Widzenia z dzieckiem - szantaż

10.07.11, 08:22
Witam, mam pewien problem, potrzebuję porady. Za dwa dni mam sprawę rozwodową, a wczoraj mój mąż przyniosł mi do podpisania pismo - "porozumienie między małżonkami dotyczące wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywania kontaktów" tak zatytułował. A w piśmie zaraz w drugim punkcie jest napisane że strony oświadczają, że nie chcą podziału majątku. Powiedziałam, że nie podpiszę tego pisma a on mi na to, że w takim razie wystąpi o ustalenie widzeń przez z synkiem na sprawie i że na złość mi będą to całe weekendy i dziecko bedzie zabierał na noc. Synek ma 3,5 roku, jesteśmy ze sobą bardzo zżyci i synek nie chce chodzić do niego na noc. W wywiadzie kuratorskim powiedział to sam. Mąż byl zawsze bardzo agresywny i wybuchowy, pije dużo alkoholu i wiem o tym, że bierze narkotyki. Co mogę w sądzie powiedzieć, żeby nie udało mu się zabierać synka na cale weekendy. Jestem załamana sad
    • podroznie ... 10.07.11, 08:30
      Dzień dobry skoro jeszcze i Ty napisałaś smile

      Pamiętaj że Sądowi przysługuje prawo tzw. swobodnej oceny materiału dowodowego.
      Stąd tak ważne, aby nigdy przedwcześnie się nie cieszyć wyrokami,
      mysleć że pozytywny scenariusz na rozprawie musi się spełnić.

      Dobrze że nie podpisałaś tego tekstu. Działanie przez Sąd jest racjonalne z Twojej
      strony również.

      pozdrawiam
    • estimata Re: Widzenia z dzieckiem - szantaż 11.07.11, 13:23
      Bardzo Ci współczuję, w pewnym sensie mam podobnie. To jak powinnas postąpić, w znacznej mierze zależy od tego, do czego zdolny jest twój mąż. Jesli dziecko jest teraz z tobą, i nie mieszkasz z mężem, to i tak masz niezły punkt wyjścia. Jeśli będzie spór dotycxzący dziecka, sąd skieruje was na badanie do RODK, co odbedzie się za pare miesięcy. Potem kolejna sprawa za kolejne parę miesięcy. Możesz złozyć wniosek o opieke nad dzieckiem na ten czas, ale sąd może także na ten czas ustalic kontakty i niekoniecznie będą one takie, jak byś sobie zyczyła - w moim przypadku sąd nie szczypiąc się specjalnie, zarządził np. pół na pół. Moje młodsze dziecko jest młodsze niz twoje (3 lata) i do niedawna na widok ojca wrzeszczało "uratuj mnie", choć mieszkamy razem. Pluje sobie w brodę, że w ogóle ten wniosek złozyłam oraz, że nie wniosłam odwołania od tej decyzji, bo teraz muszę na te weekendy i część wakacji powierzać mu dzieci, niezaleznie od tego, czy one chcą czy nie. Czekam ostatecznych rozwiązań, lecz sądy działaja powoli, a dzieci cierpią. Nie gódź się więc na żadne półśrodki, na coś co godzi w dziecko. To ty jestes matką i znasz swoje dziecko najlepiej. Wynies się z dzieckiem z domu, jeśli zdążysz, to jeszcze przed sprawą i wówczas zażądaj ustalenia kontaktów - zaproponuj je szeroko, aby nie powstało podejrzenie, że chcesz tych kontaktów zabraniać - ale tak, aby dziecko czuło się bezpiecznie, czyli np. bez noclegów. Zbieraj dowody na agresję męża, picie i narkotyki. To się przyda póxniej. Same słowa tu nie wystarczą. W sądzie więc nie mów raczej niczego, na co nie masz poparcia w dowodach, ewentualnie w wiarygodnych świadkach. Lecz i dowody i świadkowie będą prawdopodobnie rozpatrywane dopiero w kolejnych rozprawach, na pierwszej sąd ttylko sobie na was popatrzy - czy bardzo skaczecie sobie do oczu.
    • burza4 Re: Widzenia z dzieckiem - szantaż 11.07.11, 20:15
      Zaraz, zaraz - nie ma takiej formy "nie chcą". Tzn. albo po prostu strony nie wnoszą o podział majątku przy rozwodzie, albo taki podział przeprowadzają. Jeśli nie robią - to mogą w każdej chwili wystąpić o takowy podział po rozwodzie.

      Szantażyk męża niekoniecznie musi być skuteczny, bo sąd nie przyzna mu wszystkich weekendów, a jeśli masz jakiekolwiek dowody na jego picie, narkotyki i agresję - to nie dostanie ich w ogóle. I o to powinnaś wnosić (odwiedziny co drugi weekend w twojej obecności), i nie przejmować się tym co on gada.

    • serceserce Re: Widzenia z dzieckiem - szantaż 12.07.11, 09:33
      Może powinnaś nagrywać wasze rozmowy i wykorzystać to w sądzie?Najlepiej jednak mieć dobrego prawnika,który ma duże doświadczenie w sprawach rozwodowych i miał już do czynienia z takimi gadami.Podejrzewam,że sama sobie nie dasz rady i wykończy Cię emocjonalnie a jak wyczuje,że jesteś bezsilna to już zawsze będzie wykorzystywał syna do wykańczania Ciebie
      • mojenowezycie Re: Widzenia z dzieckiem - szantaż 12.07.11, 10:35
        Jestem już po sprawie smile Na całe szczęście sędzia nie dał się omamić jego gadaniu i wyszło na moje smile Jednak sprawiedliwość istnieje smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja