magdal-ena83
07.07.11, 11:36
Podaje sytuację moją dziecko okolo 18m, ojciec dziecka 2 i 3 sobote miesiaca jeżdzi do syna 200km, zabiera go w tym czasie najczesciej do sklepu do reala- wiem to bo nie raz go tam spotkalam....na wizyte do syna przyjezdza ze swoja konkubiną, ich wspolnym dzieckiem mlodszym od naszego syna o miesiac, ze swoja matka, ojcem i bratem. Dziecko oddaje przemoczone z niezmienioną pieluchą. Nie kupuje dziecku nic, zadnej zabawki bo jak twerdzi daje aliemnty wiec powinien miec, malego oddaje zawsze z pustymi rączkami.A jak jest to u Was, ja bym chciala by z synem spedzal ten czas sam na sam, by mogl czegos go nauczyć, bo po jego wizycie syn nie chce chodzic za reke wyrywa sie, a wiem ze ojciec dziecka pozwala mu na wszystko....czekam na odp jak wygladaja kontakty waszych bylych mężów z maluchami