS to normalna kwota alimentów przy zarobkach na poziomie średniej krajowej.
        • tricolour Ja tam sie pomyliłem... 06.07.11, 09:55
          ... bo fakt mieszkania w Polsce zmniejsza alimenty nie o połowe, ale o 1/3. Czyli 600zł w pierwszej grupie, a 370€ w ostatniej: 1500zł alimentów dla zarobków 20tys.
          • tricolour Gdy ma sie jedna reke... 06.07.11, 10:06
            ... bo na drugiej lezy syn, to takie to obliczenia.

            Wersja poprawna: od 600-1100zł dla zarobków 1500€ do 5000€.
            • fikcyjne-konto Re: Gdy ma sie jedna reke... 06.07.11, 21:16
              dlaczego zasiłek odejmujecie zamiast dodawać? panstwo polskie zasiłku na dziecko nie da komuś kto wykazuje jakie-takie zarobki. w Niemczech jak rozumiem dostaje się 184 e/mc od państwa jeśli się tylko ma dziecko, a nie jak się udowodni że na osobą w rodzinie przypada 400zł czy jakaś równie żałosna kwota za którą niby można się utrzymać..
              • tricolour Jak to dlaczego odejmujemy... 06.07.11, 22:29
                ... bo jest wyraźnie napisane: "Od ustalonej np. stawki alimentacyjnej w wys. 349,- EUR odejmuje się połowę zasiłku na dzieci".

                Czyli jest tak, że państwo niemieckie płaci zasiłek na dziecko. Do tego zasiłku rodzic płaci alimenty, ale jeśli ma być jedno i drugie, to alimenty są pomniejszane o połowe zasiłku.

                Jak widac ma to sens.
                • zmeczona100 Re: Jak to dlaczego odejmujemy... 06.07.11, 22:43
                  A dla mnie nie ma sensu wydawanie z budżetu państwa na wszystkie dzieci na zasiłek- w tym te, których rodzice zarabiają np. 2 średnie krajowe i więcej. Chyba, że w Niemczech taki zasiłek przysługuje wszystkim dzieciom, a nie tylko tym z rodzin rozwiedzionych.
                  • tricolour Przysługuje wszystkim dzieciom... 06.07.11, 22:49
                    ... jak leci. To jest pomoc państwa dla dziecka. Potem odda w podatkach.
                    • zmeczona100 Re: Przysługuje wszystkim dzieciom... 06.07.11, 22:50
                      A, to co innego; nie wiedziałam.
                      • tricolour To też nie jest żaden prezent, ten zasiłek... 06.07.11, 22:55
                        ... podejrzewam, że VAT za artykuły dziecięce bedzie wiekszy więc państwo na tym wręcz zarabia.
                • fikcyjne-konto Re: Jak to dlaczego odejmujemy... 06.07.11, 22:54
                  tricolour napisał:

                  > Jak widac ma to sens.


                  ma sens gdy przekładamy całość na warunki polskie, a nie, gdy ktoś usiłuje się tabelką podeprzeć że niemcy też płącą małe alimenty bo jeszcze się od nich zasiłek odejmujetongue_out
                  • tricolour Wątek dotyczy dziecka z ojca-niemca. 06.07.11, 22:56
                    Ukazanie tej tabeli było ilustracją niemieckich rozwiązan.
                    • fikcyjne-konto Re: Wątek dotyczy dziecka z ojca-niemca. 06.07.11, 22:59
                      tia..
                      forum.gazeta.pl/forum/w,24087,126750584,126771179,Re_W_sumie_pouczjacy_watek_.html
      • zmeczona100 Re: W sumie pouczjący wątek... 06.07.11, 21:52
        Tri, zabrakło dopisku, że ta tabela to nie obowiązek czy wytyczne, a tylko propozycja.
        Eh, szkoda, że w Polsce nie obowiązuje- biorąc pod uwagę zarobki omcexa syn dostawałby 470 euro plus zasiłek.
        Wystarczyłoby z powodzeniem nie tylko na kosmetyczkę, ale i na pedikiurzystkę tongue_out
        • tricolour Jaka znów propozycja? 06.07.11, 22:31
          "Tabela ta nie jest aktem prawnym ( np. ustawa czy rozporządzenie) a ma charakter wytycznej i jest stosowana przez wszystkie sądy rodzinne w Niemczech".

          I jeśli znasz Niemcy, to wytyczna jest wytyczana w konkretnym celu. Nie do oglądania i podziwiania tylko do przestrzegania.
          • zmeczona100 Re: Jaka znów propozycja? 06.07.11, 22:41
            I dalej:

            "Jest ona też uzupełniana przez poszczególne wyższe sądy krajowe".

            Najważniejsze jednak jest to, że wysokość alimentów jest uzależniona od poziomu życia rodzica alimentującego, tj. od jego dochodów. Siłą rzeczy nie są brane pod uwagę jedynie podstawowe potrzeby dziecka.
            • tricolour Taj, jest uzależniona... 06.07.11, 22:53
              ... ale jak widać dla najwyższych zarobków, alimenty nie sa jakieś kosmiczne. 5000€ dochodu netto to bardzo dobre wynagrodzenie. Alimenty (biorąc pod uwage ich pomniejszenie o połowę zasiłku) będą wynosiły 400-680€ w zależności od wieku. Toż to oscyluje w pobliżu 10% wynagrodzenia, a nie 60% jak można maksymalnie u nas.
              • zmeczona100 Re: Taj, jest uzależniona... 06.07.11, 22:59
                Ekhm... Ale czy chcesz przez to powiedzieć, że u nas 60% wynagrodzenia wystarcza na więcej, niż 10% wynagrodzenia w Niemczech?
            • mola1971 Re: Jaka znów propozycja? 06.07.11, 22:54
              No i jednak wysokość alimentów zależy od zarobków rodzica a nie od jakichś tabelek z kosztami utrzymania dziecka. Poza tym w przypadku zarobków powyżej 5000€ tabelka przestaje obowiązywać i alimenty ustalane są indywidualnie. Zatem poziom życia rodzica po rozwodzie ma znaczenie.
              Szkoda, że takich tabelek u nas nie ma. Byle tylko sądy brały pod uwagę rzeczywiste zarobki a nie te na papierze uncertain
              • tricolour Ale warto zauważyć... 06.07.11, 22:58
                ... że zubożenie rodzica alimentującego z automatu zmniejsza alimenty. Nie ma gadania, że może sobie dorobic.
                • mola1971 Re: Ale warto zauważyć... 06.07.11, 23:03
                  I tak wolałabym to niż nasz polski pierdolnik i wyrok sądu uzależniony od widzimisię sędziego.
                  • tricolour Myślę, że każdy by wolał... 06.07.11, 23:05
                    ... bo zasada jest prosta jak drut i nie ma na czym zakombinować.
                    • mola1971 Re: Myślę, że każdy by wolał... 06.07.11, 23:08
                      Siem zgadzam. Skłonności do kombinacji nie mam, lubię jasne zasady i taka tabelka bardzo ułatwiłaby życie. Pod warunkiem, że ta druga strona też nie ściemnia i nie udaje przed sądem kloszarda podczas, gdy w rzeczywistości zarabia grubo powyżej średniej krajowej.
                  • fikcyjne-konto Re: Ale warto zauważyć... 06.07.11, 23:08
                    Dokłdnie, przynajmniej jest jakiś porządek, punkt zaczepienia, a nie strach czy sędzie będzie miał biomet korzystny tego dnia czy nie. Inna sprawa, że szara strefa jest u nas gigantyczna i przy obecnej polityce fiskalnej państwa będzie się powiększać. Więc ktoś zarabiający 5tys netto może oficjalnie być bezrobotnym.
                • zmeczona100 Re: Ale warto zauważyć... 06.07.11, 23:06
                  A skąd to wiesz?
                  • tricolour Z tabelki. 06.07.11, 23:12
                    Bierze się dochody netto.
                    • zmeczona100 Re: Z tabelki. 06.07.11, 23:16
                      Z tabelki nie wynika, że sądy nie każą dorabiać smile
                      • tricolour One nie mogą kazać dorabiać... 06.07.11, 23:19
                        ... sądy nie są od kazania tylko od wydawania wyroków.

                        Myślałaś o jakims obozie pracy przymusowej? smile
                        • zmeczona100 Re: One nie mogą kazać dorabiać... 06.07.11, 23:29
                          Nie, raczej o takim dorabianiu, jakie preferują sądy w Polsce smile
                        • altz Re: One nie mogą kazać dorabiać... 07.07.11, 00:34
                          U nas jak za Komuny.
                          Wtedy: Skąd wziąć żarówkę? Trzeba sobie skombinować!
                          Teraz: Skąd wziąć pracę dobrze płatną? Trzeba sobie poszukać! (Coś ukraść?)
                • kingus27 Re: Ale warto zauważyć... 07.07.11, 00:18
                  Prawda, ale nie do końca... Dość skutecznie można wykazać, że niepłacący/płacący z racji niskich dochodów mało może zarobić i płacić więcej. I skutecznie bywa do tego zachęcanysmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja